Retrospektywa Brunona Dumonta

Przed 11. NH. Zapowiedzi programowe. Wasze propozycje.
Avatar użytkownika
Seblon
NH-Moderator
 
Posty: 1048
Na forum od:
16 lut 07, 14:33

Post 12 gru 10, 10:50

Podczas 11. MFF NH zaprezentowana zostanie pełna retrospektywa ulubieńca nowohoryzontowej publiczności - Brunona Dumonta, twórcy m.in. Flandrii, 29 Palms, Ludzkości i Hadewijch!
:arrow: więcej >>>

Polecamy tag na stronie NH poświęcony temu wybitnemu reżyserowi:
:arrow: Bruno Dumont >>>
Załączniki
Bruno_Dumont.jpg
Bruno Dumont
29Palms.jpg
29 Palms
Flandres.jpg
Flandria
Ostatnio edytowano 18 sty 11, 0:20 przez Seblon, łącznie edytowano 2 razy
20. MFF Nowe Horyzonty, Wrocław, 23 lipca - 2 sierpnia 2020

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1721
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 12 gru 10, 19:10

Wczoraj były same dobre wiadomości, a dzisiaj - widzę - tradycja jest kontynuowana! :-D

Aż się boję pomyśleć, co zostanie ogłoszone jutro ;-)

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2577
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 22 lut 11, 11:00

jestem ciekawa, które filmy Dumonta cenicie najbardziej

mortiis2
 
Posty: 67
Na forum od:
27 lis 05, 22:06

Post 22 lut 11, 18:00

Ciężka sprawa które najbardziej. Wszystkie na pewno są bardzo wartościowe. Począwszy od debiutu po ostatni film czyli "Hadewijch".
Jednak gdybym miał wybierać ten jeden najlepszy wg mnie to postawiłbym na "ludzkość". Obraz kompletny :)

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 22 lut 11, 19:51

Ja niestety widziałem tylko dwa:"Ludzkość" i "Hadewijch". Oba są wysokiej próby, więc tym bardziej wiele obiecuję sobie po trzech mi nieznanych.

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2577
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 22 lut 11, 20:40

Zupełnie nie pamiętam, jaki był odbiór filmów Dumonta w poszczególnych latach festiwalowych. Pamiętacie? Wiem, że "Ludzkość" była na ustach, ale mam wrażenie, że na dość milczących ustach, pamiętam, że trudno było cokolwiek o nim pomyśleć, tak był inny, wtedy w Sanoku.

Też się zastanawiam... najmniej jestem przekonana do „Flandrii”? ze wszystkich bohaterów Dumonta ci z „Flandrii” wydają mi się najmniej interesujący, a najbardziej? Hmm... uwielbiam Pharaona i Domino z „Ludzkości”

Od dzisiaj mam kolejnego faworyta, obejrzałam „Twentynine Palms”, nie wiem, dlaczego ten film jest uznawany za słabszy, jest świetny, i straszny, widziałam go po raz pierwszy, a wcześniej wiele słyszałam i urósł w mojej wyobraźni zupełnie fałszywie.

Po obejrzeniu jeszcze raz przeczytałam to, co napisał o nim Marcin Giżycki w swojej książce „Wenders do domu! Europejskie filmy o Ameryce i ich recepcja w Stanach Zjednoczonych”, cytuje – zresztą bardzo ładne słowa – Baudrillarda o pustyni: „Pustynia jest formą tak wysublimowaną, że oddala nas radykalnie od życia społecznego, sentymentalizmu, seksualności. Na pustyni każde słowo, choćby najbardziej oszczędne, jest zawsze zbędne. Pieszczota nie ma sensu, chyba że kobieta sama jest pustynna, zwierzęco niestała i powierzchowna. Wtedy zmysłowość współgra z oschłością i odcieleśnieniem pustyni” (cytat z „Ameryki”). Taką pustynię nazywa MG za B „radykalnie obojętną”, „negatywem powierzchni ziemi i naszych cywilizowanych nastrojów”.

Giżycki twierdzi, że Dumont bierze tę metaforę i dosłownie umieszcza ją w filmie, pisze: „(...) zrobił film o parze młodych ludzi kochających się na pustyni gwałtowną, dziką i autodestrukcyjną miłością, obchodzących się niemal bez słów (...) Na dodatek ona jest niewątpliwie kobietą „zwierzęco niestałą”, nieobliczalną”. Ale jednocześnie twierdzi, że u Dumonta pustynia wypełniona jest tajemniczą siłą, budzącą demony, że wcale nie jest negatywem tylko lustrem.

Ciekawe, chociaż nie wydaje mi się, żeby Katia była pustynną kobietą – zwierzęco niestałą, nieobliczalną, szaloną. To, co mi się najbardziej podoba w tej postaci – że w każdym jej geście, spojrzeniu, w jej sylwetce, sposobie zachowania zapisana jest przeszłość, nieważne są słowa, opowieści o życiu, wszystko zapisane jest w ciele jak w książce, jej doświadczenia i popychana nimi intuicja, przeczucie, lęk, bunt, czy czułość. Ona jest właśnie „ucieleśniona”, zresztą jak większość bohaterów Dumonta. Mam też wątpliwości, czy miłość Katii i Davida jest autodestrukcyjna, dlaczego? David nie z tej miłości, nie przez tę miłość popełnia zbrodnię. Pamiętacie ten film?

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2577
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 22 lut 11, 21:13

ps. a dlaczego Pharaon całuje w usta Josepha w jednej z ostatnich scen Ludzkości?

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 22 lut 11, 21:23

Bo chce uznać ludzkość?

mortiis2
 
Posty: 67
Na forum od:
27 lis 05, 22:06

Post 22 lut 11, 21:51

chinaski napisał(a):Bo chce uznać ludzkość?


Dokładnie!. To jest piękne podsumowanie tego wyśmienitego filmu. Dumont pokazuje nam jak wielka skala uczuć jest w człowieku. Ten gest to konkluzja, ludzkość zna bardzo wiele uczuć, zachowań. Od obrzydliwych niezrozumiałych zwierzęcych mordów, po współczucie (nawet dla zbrodniarza).
Na drugim miejscu postawiłbym Flandrie (niech żyje miłość!)

29 Palms najmniej do mnie przemawia (tak samo jak Hadewijch).

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2577
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 22 lut 11, 22:16

zwierzęta zabijają zwykle w obronie życia, albo żeby zjeść czyli też po to, żeby nie umrzeć z głodu, to nie są obrzydliwe, niezrozumiałe mordy, więc tu: nie nazywajmy mordów zwierzęcymi, to jak najbardziej ludzkie mordy - w afekcie, albo dla przyjemności

przyznam, że trochę mnie drażnią takie patetyczne uogólnienia, no ale Dumont sam je prowokuje, to fakt

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 22 lut 11, 22:27

Ja nie uogólniam, nie chodziło mi o mordy "zwierzęce"; zgadzam się że ludzkość nie morduje z powodów tożsamych. Pharaon jest obserwatorem, widzi zbrodnię, jest nią przerażony, widzi Domino w wielu sytuacjach; nie jest mu obojętna. Boi się i pragnie zaakceptować świat, w którym żyje/żyjemy.

Zgadzam się że zwierzęta zabijają bo są głodne, tak jak człowiek pierwotny. Ktoś po wojnie zapytał: "jak ludzie cywilizowani mogli zrobić coś takiego?". Chyba Andre Malraux odpowiedział:"Tylko cywilizowani".

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 22 lut 11, 23:23

"29 palms" to moje cieszyńskie odkrycie. Najczęściej jednak moje faworyty znajdowały się na dole listy publiczności, więc teraz po latach się o nich robi głośniej. ;-D
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 22 lut 11, 23:56

Tak zachęcacie że chyba nie będę czekał z Palmami do lipca..

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2577
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 23 lut 11, 7:15

ale Palmy lepiej chyba oglądać na dużym ekranie, jestem ciekawa, dlaczego psubratowi podobały się Palmy, nawet jeżeli to było dawno

no nie wiem, może użyłam złych słów - patetyczne uogólnienie - brzmi faktycznie pejoratywnie, kiedy oglądam Dumonta to z jednej strony wydaje mi się złożony, na tyle złożony, że po wyjściu z kina można zadawać sobie pytanie - ale o czym jest w ogóle ten film? z drugiej - robi takie właśnie mocne gesty, które wydają mi się pułapkami i potem się zastanawiam, czy nie za szybko się w nie wpada - mortiis pisze: Flandria? niech żyje miłość! Dumont przez cały film zdziera z nas te wszystkie romantyczne warstwy, przekonania nt miłości, sytuuje ją bardziej po stronie instynktu niż uczucia, a potem wystarczy jeden gest, jedno finałowe słowo (a raczej dwa), żebyśmy znowu popadli w iluzję - ach! więc to triumf miłości! prawdziwej miłości, dodajmy (nie, nie kpię, głośno myślę)

Ludzkość jest dla mnie bardziej skomplikowana, ale czuję, że bardzo chcielibyśmy pocałunek Pharaona odczytywać jako wybaczenie i akceptację, a nie na przykład "przejęcie mocy", wessanie jadu, zakładamy, że Pharaon ma tylko jasną stronę, czy to nie pułapka?

(ten sprzeciw wobec "zwierzęcych mordów" kieruję do mortiisa, bo to on użył tego słowa)

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 23 lut 11, 9:36

"Wessanie jadu".. ciekawe otwarcie do ponownej analizy filmu. Jak tylko znajdę w napiętym do granic możliwości repertuarze szczelinę w czasie, powtórzę "Ludzkość". Na pewno jednowymiarowy nie jest Pharaon.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1721
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 23 lut 11, 10:28

Ja, podobnie jak Chinaski, widziałem tylko dwa Dumonty, choć nieco inne: Flandrię i Hadewijch. Oba świetne, niemniej o ile Hadewijch po prostu doceniam, tak Flandrią byłem (tak, tak Aszeffel - nasza prawidłowość znów działa) porażony. Szczegóły filmu zamazały mi się już w pamięci. Przypominam sobie klimatyczne, wyprane z ciepłych barw zdjęcia i kapitalną, bezlitosną jazdę po emocjach. Jak u Bergmana, tyle że nowocześniej w formie.

Już się nie mogę doczekać Palm i Ludzkości :-)

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2577
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 23 lut 11, 12:29

tak, Jarosz :) to już anegdotyczne

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 24 lut 11, 18:58

Palmy spodobały mi się ze względu na konstrukcję, która jak na tamte czasy w konkursie nie była aż tak częsta. Wiele osób wychodziło z seansu nie doczekawszy finału, o którym też niewiele osób mówiło. Poza tym na tę scenę finałową czeka się przeszło 2h. Jednocześnie wiele osób uznały koniec za przerysowany i jakiś nierealny... A ja film kupiłem za spore zaskoczenie i historię miłosną, bliskość tej dwójki, która jest tak pięknie zarysowana na początku.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2577
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 24 lut 11, 19:26

ja oglądałam ten film w sposób "nieczysty", zabrudzony informacjami z zewnątrz, mimo to zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, mimo że czytałam, że będzie źle, i ta wiedza sprawiła, że rozciągnięte w czasie oczekiwanie na finał doprowadziło mnie do trudnego do zniesienia napięcia, i nie wiem w końcu, czy ono pojawiło się za sprawą Dumonta (chyba jednak tak, on to tak zbudował - historia z psem, samochody, nocne szarpaniny, mrok, pustynia, pustka), czy za sprawą tej niewiadomej nadciągającej powoli, przepowiedni, fatum, o którym wiedziałam, że przyjdzie

tak, ich relacja - wydała mi się bardzo prawdziwa, chociaż (może właśnie dlatego) nie nazwałabym ją piękną

(ps. o, właśnie zauważyłam, że piękno i prawda się u mnie od siebie odkleiły)

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 25 lut 11, 7:26

ech a ja tylko Hadewijch...i tu poczytałam..../ale nieuważnie :)))/ , żeby obejrzec filmy z większym zaskoczeniem :).....a Wy jak na złosc piszecie ciekawie..że trudno nie czytać czytając

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 25 lut 11, 17:02

no bo znani jesteśmy z tego, że na nas mówią paskudy i w ogóle to jesteśmy zamkniętym niedostępnym lanserskim kręgiem. ;-D
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 25 lut 11, 19:28

Nic nie wiedziałem, to znaczy dochodziło do mnie że jesteśmy jacyś inni, jednak żeby aż tak??;-)?? Jesteś pewien psubracie?

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 25 lut 11, 20:32

Ja jestem pewien, tylko w większej grupie nie muszę przemykać pod ścianami ścigany smagającymi batogami spojrzeń :P
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 25 lut 11, 20:37

czy Wy sie aby nie a ł t o l a n s u j e c i e ? :))))

tsyyy
 

Post 26 lut 11, 0:40

jakkolwiek i tak najważniejsze sa filmy i ich autorzy :DDDDDDDD

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 26 lut 11, 9:37

ałtolans? prawie jak ambulans to brzmi...
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 26 lut 11, 10:18

''Najważniejsze są filmy i ich autorzy, ale także ...odbiorcy !" :) bo bez nich.....nic

Psubracie tym razem ja Tobie drożdżówkę...w ramach pomocy medycznej :))))

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 26 lut 11, 17:23

W ogóle to mnie taka refleksja naszła.... Ale proszę się nie śmiać. Parę lat temu jak zaczynałem czytać nasze forum, to miałem wrażenie, że Agnieszka i Elka są ze swoimi spostrzeżeniami z kosmosu, bardzo dociekliwe, szczegółowe, rozpatrujące czasem każdą scenę filmu osobno, poszukujące znaczeń itd. Chwilami więc ich przemyślenia były dla mnie niezrozumiałe, poza jakimś obszarem istotności dla mnie. Ale teraz, jak się poznaliśmy i dane nam było porozmawiać to doskonale rozumiem każdą wypowiedź i wręcz słowa wybiegają same naprzód. Prawie jak Nowe Horyzonty edukacji filmowej. Stąd... napisałem o tym zamkniętym kręgu lansu i niedostępności, choć oczywiście na żywo wśród forumowiczów żadnego lansu nie zauważam, a uczucie niedostępności może wynikać z głębokości przemyśleń filmowych.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2577
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 26 lut 11, 17:40

ależ psubrat dopieścił :) a El akurat ma dzisiaj urodziny (chociaż ich nie obchodzi), mnie też wyjątkowo nie opuszcza nastrój święta, bo miałam piękny sen o jin i jang, miły dzień refleksyjny

Gość
 

Post 26 lut 11, 17:41

ja tam się nie znam, ale forumowe pogaduchy i uczucie niedostępności? psubracie, to chyba ma charakter życzeniowy, ale, powtórzę, się nie znam; ale miłych pogaduch, co mi tam

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 26 lut 11, 18:50

ja żartowałam z tym autolansem...:)) rzecz jasna.
Psubracie...my wszyscy dociekliwie podchodzimy do filmów :) Ty też :)))...dla mnie czasem niektóre spostrzeżenia są zdziwieniem, że ktoś inaczej odbiera, albo całkiem inaczej widział to co ja widziałam na swój sposób..więc poniekąd niedostępność jest z każdej strony..dopóki własnie nie porozmawiamy...wiec rozmawiajmy :)))

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2577
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 26 lut 11, 19:16

całe szczęście, że dla gościa nasze forumowe pogaduchy są dostępne, jest szansa, że gość porozmawia z nami kiedyś o filmach

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2577
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 4 mar 11, 14:14

przypomniałam sobie, jak podczas 6.enh forum rozmawiało o Flandrii, było gorąco :)

http://forum.nowehoryzonty.pl/viewtopic.php?t=671

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2577
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 1 cze 11, 19:55



Powrót do Gra wstępna



cron