Chorzy na hiszpankę

Co zobaczyłeś? Co polecasz? Co odradzasz? Dyskusje o filmach.
Avatar użytkownika
Franciszek
 
Posty: 171
Na forum od:
30 lip 13, 20:01

Post 27 sty 15, 17:13

Może nie jest to film wybitny i do wybitności brakuje mu mil, ale nie rozumiem wszechobecnego hejtu ostrzem skierowanego w Hiszpankę. Widzieliście może, ktoś się może zgodzi?

Dla mnie ten film to ogromny żart, podejście do tematyki powstania wielkopolskiego z ogromnym dystansem; z dystansem do kreowania martyrologii w ogóle (znamienne słowa Ceglarskiego o tym, by flaga Polski oznaczała kiedyś truskawki z bitą śmietaną). Ja się uśmiałem, polecam. :chaplin:
I killed my father, I ate human flesh and I quiver with joy!

Avatar użytkownika
inheracil
 
Posty: 48
Na forum od:
2 sty 14, 13:56

Post 28 sty 15, 21:32

Wygląda na to, że widownia i część krytyki lubi kino martyrologiczne. Jak powstał film, który zupełnie taki nie jest fala hejtu wezbrała i uderzyła. Mnie bardziej martwi nie narzekanie, a niska frekwencja. Dystrybutor promuje "Hiszpankę" (straszliwy plakat, kiepskie zwiastuny) jakby życzył sobie by ludzie na nią nie poszli. Mnóstwo dobra (humor, scenografia, zdjęcia, niektóre role) i sporo potknięć (kto pozwala Popławskiej odzywać się przed kamerą powinien być ukarany jakąś wyjątkowo ciężką karą), ale chciałbym takie obrazy dostawać częściej. Przynajmniej będzie w polskim kinie ciekawiej ;)

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 31 sty 15, 12:23

Mnie właśnie te wszystkie negatywne opinie tym bardziej zachęcają do pójścia do kina, co być może uda mi się zrobić w ten weekend. Straszliwe mam zaległości :/
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
Franciszek
 
Posty: 171
Na forum od:
30 lip 13, 20:01

Post 31 sty 15, 13:31

inheracil napisał(a):Wygląda na to, że widownia i część krytyki lubi kino martyrologiczne.

Najlepsza jest ta część krytyki, która zaznacza, że również ma dość martyrologii, ale Hiszpanka
w porównaniu z równie nie-martyrologicznym Miastem 44 wypada blado :?
I killed my father, I ate human flesh and I quiver with joy!

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1722
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 1 lut 15, 0:48

Dla mnie Hiszpanka jest olśniewająca. Do arcydzieła jej trochę zabrakło, ale powstało wyśmienite kino "z jajem". Przede wszystkim z pomysłem, a także z kapitalnymi zdjęciami i w ogóle fantastyczną stroną wizualną. Świetnie grany (nie zgadzam się ze złą opinią powyżej o Magdzie Popławskiej), choć większość ról jest dość szkicowa. Może to nieco na wyrost, ale miałem wrażenie, jakbym obcował z polskim Grand Budapest Hotelem. Rozumiem wzburzenie części widowni - jak w POLSKIM filmie, i to o tematyce poniekąd patriotyczno-powstańczej, może się nie znaleźć nawet pół księdza :P

Avatar użytkownika
inheracil
 
Posty: 48
Na forum od:
2 sty 14, 13:56

Post 2 lut 15, 12:03

Jeszcze burżuj jest pozytywnym bohaterem, zgroza!

ayya
 
Posty: 669
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 3 lut 15, 23:19

Nie żebym była jakoś mocno zachwycona Hiszpanką, ale bawiłam się nieźle i wolę 100x bardziej takie kino historyczne niż Miasto 44.

tangerine
 
Posty: 1725
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 4 lut 15, 8:26

Dajcie spokój krytykom. Jest wiele przykładów z ostatnich lat, pokazujących że nie mają mocy sprawczej. Ich zgodne zachwyty nie przyciągają widzów na filmy do kin, teatrów i galerii. Wiele osób nie jest w ogóle zainteresowana myśleniem w kinie, nie lubią smutnych, egzystencjalnych tematów, a współczesne polskie kino przeciw któremu buntuje się Barczyk (Miasto 44, Bogowie) jest chyba tym co tzw. klasa średnia oczekuje od tej formy spędzania wolnego czasu.

MycyxPatron
 
Posty: 4
Na forum od:
26 sty 15, 15:26

Post 17 lut 15, 9:40

Krytycy ostatnio coraz częściej polecają filmy które można spuścić w kiblu , a krytykuję dobre produkcje .
http://www.wkfilms.pl Magia kina - sprawdź teraz !

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 1 mar 15, 19:49

Uff, udało się - już myślałem, że "Hiszpanka" całkowicie wybyła z kin i nie dane mi będzie jej zobaczyć, ale na szczęście Muranów zrobił dziś ni z tego, ni z owego pokaz o 13 i w te pędy pobiegłem. Była to bardzo dobra decyzja, bo po raz kolejny okazało się, że średnia poniżej 5 na Filmwebie jest zacnym prognostykiem jakości ;) Jak piszecie - z jajem, z pomysłem, ogólnie - "dobra beka". Co prawda rozłazi się to pod koniec (np. scena śmierci Abuse'a słabo zaakcentowana), ale czegoś takiego na pewno jeszcze nad Wisłą nie było. Samo w sobie nie stanowiłoby to może argumentu za klasą filmu, ale że zrobiony jest on naprawdę cacy, to bawiłem się przednio. Okazuje się, że Barczyk jednak potrafi.
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard


Powrót do O filmach na dużym i małym ekranie



cron