Święta Rodzina

Co obejrzałeś? Co chcesz zobaczyć? Co sądzisz?
elfavorro
 
Posty: 136
Na forum od:
8 maja 06, 15:22

Post 30 lip 06, 11:26

Niechże się ktoś proszę wypowie. Niechże ktoś wytłumaczy mi tę owację po filmie, dziki śmiech całej niemal sali gdy na ekranie pojawiło się pudełeczko z marihuaną i gdy jeden z bohaterów filmu przekręcił jakieś tam słowo...

pozdrawiam
Wot's your function in loif?

Avatar użytkownika
michuk
 
Posty: 239
Na forum od:
30 lip 06, 0:25

Post 30 lip 06, 13:28

elfavorro napisał(a):Niechże się ktoś proszę wypowie. Niechże ktoś wytłumaczy mi tę owację po filmie, dziki śmiech całej niemal sali gdy na ekranie pojawiło się pudełeczko z marihuaną i gdy jeden z bohaterów filmu przekręcił jakieś tam słowo...
pozdrawiam


Hmm na pokazie na którym ja byłem nie było dzikiego śmiechu. Ale film mi się podobał jako ciekawy eksperyment. Naprawdę nie jest łatwo nakręcić film bez dialogów w scenariuszu. Wypadło to IMHO bardzo naturalnie i przekonująco, a historia rodziny zainteresowała mnie.

Z drugiej strony prawda, że przekaz filmu był dość banalny (o ile w ogóle był jakiś) i że warsztat Camposa nie należy do najlepszych (mimo niezłego montażu kilkudziesięciu godzin materiału). Niektóre wątki były tylko nakreślone, brakowało rozwinięcia i chyba nie był to zabieg celowy, bo Campos spytany po filmie dlaczego zawarł w filmie motyw dwóch gejów stwierdził że "nie wie, jakoś tak mu to pasowało".

Ale mimo wszystko dałem filmowi czwórkę, za udany moim zdaniem eksperyment i na zachętę, bo kolejny film Camposa powinien być lepszy.

Blanka
 

Post 30 lip 06, 13:37

To był najlepszy spośród wszystkich filmów konkursowych. Mimo całej swojej warsztatowości i schematyczności reżyser wykazał się konsekwencją w budowaniu fabuły całej historii, nie serwował artystycznej papki ani nadmiaru patetycznych metafor. Po jego wypowiedziach po seansie w ogóle odniosłam wrażenie, że nawet te religijne odniesienia to jakiś mało istotny dodatek do wszystkiego, a bardziej chodzi o architektoniczne porównania do bazyliki z Barcelony - budowli jako całość niezwykle organicznej, ale ogromnie zróżnicowanej jeśli chodzi o detale architektoniczne. Bo ta cała rodzina właśnie taka była: niby jakoś tam ze sobą związana, ale w gruncie rzeczy tak odmienna: ojciec nie rozumie syna, matka zamiast spędzać święta z bliskimi wyjeżdża wspierać przyjeciółkę, nawet ta dziewczyna nie pasowała do syna. Niby dialogi były słabą stroną filmu, bo do niczego nie prowadziły, ale czy one miały taki cel? W końcu najwięcej w tym filmie 'powiedziała' tak naprawdę ta małomówna dziewczyna. Reżyser świetnie, moim zdaniem, pokazał dysfunkjonalność rodziny. Może trochę sentymentalnie wypadła ta ucieczka na końcu filmu, ale jakoś zintegrowała się z całą historią.

Blanka

elfavorro
 
Posty: 136
Na forum od:
8 maja 06, 15:22

Post 31 lip 06, 0:58

Żałuję trochę, że po seansie wystrzeliłem z kina jak z procy (do tego stopnia byłem zirytowany) i nie zostałem na rozmowie z p. Camposem. Dobrze jednak, że potwierdził jedno z moich wrażeń - to, że postaci homoseksualistów wrzucił ot tak, bo mu pasowało (swoją drogą taka wypowiedź z ust reżysera to moim zdaniem lekka żenada). Owację po filmie tłumaczyłem sobie (i nie wiem czy znów tak bardzo się pomyliłem) tym, że pojawiło się wystarczająco dużo elementów/wątków które w dzisiejszym kinie dla młodzieży bardzo dobrze się sprzedają i podnoszą jego ogólną jakość (homoseksualiści (najlepiej włącznie z ich aktem seksualnym), wytrysk na twarz, młodzieńczy bunt - nie bardzo wiadomo wobec czego, marihuana, inne narkotyki). A chyba młodzież właśnie przeważała liczebnie na tym seansie, na którym byłem (patrz owa ekstaza na widok marihuany).
Konsekwencja w budowaniu fabuły nie uderzyła mnie specjalnie. Cóż miała oznaczać wcale nie krótka scena kłótni w. w. homoseksualistów a potem ataku jednego z nich? Czy coś wniosła? Pokłócili się, dostał ataku, atak się skończył, wsiadł w samochód i pojechał jak gdyby nigdy nic. Na to główny bohater zaczyna się tarzać po piasku i łkać. A cóż z kolei oznacza ta scena? Skąd ten wybuch emocji? Kłótnia wspomnianych przyjaciół? A może wydarzenia w domu (tak naprawdę to powiedzmy sobie szczerze - jakie?)? Nie kupuję ani jednego ani drugiego. Dlaczego erotyczna scena kulminacyjna (ta podejrzana), będąca zarzewiem konfliktu w końcówce filmu, rozegrała się niemalże na widoku, tak, żeby syn, który zaznaczył, że niedługo wróci do domu, mógł wszystko zobaczyć? Dlatego, że oboje jej bohaterowie nie mogli pohamować fascynacji i napięcia erotycznego i musieli zrobić to i owo tu i teraz? A czy nie aby po to, żeby "zgrabnie" zakończyć film, który bez tego najpewniej nie zaprowadziłby donikąd? Kolejna irytująca scena - niezrozumiały wybuch szczerości nowo przybyłej dziewczyny podczas wypowiedzi na temat religii katolickiej. Czy wizytę u przyszłych teściów zaczyna się od wytykania im ciasności ich umysłów (parafrazuję, bo nie pamiętam dokładnych słów), którymi charakteryzują się wszyscy wierzący? Wśród bohaterów zapanowała wówczas konsternacja i całkiem to słuszne, ale czemu służył ten niesympatyczny i niedyplomatyczny wykład? Ukazaniu liberalizmu poglądów i stylu życia tejże bohaterki? Tego to już kompletnie nie kupuję. Sceny, z których składał się film były moim zdaniem jeśli nie nudne (porządnie się nawierciłem na krześle) to irytujące - ileż na przykład czasu można dolewać na końcu filmu tej przeklętej śmietany i pytać "a co robiliście? aaa, spałeś, tak? widzę, że poznałaś ojca, taaak? a może jeszcze śmietany? To jak, co dziś robiliście"? Trwało to straszliwie długo i zaczęło w końcu przypominać nieudaną farsę.
Sądzę jednak, że większość tego, co powytykałem, jest konsekwencją tego, o czym wspomniał Michuk dwa posty wyżej - czegoś, czym na miejscu reżysera nie bardzo bym się chwalił, a raczej starał się o tym nie wspominać - myślę tu o braku jako takiego scenopisu i nagrania kilkudziesięciu godzin z których "wrzucimy to, a może to". Efektem tego wydaje mi się, że reżyser zapoznał się z bohaterami dużo lepiej niż my i widział uzasadnienie działań jednego czy drugiego bohatera albo w scenach, które do filmu niestety się nie dostały, albo w zarysie fabuły, który miał w głowie, a nie przeniósł tego na taśmę (patrz brak zapisanych dialogów).
Nie czepiałbym się tego wszystkiego, gdyby chodziło np. o "Stroiciela", w którym od pierwszych minut zawarta jest między widzami a ekranem umowa o używanie wywróconej na lewą stronę logiki. "Święta rodzina" miała być raczej filmem jakoś tam stąpającym po ziemi.

Postawiłem 2, już nie pamiętam dlaczego nie 1.

pozdrawiam
Wot's your function in loif?

elfavorro
 
Posty: 136
Na forum od:
8 maja 06, 15:22

Post 31 lip 06, 1:07

Aha, poza tym ośmielę się nie zgodzić z tym, że był to najlepszy z filmów konkursowych. Szczerą miałem nadzieję na zwycięstwo "Słońca", podbudowywaną do końca rankingami recenzentów gazetkowych. Brawa po "Słońcu" były tylko trochę krótsze, ale atmosfera była zgoła inna - nikt nie wybuchał nieuzasadnionym śmiechem. A cesarz Hirohito czasami mówił śmiesznie i robił śmieszne miny.
Szkoda, że film ostatecznie znalazł się tak daleko.
Konkursowych filmów widziałem sześć i "Świętą Rodzinę" ustawiłbym na samym końcu, zaraz za Vitalem (którego wysoka pozycja również mnie zastanawia)

pozdrawiam
Wot's your function in loif?

mp
 
Posty: 150
Na forum od:
2 sie 05, 10:42

Post 31 lip 06, 9:23

Świętej rodzinie dałem 3 , dla mnie zwycięzcą powinno zostać Daft Punk's Electroma lub Słońce, przykro mi,ze Fantasma jest na ostatnim miejscu nie zasłużyła sobie.

Blanka
 

Post 31 lip 06, 11:02

elfavorro napisał(a):Szczerą miałem nadzieję na zwycięstwo "Słońca", podbudowywaną do końca rankingami recenzentów gazetkowych.


Uwielbiam Sokurowa i "Słońce" zrobiło na mnie spore wrażenie, ale wiadomo było, że nie wygra, bo jest to mało 'młodzieżowy' film, a filmy na festiwalu oglądają przede wszystkim ludzie młodzi. Dałam na tym konkursie tylko dwie 5 - "Słońcu" i "Świętej rodzinie". Dziwi mnie niska pozycja "Flandrii", bo gdyby nie brak konsekwencji reżysera w końcówke, naprawdę mielibyśmu do czynienia z filmem bardzo dobrym. A zwycięstwo "Świętej rodziny" trzeba tłumaczyć nie wybitnością tego filmu, ale po prostu jego normalnością w konfrontacji z dziełami pokroju "Kiedy mijają godziny" czy "Hamaca Paraguaya" (swoją drogą dziwi mnie takie wysokie miejsce tego filmu, choć z tych kontemplacyjnych był zdecydowanie najciekawszy).

Filip II
 
Posty: 148
Na forum od:
17 cze 06, 19:59

Post 31 lip 06, 11:42

Również nie zgadzam się, że jest to film wybitny, na wygranie konkursu na pewno nie zasługiwał, ale stało się (przez nas, więc nie narzekajmy gdybyśmy wszyscy postawili 1 wygrałby ktoś inny), ale odczytuje ten film zupełnie inaczej ! Wg mnie reżyser rozprawił się tutaj z dwiema wizjami Chille, i całej Ameryki Łacińskiej - z jednej strony katolicka jak Matka Boska z Guadelupy, z drugiej strony wyzwolona jak dziwka z Buenos Aires. Bohatera zawiódł zarówno ojciec, jak i jego kobieta, po części także jego matka która była nieobecna. Sam wybrał towarzystwo swojej milczącej przyjaciólki którą w tym filmie bardzo polubiłem. Postać która milczy z wyboru bardzo do mnie przemówiła.To wszystko nie zmienia faktu, że film jest średni a konkurs powinno wygrać "Słońce".

Avatar użytkownika
kubak
 
Posty: 614
Na forum od:
8 gru 04, 10:49

Post 31 lip 06, 11:51

Wstyd się przyznać, ale ja nie dotrwałem do końca seansu. Wkurzył mnie ten film, nie podoba mi się taki sposób poruszania tematu narkotyków i kompletnie nie kręcą mnie tego typu historie. Chyba się starzeję... To jedyny film konkursowy, z którego wyszedłem, według mnie najsłabszy, ale jasne dla mnie było, że film spodoba się młodej publiczności.
10. Festiwal Filmowy Pięć Smaków / listopad 2016 / piecsmakow.pl

Filip II
 
Posty: 148
Na forum od:
17 cze 06, 19:59

Post 31 lip 06, 11:55

według mnie najsłabszy, ale jasne dla mnie było, że film spodoba się młodej publiczności.

Primo, najgorszy był "Kiedy Mijają Godziny" - zastanawiałem się czy nie wyjść, ale nie zdążyłem bo zasnąłem. Poza tym młodej publiczności czyli mnie się nie spodobało.

Avatar użytkownika
Piotr Kobus
NH-Kreator
 
Posty: 47
Na forum od:
7 gru 05, 10:21

Post 31 lip 06, 13:48

Nowohoryzontowy konkurs zawsze budzi skrajne opinie i muszę powiedzieć, że nie przejmuję się za bardzo krytyką filmów, które sam uważam za dobre. Dla mnie najważniejsze jest, że znalazło się w nim aż pięć filmów hiszpańskojęzycznych! Latynosi górą, w tym roku zdeklasowaliśmy nawet Azjatów! Poza tym kilka filmów europejskich przeszło po prostu bez echa, a to gorsze niż ostatnie miejsce Fantasmy w plebiscycie.

Avatar użytkownika
kubak
 
Posty: 614
Na forum od:
8 gru 04, 10:49

Post 31 lip 06, 13:55

Piotr Kobus napisał(a):Nowohoryzontowy konkurs zawsze budzi skrajne opinie

Tak, to prawda, taki chyba urok tego konkursu - takie kino jak żadne inne pobudza do długich dyskusji, bo rozpiętość opinii jest zaiste szeroka po horyzont.
Ale trochę chyba odbiegam od tematu tego wątku. Założyłem więc nowy: http://www.forum.nowehoryzonty.pl/viewtopic.php?t=749
10. Festiwal Filmowy Pięć Smaków / listopad 2016 / piecsmakow.pl

elfavorro
 
Posty: 136
Na forum od:
8 maja 06, 15:22

Post 31 lip 06, 23:04

mp - po stokroć Electroma i Słońce.

(z przewagą Electromy jak dla mnie)
Wot's your function in loif?

Hubert H
 
Posty: 42
Na forum od:
1 sie 06, 16:23

Post 1 sie 06, 21:46

Mi się film podobał ze względu na sposób kręcenia - 12 stronicowy scenariusz bez dialogów... Moim zdaniem eksperyment udany. Dialogi naturalne, film trochę obleśny, ale nie odbiegał pod tym względem od wielu innych nowohoryzontowych dzieł. Ciekawi mnie tylko, czy skoro wszystko działo się tak spontanicznie i naturalnie, to czy ci ludzie na filmie (aktorzy) naprawdę uprawiali seks? Bo jeśli tak, zakrawa to o pornografię. Dobry film, tylko szkoda że aż wygrał :(

Avatar użytkownika
nicebastard
 
Posty: 56
Na forum od:
16 lip 06, 0:25

Post 1 sie 06, 21:53

zarzucanie temu filmowi pornografii jest wydumane: ani nie miał na celu wywołania podniecenia, ani nie "ukazywał narządów płciowych w czasie stosunku" :)
"obleśność" jest już pojęciem bardzo subiektywnym, więc z tym nie dyskutuję

Hubert H
 
Posty: 42
Na forum od:
1 sie 06, 16:23

Post 1 sie 06, 22:24

Hmmm, chodziło mi o to, że inaczej oglądam scenę seksu, gdy jest ona zagrana, a inaczej, kiedy rozgrywa się naprawdę. A obleśność odnoszę do spermy lądującej na twarzy dziewczyny, i do scen, w których bohaterowie dotykali nawzajem swoich narządów płciowych.

Dodam jeszcze kilka komentarzy, o których zapomniałem:

Jako katolik nie czuję się w żaden sposób urażony, bo niby czym (padł taki głos w dyskusji po filmie, którego kompletnie nie zrozumiałem)
Dałem filmowi 4, co oznacza, że mi się podobał, choć teraz czuję się winny, bo przyczyniłem się do tego, że wygrał.
Doszukałem się też apoteozy brania narkotyków, ale może się czepiam.

ave_Adore
 
Posty: 431
Na forum od:
21 lut 05, 14:29

Post 1 sie 06, 22:29

Hubert H napisał(a):Doszukałem się też apoteozy brania narkotyków, ale może się czepiam.


Apoteoza brania narkotyków, ze jest im tak fajnie po ecstazy,
a potem rozwala sie związek tych gejów,
poprzez rozbudzone libido jednego z nich?

Avatar użytkownika
guermantes
 
Posty: 42
Na forum od:
22 lip 06, 13:45

Post 2 sie 06, 12:11

Był to przede wszystkim bardzo klasyczny film, jako jeden z niewielu z konkursowych, w którym fabuła organizowała pozostałe elementy filmu. W pozostałych konkursowych zawsze jakiś inny element dominował inne. Myślę, że właśnie dlatego wygrał: opowiadał pewną historię PRZEDE WSZYSTKIM i nic poza tym. A do kina chodzimy zazwyczaj by zobaczyć opowieść, tak daleko od czasu kultury oralnej i wysłuchiwania opowieści nie odeszliśmy.
Urzekł mnie wątek z kobietą o selektywnej niemocie. Bardzo dobry film, choć irytowała mnie praca kamery. Hardkorowa była scena seksu analnego, ja bym jej nie umieścił, ale ten film ma charakter paradokumentalny, więc rozumiem jej obecność.

elfavorro
 
Posty: 136
Na forum od:
8 maja 06, 15:22

Post 3 sie 06, 0:02

guermantes napisał(a):A do kina chodzimy zazwyczaj by zobaczyć opowieść


Skąd ten pomysł? Proszę uprzejmie mówić za siebie.
Myślę, że właśnie na Nowych Horyzontach olbrzymia część widowni pragnie czegoś więcej niż "opowieści".

pozdrawiam
Wot's your function in loif?

QRDL
 
Posty: 28
Na forum od:
25 paź 05, 0:05

Post 3 sie 06, 19:21

elfavorro napisał(a):
guermantes napisał(a):A do kina chodzimy zazwyczaj by zobaczyć opowieść


Skąd ten pomysł? Proszę uprzejmie mówić za siebie.
Myślę, że właśnie na Nowych Horyzontach olbrzymia część widowni pragnie czegoś więcej niż "opowieści".

pozdrawiam


Już dawno straciłem te złudzenia.

Avatar użytkownika
guermantes
 
Posty: 42
Na forum od:
22 lip 06, 13:45

Post 3 sie 06, 22:37

Szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego chęć zobaczenia opowieści jest czymś nagannym, czego prawdziwi widzowie kina artystycznego powinni się wyprzeć. No ale spoko.

elfavorro
 
Posty: 136
Na forum od:
8 maja 06, 15:22

Post 4 sie 06, 0:05

Kto powiedział, że nagannym? dlaczego wyprzeć?

Sam uwielbiam dobrze nakręcone opowieści, a to co napisałem opieram tylko na fakcie, że na festiwalu zainteresowanie kinem innego rodzaju jest co najmniej bardzo duże.

Proszę tylko o nieuogólnianie ("A do kina chodzimy zazwyczaj by zobaczyć opowieść")...

i pozdrawiam serdecznie
Wot's your function in loif?

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 5 sty 07, 17:07

Kiedy można spodziewać sie w kinach?

Avatar użytkownika
Natalia
 
Posty: 58
Na forum od:
15 lut 05, 1:19

Post 9 sty 07, 18:17

QRDL napisał(a):
elfavorro napisał(a):
guermantes napisał(a):A do kina chodzimy zazwyczaj by zobaczyć opowieść


Skąd ten pomysł? Proszę uprzejmie mówić za siebie.
Myślę, że właśnie na Nowych Horyzontach olbrzymia część widowni pragnie czegoś więcej niż "opowieści".

pozdrawiam


Już dawno straciłem te złudzenia.


może czegoś "innego" niż opowieści, bo "więcej" brzmi wartościująco ;)

elfavorro
 
Posty: 136
Na forum od:
8 maja 06, 15:22

Post 18 cze 07, 0:47

Fakt, "innego", to brzmi lepiej.
Zwycięzcy Nowych Horyzontów zazwyczaj wchodzili do kin - o ile dobrze pamiętam - w okolicach stycznia-lutego. Czy "ŚR" wejdzie do kin? Bardzo jestem ciekaw zdania krytyków.

pozdrawiam
Wot's your function in loif?

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 18 cze 07, 10:11

elfavorro: film wprowadzi do kin Piotr Kobus i jego MANANA, nie znam terminu, ale z pewnością będzie to ten rok. Kolejne wyróżnienie dla filmu: jury zakończonego tydzień temu międzynarodowego festiwalu filmowego w Cluj w Rumunii nagrodziło "Swietą rodzinę" główną nagrodą.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 18 cze 07, 23:16

Gratuluję Sebastianowi Camposowi,choć nie przekonał mnie.Zarówno filmem,jak i swoim wystąpieniem w kinie Warszawa..
Ale to tylko moje zdanie
Pozdrawiam na 31 dni PRZED.


Powrót do 6. - Filmy - wypowiedz się!



cron