Gdziekolwiek dzisiaj

Filmy 2. AFF - wypowiedz się!
Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2574
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 18 lis 11, 22:00

Dzisiejszy dzień popycha mnie ku konstatacji, iż cechą charakterystyczną kina amerykańskiego oprócz prostoty jest (chroniczny) brak tajemnicy. Nie bardzo rozumiem, dlaczego ta historia ma być „niecodzienna”, w ogóle nie rozumiem powodu, dla którego powstał ten film, ta bajka. Zabawna? Czy ja wiem... Mądra? Czyżby...

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 21 lis 11, 0:31

Widziałem ten film w czerwcu i zastanawiałem się, czy ktoś pokaże go w Polsce. Wybór AFF trochę mnie zaskoczył, bo to kino co najwyżej przeciętne, a Di Jiacomo tak jak większość niezależnych reżyserów amerykańskich wali wciąż w ten sam bęben, zazwyczaj niezbyt subtelnie. Ma być słodko-gorzko, trochę dziwnie, trochę wariacko, ale bez przesady, żeby publiczność przypadkiem nie poczuła się skonfundowana. Zastanawiam się, czy to koniunkturalizm.

ayya
 
Posty: 668
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 21 lis 11, 0:45

Jestem też bardzo zdziwiona werdyktem publiczności, sama dała filmowi chyba 3. Nie spotkałam na swojej drodze żadnego entuzjasty tego tytułu. Film sam w sobie przeciętny, bardzo staroświecki i trochę zmanierowany.

Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 620
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 21 lis 11, 14:18

Dałem 5.

marfi
 
Posty: 4
Na forum od:
31 lip 11, 18:14

Post 21 lis 11, 18:21

entuzjastów tego tytułu po prostu nie było. Od kilku lat nie biorę udziału w tzw. głosowaniach publiczności na NH, ponieważ nie wierzę w ich wyniki. Mam tak od czasów zwycięskiego "Potosi", gdy przypadkiem podsłuchałem zakulisową rozmowę dziennikarki GW zdradzającej wynik głosowania publiczności na kilka dni przed jego zakończeniem.
Nie inaczej zrobiłem w tym roku na AFF. Polecam moje podejście. Chodzę na oba festiwale i oglądam filmy, głosowaniami i nagrodami się nie przejmuję i nie ekscytuję. Chyba wszyscy możemy się podpisać pod stwierdzeniem, że w tym roku widzieliśmy w obu kategoriach po kilka bardziej znaczących i lepszych filmów niż nagrodzone.

tangerine
 
Posty: 1723
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 21 lis 11, 19:12

Problem w tym, że nawet gdyby przyjąć, że wyniki nie są manipulowane to i tak sens takich plebiscytów publiczności jest dosyć zagadkowy. W zasadzie już tylko na festiwalach NH oraz AFF oddaję głosy - w sumie nie wiem czemu...

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 923
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 21 lis 11, 19:24

Wybory najlepszych filmów zawsze są sprawą subiektywną i dlatego ja się takimi wynikami nigdy nie ekscytuję, bez względu na to, czy wybiera publiczność czy jury pod przewodnictwem Roberta de Niro. Głosuję na NH i AFF tylko dlatego, że jestem pazerny na nagrody rozlosowywane wśród głosujących ;) A jeśli chodzi o to, kto wygra, to zawsze mam nadzieję, że film którego nie udało mi się zobaczyć, bo wygrana zwiększa szansę, że jednak go zobaczę w przyszłości. Dlatego z tegorocznych zwycięzców jestem bardzo zadowolony :)
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

ayya
 
Posty: 668
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 21 lis 11, 23:23

Szczerze mówiąc wątpię, by Somewhere Tonight miało jakiś potencjał zaistnienia w kinowej dystrybucji. W ogóle nie wiem, czy jakikolwiek film z tegorocznego konkurs by miał.

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 923
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 22 lis 11, 0:21

Faktem jest, że opinie o "Somewhere Tonight" są takie, że trudno uznać to za must-see. Nawet wks, który chwali film, robi to w mało przekonujący sposób (i wciąż nie wiem, co tam właściwie tak polubił). Moi znajomi po wyjściu z seansu chcieli kogoś rozszarpać, z wściekłości, że tak zmarnowali czas. No ale zwycięski dokument bym chętnie zobaczył. Może zwycięstwo na AFF zwiększy szansę na to, że pojawi się w jakiejś telewizji?
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

julcia
 
Posty: 69
Na forum od:
21 maja 10, 19:16

Post 22 lis 11, 0:42

moim zdaniem zwycięski dokument ma mocny temat, ale filmowo był w ogóle nieciekawy - w porównaniu do "Suma", który mnie wciągnął po 20 minutach, ten wydał się bezstronną laurką zlepioną z gadających głów i starych zdjęć różnych polityków

tangerine
 
Posty: 1723
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 22 lis 11, 0:59

.

Avatar użytkownika
Thane
 
Posty: 1041
Na forum od:
14 lip 07, 9:51

Post 26 lis 11, 16:50

aszeffel napisał(a):Dzisiejszy dzień popycha mnie ku konstatacji, iż cechą charakterystyczną kina amerykańskiego oprócz prostoty jest (chroniczny) brak tajemnicy. Nie bardzo rozumiem, dlaczego ta historia ma być „niecodzienna”, w ogóle nie rozumiem powodu, dla którego powstał ten film, ta bajka. Zabawna? Czy ja wiem... Mądra? Czyżby...


Widzę, że wyraźnie odnosisz się do tego co mówiłem jeszcze przed Twoim seansem ;). Doszedłem do wniosku, że niepojawianie się na forum podczas festiwalu jest dobre :D, chociażby ze względu na omijanie niechęci do wielu tytułów ;). Zapewniam, że film miał zwolenników, czy głosowanie było ustawione czy nie. Znam kilku i sam jestem jednym z nich. Podobnie jak wks dałem 5. Film jest zrobiony w "starym stylu" co poczytuję jako zaletę. Bazuje na scenariuszu i dialogach, co często nie jest takie oczywiste, jednocześnie będąc hołdem dla Theo van Gogha (przy okazji, widział może ktoś z Was film na podstawie którego powstał Gdziekolwiek dzisiaj?). W owej bajce właśnie scenariusz oraz gra aktorska zapewniają interesujące, zabawne momenty. W bajce tej niektórzy będą pewnie w stanie odnaleźć pewną mądrość, ujawniająca się w sposobie, w jaki postacie kierują swoim życiem. Ot, taka staroświecka bajka ;).
"When I'm alone I don't speak..." Tsai Ming-liang


Powrót do Moje własne Idaho



cron