Grabarz, reż. Sándor Kardos

Filmy 11. NH - wypowiedz się!
Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2577
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 25 lip 11, 21:46

dałam szóstkę, piękny, dziwny film, doskonale melancholijny także (oprócz tekstu) dzięki malarskiej formie, bo wyszedł z tego rozciągnięty w czasie obraz, długi filmowy zwój, w dodatku wyjątkowo delikatny, może właśnie przez ten brak dosłowności, bo często nie "widzimy", a jedynie "domyślamy" widzenie, bardzo mi się podobał

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 871
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 26 lip 11, 0:00

Też szósteczka. Niepoddający się żadnym klasyfikacjom, trudno tu o trafne porównania czy nawet mikroskopijne skojarzenia z jakimkolwiek innym filmem. To są po prostu prawdziwe Nowe Horyzonty, dotąd nieodkryte (przynajmniej nie na NH), chylę czoło przed Sandorem. Film (o którym tak mało wiedzieliśmy) okazał się być dziełem całkowicie spełnionym, chciałbym zobaczyć jeszcze raz...

Ach Ci Węgrzy! Ciekawe, co pokaże Tarr (poprzeczka zawieszona wysoko)...

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 907
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 26 lip 11, 0:01

Przepraszam przedmówców: efekciarstwo, ale akceptowalne 3/6.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
michuk
 
Posty: 239
Na forum od:
30 lip 06, 0:25

Post 26 lip 11, 7:50

Potwierdzam. To w końcu "coś czego jeszcze nie było". Z szóstką bym nie przesadzał, bo gdyby nie forma, nie byłoby się o czym rozpisywać, ale 4/6 się należy, choćby za to że ta forma, choć nietypowa, idealnie pasowała do klimatu tej baśni.
Ostatnio edytowano 27 lip 11, 15:03 przez michuk, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 26 lip 11, 8:16

Czułem się jakbym oglądał jakąś nowożytną utkaną na wzór tkaniny z Bayeux, tylko ludyczną, opowieść. Albo siedział na obrotowym krześle w starym fotoplastykonie..Piękna, trochę smutna, trochę okrutna czarodziejska bajka. Cieszę się że to widziałem.

Avatar użytkownika
cze67
 
Posty: 836
Na forum od:
14 cze 06, 10:34

Post 26 lip 11, 11:25

chinaski: piękny opis. Bardzo dobry film.

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 938
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 26 lip 11, 14:40

Dla mnie najpiękniejszy film widziany na razie na festiwalu. Przez pierwsze 5 minut bałem się, że się znudzę, bo ile można ekscytować się samą oryginalną techniką, ale potem wciągnąłem się w ten film bez reszty. Czysta filmowa poezja, coś na kształt nowoczesnych fresków, z intrygującą muzyką w tle.

Zastanawiam się tylko, czy film nie zadziałałby lepiej z polskim narratorem, bo nie trzeba by wtedy odrywać ciągle oczu od obrazów. Ale tak czy owak mnie zahipnotyzował.
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

tangerine
 
Posty: 1725
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 26 lip 11, 16:44

Ja uważam, że właśnie magiczne brzmienie języka węgierskiego bardzo dobrze współgrało z formą. Gdyby właśnie te słowa nie były tłumaczone - można by ocenić siłę tego dzieła. Ale tylko spekuluję.

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 26 lip 11, 23:33

Jednak napisy trochę przeszkadzały, zamiast obserwować nienaganną ciągłość wijących się na ekranie obrazów trzeba było obserwować tekst. Ale ja nie o tym...

Płynąłem z tym filmem, tak jak wiele lat temu (no dobra, bez przesady ;)) z lubością oddawałem się obserwacji układających się kalejdoskopie wzorów. Rilkego bardzo lubię, a tekst odczytywany na ekranie brzmiał dokładnie tak, jakbym chciał (tego opowiadania nie znam, ale wygląda na to, że było niemal żywcem cytowane). Mimo ciągłej, złowieszczej obecności śmierci, kolejne wizualizacje działały na mnie kojąco, a róże na oczach dziewczyny i krzyczące postacie zapamiętam chyba na całe życie. Jednak ten sam hipnotyczny nurt, w jaki wpadłem wraz z rozpoczęciem projekcji, sprawił, że nie potrafiłem naprawdę żywo zaangażować się emocjonalnie w tę opowieść - raczej wpatrywać i wsłuchiwać, niż dogłębnie przeżywać. Dlatego szóstki nie będzie, ale wielość pięknych obrazów z pewnością zasługuje na mocną piątkę.
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

krzysiek_slejw
 
Posty: 22
Na forum od:
29 lip 10, 10:25

Post 26 lip 11, 23:52

Świetny, moim zdaniem najlepszy z dotychczasowych konkursowych. Malarskość absolutna, od impresjonizmu po ekspresjonizm, od Dalego (aż) po Hoperra, od Botello po Schulzowskie grafiki. Zgadzam się w kwestii napisów.
NH 06,07,08,09,10,11,12 ; AFF 10,11
http://louder.tk
http://orxateria.tk


Powrót do Każdy ma swoje kino



cron