Ballada: Genesis i Lady Jaye, reż. Marie Losier

Dyskusje nt. wybranych przez organizatorów filmów z programu 11.NH
Gość
 

Post 29 cze 11, 1:27

Mrozikos667, nie podałem konkretów na temat filmu, bo go nie widziałem, co zaznaczyłem na początku. zarzuty dotyczą poziomu wiedzy na temat Genesisa P-Orridge'a i kontekstów jego działalności. nie będę tutaj klepał elaboratów na temat historii człowieka aktywnego od końca lat 60. do teraz, bo przecież z googli potraficie korzystać (wypowiadasz się w imieniu jakieś zbiorowości, bractwa nowohoryzontowego, masonerii filmoznawczej? (niepotrzebne skreślić)). właśnie tych kontekstów w powyższej dyskusji prawie zupełnie brak, co mogłoby być przydatne przy analizie filmu. idąc tropem Twojego cytatu. czy nie uważasz, że np. warto byłoby wspomnieć o Nowej Fali przy okazji dokumentu dotyczącego Godarda? albo o idei przekraczania płciowości obecnej od początku działalności P-Orridge'a (np. http://www.soundsect.com/feature.php?id=9)? kłania się ostateczna instancja i klaps na dobranoc

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 29 cze 11, 9:58

Całym od klapsów obolały.

Nie mówiłem o konkretach na temat filmu, tylko o konkretnych zarzutach, jakie masz wobec poziomu dyskusji, z przykładami itd. - tych nadal nie podałeś (ale dzięki za link!), a gdybyś to zrobił, ja lub jakikolwiek przedstawiciel masonerii mógłby się to nich odnieść, z pewnością nie na poziomie eksperckim, ale ze zrozumieniem.

Nie jestem pewien, czy nazwałbym "Balladę" dokumentem.

Pozdrawia Wielka Filmoznawcza Loża Narodowa Polski.
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 1 lip 11, 13:53

Mrozikos uśmiałam się :)))))

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 1 lip 11, 13:58

klapsy dla eliski...

tak przyznaję się, ze nie zgłębiłam tematu
tak, oceniałam film bez wiedzy, co w dobie internetu moze i naganne, moze oczekiwałabym od kogos takiej wiedzy zanim bierze się za ocenianie
tak
mam prawo jednak na odbiór bez wiedzy - to też ciekawe doświadczenie- odbiór filmu na podstawie li tylko filmu, bo w końcu po to go oglądam, zeby się czegoś dowiedzieć
więc film oceniałam na podstawie tego jak odebrałam film, również postaci w nim

czy zasługuję na klapsy - nie wiem

Avatar użytkownika
Thane
 
Posty: 1041
Na forum od:
14 lip 07, 9:51

Post 1 lip 11, 16:00

Wy tak o tych "niewinnych klapsach" w kontekście kina pinku-eiga?
"When I'm alone I don't speak..." Tsai Ming-liang

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 1 lip 11, 16:33

no ja jeszcze nie zaglądałam do programu :) i nie wiem co to jest pinku ;)

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 2 lip 11, 15:05

No, w kontekście pinku eiga to klapsy stają się zdecydowanie mało niewinne :P Ale może nie będę ciągnął offtopa ;)
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 2 lip 11, 15:43

a jeszcze do Gościa...zastanawiałam się czemu nie zajrzałam do internetu w poszukiwaniu wiedzy o Genesis'ie i Lady Jaye i doszłam do wniosku, ze nie dlatego, ze mi się nie chciało, czy miałam mało czasu, a dlatego, ze oni mnie nie zaintrygowali, nie ''pociągnęli za sobą", nie przekonali mnie. NIE UWIERZYŁAM IM.

za to Orlane wymieniona przez Aszeffel owszem, mimo, ze nie o niej byl film. o Orlane sobie poczytałam , pooglądałam

tak więc wywołane klapsy mi się nie należą, a należą się Gensis i Lady Jaye

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2576
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 3 lip 11, 16:47

El, "kto czuje, ten wie"

post naszego gościa uświadomił mi, jak bardzo cieszy mnie fakt, że kkfnh przez te przedfestiwalowe miesiące spełniał rolę bezpiecznego miejsca, w którym oglądaliśmy i rozmawialiśmy o kinie, dzieliliśmy się myślami, wrażeniami, skojarzeniami, kontekstami, jednocześnie nie wystawiając sobie wzajemnie ocen, cenzurek za najbardziej odpowiednią recenzję, wszystkie Wasze głosy były dla mnie ciekawe. Mam nadzieję na kontynuację.

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 3 lip 11, 20:12

:)
dla mnie też to było fajne, ciekawe, uczące doświadczenie, choć ciągle mam do obejrzenia ostatni film

gastromat
 

Post 26 lip 11, 9:43

Agnieszko Szeffel, ten gość to gastromat, którego znasz, ale widocznie znać nie chcesz. Nieważne, bo ja generalnie nie o tym. Cieszę się, że od razu na forum trafiłem na dział "klub
krytyków", bo to w końcu creme de la creme. Mam wrażenie, że mylisz Agnieszko krytykę czyjś
słów z krytyką danej osoby. Nikogo personalnie nie oceniam, ani nie obrażam. Stwierdziłem
tylko tyle, że w temacie Genesisa (nie filmu "Ballada...) macie blade pojęcie. A skoro ktoś
się wypowiada o przyczynkach, motywach czy inspiracjach dla "transgresji" omawianych bohaterów to wychodzi poza sam film. Wychodząc powinien mieć jakiekolwiek pojęcie o biografii i jej kontekstach. No chyba, że bycie krytykiem polega na obnoszeniu się ze swoją niewiedzą w danym temacie. Nawet krótki opis filmu Ewy Szabłowskej (http://www.nowehoryzonty.pl/film.do?id= ... aFest%3d11) zawiera w sobie
zalążek zbudowania kontekstów dla kontrowersyjnego przecież filmu. Pozdrawiam i więcej nie
będę, zgodnie z Twoją Agnieszko sugestią, psuł swoją obecnością tak zacnego forum.

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2576
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 26 lip 11, 22:55

dzięki Marku, to dobra decyzja

Poprzednia strona

Powrót do Klub Krytyków Forum NH