Double Tide, reż. Sharon Lockhart

Filmy 1. AFF - wypowiedz się! Program Festiwalu. Imprezy towarzyszące.
Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2568
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 25 paź 10, 7:19

film, który chciałabym mieć na ścianie wiszący jak obraz do bycia z nim na co dzień, do omijania go albo do oglądania godzinami, sprzyjający jesiennym (zimowym, wiosennym i letnim) rozmyślaniom o czasie, o wszystkim, delikatnie rytmiczny, a jednocześnie zatrzymujący, Sharon Lockhart prowokuje tym "filmem" wrażenie znajome, dostępne, gdy tylko pobędzie się trochę dłużej w pozornie nieruchomym krajobrazie, kiedy powoli zaczynamy dostrzegać jego mikroruchy, zmiany, emocje, dużo Jonas Mekas mówił w "Wizjonerach" o odbiorze filmów awangardowych, o tym procesie, o treningu zmysłów, oglądanie "Double Tide" byłoby tu dobrą lekcją

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 868
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 27 paź 10, 18:32

Niesamowity film! Po eksperymencie z czasem, jego siedmiokrotnym rozciągnięciem w "Lunch Break", Sharon zaskoczyła prostotą, totalnym minimalizmem, który ogląda się w sposób zahipnotyzowany. Czas rzeczywisty zatrzymany w dwóch statycznych ujęciach skłaniających do refleksji, medytacji. Ani przez moment nie ma się wrażenia obcowania z nieuzasadnionymi "dłużyznami", przekombinowaniem... Film do wielokrotnego oglądnia i słuchania (te wszystkie dźwięki związane z wydobywaniem ostryg z błotniska przypominające rechotanie żaby, spływającą wodę w zlewie - cudowne!). Aszeffel, bardzo celne skojarzenie ze ściennym obrazem. Musimy razem zamieszkać, bo nie wyobrażam sobie, by ktoś z nas posiadał jego kopię ;)

Może w przyszłym roku w ramach On The Edge powtórka z "Lunch Break" i "Pine Flat" oraz pokazy wcześniejszych tytułów Sharon?
Ostatnio edytowano 27 paź 10, 19:55 przez Querelle, łącznie edytowano 1 raz

tangerine
 
Posty: 1722
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 27 paź 10, 19:51

Querelle napisał(a):Może w przyszłym roku w ramach On The Edge powtórka z "Lunch Break" i "Pine Flat" oraz pokazy wcześniejszych tytułów Sharon?


Jeśli tylko będzie taka możliwość - obiecuję, że tym razem obejrzę. Mozęcie mnie trzymać za słowo.

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 868
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 27 paź 10, 20:03

tang., trzymam Cię za słowo.

A tu próbka Sharon:
http://www.youtube.com/watch?v=PR_ozZDSrzg
(Lunch Break, 9.ENH)

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2568
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 27 paź 10, 20:46

ha, ha! powiem więcej - tang będzie musiał oglądać te filmy Z NAMI
Q, przypominam Ci, że prawie się do mojego pokoju ostatnio we W wprowadziłeś :)

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2568
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 27 paź 10, 20:47

i niech Sharon przyjedzie do Wrocławia!

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2568
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 27 paź 10, 20:48

ps. dźwięki faktycznie: plask, plask...

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 27 paź 10, 21:10

A ja póki co to nie wiem jak będę mieszkał na nowym 11 ENH, bo żony chyba już nie chcą ze mną przyjechać...
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2568
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 27 paź 10, 21:17

co im zrobiłeś? marudziłeś

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 28 paź 10, 7:20

a skądże...przecież ja nie marudzę... :-D
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
Thane
 
Posty: 1041
Na forum od:
14 lip 07, 9:51

Post 28 paź 10, 16:44

W ramach akcji Sharon Lockhart Redemption postanowiłem udać się na "Double Tide". Po "Pine Flat", którym reżyserka bardzo mnie zraziła, odpuściłem jej "Przerwę obiadową". Zaskakując sam siebie muszę stwierdzić, że mi się podobało, chociaż miałem przeczucie, że tym razem może warto zaryzykować ;). Zarówno odpływ jak i przypływ były piękne, jednak pod wieczór wszystko wyglądało lepiej. Czy Wy też widzieliście "twarz" w drzewach (gałęzie ułożyły się w ten sposób) której oczy podświetlało zachodzące słońce? Powiedzcie, że tak bym nie wyszedł na wariata ;).

Zauważyłem pewien progres. Na "Pine Flat" na ENH mała warszawa była przepełniona, było blisko 100 osób, siedzieli na schodach. Do końca zostało niemal 20. Na moim "ostrygowym" seansie sala była zapełniona w liczbie 14 ;). Zaskakujące jest jednak to, że nikt nie zrezygnował. Świadoma publiczność? :).
"When I'm alone I don't speak..." Tsai Ming-liang

Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 433
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 8 lis 10, 19:04

Śpiew ptaków, szum lasu, odgłosy przelatujących mew...
A to wszystko na spowitej we mgle pięknej malowniczej plaży w Seal Cove w stanie Maine. Czego więcej można wymagać od dobrego filmu? :-)

Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 433
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 8 lis 10, 19:12

Thane napisał(a):Zauważyłem pewien progres. Na "Pine Flat" na ENH mała warszawa była przepełniona, było blisko 100 osób, siedzieli na schodach. Do końca zostało niemal 20. Na moim "ostrygowym" seansie sala była zapełniona w liczbie 14 ;). Zaskakujące jest jednak to, że nikt nie zrezygnował. Świadoma publiczność? :).

Na pokazie którym byłem było 16 osób - mniej więcej tyle samo co na "Przerwie obiadowej" na 9. ENH. Z tym że z tego drugiego filmu do końca dotrwało około 5 :). No ale może dlatego że był wtedy inny system rezerwacji. Jak film był na 12:45 to można było obejrzeć pół godziny i jeśli się nie spodobał to iść na następny o 13:15. Ale czy faktycznie Przerwa obiadowa była aż taka zła? ;) Ja tak nie uważam i jako jeden z nielicznych dotrwałem do końca :)


Powrót do 1. AFF - Moje własne Idaho