pop-corn i coca-cola

Filmidło - powidło. Ogłoszenia, anonse, apele, protesty.
Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 603
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 23 lut 11, 9:26

Czy drażni was, gdy podczas seansu filmowego ktoś głośno mlaska jedząc pop-corn lub siorbie pijąc coca-colę?
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wyd ... newsletter

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1694
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 23 lut 11, 10:31

Bardzo! Zwłaszcza na filmie artystycznym, kiedy ścieżka dźwiękowa nie bywa dynamiczna i nie zagłusza mlaskających i chrupiących prosiaków. We Wrocławiu popcorn żarli nawet na Ludziach Boga...

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1623
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 23 lut 11, 10:39

Tak myślałem, że ktoś z tego newsa zrobi temat na forum. Przyznam, że czasem mam chęć zareagowania jak ten gość z Rygi. Na szczęście nie mam broni ;).

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 23 lut 11, 15:34

To samo mnie spotkało na "Czarnym łabędziu". Też nie mam, podobnie jak Grzes, broni, jednak mimo iż gość z Rygi trochę przesadził, to czasem pokusa jest olbrzymia..

Mnie to po prostu rozsadza od środka, to całe mlaskanie, siorbanie, szeleszczenie, ciągłe wprawianie w ruch żuchwy bez żenady, refleksji że się psuje innym całą radość z filmu. Totalnym upadkiem naszej cywilizacji będzie sprzedaż tych akcesoriów żywnościowych w teatrach, choć na ostatnim Dialogu w TP stały kotły z grochówką czy innym bigosem. Na szczęście nie pozwolono tego wnosić na widownię.. Ale wszystko przed nami. Ostatnio miałem koszmar: popcorn sprzedawany w DCF. Brrr!

gość
 

Post 23 lut 11, 16:02

cola z plastikowego kubła to jeszcze niewielki problem, gorzej z mlaskaniem podczas wcinania popcornu i przymusem wdychania jego zapachu, to samo można powiedzieć o śmierdzących chipsach i głośnym szeleszczeniu podczas jedzenia wszelakich chrupaczy; ale to małe piwo w porównaniu z bajzlem pozostawianym po konsumpcji, te resztki walajace się na siedzeniach, aż z obrzydzeniem i obawą siada się na siedzenia w kinie, o zdejmowaniu butów i skazywaniu sąsiada na zapach nie wspomnę

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1296
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 23 lut 11, 17:57

Mnie tam zawsze stokroć bardziej irytuje gadanie w czasie seansu, a że do multipleksów raczej nie chadzam, to przypadki jedzenia w czasie seansu rzadko są "zgrupowane" i da się to bez zgrzytania zębami znieść (gadania się NIE DA!), choć oczywiście komfort oglądania jest mniejszy.
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

tangerine
 
Posty: 1712
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 23 lut 11, 18:29

Ujmując syntetycznie: marzeniem moim jest żeby ludzie przychodzili do kina oglądać film. Niestety motywacje są bardzo różne, a ja tego nie rozumiem. Niedługo w restauracjach będą puszczać filmy, bo wygląda na to, że lepiej się trawi. Absolutnie jestem za rozdzieleniem funkcji kulturalnych od fizjologicznych.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1623
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 23 lut 11, 19:08

Mrozikos667 napisał(a):Mnie tam zawsze stokroć bardziej irytuje gadanie w czasie seansu

Zgadzam się. Najgorsi są gadający, potem świecący komórkami. Niestety te dwie grupy zdarzają się nie tylko w multipleksach. Choć może źle napisałem - zwykle te dwie (a nawet 3 - razem z jedzącymi) grupy się w dużej części pokrywają.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1694
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 23 lut 11, 23:01

Co do kin restauracyjnych, to takie już podobno istnieją w USA. Opowiadano mi ze zgrozą, że wchodzi się na salę kinową, przy wejściu dostaje się menu, kelner zbiera zamówienia i później roznosi, co trzeba, a przed fotelami są blaty do ustawiania naczyń. Svet se posral...

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1296
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 24 lut 11, 15:14

Może to wcale nie jest taki głupi pomysł, gdyby się upowszechnił, bo być może zaistniałaby szansa na skuteczny podział tych, którzy idą do tradycyjnego kina oglądać film i tych, którzy idą do kina-restauracji spędzić czas w zgodzie z własnym widzimisię. Może wręcz warto upowszechniać ideę takiej kinorestauracji... :)
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 603
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 17 mar 18, 12:04

Ciąg dalszy: pop-corn, coca cola i telefon wg "Evening Standard" - info za portalem O2
https://www.o2.pl/artykul/widz-w-kinie- ... 592400513a

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1048
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 17 mar 18, 14:36

Musimy zainstalowac takie fotele w kinie Nowe Horyzonty. Widzowie będą obawiali się wyjmować telefony:).


Powrót do O wszystkim innym