Co dobrego w kinie?

Co zobaczyłeś? Co polecasz? Co odradzasz? Dyskusje o filmach.
Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 11 cze 13, 12:41

Against Gravity zaczyna nadwerężać moją cierpliwość - tym razem datami premier zamieniły się Kto cię uczył jeździć? Andrei Thiele oraz Sztuka znikania Bartka Konopki i Piotra Rosołowskiego. Ten pierwszy obecnie ma wejść na ekrany 5 lipca 2013, ten drugi 19 lipca 2013. Reszta jak na dziś bez zmian, ale... pewnie najdalej za tydzień znów się coś przetasuje.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 11 cze 13, 12:53

I jeszcze:
- zmiana od Vivarta - 26 lipca 2013 na ekrany polskich kin miał wejść film Pupiego Avatiego Dziewczyny o wielkich sercach, który rozpłynął się chwilowo w niebycie. Zamiast niego tego dnia firma V. wprowadzi Sekret dzieci mrówek Christine François,
- czwarty klasyczny Chaplin od Art-House'u - tym razem Cyrk 20 września 2013,
- najnowszy film Szumowskiej W imię... Kino Świat zapowiada tego samego dnia.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 12 cze 13, 12:36

Jarosz napisał(a):Nowa zapowiedź od Manany, jeszcze bez terminu - pokazywany w ramach 13. Tygodnia Kina Hiszpańskiego film Jorge Corala 18 spotkań przy stole.


18 spotkań przy stole - 28 czerwca 2013 w polskich kinach.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 12 cze 13, 13:28

O, i Perwersyjny przewodnik po ideologiach Sophie Fiennes się doprecyzował z terminem na 13 września 2013 :)

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 18 cze 13, 23:18

Jaroszu, czas na erratę. :) Perwersyjny przewodnik... opóźnia się już prawie rok.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 19 cze 13, 15:35

O tak, czas najwyższy. Tym bardziej że znów się wszystko pozmieniało w zapowiedziach firmy Gutek Film :wink:
Ale mamy też na liście i trzy nowości! O jednej już od niedawna wiedzieliśmy, choć bez konkretnego terminu polskiej premiery, drugiej można się było spodziewać, trzecia jest niespodzianką :)

I tak:
Viramundo Pierre'a-Yves'a Borgeauda, 28 czerwca 2013,
Kongres Ariego Folmana, 13 września 2013,
The Story of Film - Odyseja filmowa Marka Cousinsa, 4 października 2013 [albo też 15 listopada 2013 - strona GF podaje dwa warianty, a który jest dobry, to się dopiero okaże],
Życie Adeli Abdellatifa Kechiche'a, 18 października 2013,
Historie rodzinne Sarah Polley, 15 listopada 2013,
Perwersyjny przewodnik po ideologiach Sophie Fiennes, 29 listopada 2013,
Nimfomanka Larsa von Triera, 10 stycznia 2014.

No i zapowiedź bez konkretnego terminu premiery:
Only Lovers Left Alive Jima Jarmuscha, 2013?, 2014?

Również Vivarto nie grzeszy planowaniem i terminowością: na razie się wycofali z Sekretu dzieci mrówek Christine François i Powtórnie narodzonego Sergia Castellitty, a Szybki cash 2 Babaka Najafiego zrzucili na 30 sierpnia 2013. Dorzucili za to Piątą porę roku Jessiki Woodworth i Petera Brosensa (9 sierpnia 2013) oraz już kiedyś anonsowaną, ale usuniętą z zapowiedzi Maryję, matkę Jezusa Guida Chiesy (16 sierpnia 2013).

Aurora Films: znów znikła La strada Federica Felliniego, a Meteora Spirosa Stathoulopoulosa spadła na 23 sierpnia 2013.

Na koniec zapowiedzi Spectatora (oj, znów będzie horror w polskich napisach) - jesienią 2013, jeszcze bez konkretnego terminu, nowy film Danisa Tanovića. Nie ujawniono tytułu, ale przypuszczam, że chodzi o Epizod z życia zbieracza złomu. Krążą ponadto niepotwierdzone plotki, jakoby Spectator miał wprowadzić do polskich kin Legendę Kaspara Hausera Davide Manulego.

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 19 cze 13, 16:10

"Meteory" to my się chyba nie doczekamy.
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 19 cze 13, 20:31

W odpowiedzi na prośbę Mrozika, chciałem wszystkim polecić obejrzenie "Tylko Bóg wybacza" i przedstawić swoją interpretację filmu. Poniższy opis może zawierać spojlery, więc warto przeczytać go po obejrzeniu filmu.
Temat 1: Polska krytyka + profil facebookowy NH. Refn odbierany jest przez recenzentów na poziomie zaledwie stricte fabularnym, wielkim odkryciem zdaje się wskazanie, pobocznego raczej, motywu Edypa. Pan Sobolewski mógłby oszczędzać czytelnikom na łamach KINA sformułowań typu "najgorszy dotychczas film konkursu w Cannes" lub uzasadniać, choćby oględnie, dlaczego ten film jest "nędzną podróbką". Nie jestem mistrzem pióra i interpretacji, ale takie komentarze mnie załamują. Natomiast profil na facebooku promujący film na podstawie komiksu z tekstem "oddaj mi moją kieckę" to jakaś inna galaktyka w ogóle... Taki SupeRoman 2.
Temat 2: Moje marzenie. Mam taką zachciankę usiąść kiedyś w słoneczne południe w ogrodzie z kawą i przeczytać na łamach KINA recenzję "Tylko Bóg wybacza" napisaną przez pana Olszewskiego. Pewnie bym tę chwilę nawet kilka razy powtórzył.
Temat 3: Koncepcja Mrozika: Dla Roberta, pisząc w skrócie, film przedstawia fascynację reżysera kulturą Azji i jej kodeksem moralnym, stąd kapitalna scena, w której Julien nie rozwiązuje konfliktu szybką kulką w łeb, ale proponuje sprawiedliwą walkę wręcz w klubie bokserskim.
Temat 4: Meritum - moja poskładana koncepcja, niekoniecznie słuszna, może naciągana, ale przeczytajcie. A więc: skoro "Tylko Bóg wybacza", to jedynym z bohaterów, który może być tytułowym Bogiem jest Julien. Jest osobą wszechwiedzącą, która ma świadomość podłości i nieczystości świata (ręka wędrująca w zakamarki ciemności czy głaskająca prostytutkę), ale z nich nie korzysta. To jego wizje uświadamiające istnienie tych spraw. Ponadto, tylko on jako wszechwiedzący słyszy piosenkę śpiewaną w klubie karaoke przez Changa, uosobienie Demona Zemsty i zła. Julien, strofowany przez matkę udaje się do mieszkania Changa, żeby zabić jego rodzinę, ale praktycznie jest czysty. Dlaczego? Ponieważ żona Changa zostaje zabita przez współpracownika Juliena, który założył maskę kościotrupa. Automatycznie ten incydent skojarzył mi się z Bogiem (mesjaszem) unicestwiającym i zwyciężającym śmierć. I co ciekawe, sposób strzałów z pistoletu jest charakterystyczny, wcześniej widzimy salwy z pistoletów maszynowych, a tu rytmiczne, w zamierzonych (?) odstępach trzy strzały, jeden po drugim (skojarzenie z trójcą). Bitwa na ringu z Changiem to zobrazowanie odwiecznej walki dobra ze złem, taki jing-jang, natomiast scena finałowa pokazująca potencjalnie utratę rąk Juliena nie ma większego znaczenia, w założeniu wiadomo, że dobro zwycięża, Julien jest czysty. Scena z matką w hotelu po jej śmierci to dla mnie odwrócenie stacji drogi krzyżowej: Maria pod krzyżem, bo Julien nie dotyka jej łona, a zdaje się, delikatnie wsuwa rękę w jej otwarty bok. I na koniec: w połowie filmu na kolację, Bóg-Julien na chwilę stwarza Ewę, prostytutkę, którą potem wyrzuca z raju bez odzienia. I tyle. Ciekawy jestem Waszych spostrzeżeń.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
Seblon
NH-Moderator
 
Posty: 1044
Na forum od:
16 lut 07, 14:33

Post 20 cze 13, 4:36

psubrat napisał(a):Temat 1: Polska krytyka + profil facebookowy NH. (...) Natomiast profil na facebooku promujący film na podstawie komiksu z tekstem "oddaj mi moją kieckę" to jakaś inna galaktyka w ogóle... Taki SupeRoman 2.


???
Profil facebookowy NH??? Na FB NH na pewno nie był i nie jest promowany film Refna. Pomyliłeś profile :)
20. MFF Nowe Horyzonty, Wrocław, 23 lipca - 2 sierpnia 2020

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 20 cze 13, 6:41

Profil GF w takim razie, przepraszam, dla mnie to jedno.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 20 cze 13, 8:40

Jest spora różnica między profilami GF i NH.

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 20 cze 13, 8:54

BTW Skoro to miałby być hołd dla kultury Azji, czyli - biorąc pod uwagę miejsce akcji - buddyjskiej, to dlaczego w swojej interpretacji poruszasz się głównie wśród tropów chrześcijańskich - Ewa, raj, stacja krzyżowa?

Avatar użytkownika
vifon00
 
Posty: 345
Na forum od:
23 sty 12, 13:41

Post 20 cze 13, 9:52

Psubracie, imponująca interpretacja...choć ciężka do obrony . Wiele scen, o których mówisz można oczywiście odbierać bardziej bezpośrednio. Na przykład Julien wkładający dłoń do rany matki próbuje poczuć resztkę ciepła w stygnącym już ciele (tu można posunąć się dalej - dorosłe dziecko wsuwające dłoń do łona swojej matki ) , przez co podkreślony zostaje silny z nią związek (rzeczywiście trochę edypalny, jak chcą niektórzy recenzenci), obiad z matką i Mayą to pojedynek dwóch kobiet o Juliena, który zaskakująco opowiada się po stronie rodzicielki (znów Edyp) i gdzie okazuje się, że to dojrzała i opanowana Maya góruje zarówno nad histeryczną, wściekle atakującą matką jak i nad biernym i podporządkowanym Julienem. Scena na tyle istotna, że dalszy ciąg fabuły pokazuje dojrzewanie Juliena, wyrwanie się spod wpływu matki, przerwanie łańcucha zemsty połączone z dobrowolnym okaleczeniem się - scena ważna, bo tylko przez wyrzeczenie i ofiarę można przerwać ciąg zła.

Avatar użytkownika
vifon00
 
Posty: 345
Na forum od:
23 sty 12, 13:41

Post 20 cze 13, 11:16

Jarosz napisał(a):Ale mamy też na liście i trzy nowości! O jednej już od niedawna wiedzieliśmy, choć bez konkretnego terminu polskiej premiery, drugiej można się było spodziewać, trzecia jest niespodzianką :)

Kongres Ariego Folmana, 13 września 2013,

Czyżby nowy film otwarcia/zamknięcia NH?

Jarosz napisał(a):Nimfomanka Larsa von Triera, 10 stycznia 2014.


A ja myślałem, że to już tuż, tuż :?

Jarosz napisał(a):Krążą ponadto niepotwierdzone plotki, jakoby Spectator miał wprowadzić do polskich kin Legendę Kaspara Hausera Davide Manulego.

Niektórzy to mają pomysły :shock:

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 20 cze 13, 12:19

psubrat napisał(a):Temat 1: Polska krytyka + profil facebookowy NH. Refn odbierany jest przez recenzentów na poziomie zaledwie stricte fabularnym, wielkim odkryciem zdaje się wskazanie, pobocznego raczej, motywu Edypa. Pan Sobolewski mógłby oszczędzać czytelnikom na łamach KINA sformułowań typu "najgorszy dotychczas film konkursu w Cannes" lub uzasadniać, choćby oględnie, dlaczego ten film jest "nędzną podróbką". Nie jestem mistrzem pióra i interpretacji, ale takie komentarze mnie załamują.

Bardzo mnie dziwi, że recenzenci tak poważnie traktują fabułę tego filmu, która jest w oczywisty sposób pretekstowa - przecież to wszystko jest mocno abstrakcyjne, a nawet jeśli ktoś symboli nie widzi/nie obchodzą go/nie podobają mu się, to ważniejszy od scenariusza jest nastrój. To trochę tak, jakby próbować analizować fabułę "Valhalla Rising". Już pomijam masę błędów rzeczowych, które przytrafiają się nawet ludziom tak obytym, jak pani Hollender.

psubrat napisał(a):Temat 4: Meritum - moja poskładana koncepcja, niekoniecznie słuszna, może naciągana, ale przeczytajcie. A więc: skoro "Tylko Bóg wybacza", to jedynym z bohaterów, który może być tytułowym Bogiem jest Julien. Jest osobą wszechwiedzącą, która ma świadomość podłości i nieczystości świata (ręka wędrująca w zakamarki ciemności czy głaskająca prostytutkę), ale z nich nie korzysta. To jego wizje uświadamiające istnienie tych spraw. Ponadto, tylko on jako wszechwiedzący słyszy piosenkę śpiewaną w klubie karaoke przez Changa, uosobienie Demona Zemsty i zła. Julien, strofowany przez matkę udaje się do mieszkania Changa, żeby zabić jego rodzinę, ale praktycznie jest czysty. Dlaczego? Ponieważ żona Changa zostaje zabita przez współpracownika Juliena, który założył maskę kościotrupa. Automatycznie ten incydent skojarzył mi się z Bogiem (mesjaszem) unicestwiającym i zwyciężającym śmierć. I co ciekawe, sposób strzałów z pistoletu jest charakterystyczny, wcześniej widzimy salwy z pistoletów maszynowych, a tu rytmiczne, w zamierzonych (?) odstępach trzy strzały, jeden po drugim (skojarzenie z trójcą). Bitwa na ringu z Changiem to zobrazowanie odwiecznej walki dobra ze złem, taki jing-jang, natomiast scena finałowa pokazująca potencjalnie utratę rąk Juliena nie ma większego znaczenia, w założeniu wiadomo, że dobro zwycięża, Julien jest czysty. Scena z matką w hotelu po jej śmierci to dla mnie odwrócenie stacji drogi krzyżowej: Maria pod krzyżem, bo Julien nie dotyka jej łona, a zdaje się, delikatnie wsuwa rękę w jej otwarty bok. I na koniec: w połowie filmu na kolację, Bóg-Julien na chwilę stwarza Ewę, prostytutkę, którą potem wyrzuca z raju bez odzienia. I tyle. Ciekawy jestem Waszych spostrzeżeń.

psubracie, kiedy rozmawialiśmy o Twojej interpretacji, zafascynowała mnie, ale w międzyczasie doszedłem do wniosku, że jednak jestem na nie. Pierwsza rzecz - jeśli Julien ma matkę, to nie jest na pewno Bogiem Ojcem, a Chrystusem. Wydawać by się mogło, że to nie ma większego znaczenia, bo przecież Bóg w Trójcy jedyny, ale jednak wypędzenia z raju dokonał Bóg Ojciec, Chrystus jeszcze się wtedy, że tak powiem, nie "zaktualizował". Poza tym nie podoba mi się, kiedy mówisz, że końcówka "nie ma większego znaczenia", bo ma, jeśli tylko będziemy postrzegać Juliena jako Chrystusa (albo jeszcze inaczej, o czym poniżej), który się poświęca - ale, znów, co wtedy z tym wypędzeniem z raju? No i Chrystus zabijający? Bóg starotestamentowy może tak, ale Chrystus? No nie wiem. Miałem coś jeszcze napisać na ten temat, lecz zapomniałem ;) Tak czy inaczej, skłaniam się ku twierdzeniu, że tropy, na które wskazujesz, jak najbardziej w tym filmie są, ale porozrzucane, nie składają się w coś, co mogłoby być bazą interpretacji, stanowią raczej dodatek.

Tak samo jak dodatkiem jest motyw Edypa - ja traktuję go zupełnie instrumentalnie i dziwi mnie, że tyle osób czyni z niego oś interpretacji. Według mnie matka jest tu tak wyrazista, bo musi być jaskrawym Obcym, który przyjeżdża z Zachodu i próbuje narzucić swoje reguły gry ludziom Wschodu, którzy mają wszystko świetnie poukładane i żadnej takiej pomocy nie potrzebują. Relacja z Julienem jest chora, bo Julien jest pomiędzy światami - Amerykanin, ale chcący wyzwolić się ze swojej kultury i przyjąć system wartości Wschodu (stąd wspomniane przez Ciebie, psubracie, "Wanna fight?" (filmowa kwestia roku!), oraz końcowy gest z poddaniem się karze - bo przecież to nie Chang dopada Juliena, tylko Julien sam przychodzi, by ostatecznie przejść na stronę, po której chce być; zresztą to może dziać się tylko w jego głowie) - relacja z matką symbolizuje raczej przytłoczenie bohatera dotychczasowym systemem wartości, kodem kulturowym, który chce on odrzucić. Chce odbyć rytuał przejścia i powoli dojrzewa do tego, by do niego przystąpić (kolejna wspaniała scena - z zaciskaniem pięści na tle posągu boksera muay thai, jak dla mnie chyba najważniejsza w całym filmie).

Dlatego myślę, że Winding Refn przede wszystkim zrobił film o tym, co go kręci. O przemocy, jakżeby inaczej, ale także o takim prostym, może nawet prymitywnym kodzie moralnym, prostym pojęciu sprawiedliwości, które najwidoczniej przypisuje tamtej kulturze, o swoistej czystości, nawet jeśli wiążącej się z bezwzględnością. Być może ktoś stwierdzi, że to trochę mało, że chciałoby się tu mieć bardziej "kosmologiczną" interpretację. Na to mogę powiedzieć tylko tyle, że czego chcieć więcej, skoro ten koncept - nawet jeśli nieskomplikowany - został tak cudownie pokazany. Bo przecież strona audiowizualna tego filmu jest wybitna. Poza tym oczywiście inne wątki też tu są - Edyp, Bóg itd.

No właśnie - Bóg. Kandydatem psubrata jest Julien, mnie to do końca nie przekonuje. Oczywistym wyborem byłby Chang, ale on przecież nie wybacza. Według mnie jest raczej samozwańczym aniołem zemsty, aniołem śmierci (swoją drogą te smaczki z nim związane - np. to, że nie nosi żadnych policyjnych emblematów, a wszyscy go słuchają, że tej katany (?), którą niby zdejmuje z pleców, wcale na tych plecach nie taszczy itd. - wyśmienite). Wychodziłoby na to, że Bóg jest gdzieś poza tym światem i dlatego nie można liczyć na żadne wybaczenie, jedyne dostępne nam pojęcia sprawiedliwości to pojęcia ludzkie. W tym kontekście wybór konwencji azjatyckiego filmu o zemście jest strzałem w dziesiątkę. Bardzo konsekwentny jest to film.

Wybaczcie długość tego posta (zresztą znacie mnie, żadne zaskoczenie :P), ale podniecam się nowym dziełem Duńczyka niesamowicie, chyba pójdę sobie jeszcze raz do kina :D
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 20 cze 13, 14:08

Pisząc posta chciałem otworzyć dyskusję, nie planowałem się jakoś bronić. Ułożyłem taką wizję choć właśnie ciągle mi do niej nie pasuje postać matki, a tym bardziej w scenie, w której ona w charakterystyczny sposób przechodzi obok podczas bitwy Juliena i Changa na ringu. Czy Waszym zdaniem ona w ogóle tam jest obecna?
@okon > fascynacja wschodem to słowa Mrozika, ja mimo wszystko widzę w tym filmie twórcę europejskiego o korzeniach chrześcijańskich.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 20 cze 13, 14:26

psubrat napisał(a):Czy Waszym zdaniem ona w ogóle tam jest obecna?


Na tak postawione pytanie chyba nie da się sensownie odpowiedzieć, bo w filmie jest wiele momentów, w których postacie nagle znajdują się w miejscu, w którym nie mają prawa się znaleźć albo widzą kogoś, kogo nie mają prawa widzieć. Spora część wydarzeń to imaginacje Juliena albo po prostu momenty, w których reżyser przekracza granicę między rzeczywistością a wyobrażeniem, bez konkretnego "podmiotu śniącego".
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

IPACOXT
 
Posty: 84
Na forum od:
24 lip 07, 12:51

Post 20 cze 13, 14:42

Się nie zgodzę z psubratem - Chang nie jest uosobieniem zła, choć może jest demonem zemsty, mnie wydaje się że to Chang jest bogiem (mała litera specjalnie)

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1705
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 21 cze 13, 18:00

Do wyliczanki z terminami premier Jarka warto dodać informację o tym, że anonsowana od dawna przez Mananę premiera bardzo dobrego filmu Wypełnić pustkę Ramy Burshtein oficjalnie została zapowiedziana na 12 lipca.

No i jeszcze garść zapowiedzi za strony Stopklatki (czyli takich, które jeszcze kilka razy zmienią datę swojej premiery, a część być może w ogóle zniknie):
Ci, którzy żyją i umierają (Die Lebenden) Barbary Albert (Vivarto) 6.09.2013
Legenda Kaspara Hausera Davida Manuliego (Spectator) 4.10.2013
Pieskie życie Chaplina (Art House) 11.10.2013
Hannah Arendt Margarethe von Trotty (Aurora) 18.10.2013
Pan Verdoux Chaplina (Art House) 8.11.2013
Paulette Jérôme'a Enrico (Aurora) 8.11.2013
Senada (Epizoda u zivotu beraca zeljeza) Tanovicia (Spectator) 15.11.2013
Inside Llewyn Davis Coenów (ITI Cinema) 31.12.2013

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 24 cze 13, 2:12

Wiadomo cokolwiek o planach wprowadzenia "The Grandmaster" Wong Kar-waia do polskich kin?
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 24 cze 13, 18:07

Lepiej nie...
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 25 cze 13, 16:24

Piąta pora roku Jessiki Woodworth i Petera Brosensa (9 sierpnia 2013) zmieniła na szczęście polski tytuł na Anomalię. Vivarto w porę się chyba zorientowało, że dopiero co był na ekranach inny film o takim samym tytule.

Stopklatka twierdzi, że 16 sierpnia 2013 oprócz Maryi, matki Jezusa Guida Chiesy firma ta wprowadzi również Drogę na północ Miki Kaurismäkiego, ale to raczej mało prawdopodobne. Pewnie będzie to jedna z jesiennych propozycji Vivarta.

Nowy film Agnes Jaoui Książę nie z tej bajki zapowiada na 26 lipca 2013 Kino Świat.

Uzupełnienie Grzesia stopklatkowej listy zapowiedzi:
- Prawie mężczyzna Davida Lunda (Vivarto), 13 września 2013,
- Król w Nowym Jorku Charliego Chaplina (Art-House), 13 grudnia 2013.

Z kolei Kino Info utrzymuje, że 27 września 2013 Aurora Films wprowadzi na ekrany Vincent chce nad morze Ralfa Huettnera, a Cyrk Charliego Chaplina, wcześniej anonsowany 20 września 2013, będzie miał premierę 3 września 2013 (Stopklatka twierdzi, że 4 października 2013...).

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 25 cze 13, 18:02

Milczenie w odpowiedzi na moje pytanie traktuję jako odpowiedź negatywną. W takim razie niech się nasi drodzy dystrybutorzy wypchają, obejrzę sobie w sieci.
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 28 cze 13, 13:42

Do zapowiedzi Gutek Film doszedł niespodziewanie dokument Filipa Dzierżawskiego Miłość z premierą zapowiadaną na 9 sierpnia 2013.

Oprócz tego kilka nowych zapowiedzi ujawniło się w programie festiwalu: kilka wypisał Tomek tutaj - http://forum.nowehoryzonty.pl/viewtopic.php?f=15&t=3179&p=42504#p42504 - a ja dorzucę jeszcze Shirley - wizje rzeczywistości Gustava Deutscha, które zgodnie z moimi podejrzeniami ma w dystrybucji Stowarzyszenie Nowe Horyzonty :)

Reszta - jak się dokładniej zagłębię w rozpiskę. Widziałem tam już różne Spectatory i Vivarta, więc uzupełnienia będą na pewno.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1705
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 4 lip 13, 11:22

Garść update'ów ze Stopklatki (to prawie wszystko filmy wprowadzane przez Aurorę, więc co najmniej na 90% jeszcze kilka razy zmienią daty premiery):
Pieta Kim Ki Duka 25.10.2013 (Aurora),
Oh Boy! Jana Ole Gerstera 8.11.2013 (Aurora),
Pozycja dziecka Calina Petera Netzera 6.12.2013 (Aurora),
Hannah Arendt Margarethe von Trotty (też Aurora) już spadła na 17.01.2014,
Długie szczęśliwe życie Borysa Chlebnikowa 21.02.2014 (Art House).
Ostatnio edytowano 7 lip 13, 20:56 przez Grzes, łącznie edytowano 1 raz

Gendo
 
Posty: 115
Na forum od:
26 lip 09, 20:57

Post 5 lip 13, 14:38

Ale Pieta to na pewno była pół roku temu ?;>

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1705
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 5 lip 13, 17:59

Gdzie była pół roku temu? Na pewno nie w dystrybucji w Polsce.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 7 lip 13, 20:30

Grzesiu, Gendo pije do podanej przez Ciebie daty 25.01.2013 jako terminu premiery Piety. Pewnie Ci się czeski błąd zrobił i zamiast 01 miał być 10 :)

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1705
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 7 lip 13, 20:55

Ach, no jasne! Już poprawiam. Dzięki dla obydwu.

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 12 lip 13, 10:42

Tymczasem "Perwersyjny przewodnik po ideologiach" znikł z zapowiedzi.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1705
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 16 lip 13, 10:01

Do oficjalnej listy zapowiedzi Against Gravity dołączył kolejny dokument z ostatniego Planete DFF - Prywatny wszechświat Heleny Třeštíkovej. Planowana premiera to już 9 sierpnia.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1705
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 31 lip 13, 11:08

A na 6 września Kino Świat zapowiedział premierę Przeszłości Asghara Farhadiego.

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 7 sie 13, 10:39

Kolejne canneńskie filmy trafią do polskich kin: premiery "Wielkiego piękna" i "Borgmana" zapowiadane są na październik przez Film Point Group.
Ostatnio edytowano 7 sie 13, 17:49 przez okon, łącznie edytowano 1 raz

ayya
 
Posty: 668
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 7 sie 13, 14:46

Znakomicie! Oba gorąco polecam, Wielkie Piękno jest moim ulubionym filmem z tegorocznego Cannes.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1705
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 11 sie 13, 19:43

Kolejny film z Cannes - na stronie Against Gravity w zapowiedziach pojawił się Dotyk grzechu Jia Zhangke, na razie bez ustalonej daty premiery.

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 922
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 20 sie 13, 17:17

Widziałem dziś w kinie zwiastun "Więcej niż miód", który miał jakość divx-a (wyłączyłbym coś takiego nawet na komputerze). Dobrze, że widziałem już to wcześniej, bo zwiastun by mnie skutecznie zniechęcił...
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

tangerine
 
Posty: 1722
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 20 sie 13, 18:29

wow, co za skandal, jakość projekcji festiwalowej w Warszawie - znakomita. Tak nie może być. Niech ktoś z tym coś zrobi... to jest profanacja kina jako idei...

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 28 sie 13, 19:30

Nowa zapowiedź Gutek Film: "Wielki Liberace" Soderbergha. Yhm.

Tomek
 
Posty: 307
Na forum od:
11 maja 10, 13:37

Post 29 sie 13, 13:28

W ogóle to Gutek Film ma chyba najsłabszy rok w swojej historii. Zadyszka z powodu kryzysu ? Miałem nadzieje, że po kasowym sukcesie "Nietykalnych" repertuar będzie lepszy a nie gorszy ....

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 29 sie 13, 21:17

okon napisał(a):Nowa zapowiedź Gutek Film: "Wielki Liberace" Soderbergha. Yhm.


Czyli potwierdzają się poniekąd moje przypuszczenia o potencjalnym pokazie w sekcji Highlights na najbliższym AFF :wink:

tangerine
 
Posty: 1722
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 1 wrz 13, 10:30

W kinach szumnie zapowiadany nowy film Woody Allena, reżysera bez którego nie wyobrażam sobie mojej dziesiątki ulubionych filmów, nawet łatwo by mi było wstawić tam trzy tytuły. Film jest typowy dla obecnego stylu W. Allena, od momentu kiedy zaczął kręcić filmy poza Nowym Jorkiem. Przyznam od razu - bardziej podobały mi się z tego okresu Matchpoint czy Vicky Cristina Barcelona. Z początku ciężko nawet rozpoznać że to Allen, na szczęście później robi się ciekawiej. Klasyczna dla tego okresu symetryczna fabuła, przeciwstawne postawy wobec życia. Podoba mi się pomysł filmu i jego przesłanie, które odpowiada na pytanie dlaczego W. Allen nie pasował do Hollywood i dlaczego nie został w Stanach Zjednoczonych właściwie doceniony (dostał Oscara za w sumie przypadkowy film - Annie Hall, a przecież zrobił co najmniej 10 lepszych). Nie ma Allen niestety obecnie szczęścia do operatorów, zdjęcia są w tym filmie poniżej średniej, także aktorzy nie dorównują swoim starszym kolegom z filmów Allena sprzed 20 lat. Ale w sumie można zobaczyć.

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 1 wrz 13, 12:56

tangerine napisał(a):(dostał Oscara za w sumie przypadkowy film - Annie Hall, a przecież zrobił co najmniej 10 lepszych)


tangerine napisał(a):także aktorzy nie dorównują swoim starszym kolegom z filmów Allena sprzed 20 lat


Problem w tym, że oba te stwierdzenia to całkowita nieprawda - nie słuchajcie, tylko oglądajcie :P
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1705
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 1 wrz 13, 20:20

doktor pueblo napisał(a):Widziałem dziś w kinie zwiastun "Więcej niż miód", który miał jakość divx-a (wyłączyłbym coś takiego nawet na komputerze). Dobrze, że widziałem już to wcześniej, bo zwiastun by mnie skutecznie zniechęcił...

Też go widziałem, a dzisiaj podobny nowego Seidla. Ja zakładam, że kopie w KNH (i nie tylko, choć to "nie tylko" raczej nie dotyczy Wrocławia) będą nieporównywalnie lepszej jakości, ale dziwię się dystrybutorowi (Against Gravity), że zwiastuny w tej postaci w Polskę wypuszcza. Obstawiam, że całkiem sporo ludzi uda się zniechęcić.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 7 wrz 13, 19:10

doktor pueblo napisał(a):Widziałem dziś w kinie zwiastun "Więcej niż miód", który miał jakość divx-a (wyłączyłbym coś takiego nawet na komputerze). Dobrze, że widziałem już to wcześniej, bo zwiastun by mnie skutecznie zniechęcił...


Potwierdzam, że zwiastun miał masakryczną jakość, ale sam film, który obejrzałem dziś, wyświetlono mi w KNH w jakości znakomitej. Pewnie identycznie będzie z kopią Seidla.

Również nie rozumiem, dlaczego Against Gravity stara się zniechęcać potencjalnych widzów. Przecież na ich filmy chadza ułamek procenta koneserów. Naprawdę AG zależy na tym, by ich było jeszcze mniej? :shock:

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 3 paź 13, 14:53

Kolejne premiery filmów z Cannes. W listopadzie Kino Świat wprowadzi Młodą i piękną Francois Ozona. Bestfilm kupiło natomiast The Immigrant Jamesa Graya, z jakiegoś powodu lubianego we Francji.

Z kolei Nimfomanka zostanie wprowadzona w dwóch częściach.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 21 paź 13, 13:39

Do zapowiedzi Gutek Film powrócił Perwersyjny przewodnik po ideologiach Sophie Fiennes, który obecnie jest planowany na 6 grudnia 2013.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 22 paź 13, 11:50

Tymczasem w kinach pojawiają się kolejne zremasterowane filmy Charlesa Chaplina. Zremasterowane w teorii, bo jeśli filmem o "cyfrowej jakości obrazu i dźwięku" ma być np. Cyrk, to ja jestem święty turecki. Dźwięk: co scena, to inny poziom. Raz ledwo słychać, raz muzyka ryczy jak zarzynany wół. Obraz: cudowne nieostrości plus pixeloza maximosa. Przypuszczalnie na DivX-ie będzie lepsza jakość od tej "odnowionej kopii cyfrowej".

I uwaga do operatora KNH - tak cudnie wczoraj rozszerzył sobie kadr na więcej niż cały ekran, że poucinał górę i dół filmu. Łącznie z polskimi napisami. Ja sobie dotłumaczyłem listę dialogową sam, ale jeżeli trafi się widz nieznający angielskiego, to będzie miał problem (i KNH, zwracając za bilet, pewnie też).

Normalnie jakbym pomylił kina i zamiast do KNH poszedł do DCF-u :P

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 922
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 22 paź 13, 14:56

Ale cyrk! A miałem na to iść, dzięki za ostrzeżenie :-/
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 31 paź 13, 14:33

Z Faceboga T-MNH, opublikowano dwie godziny temu:

"Kolejna edycja T-Mobile Nowe Horyzonty Tournée odbędzie się w styczniu 2014 roku. Do cyklu weszły filmy:

"Niebiańskie żony Łąkowych Maryjczyków", "Goltzius and the Pelican Company", "Nieznajomy nad jeziorem", "Shirley – wizje rzeczywistości", "Kiedy umieram" (gościnnie), "Camille Claudel 1915", "Chore ptaki umierają łatwo".

...szczegóły wkrótce..."

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1705
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 31 paź 13, 19:52

Poza Dumontem same filmy, których nie widziałem. Ja to mam nosa ;).

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do O filmach na dużym i małym ekranie



cron