New Queer Cinema wkracza na polski rynek kinowy i dvd

Wieści filmowe. Ważne wydarzenia, ciekawostki, informacje.
Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 868
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 16 sie 10, 19:35

Na polskim rynku kinowym i DVD już we wrześniu 2010 pojawi się nowy dystrybutor- Tongariro Releasing, który tematycznie będzie się specjalizował w New Queer Cinema.

"Zabiłem moją matkę" Dolana ("Wyśnione miłości"), "The Living End" Arakiego ("Mysterious Skin"), kontrowersyjne "Shortbus" Mitchella, urugwajsko-argentyński "Pokój Leo" Enrique Buchichio, "Nić" Attia z Claudią Caridnale, francuskie "Podaj mi swoją dłoń" Pascala-Alexa Vincenta i inne...

:arrow: http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=68238

tangerine
 
Posty: 1722
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 16 sie 10, 20:27

No dobrze, ale jakie kina to będa grały ?

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2568
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 16 sie 10, 20:34

tang, czuję, że jesteś dziś w dobrej formie

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 16 sie 10, 20:45

Repertuar Manany jest trochę bardziej radykalny, a znalazły się kina, które te filmy puszczają.

Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 615
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 17 sie 10, 9:00

Trudno ocenić mi radykalność Manany. Filmy zapowiadane przez Tongarino Releasing wydają mi się bardziej kontrowersyjne i wypełniające niszę chyba dotychczas niedostrzeganą na polskim rynku. Wejście na rynek nowego dystrybutora sugeruje możliwość oglądania jego oferty w kinach studyjnych w całej Polsce. Dla porównania filmy pokazywane przez Mananę w ramach Tygodnia Filmów Hiszpańskich trafiają w pełnym wymiarze tylko do Warszawy, a pozostałe miasta mają tylko ograniczone możliwości. Przykładem niech będzie projekcja baskijskiego filmu 'Ander' (zdobywcy nagrody specjalnej na Berlinale 2009) niedostępnego poza stolicą.

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 868
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 17 sie 10, 10:46

wks: okonowi pewnie chodziło o filmy wprowadzone do normalnej dystrybucji, nie zaś o tytuły pokazywane w ramach przeglądów Manany: TKH czy FŚak. To, że te drugie są pokazywane w całości tylko w stolicy, a wybrane w kilku innych miastach, to już pewnie sprawa umów między organizatorem a właścicielami kopii. Takie same zastrzeżenie mógłbyś mieć też do SNH, że cały program ENH jest prezentowany tylko we Wrocławiu, a tylko niektóre pozycje wyruszają później w Polskę w zestawie ENH Tournee :)

Nie wszystkie zapowiadane tytuły Tongarino Releasing będą w kinach. Widzę, że trzy trafią tylko na dvd, zaś "Shortbus" Mitchella trafi we wrześniu od razu i na dvd, i do kin na zasadzie pokazów promocyjnych w kinach studyjnych po jednym w każdym mieście wojewódzkim.

Ja to bym chciał, żeby kupili "La Leon" Santiago Otheguya z 7.ENH.

Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 615
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 17 sie 10, 18:31

Na festiwalu ENH prezentowanych jest we Wrocławiu około 500 filmów, a w Tournee rusza ich kilka, z reguły tych najgłośniejszych i najlepiej ocenianych. Przeglądy typu TKH prezentowane są niemal jednocześnie w kilku miastach, w programie jest kilkanaście tytułów, z których 10 wyświetlanych jest wszędzie, a pozostałych kilka tylko w Wawie. Niemniej dziękuję Mananie za tych 10, które mogę obejrzeć Pod Baranami.

Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 615
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 17 sie 10, 20:33

Liczba 10 dotyczy 10 wybitnych filmów z ostatniej dekady w ramach 10.TKH. W samym przeglądzie było dwadzieścia kilka filmów, z tego 14 pokazywanych poza Warszawą.

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 17 sie 10, 21:35

Wks, jaki to ma związek z tym, co napisałem, i samym tematem?

Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 615
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 17 sie 10, 22:17

"Ander" jest filmem, który może być zaliczony do nurtu New Queer Cinema.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1704
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 18 sie 10, 21:06

A ja bym chciał, żeby było więcej dystrybutorów, którzy ściągaliby poprostu dobre filmy, bez koniecznej specjalizacji - interesujących i ważnych filmów, które w Polsce pojawiły się tylko na pojedyncze pokazy festiwalowe, i mają raczej niewielkie szanse na dystrybucję, jest straszne zatrzęsienie. Ja na przykład chciałbym obejrzeć Kła Lanthimosa albo Politist, adjectiv Porumboiu (dwie główne nagrody w Un certain regard na zeszłorocznym Cannes), ale chętni do dystrybucji jak dotąd się chyba nie znaleźli. Na naszym dziwacznym rynku dystrybutorskim chyba bardziej się opłaca być w jakiejś (mniejszej lub większej) niszy, bo wtedy jest szansa, że przynajmniej jakiś wyspecjalizowany dystrybutor (jak teraz Tongariro Releasing) się znajdzie.

tangerine
 
Posty: 1722
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 18 sie 10, 22:25

Ale myślisz, że we Francji, Włoszech czy Anglii te filmy są w dystrybucji ? Ja raczej wątpię.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1704
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 18 sie 10, 22:51

We Francji oczywiście oba. W Anglii Kieł tak, Porumboiu pewnie nie (ale to raczej wina tego, że to film ze wschodniej Europy, a ich na Zachodzie pokazują mało), we Włoszech - nie mam pojęcia. Generalnie zdaje się nie masz pojęcia o tym, jak bardzo nasz rynek dystrybucyjny jest prowincjonalny w porównaniu z tymi co większymi rynkami na zachodzie Europy (a we Francji z połowa filmów, które u nas są prezentowane tylko na festiwalach, jest w dystrybucji, do tego zwykle w dużo większej liczbie kopii niż u nas (czasem tam je oglądam, jeśli jestem zawodowo we Francji)), ale zdaję sobie sprawę, że to w dużej mierze nie jest wina samych dystrybutorów (którzy muszą na czymś zarabiać), tylko tego, że polski rynek filmowy jest "płytki" (bardzo mało ludzi chodzi do kin jak na kraj tej wielkości, a i wielkość nie jest oszałamiająca, jeszcze do tego polska inteligencja (czyli potencjalni odbiorcy ambitniejszego kina) jest biedna). A poza tym, mój post miał trochę inne znaczenie - otóż te filmy, z którymi Tongariro wchodzi na rynek wcale nie mogą liczyć na większą publiczność niż te, o których napisłem, ale wchodzą do dystrybucji, bo ktoś chce pokazywać filmy z tej konkretnej niszy. A ja bym wolał, żeby, jeśli już wprowadzamy do dystrybucji coś, co na wielką publiczność liczyć nie może, to żeby jednak głównym (jedynym nawet) kryterium była klasa filmów.
Ostatnio edytowano 18 sie 10, 23:00 przez Grzes, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 18 sie 10, 22:52

wks napisał(a):"Ander" jest filmem, który może być zaliczony do nurtu New Queer Cinema.


Ale nie o to mi chodziło.

Tytuły, które ma zamiar wprowadzić do kin nowy dystrybutor, reprezentują kino środka, tradycyjnie zrealizowane, niekoniecznie kontrowersyjne* i skierowane, mimo podejmowanej tematyki, do szerokiej publiczności ("Zabiłem moją matkę"!). Dlatego nie rozumiałem zdziwienia (?) tangerine'a i porównałem Tongariro z firmą Kobusa, która od kilku lat dystrybuuje (na niewielkiej liczbie kopii) bardziej radykalne tytuły (Ke Jia, Alonso, Haroun itd.)


*Może oprócz "Shortbus", w którym są sceny ostrego, prawdziwego seksu w najróżniejszych konfiguracjach, tyle że to i tak przypominający modne seriale film młodzieżowy, z dużym potencjałem komercyjnym, oczywiście gdyby został wprowadzony niedługo po premierze, a dystrybutor umiałby wyzyskać aurę skandalu. Kilka lat temu Roman Gutek zastanawiał się na forum, czy pokazać ten film na ENH, ale i na to chyba nie starczyło odwagi.

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 18 sie 10, 23:02

Nie wiem, czy jest sens porównywać polskie kina do francuskich czy brytyjskich, choć z zazdrością śledzę np.ofertę dystrybucyjną Artificial Eye. Poza tym duże znaczenie ma także to, że i Francja, i WB często są koproducentami filmów z mniej rozwiniętych kinematografii.

ayya
 
Posty: 668
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 19 sie 10, 8:38

To prawda, że oferta polskich kin jest strasznie prowincjonalna, ilość kopii straszna - nawet, jak byłby popyt na niszowe kino europejskie, to nie ma możliwości jego oglądania poza Warszawą. Na Oczy Szeroko Otwarte w kilka dni od premiery w kinie Muranów było spore zainteresowanie, w promocyjne poniedziałki ponoć sprzedawał się komplet biletów. Na Wszyscy Inni było ok. 50 osób, na Myśliwym podobnie (ale na obu byłam z tydzień po premierze), a wydaje mi się, że publiczność takiego kina jest w każdym dużym mieście. Biorąc na tapetę przypadek Oczu, licząc, że w premierowy weekend film będzie wyświetlany na 2 seansach w 10 miastach i biorąc pod uwagę warszawskie zainteresowanie (nieco pomniejszone), w jeden weekend byłaby szansa, żeby film miał 5tysięczną publiczność, co chyba jest liczbą całkiem sporą, jak na niszowe kino.

Problemem niszowego kina jest brak odpowiednich kin studyjnych, w których mogłyby być wyświetlane. W Warszawie tego problemu nie ma, we Wrocławiu jak zrobią Warszawę też nie będzie, ale w innych miastach to nie mam zielonego pojęcia, jak jest.

Inna sprawa, że średnio widzę seanse premier z kilkunastomiesięcznym opóźnieniem w stosunku do premier światowych. Biorąc pod uwagę tylko Gutek Film, Jestem Miłością w Polsce będzie miało swoją premierę parę tygodni po światowej premierze DVD, Tetro równocześnie niemalże z europejską premierą DVD, Buddenbrookowie to film z 2008 roku, który na DVD zdążył się sprzedać w grubo ponad 200tys egzemplarzach. Ja rozumiem półroczne oczekiwanie, ale sporo ponad rok to dla mnie przesada.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1704
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 19 sie 10, 9:15

Akurat Jestem miłością nie jest takim dobrym przykładem - jakkolwiek rzeczywiście w WB pojawi się wcześniej na DVD, ale w innych krajach europejskich (Francja, Niemcy, Norwegia) będzie miało premierę mniej więcej tak jak u nas. Niestety większość filmów, zwłaszcza tych europejskich artystycznych, ma u nas dużo większy poślizg.

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 868
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 19 sie 10, 9:26

ayya napisał(a):Problemem niszowego kina jest brak odpowiednich kin studyjnych, w których mogłyby być wyświetlane.

Otóż to! To jest jeden z zasadniczych problemów - mała ilość PRAWDZIWYCH kin studyjnych w Polsce, bo obiektów, na których widnieje logo Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych, a w rzeczywistości ich repertuar studyjny stanowi zaledwie 30% - 50% (a czasami nawet mniej), mamy w Polsce od zarąbania (wystarczy spojrzeć na mapkę: SKSiL >>>). Zbyt wiele kin stosuje negatywną selekcję, nie uwzględniając żadnych filmów Manany, Against Gravity czy Gutek Film, opierając się tylko na pozycjach Kino Światu, Monolithu, ewentualnie Vivarto. I to jest bardzo smutne.

Drugi problem - brak odpowiedniej edukacji w szkołach, co implikuje taką, a nie inną liczbę zainteresowanych artystycznym kinem. Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej i parę innych ambitnych programów akademii filmowych to za mało, by młodzież po ukończeniu szkoły średniej w kinach studyjnych przytrzymać, by to, co wypracowano, nie zmarnować ich ucieczką do multipleksów... Tu potrzeba przede wszystkim odpowiedniej reformy programu nauczania, bo obecnie w szkołach kino jest traktowane jako zbędny dodatek. We Francji kładzie się większy nacisk na edukacje filmową i efekty są widoczne.

ayya napisał(a):W Warszawie tego problemu nie ma, we Wrocławiu jak zrobią Warszawę też nie będzie, ale w innych miastach to nie mam zielonego pojęcia, jak jest.

W Krakowie (Kino pod Baranami, ARS, Mikro) i moich Katowicach (Światowid - przede wszystkim!, Centrum Sztuki Filmowej, Rialto plus gliwicki Amok) też nie ma problemu. W Łodzi chyba też nie (jest Charlie, ale nie wiem, czy wszystkie filmy Manany tam trafiają). Repertuarowe zaniedbania Odry Film we Wrocławiu budzą niepokój.

Grześ napisał(a):]otóż te filmy, z którymi Tongariro wchodzi na rynek wcale nie mogą liczyć na większą publiczność niż te, o których napisłem, ale wchodzą do dystrybucji, bo ktoś chce pokazywać filmy z tej konkretnej niszy. A ja bym wolał, żeby, jeśli już wprowadzamy do dystrybucji coś, co na wielką publiczność liczyć nie może, to żeby jednak głównym (jedynym nawet) kryterium była klasa filmów.

Też bym wolał, oczywiście, żeby najważniejszym kryterium była klasa filmów. Jednak w tym jednym jedynym przypadku cieszę się, że znalazł się dystrybutor specjalizujący się w NQC, bo to półka w Polsce bardzo zaniedbana, a zapotrzebowanie na takie kino jest. Boję się tylko, że rzeczywiście pójdą w filmy "środka" (o czym wspomniał okon), mam nadzieję jednak, że taki a nie inny wybór filmów padł tylko ze względu na bezpieczny start, a odpowiedni zarobek pozwoli potem za zakup bardziej radykalnych tytułów. Oby.

Grześ napisał(a):Porumboiu pewnie nie (ale to raczej wina tego, że to film ze wschodniej Europy, a ich na Zachodzie pokazują mało), we Włoszech - nie mam pojęcia.

"Police, Adjective" wszedł na ekrany Rumunii, Szwecji, Francji, Holandii, Węgier, Grecji, Słowenii, a nawet Brazylii i Argentyny...

ayya
 
Posty: 668
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 19 sie 10, 10:03

Querelle napisał(a):Repertuarowe zaniedbania Odry Film we Wrocławiu budzą niepokój.


Czy ja wiem? Wydaje mi się, że te zaniedbania dotyczą 90% pozawarszawskim kin studyjnych. W kinach Odry Film we Wrocławiu przez pierwsze pół roku 2010 suma summarum zobaczyłam wszystkie interesujące mnie produkcje, które miały w Polsce premierę (np. Lourdes, Gorzkie Mleko, Fish Tank, Niezasłane łóżka itd.). Problem leży raczej po stronie polskich dystrybutorów, których oferta względem kina europejskiego, festiwalowego itp. jest gorzej niż mierna.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1704
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 19 sie 10, 10:17

Z tymi zaniedbaniami Odry Film jest trochę inaczej - rzeczywiśćie filmy (te, które są w dystrybucji) zwykle do Wrocławia docierają. Problem to po pierwsze, kiedy docierają (fantastycznie się to obserwuje na Stopklatce, jak niektóre filmy trafiają do Gorzowa, Olsztyna, czy innego Słupska, zanim zawitają do nas). Po drugie (o czym wielokrotnie tu pisaliśmy), to że objazdowe imprezy typu FŚAK! bardzo często Wrocław omijają (jako jedyne miasto tej wielkości w Polsce).

ayya
 
Posty: 668
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 19 sie 10, 10:32

Wydaje mi się, że po remoncie Warszawy takie problemy znikną.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1704
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 19 sie 10, 10:35

Obawiam się, że niekoniecznie. Jeśli zostaną ci sami ludzie, którzy w tej chwili stoją za Odrą Film, to ja nie widzę tego tak kolorowo, chyba że Pan Roman rzeczywiście mocno się zaangażuje we wspieranie tego nowego kina.

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 868
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 19 sie 10, 11:02

Jeśli chodzi o FŚak!, to sprawa jest raczej niezależna od polityki wrocławskiej Odry Film czy śląskiej Silesii Film. Rok temu Piotr Kobus dostał pozwolenie na pokazy w ramach FŚak! tylko w czterech miastach (w tym ma być podobnie). Istnieje ponoć jakiś nieoficjalny ranking miast uwzględnianych przy objazdowych festiwalach/przeglądach. Katowice podobno są na piątym miejscu :) i tym samym drugi rok z rzędu FŚak! ominie Górny Śląsk (mimo starań pana Adama Pazery z kina Światowid). I ponoć jest to ranking stale aktualizowany; Gdańsk jest raz przed, a raz za Katowicami, więc, aszeffel, drżyj ze strachu... :)
Ostatnio edytowano 19 sie 10, 15:19 przez Querelle, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1704
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 19 sie 10, 11:05

A to mnie pocieszyłeś. Czyli po modernizacji Warszawy prawie nic się nie zmieni?

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 868
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 19 sie 10, 11:16

Pewnie się zmieni, bo ranking miast będzie wyglądał nieco inaczej, tak myślę. :)

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1704
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 19 sie 10, 11:20

Może. To chyba zależy od tego, na czym się taki ranking opiera - na bazie lokalowej, możliwościach organizacyjnych, czy może informacjach o wielkości potencjalnej publiczności (w tym ostatnim wypadku na specjalną zmianę chyba nie ma co liczyć :()

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 868
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 19 sie 10, 14:55

Grzes napisał(a):Z tymi zaniedbaniami Odry Film jest trochę inaczej

Pisząc o Odrze Film, oparłem się na opiniach moich znajomych z Wrocławia, którzy narzekali w tym roku podczas ENH, że musieli poświęcić kilka seansów na filmy Sezonu (wymieniali bodajże "Chinkę" X. Guo , "Nic osobistego" U. Antoniak, "Papierowego żołnierza" Germana jr).

Tak myślę, że wszystkie te potężne PAŃSTWOWE, filmowe instytucje (Odry, Silesie i Max Filmy) powinny być prześwietlane, rozliczane co rok przynajmniej z bieżącego repertuaru kin, studyjnych tytułów wprowadzanych do regularnej dystrybucji. Ich obowiązkiem statutowym powinno być ściąganie do swoich miast całego programu Gutek Film, AP Manany, Against Gravity, SNH, Vivarto/Art House i, jeśli wznowią działalność, również 35mm oraz Solopanu.
____

A wracając do głównego tematu...,

Trochę dziwi mnie, że mniej więcej w tym samym czasie na polskim rynku debiutuje i Tongariro Releasing, i "poddystrybutor" Mayfly - Rainbow Collection (wydał niedawno na dvd dwa queerowe filmy - mocno przeciętne "Prawie nic" S. Lifshitza (znanego z "Wild Side", 4.ENH) i koszmarny "Deszcz słodyczy" niejakiej Hung-I Chen. Zapowiada wydanie kolejnych tęczowych tytułów)...
Ostatnio edytowano 20 sie 10, 22:32 przez Querelle, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 615
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 19 sie 10, 16:20

Z tych filmów Manany, które docierają do Wrocławia, nie wyłuskałem żadnej kontrowersyjności ani radykalności. Nie oznacza to braku filmów wartych zobaczenia (np. Gorzkie mleko). Tytuły typu Alonso, Ke Jia czy Haroun są we Wrocku zupełnie niedostępne. Nie wierzę, aby zmieniło się to po remoncie kina Warszawa. No, może wtedy, gdy Roman Gutek osobiście będzie decydował o repertuarze.
Filmy sezonu takie jak Fish Tank, Niezasłane lóżka, Gorzkie mleko czy Lourdes oglądałem podczas wypadu do Krakowa lub wcześniej w nieistniejącym już kinie Dworcowe. W sieci OdraFilm widziałem Chinkę, Nic osobistego, Samotnego mężczyznę i Proroka.

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 868
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 20 sie 10, 22:53

Querelle napisał(a):Nie wszystkie zapowiadane tytuły Tongarino Releasing będą w kinach. Widzę, że trzy trafią tylko na dvd, zaś "Shortbus" Mitchella trafi we wrześniu od razu i na dvd, i do kin na zasadzie pokazów promocyjnych w kinach studyjnych po jednym w każdym mieście wojewódzkim.


A dokładniej wygląda to tak (ze strony oficjalnej dystrybutora):

Film zostanie pokazany w kinach tylko jeden raz, w całym kraju tego samego dnia. Seanse w wybranych kinach odbędą się 17 września 2010r. Pokaz będzie promował ukazanie się filmu na DVD.

:shock: Nie wierzę własnym oczom. :) To dopiero nowe horyzonty dystrybucji!!!

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 21 sie 10, 14:58

Znaczy się będą wyświetlali z DVD-ek ;-)

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 21 sie 10, 15:41

Querelle napisał(a):i, jeśli wznowią działalność, również 35mm oraz Solopanu.


Solopan nie przerwał działalności - najbliższą premierę kinową planuje na jesień. 15 października ma na nasze ekrany wejść nowozelandzki Boy, reż. Taika Waititi (którego Orzeł kontra rekin był dwa lata temu w polskich kinach - akurat wtedy, gdy na ENH był przegląd filmów z Nowej Zelandii).

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 22 sie 10, 11:55

wks napisał(a):Z tych filmów Manany, które docierają do Wrocławia, nie wyłuskałem żadnej kontrowersyjności ani radykalności.


Za to homoseksualizm w filmie, niezależnie jak przedstawiony, jest sam w sobie kontrowersyjny?


Ciekawe, jaką strategię promocji przyjmie Tongariro i czy - idąc zacnym śladem GutekFilm i "Samotnego mężczyzny" - będzie próbował ukryć gejowską tematykę.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1704
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 22 sie 10, 18:39

To by dziwne było, zważywszy na to, że wprowadza wyłącznie filmy o tej tematyce, i dobre parę tych filmów.

Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 615
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 22 sie 10, 18:48

Okon, mam wrażenie, że zgubiłem tok twojego rozumowania. Podzielam pogląd, że sam fakt ukazania homoseksualizmu w filmie nie świadczy o jego kontrowersyjności, ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem o próbie ukrywania gejowskiej tematyki w "Samotnym mężczyźnie". Może łatwiej byłoby to zrozumieć, gdybym wiedział, w których filmach Manany wyświetlanych we Wrocławiu znalazłeś większą kontrowersyjność i radykalność niż w filmach o tej tematyce dostępnych w internecie (np. "Fireworks" Kennetha Angera) czy zapowiadanych do wprowadzenia przez Tongariro Releasing (np. "Shortbus" Johna Camerona Mitchella).

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 22 sie 10, 23:15

wks napisał(a):Okon, mam wrażenie, że zgubiłem tok twojego rozumowania. Podzielam pogląd, że sam fakt ukazania homoseksualizmu w filmie nie świadczy o jego kontrowersyjności, ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem o próbie ukrywania gejowskiej tematyki w "Samotnym mężczyźnie". Może łatwiej byłoby to zrozumieć, gdybym wiedział, w których filmach Manany wyświetlanych we Wrocławiu znalazłeś większą kontrowersyjność i radykalność niż w filmach o tej tematyce dostępnych w internecie (np. "Fireworks" Kennetha Angera) czy zapowiadanych do wprowadzenia przez Tongariro Releasing (np. "Shortbus" Johna Camerona Mitchella).


Od początku się nie rozumiemy. Ech. Nie chodziło mi o gejowskie filmy, które wprowadziła Manana, bo - o ile dobrze pamiętam - takich w ogóle nie było. Uznałem tylko, że skoro firma Piotra Kobusa jakoś sobie radzi na rynku, to tym bardziej jest miejsce dla Tongariro. Tak, owszem, historia peruwiańskiej dziewczyny z ziemniakiem w pochwie wydaje mi się bardziej niszowa niż komiksowy camp w wydaniu Arakiego czy kolorowe perypetie u Dolana.

A jeśli chodzi o "Samotnego mężczyznę", to nie pisałem o tematyce samego filmu, lecz o sposobie jego promocji. Przypomnij sobie, jak wyglądał zwiastun czy ulotki reklamowe. Przy czym nie mam o to żalu do nikogo. To więcej mówi o samym społeczeństwie niż o dystrybutorze.

No.

Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 615
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 23 sie 10, 3:50

Czyżby cała rozmowa ograniczyła się do kina gejowskiego?

tangerine
 
Posty: 1722
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 23 sie 10, 17:47

Czy film pt. Całkowite zaćmienie Agnieszki Holland to film gejowski ? Problem w tym, że jak taką łatkę sobie firma przylepi to może sobie strzelić w stopę. Coraz więcej filmów ma wątki "homoseksualne" ponieważ temat przebił się do głównego nurtu, jednak nie wydaje mi się, żeby hasło "film gejowski" albo "lesbijski" przyczniągnął ludzi do kin. Raczej przyciąga albo nazwisko (reżyser, aktorzy), albo nagrody.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1704
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 22 wrz 11, 21:08

Ktoś kojarzy, jak w przypadku Tongariro było jak dotąd z jakością kopii? Czy filmy były puszczane z taśmy 35mm, a jeśli nie, to jaka była jakość kopii cyfrowych. (W szczególności może Jarosz, chinaski albo ktoś inny przypomina sobie, jak to wyglądało wcześniej w Odro-Filmo-Wrocławiu).

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 23 wrz 11, 10:20

Tongariro nigdy nie miało kopii 35 mm - przynajmniej we Wrocławiu. Jakość cyfrówek była przyzwoita - nie powalająca może, ale też i nie irytująca. Nie sądzę, żeby następne tytuły miałyby być pokazywane w inny sposób.


Powrót do O wydarzeniach ze świata filmu