Wenecja 2018

Festiwale, przeglądy, retrospektywy. Zapowiedzi. Wasze wrażenia.
Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1674
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 13 sie 18, 14:00

Znamy już (od paru dni - dziwne, że nikt tej informacji nie umieścił tutaj przede mną) line-up wszystkich oficjalnych sekcji tegorocznego festiwalu w Wenecji.
http://www.labiennale.org/en/cinema/2018/lineup
W konkursie głównym prawie nie ma nowych nazwisk, ale wśród tych znanych, kilka bez wątpienia interesujących (przede wszystkim chyba Lanthimos, Reygadas, Nemes, też Leigh i Minervini). W innych sekcjach też ciekawie (Baigazin i Pema Tseden w Orizzonti, Tsai, Solnicki i Łoznica wśród pokazów pozakonkursowych).

damiansport1
 
Posty: 84
Na forum od:
2 sty 18, 12:04

Post 13 sie 18, 17:42

Niezwykle mocny lineup.
Wydaje się że Roma jest murowanym faworytem do Lwa z różnych powodów. Choćby dlatego że po cichu mówi się o nim jako o arcydziele + del Toro, przyjaciel Cuarona jest prezydentem Jury.
Sporo długich filmów.

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 14 sie 18, 10:40

Niestety Wenecja idzie chyba w ślady Cannes i stawia na przegląd mistrzów. ;)

Ale na Reygadasa oczywiście czekam.

damiansport1
 
Posty: 84
Na forum od:
2 sty 18, 12:04

Post 31 sie 18, 14:54

No i sie zaczęło. Roma i The Favourite chwaleni pod niebiosa. Obydwa filmy startują z 90+ na Metacritic...

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 4 wrz 18, 14:14

damiansport1 napisał(a):No i sie zaczęło. Roma i The Favourite chwaleni pod niebiosa. Obydwa filmy startują z 90+ na Metacritic...


Ziew...

Tomek
 
Posty: 303
Na forum od:
11 maja 10, 13:37

Post 5 wrz 18, 7:31

Przy okazji tegorocznego festiwalu i przede wszystkim przewidywaniom co do Złotego Lwa dla "Romy" powraca dyskusja o tradycyjnym modelu dystrybucji filmów. "Roma" to film Netflixa, wyrzuconego z Cannes przez szefów francuskiego festiwalu, którzy pod naciskiem właścicieli kin zaczęli pilnować bardzo surowych zasad panujących pod tym względem we Francji (dystrybucja w Netflixie możliwa dopiero po 3 latach od premiery kinowej !) Skorzystała na tym Wenecja przygarniając w tym roku kilka netflixowych filmów ale znów zaczęły pojawiać się na organizatorów naciski by filmy stramingowe odrzucać. No i czy czasami z powodów politycznych "Roma" nie zostanie pozbawiona głównej nagrody ?

Poniekąd rozumiem dbanie przez kiniarzy o swój biznes, to są przecież pieniądze które mogą stracić. Jednak z drugiej strony powinni zrozumieć, że świat się zmienia. Nie faworyzujmy sal kinowych bo przy dzisiejszej dostępności techniki oglądanie filmu na 65" czy większym tv z głośnikami kina domowego na platformie streamingowej o bardzo dobrej jakości obrazu nie musi być z zasady czymś gorszym. Nie ograniczajmy warunków oglądania do jakiegoś dogmatu. Rozumiem ludzi, którzy wolą oglądać w kinie ale niech inni też zrozumieją, że dla wielu ludzi oglądanie w zaciszu domowym filmu też może być komfortowe. Do tego premiera na całym świecie w tym samym dniu, odpada problem z dostępnością w niektórych kinach czy miastach, posiadanie filmu na zawsze (w cenie abonamentu), możemy do niego wracać kiedy chcemy. Zalet jest wiele. Wady też się pewnie znajdą ale to samo możemy powiedzieć o kinie ...

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 9 wrz 18, 12:32

Reygadas bez nagród, ale i tak to dla mnie jeden z najbardziej oczekiwanych filmów roku.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1674
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 9 wrz 18, 22:32

Skoro mowa o nagrodach, dla porządku odnośniki do kompletu nagród regulaminowych i pozaregulaminowych (za filmwebem):
https://www.filmweb.pl/news/Wenecja+201 ... wem-129857
https://www.filmweb.pl/news/Wenecja+201 ... SCI-129856

To, co mnie w tych nagrodach uderzyło, to nie brak nagrody dla Reygadasa (wcale się jej nie spodziewałem, przynajmniej po przeczytaniu kilku recenzji), ale straszliwa dominacja kina - nazwijmy je umownie - anglosaskiego. Tylko jeden nagrodzony przez jury konkursu głównego film nie jest po angielsku, a ten jeden jest zrobiony dla Netflixa przez hollywoodzkiego fachurę Cuaróna. Wiem, że częściowo się to tłumaczy początkiem sezonu oscarowego, ale naprawdę czy wśród tych nieanglojęzycznych filmów nie było zupełnie niczego godnego uwagi? Wina selekcjonerów? jury?

Odnośnie tego, o czym pisze Tomek: te symetrystyczne "nie faworyzujmy sal kinowych" i "nie ograniczajmy warunków oglądania do jakiegoś dogmatu" to chyba kompletne niezrozumienie stawki, o którą toczy się gra. Różnica w terminie, w którym filmy pokazywane są w kinach i tym, w którym pojawiają się gdzie indziej, to tak naprawdę jedyna przewaga, jaką kina posiadają (garść ludzi, którzy po prostu lubią oglądać filmy na dużym ekranie, raczej nie wystarczy do zapełnienia sal w stopniu, który pozwoli na wypracowanie jakiegokolwiek zysku) - dla nich to jest ekonomiczne być albo nie być. Oczywiście zapewne nie dla wszystkich kin, tyle że najbardziej wrażliwe na tego rodzaju dekoniunkturę będą te grające coś poza komercyjną papką (i zarabiające na czym innym niż reklamy i przekąski) czyli wszystkie, które mnie w jakimkolwiek stopniu obchodzą. Jednocześnie nie mam przekonania co do tego, że takiemu Netflixowi będzie opłacało się finansowanie ambitnych, prestiżowych projektów, kiedy już wykończy (albo mocno osłabi) konkurencję, co może się odbić na całym kinie tzw. artystycznym.

Na koniec z zupełnie innej beczki - ciekawi mnie, jak to będzie z dystrybucją Romy. Wiadomo, że w Stanach Netflix planuje film wprowadzić do wybranych kin. Ale co będzie w Europie? Co będzie w Polsce? Ktoś coś czytał? Słyszał? Wie?

Tomek
 
Posty: 303
Na forum od:
11 maja 10, 13:37

Post 10 wrz 18, 12:27

Oczywiście, że stawką jest istnienie kin, przyznałem to w poprzednim poście. Tylko czy należy utrzymywać ich biznes wszelkimi metodami ? Skoro świat się zmienił i ludzie chcą oglądać w streamingu w tym samym czasie na całym świecie, to czy należy tworzyć takie reguły by im to uniemożliwić bo ktoś chce utrzymać swój biznes ? Czy należałoby ograniczyć rozwój informacyjnych stron internetowych bo uderzyło to w drukowane gazety ? Czy należałoby ograniczyć dystrybucję filmów do telewizji bo uderzyło to w wypożyczalnie DVD ? Kina nie są idealne. Dostępność praktycznie tylko w dużych miastach, na peryferiach niezwykle ubogi repertuar opóźniony w przypadku ambitniejszych filmów o wiele miesięcy. Tak jak Ty walczyłbyś o przetrwanie kin bo lubisz tak oglądać filmy, tak dla mnie kina mogły nie istnieć, nie ma to dla mnie znaczenia. Mieszkam w takim miejscu gdzie do kina trzeba specjalnie dojechać, repertuarowo jest słabo, z poślizgiem i w jednym konkretnym terminie co jest dość kłopotliwe. W ciągu ostatnich 10 lat w kinie byłem może 2 razy (tak dla siebie, nie liczę wizyt z dzieckiem w Cinema City co było dla mnie traumatycznym przeżyciem ale czego się nie robi dla dziecka), w tym raz byłem rozczarowany jakością obrazu a jeszcze wtedy nie miałem telewizora full hd więc oczy nie były tak wybredne jak dziś.

Kino można mieć już w domu.

Co do spraw inwestowania przez Netflix w ambitne filmy to pewnie byłoby podobnie jak dziś gdy niewielu chce w to inwestować. Jednak do tej pory chętni byli, więc i w przyszłości będą. Tylko, że zamiast sprzedawać swój film dystrybutorowi, sprzedadzą go serwisowi steamingowemu.

worren
 
Posty: 170
Na forum od:
15 sty 11, 11:47

Post 10 wrz 18, 15:57

Grzes napisał(a):Na koniec z zupełnie innej beczki - ciekawi mnie, jak to będzie z dystrybucją Romy. Wiadomo, że w Stanach Netflix planuje film wprowadzić do wybranych kin. Ale co będzie w Europie? Co będzie w Polsce? Ktoś coś czytał? Słyszał? Wie?


Materiały promocyjne polskiego oddziału Netflixa podają datę premiery "Romy" na grudzień tego roku. Przypuszczalnie wprowadzą film do wybranych kin, ale raczej nie w Polsce. Tu dotąd nie było takiej praktyki. Pewnie skończy się tylko na USA i Wlk. Brytanii, gdzie wcześniej grali m.in. "Anihilację". Choć z drugiej strony dobiegły mnie też słuchy, że Netflixowy film "22 lipca" Paula Greengrassa z weneckiego konkursu ma trafić także do polskich kin, więc może pokaz "Romy" w kinach będzie jednak możliwy? Nie wiem, na ile to potwierdzona informacja..

ayya
 
Posty: 666
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 11 wrz 18, 12:59

Zauważcie tylko jedną rzecz - Cannes nie walczy o kina na całym świecie, Cannes walczy tylko o kina francuskie, bo ta zasada o konieczności dystrybucji filmu konkursowego dotyczy tylko rynku francuskiego. Ale już ta zasada dotycząca streamingu po 3 latach od premiery kinowej bodajże dotyczy całego świata. Dla mnie to totalnie niezrozumiałe i de facto ograniczające dostęp do kina. Brawa dla Netflixa, że postaci się temu postawić. Cannes musi się mocno zastanowić nad drogą tego festiwalu, bo drugi rok z rzędu ewidentnie przegrało z Wenecją.

Prawda jest taka, że box office'y generuje właściwie tylko kino rozrywkowe i/lub wysokobudżetowe i tak długo, jak ludzie będą oglądać Marvele i inne blockbustery, świetnie będą miały się multipleksy. Sytuacja małych kin będzie coraz trudniejsza, bo niestety artystyczne kino obwarowane jest jakimiś festiwalowymi restrykcjami i od pierwszej premiery na festiwalu do premiery w polskim kinie mija zwykle jakoś strasznie dużo czasu. Prawda jest taka, że np. te canneńskie premiery powinny mieć normalną premierę max. do końca danego roku. I np. super, że Gutek Film relatywnie szybko udaje się wprowadzić takie "Lato" czy "Tajemnice Silver Lake". Nie wiem, czemu jesienią nie udało się zrobić premiery von Triera, bo w styczniu to będzie sezon na Oscarową konfekcję.

damiansport1
 
Posty: 84
Na forum od:
2 sty 18, 12:04

Post 13 wrz 18, 10:13

Grzes napisał(a):Na koniec z zupełnie innej beczki - ciekawi mnie, jak to będzie z dystrybucją Romy. Wiadomo, że w Stanach Netflix planuje film wprowadzić do wybranych kin. Ale co będzie w Europie? Co będzie w Polsce? Ktoś coś czytał? Słyszał? Wie?


Roma będzie w Polsce również na Netflixie w grudniu tak jak Coenowie w listopadzie. Ja jednak mam nadzieję że zobaczę Romę na festiwalu Camerimage (nagradzają tam za zdjęcia a ten film podobno wygląda fenomenalnie...plus Grawitacje, ostatni film Cuarona tez pokazywali) i to raczej będzie jedyna szansa by zobaczyć ten film na dużym ekranie w Polsce. już widzę te kolejki szczególnie że tam każdy film pokazywany jest raz.

worren
 
Posty: 170
Na forum od:
15 sty 11, 11:47

Post 13 wrz 18, 12:37

ayya napisał(a):Nie wiem, czemu jesienią nie udało się zrobić premiery von Triera, bo w styczniu to będzie sezon na Oscarową konfekcję.

Ponoć materiały promocyjne od producentów, które Gutek Film chciał użyć w promocji nie będą gotowe do października. Stąd to przesunięcie. Pisał o tym Krzysztof Spór na swoim blogu. Odsyłam do linka
http://sporwkinie.blogspot.com/2018/08/ ... ty-na.html

Przy okazji film będzie do zobaczenia przedpremierowo na corocznym zlocie użytkowników Filmweb Offline 29 września w warszawskiej Kinotece. Wstęp jest wolny, ale obowiązują zapisy. Poleci tam też "Climax".

ayya
 
Posty: 666
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 14 wrz 18, 14:43

worren napisał(a):Przy okazji film będzie do zobaczenia przedpremierowo na corocznym zlocie użytkowników Filmweb Offline 29 września w warszawskiej Kinotece. Wstęp jest wolny, ale obowiązują zapisy. Poleci tam też "Climax".


Ja widziałam te filmy, więc mi nie zależy:)
Można je też zobaczyć na tym canneńskim weekendzie w Muranowie, ale 35 zł za jeden bilet to trochę przesada.
Tylko uważam, że filmy z Berlina czy Cannes powinny mieć jednak premierę do końca danego roku, kiedy działa jeszcze efekt świeżości.

worren
 
Posty: 170
Na forum od:
15 sty 11, 11:47

Post 5 paź 18, 18:38

Wygląda na to, że plotki się jednak potwierdziły i Netflixowe hity z Wenecji trafią także do polskich kin. Jak czytamy na blogu Spór w kinie Netflix zapowiada premierę filmu „22 lipca” Paula Greengrassa na 10 października i informuje, że film ten dostępny będzie także w polskich kinach. Podobnie sprawa będzie się miała z innymi dużymi autorskimi filmami od tej platformy. W grudniu czeka nas kinowa premiera filmu „Roma” w reżyserii Alfonso Cuarona. Ciekawe tylko z którymi kinami w Polsce Netflix nawiąże współpracę przy dystrybucji ww. tytułów?

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1711
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 8 paź 18, 11:05

We Wrocławiu będzie to OH Kino, jak w innych miastach - nie mam pojęcia.

worren
 
Posty: 170
Na forum od:
15 sty 11, 11:47

Post 22 paź 18, 17:46

ayya napisał(a):Tylko uważam, że filmy z Berlina czy Cannes powinny mieć jednak premierę do końca danego roku, kiedy działa jeszcze efekt świeżości.


Tak byłoby idealnie, ale dystrybucja rządzi się jednak swoimi prawami i najczęściej dystrybutor czeka na odpowiedni moment premiery czy to związany z sezonem nagród czy to z odpowiednim szumem wokół danego tytułu. W sumie i tak nie mamy najgorzej, bo kto chce zobaczyć dany tytuł wcześniej może to zrobić na festiwalach bądź seansach przedpremierowych nie czekając na oficjalną datę premiery kinowej.
Obserwując daty premier kinowych w innych krajach filmów z Cannes można zauważyć, że nie mamy pod tym względem najgorzej. Przykładowo "Służąca" Park Chan-Wooka u nas trafiła do kin w listopadzie 2016, a w Wlk. Brytanii dopiero w kwietniu 2017. A takich przykładów jest więcej. Zazwyczaj Złote Palmy w Polsce są jednak grane w kinach do końca danego roku, choć w tym może być niechlubny wyjątek, bo "Złodziejaszków" Hirokazu Koreedy nie ma na razie w kalendarzu premier i być może zostaną wprowadzone do kin dopiero po nowym roku.


Powrót do O innych festiwalach i przeglądach filmowych



cron