Propozycje filmowe 2007

Co, gdzie, kiedy. Program z atrakcjami.
MK
 
Posty: 896
Na forum od:
26 gru 04, 10:41

Post 20 kwi 07, 18:16

No wlasnie, to mi przyszlo na mysl jak to obejrzalam, tylko, ze ja Wloskiego dla poczatkujacych nie trawie...
przyjrze sie blizej stronie Cannes, zajrzalam w program, czyli tam gdzie moznaby sue spodziewac porgramy festiwalu, ale najwidoczniej schowali go gdzie indziej... zaraz sobie sciagne
MK

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 20 kwi 07, 21:01

Ja wciąż podkreślam:INLAND EMPIRE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A z propozycji w Cannes chciałbym u nas Wang Kar-Waia

tomek_w
 
Posty: 72
Na forum od:
14 sty 06, 9:53

Post 22 kwi 07, 17:51

Kolejne z mojej strony filmowo-muzyczne propozycje:

1) "Joe Strummer: The Future Is Unwritten" (http://imdb.com/title/tt0800099 )
2) "Scott Walker: 30 Century Man" (http://imdb.com/title/tt0486541)

Byloby swietnie, gdyby ktorys z tych filmow udalo sie pokazac we Wroclawiu.
Pozdrawiam

sywlia
 

Post 29 kwi 07, 18:30

popieram starania o film wong kar wai'a

MK
 
Posty: 896
Na forum od:
26 gru 04, 10:41

Post 1 maja 07, 20:59

chinaski napisał(a):Ja wciąż podkreślam:INLAND EMPIRE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A z propozycji w Cannes chciałbym u nas Wang Kar-Waia


wlasnie zobaczylam Inland Empire... czy to juz leci w Polsce?
niewazne. film nierówny bardzo: pierwsza godzina (z trzech) obiecuje, podobala mi sie pierwsza scena, w której twarze bohaterów sa wymazane, rodzina osiolków/ króliczków (jedna z lepszych czesci filmu, przychodza mi na mysl dobre stare lata z Glowa do wycierania na czele), pocztakowo podobala mi sie stuktura i glowna koncepcja filmu /miejscami przypominjaca Mullholland drive) ale potem niestety jedyne co mi przychodzilo na mysl to ... polski film offowy, parodia Lyncha nakrecona przez niezbyt zdolnego studenta Filmówki. Dialogi sie ciagna niemozliwie i odnosilam wrzenie, ze aktory zmysali je na poczekaniu, sceny w Lodzi i w w pokoju hotelowym z prostytutkami sa kompletnie do bani, wekszosc scen z Majchrzakiem tez no i koniec choreograficzno-autotematyczny tez zupelnie mi nie odpowiadal. Ogolnie bylo tam po trochu wszystkiego ale nic specjlnie z tego nie wynika
MK

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 2 maja 07, 7:30

Po pierwsze:jakby już ten Film był w Ppolsce,to bym się go nie domagał na festiwalu;zalecam czytać dokładnie treść rozmów,zanim się włączymy do dyskusji.Po drugie:za "recenzję"dziękuję,jednak wolę sam się przekonać.I niezachwianie wierzę w Pana Romana,że sprowadzi Film na ENH.

MK
 
Posty: 896
Na forum od:
26 gru 04, 10:41

Post 2 maja 07, 8:40

A kto ci sie broni samemu przekonac???
to tylko opinia na temat filmu, a nie zakaz wprowadzania go do repertuaru
Poza tym, nie mam pojecia jakie filmy i gdzie sa pokazywane w Polsce i nawet jesli nie ma jakiegos filmu w oficjalnej dystrybucji sa inne festiwale, pokazy specjalne (zwlaszcza, ze spora czesc Inland Empire byla nakrecona w Polsce) etc, wiec jest mozliwosc, ze czesc z was juz to widziala
MK

Avatar użytkownika
koszalek_opalek
 
Posty: 40
Na forum od:
24 sty 05, 15:12

Post 2 maja 07, 11:44

A ja mam pytanko o szanse pokazania na tegorocznym festiwalu Persepolis Marjane Satrapi. Gutek Film ma byc dystrybutorem tego filmu w Polsce, a film bedzie ukonczony (co ciezko wywnioskowac z jego strony internetowej), bo ma byc pokazany w Cannes. Wiec jak?

tomek_w
 
Posty: 72
Na forum od:
14 sty 06, 9:53

Post 2 maja 07, 12:33

Heh, troche absurdalna wypowiedz uzytkownika Chinaskiego, ale co tam.

Ja "Inland Empire" jak juz zdaje sie wyzej pisalem rowniez widzialem i w przeciwienstwie do MK mocno mnie wciagnal. Nie odebralem tego o czym pisze MK jako parodii Lynchowego stylu, ale raczej jak jego wlasna ciekawa wariacje na temat motywow znanych z wczesniejszych filmow. Scena koncowa z choreografia z kolei dla mnie swietna. Oczywiscie nie zrozumialem nic a nic, wiec generalnie zobaczylbym chetnie po raz kolejny, choc wiem, ze to by mi nie pomoglo zrozumiec czegokolwiek. Pozdrawiam

MK
 
Posty: 896
Na forum od:
26 gru 04, 10:41

Post 2 maja 07, 14:03

tomek_w napisał(a):Oczywiscie nie zrozumialem nic a nic



hahaha, przeciez o to wlasnie chodzilo!

swoja droga ja tez sie czasem gubilam, ale chwilowo nie chce mi sie tego ogladac ponownie... moim zdaniem tym razem Lynchowi troche sie noga powinela, a le gdyby zostawic ta pierwsza godzine byloby o wiele lepiej.
np i te osiolki/króliki - tutaj bylo czuc mistrza

poza tym Laura Dern ma boskie buty (co prawda ma w nich 3m wzrostu, ale co tam)
MK

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 2 maja 07, 14:35

No to jeszcze raz moja opinia, którą zamieściłem na forum kilka miesięcy temu:
Też myślę, że sympatycy Lyncha są w wyjatkowo dobrej sytuacji i nie ma sensu organizować teraz retrospektywy jego dorobku. Praktycznie wszystkie jego filmy można złapać w kinach na specjalnych pokazach, są dostepne na DVD, często pokazują je telewizje. Kilka z filmów Lyncha wprowadziłem do polskich kin. Jestem jego wielkim admiratorem. Film "Człowiek słoń" widziałem trzy razy......jednego dnia (niektórzy mówili, że jestem nienormalny, a ja zupełnie nie wiedziałem co mam im odpowiedzieć). Było to w roku 1980 lub 1981 w warszawskim kinie "Femina", film był pokazywany w programie Tygodnia Filmów Brytyjskich. Poszedłem na ten film nic o nim nie wiedząc. Nikt w Polsce wówczas nie słyszał nic o reżyserze o nazwisku Lynch. Już wtedy w Feminie wiedziałem, że to niezwykły artysta. Kolejne jego filmy tylko to potwierdziły. Lynch to artysta, który czuje kino. Artysta, który kreuje bliskie mi światy. Artysta, który (jak mało kto) zaskakuje i zadziwia. Jego nowy film "INLAND EMPIRE" jest jego szczytowym osiągnięciem. Jest manifestem absolutnej wolności twórczej. Jest manifestem niezależności. Nieważne, że zupełnie pogubiłem się w tej fantasmagorii. Nieważne, że na wielkim festiwalu filmowym połowa krytyków i ludzi z tzw. branży, opuściła salę po 30 minutch projekcji. Ciekawy jestem Waszych opinii.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

tomek_w
 
Posty: 72
Na forum od:
14 sty 06, 9:53

Post 2 maja 07, 16:51

MK napisał(a):np i te osiolki/króliki - tutaj bylo czuc mistrza


a te akurat sceny to juz dosc dawno temu Lynch nakrecil, jesli dobrze pamietam. bodaj w 2002 byl taki krotki metraz "Rabbits", pozdrawiam

MK
 
Posty: 896
Na forum od:
26 gru 04, 10:41

Post 2 maja 07, 17:13

dzieki
musze to gdzies znalezc... czyli jednak króliczki, opcja osiolków odpada...
MK

sywlia
 

Post 3 maja 07, 0:37

przegapiłam we Wrocławiu "szklane usta"/ "krew poety" Majewskiego, ciekawa jestem czy będzie pokazywany na festiwalu
zeszoroczna instalacja to niezapomniene wrażenia jak dotąd

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 869
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 3 maja 07, 8:32

sywlia napisał(a):"szklane usta"/ "krew poety" Majewskiego

"Szklane usta" - niesamowite kino! Majewski jest dla mnie polskim Iosselianim, u którego każdy najdrobniejszy gest, najdrobniejsza ludzka czynność zostaje malarsko wyeksponowana i nabiera charakterystycznego symbolicznego znaczenia. Nie sposób też przywołać Huszarika (finałowa scena w basenie przywodzi na myśl zakończenie "Csontvary'ego"). Jeden z najlepszych polskich filmów!

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 3 maja 07, 14:45

Roman Gutek napisał(a):No to jeszcze raz moja opinia, którą zamieściłem na forum kilka miesięcy temu:
Też myślę, że sympatycy Lyncha są w wyjatkowo dobrej sytuacji i nie ma sensu organizować teraz retrospektywy jego dorobku. Praktycznie wszystkie jego filmy można złapać w kinach na specjalnych pokazach, są dostepne na DVD, często pokazują je telewizje. Kilka z filmów Lyncha wprowadziłem do polskich kin. Jestem jego wielkim admiratorem. Film "Człowiek słoń" widziałem trzy razy......jednego dnia (niektórzy mówili, że jestem nienormalny, a ja zupełnie nie wiedziałem co mam im odpowiedzieć). Było to w roku 1980 lub 1981 w warszawskim kinie "Femina", film był pokazywany w programie Tygodnia Filmów Brytyjskich. Poszedłem na ten film nic o nim nie wiedząc. Nikt w Polsce wówczas nie słyszał nic o reżyserze o nazwisku Lynch. Już wtedy w Feminie wiedziałem, że to niezwykły artysta. Kolejne jego filmy tylko to potwierdziły. Lynch to artysta, który czuje kino. Artysta, który kreuje bliskie mi światy. Artysta, który (jak mało kto) zaskakuje i zadziwia. Jego nowy film "INLAND EMPIRE" jest jego szczytowym osiągnięciem. Jest manifestem absolutnej wolności twórczej. Jest manifestem niezależności. Nieważne, że zupełnie pogubiłem się w tej fantasmagorii. Nieważne, że na wielkim festiwalu filmowym połowa krytyków i ludzi z tzw. branży, opuściła salę po 30 minutch projekcji. Ciekawy jestem Waszych opinii.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Drogi Panie Romanie!Mnie nie chodzi o retrospektywę Filmów Lyncha tylko o pokazanie na ENH "Inland Empire";a i tego bym się nie domagał gdyby KinoŚwiat nie przesunął premiery z 27 kwietnia na 31 pażdziernika i to bez podania racjonalnych przyczyn.Po prostu,podobnie jak Pan,jestem wielkim admiratorem tego Artysty i nie mogę się doczekać na ten Film.Wszystkie poprzednie długie metraże Lyncha posiadam w swojej kolekcji płyt(wszystkie legalne,co nie jest takie powszechne,niestety również wśród Uczestników ENH,jak wynika z zeszłorocznych rozmów;ale to już inny temat,nie będę na tym forum zajmował się sprawami kryminalnymi).
Wielu uczestników pisze,że można "Inland.."zobaczyć na wielu specjalnych pokazach w Polsce.Muszą być nieżle utajnione,skoro staram się codzień na bieżąco śledzić wydarzenia filmowe i w ogóle artystyczne, a to mi umknęło.Chyba że się mylę?Bo pokazy nielegalne mnie nie interesują.Też mi proponowano divx z tym Filmem,ale nie zrobię tego Davidowi Lynchowi.
I jeszcze jedno:Panie Romanie,co z tańszym pakietem Bergmana na wiosnę?Obiecał Pan!
Pozdrawiam serdecznie.

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 4 maja 07, 9:00

chinaski: to nie była odpowiedź na Twoja prośbę o nowy film Lynch`a. Po prostu przekleiłem mojego posta z opinią o Lynchu i "Inlad..." sprzed kilku tygodni. Faktycznie wtedy to była odpowiedx na prośbe o retrospektywę Lynch`a.
Oczywiście, rozmawiam z Kino Światem. Był pokaz "Inland..." w trakcie ubiegłorocznej edycji Camerimage w Łodzi. Nie było żadnego innego pokazu tego filmu.
Będzie tańszy pakiet filmów Bergmana, ale dopiero we wrześniu lub październiku.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Pawełł
 

Post 4 maja 07, 10:38

Panie Romanie,

Mały skok w bok w temacie wątku, skoro już temat poruszono. Czy w przyszłości wydając "pakiety twórców" nie można pójść tropem Wong Kar-Waia, czyli wydać pakiet wielu filmów w dobrej cenie, osiągalnej dla znacznie większej rzeszy sympatyków, niż wydawać pakiet w nieosiągalnej dla większości z nas cenie około 600 złotych (za 10 filmów), gdzie cenę winduje pewnie 'pozornie' atrakcyjne opakowanie, które w gruncie rzeczy jest nieważne dla większości sympatyków kina, a poza tym jest duże, niezgrabne, ciężko to gdziekolwiek na półce postawić, a uszkodzić łatwo. Dla kogoś zainteresowanego Kurosawą czy Bergmanem, z dużym prawdopodobieństwem - tym co interesuje ich najbardziej - jest istota twórczości mistrzów czyli 10 filmów a nie 'efekciarskie' opakowanie. A i przypuszczam, że sprzedaż pakietów byłaby znacznie lepsza gdyby cena jednostkowa filmu z pakietu nie wynosiła około 60 złotych a około 30 złotych. No ale to moje uwagi - proszę o odpowiedz dotyczącą ewentualnej przyszłości 'pakietów' i ich przyjazności dla kieszeni polskich kinomanów. A polskich - oznacza ciągle jeszcze i niestety - zarobki dalekie od zachodnioeuropejskich.
pozdrowienia!

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 4 maja 07, 10:51

Roman Gutek napisał(a):chinaski: to nie była odpowiedź na Twoja prośbę o nowy film Lynch`a. Po prostu przekleiłem mojego posta z opinią o Lynchu i "Inlad..." sprzed kilku tygodni. Faktycznie wtedy to była odpowiedx na prośbe o retrospektywę Lynch`a.
Oczywiście, rozmawiam z Kino Światem. Był pokaz "Inland..." w trakcie ubiegłorocznej edycji Camerimage w Łodzi. Nie było żadnego innego pokazu tego filmu.
Będzie tańszy pakiet filmów Bergmana, ale dopiero we wrześniu lub październiku.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Również pozdrawiam Pana i dziękuję za odpowiedż.Szkoda że dopiero jesienią,ale poczekamy.Do zobaczenia w pięknym Mieście Wrocław już za 76 dni!

sywlia
 

Post 4 maja 07, 13:11

ciekawa jestem nowego filmu Andrieja Zwiagincewa "Izgnanie"
czy reżyser kontynuuje wybraną ścieżkę ? mam nadzieje że pojawi się w naszych kinach ,a może na festiwalu ...

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 4 maja 07, 18:35

Też mam taką nadzieję.I w ogóle chciałoby się na ENH i wkinach więcej współczesnego Kina rosyjskiego.Pozdrawiam sywlię.

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 5 maja 07, 12:29

Co sądzicie o pokazaniu na otwarcie naszego festiwalu filmu z konkursu tegorocznego Berlinale IRINA PALM, którego reżyserem jest Sam Garbarski (ma polskie korzenie, ale nigdy w Polsce nie był). Film jest europejska koprodujcja a w roli głównej wystepuje (znakomita!!!)
Marianne Faithfull. Po pokazie koncert na Wyspie Słodowej. Jestem ciekawy czy ta artystka Was jeszcze obchodzi? Będę wdzięczny za Wasze opinie.

Pozdrawiam serdecznie.

Roman Gutek

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 5 maja 07, 13:41

Roman Gutek napisał(a):Co sądzicie o pokazaniu na otwarcie naszego festiwalu filmu z konkursu tegorocznego Berlinale IRINA PALM, którego reżyserem jest Sam Garbarski (ma polskie korzenie, ale nigdy w Polsce nie był). Film jest europejska koprodujcja a w roli głównej wystepuje (znakomita!!!)
Marianne Faithfull. Po pokazie koncert na Wyspie Słodowej. Jestem ciekawy czy ta artystka Was jeszcze obchodzi? Będę wdzięczny za Wasze opinie.

Pozdrawiam serdecznie.

Roman Gutek

To jest genialny pomysł,Panie Romanie!A Marianne-to będzie Szczęście w czystej postaci!!!

MK
 
Posty: 896
Na forum od:
26 gru 04, 10:41

Post 5 maja 07, 19:04

Marianne mnie obchodzi i to bardzo
MK

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 5 maja 07, 19:59

MK: dzięki za poparcie. Czekam na opinie innych festiwalowiczów.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

sywlia
 

Post 6 maja 07, 19:51

niezły pomysł z tą marianną

moni
 

Post 6 maja 07, 22:54

Irina Palm spodobała się w Berlinie, to pewnie będzie mieć też ciepłe przyjęcie na Horyzontach :) ja sama z nieukrywaną przyjemnością zobaczę film po raz drugi
a do tego jeszcze bonus w postaci koncertu - rewelacyjna idea !

moni
 

Post 6 maja 07, 23:09

a w sprawie marzeń i propozycji

Może warto pomyśleć o rewelacyjnym "This is England" (reż. Shane Meadows)?

Film był pokazywany w jednej z mniej popularnych sekcji tegorocznego Berlinale (bodajże Generation 14+), ale to chyba jedno z moich najlepszych wspomnień z tego festiwalu. Niesamowita wycieczka w świat lat 80., angielskich przedmieść, początków ruchu skinheadów i wiecznie odradzającego się europejskiego rasizmu !

Moze uda się pokazać ten film polskim widzom?

Avatar użytkownika
nadrazil
 
Posty: 75
Na forum od:
6 sie 05, 10:55

Post 7 maja 07, 22:30

W końcu obejrzałem STORYTELLING Todda Solondza :) Eh, może by tak kiedyś jego króciutką retrospektywę, nie myślę teraz o mnie, a o tych co nie znają. Wiem, wiem, były jego filmy na poprzednich edycjach. Groteskowe filmy Solondza są w sam raz dla polskich widzów, tych którzy poznali i cenią twórczość Witkacego i Gombrowicza Solondz usatysfakcjonuje do głębi. Być może nawet będą niektórzy womitować :) Kocham Cię Todd!!! :)

David Lynch? Inland Empire? Ja jestem jak najbardziej za. Ogólnodostępny, ale przyciągnąłby tłumy tych, którzy nie zdążyli się załapać. Po drugie kto zna GŁOWĘ DO WYCIERANIA, TWIN PEAKS - OGNIU KROCZ ZA(E) MNĄ, albo INDUSTRIAL SYMPHONY No. 6 ? Nie mówiąc o INLAND EMPIRE, jajko można znieść w oczekiwaniu na polską premierę. Zamiast zrobić wielką fetę i od razu po Camerimage wprowadzić film do kin, to cisza jak makiem zasiał. A przecież na fali lynchomanii można by rozpromować Polskę. Nie znam filmu, itd, ale niezmiernie cieszy mnie fakt, iż rezyser tego formatu zawraca sobie głowę naszymi problemami. I robi tu filmy. My natomiast zamiast mu się odwdzięczyć Wielką Fetą, milczymy i obawiamy się czy to przyniesie zyski. Teraz już pewnie nie przyniesie, bo fama poszła w kraj, że film jest "ciężki".

Pozwoliłem sobie trochę pomarudzić. LYNCH jest NOWOHORYZONTOWY!!!!! i wolę go po tysiąckroć niż nadętego Angelopulosa, ale to moja opinia.

Namawiam na Harmony Korine.
"W istocie, robię kino nie tylko wtedy, kiedy robię zdjęcia. Robię filmy, gdy śpię, gdy jem śniadanie, gdy czytam, kiedy z wami rozmawiam." Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 8 maja 07, 7:45

No,nareszcie ktoś się w pełni ze mną zgadza!Przynajmniej w sprawie Lyncha.Dzięki,nadrazil.Pozdrawiam i do zobaczenia w pięknym mieście Wrocław już za 72 dni.

Głowa wytarta
 

Post 9 maja 07, 19:30

Filmy Lyncha to taki NowyHoryzont dla entuzjastów kina jakimi są filmy Barei i Piwowskiego dla zjadaczy kotleta przed TV z Misiem i Rejsem. Wiadomo że fajne i zawsze się ogląda jak lecą, ale szkoda mi jehać pół Polski żeby oglądać filmy Lyncha.
O znajomości filmów Lyncha najlepiej pokazuje ilość wpisów o nim, ilość jego fotek w prasie filmowej, prasie kobiecej typu z życia gwiazd itd, analiz pojedynczych filmów, ksiązek o nim i jego twórczosci wydanych po naszemu. Nie chce powiedzieć, że szkoda czasu na jego filmy ale hyba tak jest. Podobnie jak natenczas z np. Jermushem.
Dużo ciekawiej byłoby przbliżyć obraz Grecji, Europy, Świata widziany oczami ANGELOPULOSA.
O Lynchu słyszał każdy, kto chodzi do kina, o Angelopulosie nie ma pojęcia część maniaków siedząca w kinie od rana do wieczora na ENH....

Avatar użytkownika
chinaski
 
Posty: 823
Na forum od:
24 sie 06, 7:06

Post 9 maja 07, 20:26

Brawo za"jehać"i"Jermusha"A kto to w ogóle,bo o Greku słyszałem,choć jestem"częścią maniaków",a o tym artyście akurat nie.;)
Pozdro dla kumatych.
I jescze raz:INLAND EMPIRE!
P.S.Na festiwalu jest kilkaset Filmów.Jak ci się Lynch nie widzi,wybierzesz 50 innych propozycji.I nigdy nie jem kotleta do Filmów Barei.O Piwowskim nie wypowiem się.

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 10 maja 07, 9:22

nadrazil: ile filmów tego nadętego Angelopoulosa widziałeś? Ten Grek jest jednym z ostatnich prawdziwych AUTORÓW współczesnego kina. Jest bardzo wyrazisty, ma rozpoznawalny styl, robi od lat "swoje" kino. Nie idzie na kompromisy, nie chce przypodobywać się publisi. Ma wielu zwolenników, ale też wiele osób odrzuca jego kino. Mnie jest bardzo bliska jego historiozofia i estetyka (dłiugie ujęcia, kompozycje kadru, brak jednostkowego bohatera, sposób użycia muzyki). Na przyszły rok szykujemy do Wrocławia retrospektywę filmów Theo Angelopoulosa.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

sywlia
 

Post 10 maja 07, 13:55

a czy ktoś widział "Allegro" Christoffera Boe, był w programie festiwalu w Warszawie, autor "Rekonstrukcji" który uważam za jeden z najlepszych filmów jaki widzialam w ostatnich 2 latach tajemnicza intrygująca opowieść , poszukiwanie, łamigłówka na granicy rzeczywistego i nieosiągalnego spełnienia
nie znam Allegro ,moze się pojawi gdzieś ...

Gość
 

Post 10 maja 07, 15:47

Czy na przyszły rok jest kino Greckie przewidywane czy raczej sam Angelopoulos??
Czy będziemy się martwić 30 lipca dopiero? :):)

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 10 maja 07, 16:27

gościu: sam Angelopoulos. Staram się oglądać wszystkie nowe filmy greckie, ale nie znajduję nic szczególnie ciekawego. Prawdopodobnie w tym roku na festiwalu będą jeden lub dwa filmy z Grecji.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Avatar użytkownika
nadrazil
 
Posty: 75
Na forum od:
6 sie 05, 10:55

Post 11 maja 07, 11:59

Roman Gutek napisał(a):nadrazil: ile filmów tego nadętego Angelopoulosa widziałeś? Ten Grek jest jednym z ostatnich prawdziwych AUTORÓW współczesnego kina. Jest bardzo wyrazisty, ma rozpoznawalny styl, robi od lat "swoje" kino. Nie idzie na kompromisy, nie chce przypodobywać się publisi. Ma wielu zwolenników, ale też wiele osób odrzuca jego kino. Mnie jest bardzo bliska jego historiozofia i estetyka (dłiugie ujęcia, kompozycje kadru, brak jednostkowego bohatera, sposób użycia muzyki). Na przyszły rok szykujemy do Wrocławia retrospektywę filmów Theo Angelopoulosa.

Widziałem jedynie "Spojrzenie Odyseusza", które do mnie nie przemówiło. Było długie, nudne... może nie był to dzień na oglądnie tego filmu. Zdecydowanie bardziej wolę oglądać filmy Antonioniego czy Tarr'a, które też mają wymienione wyżej cechy charakterystyczne. Ponadto czytałem o nim, iż jest to bardzo antypatyczny Pan, inaczej mówiąc "nadęty". Może są to historie przesadzone, ale tak mi się zakodowało w mojej pamięci. Może po retrospektywie będę miał inne zdanie. Obecnie jednak nie mam ochoty na jego kino.

Swoją drogą ciekaw jestem, co oprócz Angelopoulusa szykuje Pan na przyszły rok :) Trochę za daleko wybiegam, ale skoro sam Pan zaczął :)

Wracając do Lyncha i kończąc ten temat, czy INLAND EMPIRE będzie na tegorocznym NH?
"W istocie, robię kino nie tylko wtedy, kiedy robię zdjęcia. Robię filmy, gdy śpię, gdy jem śniadanie, gdy czytam, kiedy z wami rozmawiam." Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
nadrazil
 
Posty: 75
Na forum od:
6 sie 05, 10:55

Post 11 maja 07, 12:08

A co do życzeń... Chciałbym obejrzeć na NH retrospektywę filmów Jerzego Skolimowskiego. Wiem, że go Camerimage i Kazimierz, albo Zwierzyniec pokazywał kilka lat temu. Mimo to uważam, że jest to kino nadal świeże i idealnie wpisuje się w ideę festiwalu NH. Szczególnie twórczość z lat 60-tych, ale też "Deep End" z 1970, czy "The Shout" z 1978. Moim cichym marzeniem jest zobaczyć "Start (Le Depart)" z 1966 roku.

Z Polaków jeszcze Roman Polański z filmem "What?".

Ciekaw jestem czy pamiętacie te filmy?

Czy nowy film Cronenberga "Eastern Promises" ma szanse pojawić się na NH? Tam też wystepuje Jerzy Skolimowski.

Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów! :)
"W istocie, robię kino nie tylko wtedy, kiedy robię zdjęcia. Robię filmy, gdy śpię, gdy jem śniadanie, gdy czytam, kiedy z wami rozmawiam." Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 11 maja 07, 13:23

O! Chwilę mnie nie było, a tutaj takie ożywienie.

Marianne bardzo cieszy. Jej chropowaty głos wciąż robi wielkie wrażenie, niezależnie czy mowa o Faithfull młodszej, nieco popowej z niesłusznie zapomnianego "Broken English", czy też starszej, w duchu PJ Harvey z ostatniego "Before the Poison", którym udowodniła, że przedwcześnie odesłano ją na emeryturę.

"Irina Palm" to też pomysł, zwłaszcza jeśli dobra, natomiast opinie slyszałem różne. Myślalem też, że tytuł filmu inauguracyjnego padnie dopiero po Cannes i będzie łączył się z pewnym azjatyckim reżyserem i jego pierwszym anglojęzycznym filmem.

Po kilku latach zapowiedzi w końcu został potwierdzony pan Angelopoulos. Bardzo zacnie! Obecnie gdzieś na marginesie światowego kina, a przecież "Pszczelarz" i "Krajobraz we mgle" to rzeczy niezapomniane. Obok tego nazwiska często stawia się Cacoyannisa. Słusznie, czy też może ze względu na skromność dorobku Greków?

A Ozona zobaczymy? Berlińczycy kręcili nosem. Może belgijski L'Iceberg warto pokazać?

I z niecierpliwością czekam na jakiekolwiek wieści o Beli Tarze (podstępny miejscownik).
Ostatnio edytowano 12 maja 07, 12:49 przez okon, łącznie edytowano 2 razy

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 11 maja 07, 22:32

nadrazil: filmy Angelopoulosa rzeczywiście wymagają cierpliwości. To kino "wykoncypowane" i erudycyjne. Doskonale rozumiem, że Angelopoulosa można nie lubić, ale należy go pokazywać. Jego filmy nie miały szczęscia w Polsce. Nikt ich nie zna. W regularnej dystrybucji były tylko dwa jego tytuły (jeden w latach 60-tych i jakieś 8 - 9 lat temu przemknął przez ekrany "Wieczność i jeden dzień" nagrodzony Złotą Palmą w Cannes). Angelopoulos był nagradzany głównymi nagrodami także w Wenecji i na innych ważnych festiwalach. Na świecie napisano kilkanaście książek na temat jego twórczości (znakomicie nadaje sie do filmoznawczych analiz), wiele festiwali i filmotek organizuje retrospektywy jego dorobku. Może najdzie Cię ochota w przyszłym roku na jego kino...

Nie wiem jeszcze czy INLAND EMPIRE będzie we Wrocławiu.

W przyszłym (2008) roku kino nowozelandzkie (współczesne, ale rownież bedzie rys historyczny). Współczesne kino brazylijskie. Retrospektywa brytyjskiego reżysera Terence Davies`a (zrealizował m.in.: "The Long Day Closes", który był pokazywany w Cieszynie w 2005 roku). Davies to efekt skutecznego lobbingu Michała Oleszczyka. Może też w przyszłym roku będzie można ogladać we Wrocławiu filmy (i obrazy) Jerzego Skolimowskiego. Zajmowałem się dystrybucją "Ferdydurke" w Polsce i miałem okazję bliżej poznać Pana Skolimowskiego. Zreszta zawsze mnie fascynował i zgadzam się z Twoją opinią, że świetnie wpisuje się w ideę nowych horyzontów a jego filmy są nadal swieże. Ostatnio kilkakrotnie rozmawiałem z Panem Jerzym, również o retrospektywie jego filmów na naszym festiwalu i wystawie jego obrazów. Opowiadał mi także o roli w filmie Cronenberga (nie potrafię jeszcze dzisiaj powiedzieć czy "Eastern Promises" będą w tym roku we Wrocławiu). Dosłownie kilka dni temu Pan Jerzy zadzwonił do mnie z pytaniem: w którym filmie Kurosawy przebiega pies z ręką w pysku. Oczywiście, ze pamiętam tę scenę, ale nie wiedziałem (i nadal nie wiem) z którego filmu ta scena pochodzi (będę wdzięczny za podpowiedź).

Fantasmagoryczne "What?" Polańskiego jest rewelacyjne. Ogladałem ten film dwa razy w krótkim odstepie. To bardzo nietypowe dzieło w jego dorobku...

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Avatar użytkownika
kubak
 
Posty: 614
Na forum od:
8 gru 04, 10:49

Post 11 maja 07, 22:44

Panie Romanie, ta scena z psem jest w Yojimbo.
Swoją drogą ostatnio w moje ręce wpadała ładnie wydana sprowadzona ze Stanów kolekcja filmów z Toshiro Mifune, wśród niej właśnie Yojimbo. Może na którejś z przyszłych edycji zrobić właśnie retrospektywę filmów z Mifune i połączyć ją właśnie z wydaniem polskiej edycji takiej kolekcji?
10. Festiwal Filmowy Pięć Smaków / listopad 2016 / piecsmakow.pl

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 11 maja 07, 22:53

okon: pokaz filmu "Irina Palm" na otwarcie to tylko pomysł. Marianne Faithfull jest w nim rewelacyjna. Sprawdziliśmy czy Marianne może być 19 lipca we Wrocławiu i okazało się, że tak. Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Szukamy pieniędzy. Jednocześnie ten film jest dobrym tytułem na oficjalne otwarcie, gdyż będzie się podobał szerszej publiczności. Pamietajcie, że na otwarcie zapraszamy wiele osób życzliwych naszemu festiwalowi, które to osoby nie są kinomaniakami i nie chcemy ich "krzywdzić" ogladaniem radykalnych tytułów.

Musimy być choć trochę oryginalni i nie możemy pokazywać na otwarcie Wrocławia tytułu otwierającego Cannes :). Myślę jednak, że nie mamy szans na ten film.

Na Ozona są szanse. Nie znam natomiast belgijskiego " L'Iceberg". Napisz, proszę, parę słów o tym filmie, swoją drogą poszperam w sieci.

Też nie mogę się doczekać nowego B. Tarra.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 11 maja 07, 22:56

Panie Jakubie: dziękuję za pomoc. Proszę zerknąć na liczbę Pańskich i moich postów zamieszczonych dotychczas na forum :).

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 11 maja 07, 23:06

tomek_w: widzę, że jesteś na forum. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość: będziesz mógł zobaczyć w lipcu we Wrocławiu "Joe Strummer: The Future Is Unwritten". Widziałem ten film na targowym pokazie w Berlinie i muszę przyznać, że to świetny dokument, który może zainteresować nie tylko fanów Joe Strummer`a i The Clash.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

tomek_w
 
Posty: 72
Na forum od:
14 sty 06, 9:53

Post 12 maja 07, 0:07

Panie Romanie, dziekuje za te wiadomosc. Traf chcial, ze wczoraj byla przedpremiera tego dokumentu w Southampton, gdzie aktualnie przebywam i nie odmowilem sobie przyjemnosci pojscia na ten film. Zgodze sie, ze rezyser w bardzo ciekawy sposob ukazal postac Strummera. Zwlaszcza interesujace byly dla mnie wypowiedzi jego znajomych z lat mlodosci, od ktorych pozniej muzyk sie odcial. Ciekawe rowniez fragmenty archiwalnych audycji Strummera, a takze jego rysunki i i grafiki.
Mysle, ze we Wroclawiu bedzie niemalo osob zainteresowanych tych filmem.

Pozdrawiam serdecznie
tomek

Avatar użytkownika
cze67
 
Posty: 836
Na forum od:
14 cze 06, 10:34

Post 12 maja 07, 11:06

Ja na pewno będę zainteresowny:-)

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 869
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 12 maja 07, 22:29

Roman Gutek napisał(a):W przyszłym (2008) roku (...) retrospektywa brytyjskiego reżysera Terence Davies`a (zrealizował m.in.: "The Long Day Closes", który był pokazywany w Cieszynie w 2005 roku). Davies to efekt skutecznego lobbingu Michała Oleszczyka.


Pewnie pan Michał Oleszczyk to autor arcyciekawego, trzystronicowego artykułu poświęconego twórczości Nuri Bilge Ceylana (miesięcznik "Kino", numer bieżący). Polecam lekturę, zwłaszcza fragment dotyczący interpretacji finałowej sceny "Uzaka". Davies i Ceylan: zaskakująca para - pomyślałem od razu (kto widział "Kres długiego dnia", "Neonową Biblię" czy chociażby sławne "Dalekie głosy, spokojne życie" pewnie się ze mną zgodzi). Jednak po chwili przypomniałem sobie, że jest jeden wyjątek w filmografii Daviesa mający wiele wspólnego ze specyficznym stylem filmowania twórcy "Chmur w raju". Tym wyjątkiem jest bardzo nowohoryzontowa, kapitalna "Trylogia Terence'a Daviesa". Jej długie ujęcia (z niezapomnianym ujęciem w autobusie: dziecko patrzące przez szybę, matka siedząca obok) mają w sobie coś m.in. z "Uzaka". Po lekturze wspomaniego artykułu o Ceylanie jestem przekonany, że właśnie ten film Daviesa jest najbliższy panu Oleszczykowi. Dam sobie rękę uciąć, jeśli się mylę :)

Zapowiedź retrospektywy Angelopoulosa cieszy i to bardzo, bardzo. Widziałem tylko... dwa jego filmy (wymienione przez okona). Prawdziwe perełki. Do dziś nie mogę sobie wybaczyć, że 2 lata temu nie poszedłem na "Płaczącą łąkę".

wojtek
 

Post 15 maja 07, 8:32

bardzo liczę na "Pół księżyca" Bahmana Ghobadiego

JB
 

Post 15 maja 07, 9:50

Może nowy film Michaela Moore - SICKO nadawłby się na festiwal do dokumentów? Premiera w Cannes będzie a po informacjach o filmie całkiem interesująco może być?

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 15 maja 07, 10:20

wojtek: będzie na naszym festiwalu w tym roku nowy film Ghobadiego.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do 7. - Przed festiwalem



cron