imprezy w namiocie - garść refleksji

Wasze opinie o filmach 5. Festiwal Fimowego ENH. Dyskusje o odbywających się spotkaniach, wystawach, wykładach, koncertach.
Avatar użytkownika
Mattatijjah
 
Posty: 33
Na forum od:
10 lut 05, 18:09

Post 4 sie 05, 13:31

po wielu rozmowach z uczestnikami festiwalu, zarówno na żywo, jak i na różnych forach internetowych chciałbym poruszyć temat imprez w klubie festiwalowym. otóż mam parę sugestii, co wg. mnie (i jak mi się wydaje nie tylko) powinno się zmienić w kwestii imprez klubowych.

po pierwsze apelowałbym o większą różnorodność muzyczną. oprócz muzyki house istnieje wiele odmian muzyki tanecznej, którą publiczność festiwalowa z łatwością by zaakceptowała. słuchanie setów Noviki przez niemal cały festiwal było naprawde nużące, a o tym, że ludzie chcieliby czegoś innego świadczy pozytywna reakcja i szał w czasie występu Masali, a także impreza z muzą z lat 70 i 80 tych. oprócz wszędobylskiego house mamy też np. reggae dancehall, drum&bass, electro, różne "czarne" brzmienia, że o zwykłym rock'n'rollu nie wspomnę...

po drugie, coś co mnie co prawda nie dotyczyło jako wolontariusza, ale ceny wejściówek na imprezy były jednak troszkę zawyżone. nic dziwnego, że chwilami klub świecił pustkami, skoro za rzeczoną Novikę trzeba było czasem zapłacić 20 złotych :/

rzecz trzecia i ostatnia, ale bynajmniej nie najmniej ważna - dobór zespołów. otóż obok enegretycznie funkującego Łąki Łan czy dobrze bawiącego sie z publicznością Pogodno można było zobaczyć też mocno awangardowe Unforgiven Trio czy O.K.O. o tym, że muzyka tych dwóch ostatnich zespołów nie za dobrze przyjmuje się w, jakby nie było, imprezowym klubie festiwalowym, świadczą pustki przed sceną, jakie można było zobaczyć. wbrew pozorom nie chciałbym bym jednak, żeby takie zespoły nie mogły grać w Cieszynie. raczej proponowałbym, żeby grały one w jakimś mniejszym, drugim klubie festiwalowym. wg. mnie to był trochę zgrzyt, kiedy po natchnionym koncercie Trzaski rozpoczęła się housowa dyskoteka.

wszystko to spisane jest na gorąco, mam nadzieję, że ktoś skomentuje, to, co tutaj napisałem.
['] - ENH Cieszyn (2002 - 2005)

... może dam szansę Wrocławowi.

cze67
 

Post 4 sie 05, 13:43

Zgadza się, pewien rodzaj muzyki nie nadaje się kompletnie do grania w Klubie. Tak było z zeszłorocznym koncertem Trzaski, który skutecznie był zagłuszany przez rozgadane towarzystwo pijące i jedzące sobie w najlepsze (w sumie jestem zdziwiony, że Mikołaj zdecydował się na koncert w tym roku, może tylko mnie ta gawiedź przeszkadzała?). Bałem się, że Erzi Kis będzie musiała się zmierzyć z podobnym przyjęciem. Na szczęście - nie było tak źle. Tym bardziej, że jej muzyka okazała się bardziej "rozrywkowa" (w sensie - przystępniejsza) niż to sobie wyobrażałem.
Ale popieram Matijjaha - niektórzy wykonawcy, wymagający większego skupienia, ciszy, nie powinni być umieszczani w Klubie. Wyobrażacie tam sobie np. występ Meredith Monk?

Avatar użytkownika
forever_ more
 
Posty: 39
Na forum od:
16 lut 05, 19:24

Post 4 sie 05, 15:13

Klezmerzy w polowie koncertu poprosili o skupienie i cisze. I nie byloby w tym niczego zdroznego, gdyby nie fakt, ze znalezlismy sie nie w sali koncertowej czy kosciele, ale pod namiotem w ostatni festiwalowy wieczor - chyba kazdy chcial sie dobrze bawic, a nie drzec przed wygloszeniem komentarza polglosem. Ale ogolnie w Klubie bylo swietnie - The Car Is On Fire dla mnie na szczycie rankingu najlepszych wieczorow!

Avatar użytkownika
z
 
Posty: 53
Na forum od:
2 sie 05, 20:15

Post 4 sie 05, 15:13

za drogi byl wstep do tego namiotu, wiadomo bylo ze kazdy przyjdzie i troche wyciagali kase za wystepy na ktorych niekoniecznie chcialo sie byc.taki ogolny klub festiwalowy powinien chyba byc w innym miejscu, bo np jesli sie nie dalo 35zl za wystep japonczykow a sie nie mialo innych dojsc to sie nie bylo w tym dniu w klubie,troche to za drogo wygladalo.klub powinien byc np tylko z djem i za te powiedzmy 10 zl bez karnetu..

Avatar użytkownika
z
 
Posty: 53
Na forum od:
2 sie 05, 20:15

Post 4 sie 05, 15:14

aha-no ale tak poza tym bylo b.fajnie tam:>

Avatar użytkownika
Freak_lodz
 
Posty: 239
Na forum od:
6 lut 05, 17:58

Post 4 sie 05, 15:22

Najlepsze bylo moje Nocaden:)
Say what you mean
Mean what you say
Say what you feel
Feel what you say

Avatar użytkownika
Natalia
 
Posty: 58
Na forum od:
15 lut 05, 1:19

Post 4 sie 05, 15:43

tciof było świetne, lili przed nimi też ok. na nocaden chciało mi się płakać i przytulić ich wszystkich po kolei, takie normalnie były tłumy :/

mp
 
Posty: 150
Na forum od:
2 sie 05, 10:42

Post 4 sie 05, 15:48

też mi było przykro, że na nocadeń było mało ludzi

NoktowizoR
 
Posty: 50
Na forum od:
1 sie 05, 18:09

Post 4 sie 05, 16:37

za drogie bilety... bylem tylko raz i 20 zl za masale to zdecydowanie za duzo bylo.

ave_Adore
 
Posty: 431
Na forum od:
21 lut 05, 14:29

Post 4 sie 05, 16:50

Najciekawszym koncertem był Unforgiven trio. Tego sie nie słuchało, to sie kontemplowało..siedziałam sobie z boczku i raz po raz odpływałam. Byłam urzeczona gra na basie, co ten pan "robił" gitarze było niesamowite! Perkusja dopełniala całosci..I niekonczące sie improwizacje..wieczór cudowny!
Nawet lokalizacja(mowie o namiocie, gdzie o cisze, skupienie, było ciezko ) nie była problemem. W takim miejscu, sprawdzaja sie zespoły, które za duzo od słuchacza nie wymagaja, po prostu koncert to swietna zabawa i nie widze w tym nic zdroznego.
Jedynym mankamentem były ceny biletów, racja, normalnie tyle kosztuja, ale prosze policzyc jaka suma wychodzi w ciagu tych 10 dni..niebotyczna wrecz suma, totez, niektorzy zmuszeni byli rezygnowac z co ciekawszych zespołów..
w przyszłym roku, w slad za Mattatijjah, postuluje o wieksza roznorodnosc.

Avatar użytkownika
masakrytyczna
 
Posty: 72
Na forum od:
26 lip 05, 16:54

Post 4 sie 05, 17:07

Mattatijjah napisał(a):po pierwsze apelowałbym o większą różnorodność muzyczną. oprócz muzyki house istnieje wiele odmian muzyki tanecznej,

po drugie, ... ceny wejściówek na imprezy były jednak troszkę zawyżone.


tak
i
tak

ja byłem tylko 3 razy w namiocie - na Shibasirazu, na muzyce z lat 70-tych i na Masali.
wybrałem świadomie takie imprezy bo miałem ochotę poskakać i szaleć. Wiem że mógłbym tez na Pogodno bo znam ich z koncertów

ale
druga kwestia ceny biletów

kupiłem 22 bilety w zestawie 20+
(bo ci z karnetami zdarza sie ze nie wchodzą na filmy- a gdybym przyjechał specjalnie na dany film, wydał 2 stówy na karnet i nie wszedł - to chyba bym puścił kino z dymem. serio!)

i bilety na wyzej wymienione imprezy i 3 stówy nie moje.

szczerze - drogo. nawet jak dla pracującego faceta. drogo. Zniżki na imprezy tylko dla włascicieli karnetów i brak znizek dla tych z kartami 10+ i 20+ uważam za skandal

serio i z przykrością
www.masakrytyczna.blog.pl >>dziwię się światu<<

Avatar użytkownika
Freak_lodz
 
Posty: 239
Na forum od:
6 lut 05, 17:58

Post 4 sie 05, 17:58

malo ludzi i na dodatek zimno...:/

ALe chlopaki sie zbytnio tym nie przejeli i zagrali tak jak mieli zagrac:)
Say what you mean
Mean what you say
Say what you feel
Feel what you say

kiki
 

Post 4 sie 05, 18:38

Ej,jak ktos przyszedl przed 21 to miał koncercik za darmo.

Avatar użytkownika
WanilioweNiebo
 
Posty: 47
Na forum od:
9 lut 05, 0:00

Post 4 sie 05, 18:47

kiki napisał(a):Ej,jak ktos przyszedl przed 21 to miał koncercik za darmo.


ale ja wtedy często jeszcze w kinie siedziałam ....
I mam dziwne przyzwyczajenia, lubię patrzeć w Twoje oczy kiedy pada i leżąc na krawężniku opowiadać Tobie jak wygląda świat.

Avatar użytkownika
dolores haze
 
Posty: 44
Na forum od:
14 cze 05, 23:55

Post 4 sie 05, 19:14

podpisuje sie pod oburzeniem ze bilety 20+ nie upowaznaily do znizek do klubu, why??????????? (posiadacze 20+wydali ciezka kase i uczestniczyli w calym festiwalu a klub okazal sie nie dla nich;(

piwo powinno byc czeskie i po czeskich cenach
TCIOF rewelacja , a lili niezle choc za bardzo chcieli byc radiohead jak dla mnie. ---> to moj typ nanajlepszy wieczor festiwalu.
we can wipe you out
anytime

Avatar użytkownika
z
 
Posty: 53
Na forum od:
2 sie 05, 20:15

Post 4 sie 05, 20:01

jelsi chodzi o koncerty ja sie dobrze bawilam na tymonie, tciofie i masali i na to naprawde chcialam isc bez wzgledu na to czy bedzie w klubie czy nie:>
poza tym - racja, pakiety powinny robic znizki tez

NoktowizoR
 
Posty: 50
Na forum od:
1 sie 05, 18:09

Post 4 sie 05, 20:43

zgadzam sie z +20 - ja na bilety wydalem ponad 250 zl, wiecej niz na karnet. Ale znizki nie bylo na nic.

natka
 
Posty: 11
Na forum od:
1 sie 05, 22:28

Post 4 sie 05, 21:00

ja też byłam podłamana namiotem...nie dość, że wieczny "chill out", to jeszcze praktycznie zawsze trzeba było płacić...w zeszłym roku dało się po pewnej godzinie wejść za friko, wytańczyć się do 4 i było dobrze.

BTW pozdrawiam tego pana z czarnymi włosami (wygolonymi po jednej stronie-w tym roku:)) co tak wywija na parkiecie, siedziałam zawsze oniemiała:)

Avatar użytkownika
Freak_lodz
 
Posty: 239
Na forum od:
6 lut 05, 17:58

Post 4 sie 05, 22:28

to prawda jesli ktos wparoqwal przed 21 to nie bylo problemu z pozostaniem w namiocie...i bawieniem sie za free...wtedy trzeba sie tylko bylo martwic o %
Say what you mean
Mean what you say
Say what you feel
Feel what you say

Avatar użytkownika
India
 
Posty: 41
Na forum od:
1 sie 05, 21:55

Post 5 sie 05, 8:40

Byłam na Pogodno, a że uwilbiam takie granie, takie poczucie humoru i absolutnie tych ludzi, bawiłam się genialnie.. co prawda gardło bolało mnie przez kilka dni, byłam poobijana z wszystkich stron, stópki też do reperacji.. ale... rewelacyjny koncert, zwłaszcza dla ludzi którzy słuchają Pogodno na codzień, a miałam wrażenie, że na koncercie, niestety, nie było ich zbyt wielu

Avatar użytkownika
KaznodzieJA
 
Posty: 15
Na forum od:
3 lip 05, 10:10

Post 5 sie 05, 14:17

Jesli chodzi o ceny piwa to rzeczywiscie przegiecie na calej lini ale przeszkadzalo mi to to tylko ierwszym dniu. Potem mozna bylo wniesc caly plecak napakowany trunkiem i nawet nie tzreba bylo sie kryc w czasie jego spozywania. Bramkarze sprawdzali tylko karnety/bilety. Nie ma wiec potzreby narzekac na ten punkt programu.
Co do cen wstepu to rzeczywiscie za drogo. Nie wiem czy to do konca prawda ale w ostatnim dniu festiwalu dowiedzialem sie iz przez caly okres jego trwania wolontariusze mogli wprowadzac jedna osobe do namiotu zupelnie gratis. Moze ktos potwierdzic/zaprzeczyc ?
"today I am dirty, but tomorrow I'll be just dirt"

Avatar użytkownika
Freak_lodz
 
Posty: 239
Na forum od:
6 lut 05, 17:58

Post 5 sie 05, 15:16

raczej chyba nie...ale wystarczylo przysc wczesniej...

Ja tylko raz wprowadzilam kumpele na zasadzie ze na chwile do wc i wracamy...ale akurat spokojnie mogla potem zostac...tyle ze koncert nas nie interesowal...
Say what you mean
Mean what you say
Say what you feel
Feel what you say

Gość
 

Post 6 sie 05, 2:09

zadrogie wejscie-karnetowicze i nie-karnetowicze
zadrogie piwo i zamaly wybor
ohydne karki na barmce
zabijajaca imprezy novika:-/
bardzoo ciency dj-je
dobra taneczna muzyka powinna leciec od poczatku wieczoru,a nie po 2 paltnych koncertach,po kt w klubie zostaja tylko niedobitki.wejscie do klubu byloby za friko.sadze ze koncert moglby byc co 2 dzien i to by wystarczylo

stazzio
 
Posty: 131
Na forum od:
30 sty 05, 1:13

Post 7 sie 05, 15:02

Cracow Klezmer Band zagrali świetny koncert. Bardzo szkoda, że atmosfera w Klubie w czasie ich występu dosyć skutecznie przeszkadzała w odbiorze muzyki. Spora część obecnych miała występujących muzyków najzwyczajniej w d****.
Wydaje mi się, że koncerty tego typu właśnie w Klubie nie są dobrym pomysłem, bo zawsze znajdą się na nich osoby zupełnie przypadkowe, bardziej zainteresowane chmielowymi pogaduchami niż słuchaniem muzyki.
Może w przyszłym roku wszystkie występy artystów niepretendujących do przekrzykiwania rozgadanej publiczności - zorganizować po prostu w innym miejscu?
Pzdr.

michał fetler
 
Posty: 13
Na forum od:
15 cze 05, 11:09

Post 10 sie 05, 21:23

moim zdaniem w tym roku sprawdzila sie zasada ze lepsze jest wrogiem dobrego.w zeszlym roku byl jeden koncert na jeden wieczor i potancowka okolo polnocy.zdwojono liczbe koncertow, a jak wiadomo koncert bez poslizgu to nie koncert i calosc przeciagala sie do 3 nad ranem, a czasami oprocz sluchania muzyki na zywo chcialem sobie najzwyczajniej w swiecie potanczyc. niestety widmo opuszczenia dwoch/trzech filmow nazajutrz przerazalo mnie totez balety o tej porze byly niewskazane:)

co do koncertow; milo ze organizatorzy postawili na debiutantow jednakze koncerty te nie przyciagaly tlumow; nietrafione bylo otwarcie klubu za pomoca oszibarack-moim zdaniem zespol pokazal jak nie nalezy grac i zachowywac sie na scenie, bardziej sprawdzilo by sie w tej roli loco star (jak dla mnie jeden z najlepszych koncertow); nie wiem skad organizatorzy wytrzasneli zespol o.k.o, co do ktorego uwazam ze muzycy tegoz niezbyt radzili sobie ze swoimi instrumentami.

a..no i jeszcze ceny...20zl, 35zl, w zeszlym roku mozna bylo wejsc do klubu po koncercie okazujac bilet do kina z danego dnia, w tym roku tak nie bylo. no i 6zl za piwo..nie dziwota ze ludzie przemycaja wlasny alkohol skoro cena za plastikowy kubek wynosila tyle ile w pubie w centrum poznania czy krakowa.

no a poza tym to wszystko bylo w porzadku :) po prostu nie sposob wymienic wszystkich dobrych stron klubu festiwalowego i festiwalu w ogole, a zle sie zawsze znajda. niemniej uwazam ze tych zlych bylo w zeszlym roku mniej. tchuss!


Powrót do 5. - Program festiwalu



cron