Fassbinder

Wasze opinie o filmach 5. Festiwal Fimowego ENH. Dyskusje o odbywających się spotkaniach, wystawach, wykładach, koncertach.

Prelekcje Grzegorza Małeckiego - za czy przeciw?

za
21
55%
przeciw
17
45%
 
Liczba głosów : 38

jerzy mały chuch
 
Posty: 4
Na forum od:
28 lip 05, 12:08

Post 28 lip 05, 12:40

Otóż Fassbinder na pewno nie jest nudny, bo ktoś napisał w małej nędznej gazetce festiwalowej, że jest, i jest to nieprawda, bo, trzymając się kompozycji pierścieniowej w niniejszej wypowiedzi skoro sama tak bardzo chce się tu stworzyć, nie jest nudny na pewno Fassbinder otóż. Urzekł mnie, zaintrygował. Jego każdy film wyciąga ode mnie tyle skupienia i koncentracji, że sam się dziwię, bo z reguły muszę się do tego zmuszać, tak dużo marnych filmów widzę. A tu - jemu się przyglądając i potem sobie się przyglądając widzę, że interesuje, i raduję się i doceniam. Czuję się jak ktos by mnie szturchał patykiem. Jestem skłonny o nim myślec nawet po seansie, bo mi zostaje. Sporo jednak energii muszę poświęcać na dojście do porządku po dziwnych występach Pana Grzegorza i jego aktorów rodem z krzeseł kina Divadlo. To mnie wyprowadza z równowagi. To nie jest do końca dobre. Niech Kasia do cholery juz nie stuka palcami w podłogę i nie udaje Marleny, nawet jeśli cos wyniosła ze szkolnych przedstawień, ale teraz juz kasiu, bitte, bitte....Dwa spektakle pod rząd to dla mnie za dużo. Tak jakbym przed jedzeniem tortu czekoladowego nażarł się przeterminowanego bigosu spod wiejskiego wesela(tak, tego, tego). I tort już mi się widzi nieco inaczej... Ograniczmy może dziwne wstępy? Chcę się skupić na Fassbinderze, choć doceniam wysiłek pana Grzegorza, proszę, skrócmy to i dokonując selekcji, zostawmy na krześle po stronie widowni, tych którzy powinni tam siedzieć. Zapanuj Panie bardziej nad swym wstępem i uczyń go bardziej sensownym. Bez Kaś. Bitte.

kolektyw_rwf
 

Post 29 lip 05, 20:16

NO PASARAN!

"Uważam się za romantycznego anarchistę"
Rainer Werner Fassbinder


CZTERY DEKONSTRUKCJONISTYCZNE TEZY NA TEMAT "PERFORMANCE'ÓW" WPROWADZAJĄCYCH W TWÓRCZOŚĆ RAINERA WERNERA FASSBINDERA PRZEDSTAWIANYCH W TEATRZE "DIVADLO"

I. Pan "Performer" prowadzący prelekcję przed filmami Fassbindera doszukuje się w owych filmach nieistniejących tam pierwiastków (np. motywy biblijne, religijne).
TŁUMACZYMY: Rainer Werner Fassbinder był lewakiem, anarchistą, antykapitalistą, homoseksualistą, kontestatorem, wywrotowcem, buntownikiem, osobą kwestionujacą oficjalne autorytety i kanony artystyczne.
ERGO: w świecie jego filmów nie ma miejsca na chrześcijańsko-prawicową metafizykę, dominację Wielkiego Paradygmatu czy jakąkolwiek formę konformizmu kulturowego.

II. Pan "Performer" usilnie stara się nagiąć wywrotowość i nowatorstwo Fassbindera do swojego własnego - zmurszałego, nieaktualnego i nieprzystającego do świata owych filmów - światopoglądu.
ERGO: nie można oddzielać poglądów artysty (tu: Fassbindera) od jego dzieł ("Strach zżerać duszę", "Handlarz czterech pór roku", "Matka Kusters", "Chińska ruletka", "Niemcy jesienią", "Martha").

III. Projekcja osobowości Pana "Performera" nałożona na projekcję filmów Fassbindera powoduje zniekształcenie i zamazywanie obrazu/treści. Narzucona interpretacja, próba przekształcenia widza wraz z wątpliwej jakości poziomem artystycznym "performance'ów", składa się na mieszankę dysonansu poznawczego, żenady i przedszkolnego teatrzyku (nie obrażając przedszkolaków...)

IV. OSTRZEGAMY: pod płaszczykiem interpretacji filmów Fassbindera kryje się homofobia, seksizm, nietolerancja i "chrześcijańska" ksenofobia Pana "Performera". Jest on także wybiórczy i stronniczy poprzez odczytywanie filmów Fassbindera w duchu "jedynie słusznej", obowiązującej w III RP ideologii (CZYTAJ: amalgamat chrześcijańsko-prawicowo-liberalnego światopoglądu z anty-lewicową paranoją).


ŻĄDAMY:
1. Publicznego przeproszenia przez Pana "Performera" mniejszości które obraził w trakcie swoich wystąpień, a także przeproszenia Karoliny Kosińskiej, najlepszej w Polsce interpretatorki dzieł Fassbindera. "Performance" wskazują na kompletną niewiedzę lub ignorancję najważniejszych aspektów twórczości tego genialnego artysty.

2. Publicznego, uczciwego i rzetelnego przedstawienia prawdziwego wizerunku Fassbindera jako homoseksualisty, prekursora kampu, anarchisty, feministy, kontestatora burżuazyjnego i kapitalistycznego reżimu, innowatora, awangardowego artysty.

3. Rewizji, recepcji i aktualizacji filmów Fassbindera w świetle aktualnych problemów współczesnego świata z pozycji kontrkulturowych.

4. Nauczenia się i przyjęcia w końcu do wiadomości istnienia - tak ważnych przy odczytywaniu filmów Fassbindera - problemów podejmowanych przez współczesny feminizm, queer theory, gender studies, ruchy antykapitalistyczne, kamp, intertekstualność, dekonstrukcjonizm.

5. Zaprzestania wątpliwej jakości artystycznej "performance'ów" i zwrócenie publiczności prawa do własnej interpretacji.

6. Traktujemy tym samym ową krytykę jako oskarżenie pokolenia filmowców wychowanego w dawnym systemie, na etosie chrześcijańsko-solidarnościowym itp. Oskarżamy Was o brak zrozumienia i nietolerancję wobec młodego pokolenia - jego upodobań, gustów, zasad, ideii, pomysłów, innowacji - oraz brak zrozumienia problemów współczesnego świta, które próbujecie rozwiązać przestarzałymi metodami.
PROPONUJEMY:
Czas na emeryturę!


BÓG UMARŁ!
EGZYSTENCJALIZM JEST MARTWY!
STARY ŚWIAT LEŻY W GRUZACH!

ZBURZYĆ POMNIKI, ZNISZCZYĆ MURY!
KSIĘŻA NA KSIĘŻYC!
PREZC Z HOMOFOBIĄ, KSENOFOBIĄ I SEKSIZMEM!
PRECZ Z PRECZEM!

TO JEST MANIFEST KINA TERAŹNIEJSZOŚCI!

WALKA TRWA!


Neo-Sytuacjonistyczny Kolektyw Obrony Rainera Wernera Fassbindera i Wszystkich Niepokornych

Druid
 
Posty: 5
Na forum od:
24 lip 05, 19:41

Post 29 lip 05, 21:52

Witam!
Byłem dzisiaj na Fassbinderze i uważam ,że większość przedstawionych przez Pana „Performera” poglądów na Jego twórczość to nadinterpretacje i przeintelektualizowany bełkot.
Odbierajmy jego filmy subiektywnie .Propozycje Pana Grzegorza można potraktować jako jego subiektywne spojrzenie na twórczość reżysera - tylko tyle ( tylko dlaczego wszyscy muszą słuchać tej autoprodukcji ) .Bez urazy .
Przed filmem oczekiwałbym raczej ( już trochę późno ) – rzeczowego podejścia do sprawy , faktów itd. a nie kretyńskiej pantomimy .Pan Grzegorz niechaj wystawia Swoje pomysły w innym miejscu lub ewentualnie po filmie – dla chętnych.

eddiepolo
 
Posty: 21
Na forum od:
30 lip 05, 5:48

Post 30 lip 05, 6:06

...ad vocem:
PRECZ Z KLEROFOBIĄ!...

Magda.W
 
Posty: 53
Na forum od:
27 lip 05, 17:51

Post 30 lip 05, 11:03

proponuje przyjąć jednak trochę inny ton... Gość nie robił nic przed tymi filmami po to żeby kogoś zniesmaczyć tylko myślał że będzie fajnie, że przybliży Fassbindera itd.. nie mówię że mu się to udało ale nie miał złych chęci a obrzucono go w tym topicu nadmiarem ,wg mnie, obelg

Mnie również nie podobały się te występy. I to już nie o to chodzi , że , cytuję jedną z powyższych wypowiedzi : Pan "Performer" prowadzący prelekcję przed filmami Fassbindera doszukuje się w owych filmach nieistniejących tam pierwiastków (np. motywy biblijne, religijne). . Niech się każdy doszukuje czego chce! na tym film polega że to widz decyduje co w nim zobaczy.
Ale tu tkwi taki problem - po cóż własną interpretację narzucać innym? Przed filmem "Dlaczego pan R. oszalał" nasłuchaliśmy się kazania a nawet psalmu, a ja np. w tym filmie widziałam coś zupełnie innego i narzucona wcześniej interpretacja trochę mi przeszkadzała (tzn. nie przyjęłam jej ale irytujący jest taki dysonans, tak czy owak)

Z całym szacunkiem dla Pana Prowadzącego, ale mógłby Pan nie naezucać własnych poglądów widowni.

kasztanowykłamca
 
Posty: 5
Na forum od:
29 lip 05, 7:14

Post 30 lip 05, 20:22

fassbinder był biseksualista a nie homo.... w koncu miał dwie żony

ekhm żal mi się robi gdy widzę wymądrzających się wszędzie wokół ludzi, mi się grzesiu podobał

Q
 

Post 31 lip 05, 9:53

Jak ci sie grzesiu tak spodobał to rób performensy poświęcone grzesiowi przed performensami grzesia poświęconymi fassbinderowi

xyz
 

Post 31 lip 05, 20:08

ja tez polubilem grzesia - w koncu jest on jako ten sluz miedzy nami a fassbinderem.

a fassbinder bomba(j)!

Olek
 

Post 31 lip 05, 21:38

Fassbinder ("Niemcy jesienia") obejrzalem calkiem przypadkowo, bez uprzedniego przygotowania. I na poczatku przedmowa wydala mi sie zabawna. Ktos probuje zrobic cos innego niz nudny wyklad. Jednak w miare ogladania filmu doszedlem do wniosku, ze tak na prawde wcale do odbioru filmu nie przygotowala, to ze Fassbinder mial kochanka i bral narkotyki.... troche za malo wg. mnie.

nadrazil
 

Post 1 sie 05, 12:31

Oburzające jest, że kolektyw rwf pisze takie bzdury. Nawet jeśli jest to zgrywą, jest to idiotyczne. Małecki nie narzucał interpretacji widzowi, a pokazywał jedną z wielu dróg do zrozumienia filmu. Widziałem 4 filmy wraz z wprowadzeniami i jestem pod wrażeniem wyobraźni Małeckiego, a Fassbindera od teraz kocham i ubóstwiam (wcześniej nie było okazji zapoznać się z jego twórczością). Nikogo nie obraził, co najwyżej prowokował. Pozdrawiam

gangrena
 

Post 1 sie 05, 13:16

o co chodzi z tą kosińską, małecki ją obraził jakoś szczególnie czy jedynie miał inne od tej lejdi zdanie? a może kolektyw to we własnej osobie karolina, oburzona faktem że nie ją zaproszono do prowadzenia prelekcji?

jerzy mały chuch
 
Posty: 4
Na forum od:
28 lip 05, 12:08

Post 1 sie 05, 14:26

a może nadrazil i gangrena to ta sama osoba i w dodatku jest nią Grzegorz Małecki?

Emir Kazimir
 

Post 1 sie 05, 14:29

Po obejrzeniu jednego fassbindera nasuwa mi się pytanie czy fassbindera przed małeckim warto bronić. zgadnijcie jaki film oglądałem.

nadrazil
 

Post 1 sie 05, 14:33

Chuch zapewniam, że nie jestem gangreną i Małeckim. nie jesteś alfą i omegą i nie masz patentu na to co się komu podoba. mnie się podobało i żałuję, że widziałem wprowadzenia tylko 4 razy. też nie wiem o co chodzi z tą Karoliną, choć pamiętam, że przed filmem "Strach zżerać dusze" Małecki zwrócił uwagę jakieś dziewczynie, która czytała sobie gazetkę. I wynikła dyskusja...

nadrazil
 

Post 1 sie 05, 14:37

nie wiem jaki film widziałeś Emirze Kazimirze, ale Fassbinder nie musi się bronić przed Małeckim. I vice versa. Fassbinderza trzeba bronić przed kolektywem rwf.

wysmakowana
 

Post 1 sie 05, 14:41

najlepiej byłoby przed każdym fassbinderem wpuścić dziesięciu krytyków (w tem 1 geja, 1 feministkę i 1 kreola) - każdy by pokrótce wyłuszczył swoją opinię - potem dyskusja, zarzuty, skakanie sobie do gardeł - następnie 3 performance (w jednym zespole musiałoby być 4 krytyków) - podsumowanie - i wreszcie film i napisy końcowe. widownia byłaby zadowolona i że tak powiem posmarowana z obu stron (czy wręcz z 10).

po filmie ewentualnie możnaby dać każdemu krytykowi kwadrans na rewizję poglądów i samokrytykę.

Barten
 

Post 1 sie 05, 14:51

Małecki otworzył przed nami to z jaką pasją można odbierać Fassbindera, ile w tych filmach można odczytać, ile emocji, ale również ile bogactwa intelektualnego. Gdybyście nie zobaczyli takiej pasji i energii z jaką mówił małecki podeszlibyście do tych filmów na sucho. Małecki jest przykładem osoby, która zwariowała na punkcie Fassbindera i zwróciło to uwagę wielu ludziom, którzy dziś uważają, że i oni zwariowali na jego punkcie.

Magda.W
 
Posty: 53
Na forum od:
27 lip 05, 17:51

Post 1 sie 05, 15:22

Barten napisał(a):Małecki otworzył przed nami to z jaką pasją można odbierać Fassbindera, ile w tych filmach można odczytać, ile emocji, ale również ile bogactwa intelektualnego. Gdybyście nie zobaczyli takiej pasji i energii z jaką mówił małecki podeszlibyście do tych filmów na sucho. Małecki jest przykładem osoby, która zwariowała na punkcie Fassbindera i zwróciło to uwagę wielu ludziom, którzy dziś uważają, że i oni zwariowali na jego punkcie.
tak, to prawda co mówisz. z tym się zgodzę , że zapał i pasję to on miał.
ale do jednej z poprzednih wypowiedzi - nie chodzi o to ze pokazywal swoją interpretację jako jedną z wielu mozliwych sciezek tylko wręcz ją narzucał (jak bylo wprzypadku pana R który wpadł w amok) - jakby było mało biblijnych klimatów Przed seansem, to jeszcze Po seansie (kiedy juz kazdy widz zdązyl sobie wyrobić Własne zdanie) musiał zakończyć że "zostawiam was tej niedzieli z tym kazaniem" itd itp. Ogólnie trochę zbyt nachalnie.
Ale, jak już mówiłam, i tak mam duży szacun dla tego pana.

gangrena
 

Post 1 sie 05, 15:43

zapewniam, że gangrena to gangrena, tylko i wyłącznie. co do tej panny kosińskiej natomiast, to zwyczajnie interesuje mnie co sie dzieje. kolektyw tak przekonująco żąda przeprosin...

Avatar użytkownika
z
 
Posty: 53
Na forum od:
2 sie 05, 20:15

Post 1 sie 05, 16:37

te "wprowadzenia" do fassbindera to nawet nie bylo smieszne, zenada to malo powiedziane

corner
 
Posty: 188
Na forum od:
16 lut 05, 20:16

Post 1 sie 05, 18:21

kolektyw_rwf napisał(a):BÓG UMARŁ!
EGZYSTENCJALIZM JEST MARTWY!
STARY ŚWIAT LEŻY W GRUZACH!

ZBURZYĆ POMNIKI, ZNISZCZYĆ MURY!
KSIĘŻA NA KSIĘŻYC!
PREZC Z HOMOFOBIĄ, KSENOFOBIĄ I SEKSIZMEM!
PRECZ Z PRECZEM!

TO JEST MANIFEST KINA TERAŹNIEJSZOŚCI!

WALKA TRWA!


Nie życzę sobie tutaj takich... Najbardziej podoba mi się jak ktośtam broni swoich racji, chroni się przed nietolerancją jednocześnie mieszając wszystkich innych z błotem i atakując ich w najgorszy z możliwych sposobów. "W imię tolerancji nie tolerujmy się wzajemnie!" Heh...

ave_Adore
 
Posty: 431
Na forum od:
21 lut 05, 14:29

Post 1 sie 05, 18:26

a mi tu pachnie ironią..sarkazem!

ale mowia o mnie, zem od kołyski złosliwa, totez zapewne doszukuje sie wszedzie cech powyzszych.. :]

kombajnistka
 
Posty: 6
Na forum od:
16 maja 05, 13:25

Post 1 sie 05, 21:29

wg mnie wprowadzenia do filmów są potrzebne...może niekoniecznie w takiej formie jak czasami proponował pan Małecki (czytanie zbędnych artykułów, opisów z katalogu-by następnie je krytykować). jednak przedstawiane krótkie scenki -choć niekoniecznie związane z filmem- podobały mi się. Małeckiemu udało się mnie zarazić Fassbinderem.

bardziej irytujący od pana Grzegorza był 'ktoś życzliwy' krzycząc z głębi sali, by "kończyć już, bo chcę oglądać film"... tego nie rozumiem...jeżeli już ktoś przychodzi na film, to chyba przystaje na warunki panujące przed i w trakcie seansu-zawsze może wyjść.

corner
 
Posty: 188
Na forum od:
16 lut 05, 20:16

Post 1 sie 05, 21:56

ave_Adore napisał(a):a mi tu pachnie ironią..sarkazem!


Gdzie konkretnie?

Avatar użytkownika
z
 
Posty: 53
Na forum od:
2 sie 05, 20:15

Post 1 sie 05, 22:16

kombajnistka>no nie wiem. jak ktos przychodzi na film to przychodzi na film a nie na jakies kiczowate scenki niespelnionych artystow ktore ciagna sie zbyt dlugo. tym bardziej ze mozna bylo o tym nie wiedziec ze one sa.

nadrazil
 

Post 2 sie 05, 8:13

Hehe. Jak sami widzicie Małecki był potrzebny. Właśnie z tego powodu, że niektórych irytował, a innym się podobał. Chyba nie było pośrednich reakcji. Przynajmniej takich nie zauważyłem. Jak dla mnie wprowadzenia były świetne i absolutnie niczego nie narzucały. Widocznie niektózy zbyt dosłownie biorą to co się mówi ze sceny. "Świnie, świnie, świnie, wszyscy jesteście świnie" - wołał, a ja nie czułem się jak świnia:), jeśli ktoś to odebrał dosłownie to szczerze mu współczuję, jeszcze wiele się musi taki ktoś nauczyć. Podobnie jak kiedyś na koncercie Świetlików w Łodzi. W jednym kawałku słynny poeta wskazywał kogo sprzątnąć, no i wskazywał palcem i mówił "Tego, tego, tego, tamtą" i jakiś koleś z publiki, oczywiście siedzącej, pokazał Świetlickiemu "fakju". To było tak żenujące. Pomyślcie nad tym... Dystans... A Małecki jest świetny, prawdziwy gość, i gębą, i zachowaniem, a nie jakiś tam wymemłany prelegent z Zachwistowa.

Avatar użytkownika
z
 
Posty: 53
Na forum od:
2 sie 05, 20:15

Post 2 sie 05, 10:53

"Jak sami widzicie Małecki był potrzebny. Właśnie z tego powodu, że niektórych irytował, a innym się podobał."słucham?? sam fakt ze komus cos sie podoba a komus innemu nie sprawia ze to cos jest potrzebne? no to chyba nie ma w ogole nic niepotrzebnego na swiecie:>

Magda.W
 
Posty: 53
Na forum od:
27 lip 05, 17:51

Post 2 sie 05, 11:21

nadrazil napisał(a): Chyba nie było pośrednich reakcji.
Moja była i jest pośrednia

Avatar użytkownika
z
 
Posty: 53
Na forum od:
2 sie 05, 20:15

Post 2 sie 05, 11:28

a tak w ogole to nie jest cos do dyskusji tylko typowa kwestia gustu. mnie az skrecalo na widowni jka na to patrzylam, juz pominmy nadinterpretacje itp, ale po prostu te scenki (widzial ktos co sie dzialo przed lili marleen?)byly absolutem kiczu i pretensjonalnosci i dla mnie na tym sie konczy rozmowa o tym. :>

Magda.W
 
Posty: 53
Na forum od:
27 lip 05, 17:51

Post 2 sie 05, 11:36

DO CIEZKIEJ CHOLERY!
załózcie temat pt "Grzegorz Małecki - Za czy Przeciw?" i tam niech się ciągną dyskusje o tym Panu - co innego krótko wymieinć opinie a a co innego jeździć po człowieku w nieskończoność /bronić go w nieskończoność - ten temat nazywa się "Fassbinder"
__________________________________________________-

Co sądzicie o Fassbinderze? Pytanie kieruję głównie do tych, którzy zetknęli się z nim po raz pierwszy (jak ja).
Mnie zachwycił. Żałuje że nie mogłam zobaczyć wszystkich ale moze ale kino albo c+ sie zlitują i puszczą kiedyś...
Jakie filmy widzieliście?

 
Posty: 1
Na forum od:
5 lut 05, 11:49

Post 2 sie 05, 11:39

uwazam,ze wstepy p.Małeckiego przed Fassbinderem byly fajna zapowiedzia filmu..podeszlam do tego z dystansem,nie przeszkadzalo mi to,sluchalam z zaciekawieniem.lubie ludzi,ktorzy maja swoja pasje i potrafia tym zainteresowac,przynajmniej mnie.
samym Fassbinderem bylam zachwycona,szczegolnie duza dawka absurdu w "diabelskiej pieczeni'.
Gdybym był bogaty...:}

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 870
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 2 sie 05, 12:19

Fassbinder to bezsprzeczny geniusz kina. Filmy takie jak "Ostrzeżenie przed świętą dziwką", "Tęsknota Veroniki Voss", "Querelle", "Gorzkie łzy Petry von Kant", "Diabelska pieczeń", "Amerykański żołnierz" to mistrzostwo w każdym calu taśmy filmowej. I pomyśleć, że tylko pięć filmów Fassbindera trafiło na ekrany polskich kin :!: Smutne...
Żałuję i to bardzo, bardzo, bardzo, że nie widziałem "Marthy"...

Magda.W
 
Posty: 53
Na forum od:
27 lip 05, 17:51

Post 2 sie 05, 12:25

hm.. to ja widzialam głownie te z jego wczesnego okresu. Najbardziej przypadł mi do gustu Pan R. i Strach zżerać dusze- z tego drugiego pochodzi genialna wg mnie sentencja "denken macht traurig".
mówie, mam tylko nadzieje ze jakiś kanał sie zlituje i będzie puszczal jego filmy - w zeslym roku po cieszynie c+ i ak pokazywalo jakies cieszynskie filmy, moze to sie teraz powórzy.
(btw. , w zeszlym tygodniu leciala w tv "dziura w sercu")

Avatar użytkownika
Mr Brightside
 
Posty: 35
Na forum od:
5 kwi 05, 18:47

Post 2 sie 05, 17:30

Jak wam sie tak nie podobaly jego występy, to czemu nie dyskutowaliscie z nim, na scenie, tylko potem wywieszacie jakies karteluszki w Hyde Parku? To się nazywa odwaga, Panie i Panowie Krytyczni.

(Zaznaczam, że nie jestem żadnym fanatykiem ani nie jestem zakochany w panu Małeckim, widziałem jeden jego dosyć bełkotliwy wstęp do Katzelmachera i duże wprowadzenie do "Loli", które mi w sumie nie przeszkadzało)
Have no fear! Jerry's here!

Magda.W
 
Posty: 53
Na forum od:
27 lip 05, 17:51

Post 2 sie 05, 18:13

Mr Brightside - i pare osób
załózcie temat pt "Grzegorz Małecki - Za czy Przeciw?"

Avatar użytkownika
Strator
NH-Kreator, Admin
 
Posty: 364
Na forum od:
29 gru 04, 18:36

Post 2 sie 05, 18:21

Temat ten niech zostanie może już w tym wątku. Dodam za to ankietę.

Magda.W
 
Posty: 53
Na forum od:
27 lip 05, 17:51

Post 2 sie 05, 18:45

ale to bez sensu - ciągnąć kwestię w nieskonczonosc :|

Avatar użytkownika
z
 
Posty: 53
Na forum od:
2 sie 05, 20:15

Post 5 sie 05, 21:00

a wie ktos moze cos o soundtrackach z fassbindera???
b.bym chciala piosenki z "bogow zarazy"!!
to o zwierzetach hahaha
i piosenka z baru

Yellowe
 
Posty: 129
Na forum od:
18 mar 05, 17:24

Post 5 sie 05, 21:28

ja chce Marthe i jej sadystycznego męża! (moze ktos pamieta, jaka dokladnie muzyka leciala wg Jej gustu i wg Jego gustu?)
ach te zapory wodne...

Margit
 
Posty: 3
Na forum od:
3 sie 05, 14:27

Post 10 sie 05, 15:54

Yellowe, maz przyniosl plyte Orlando di Lasso, a Marta lubila sluchac Donizettiego "Lucji z Lamermoor".

ania_szm
 
Posty: 10
Na forum od:
15 maja 05, 8:49

Post 10 sie 05, 19:31

Muzyka z "Miłość jest zimniejsza niż śmierć" jest niesamowita... w góle ten właśnie film jest moim osobistym odkryciem tegorocznego festiwalu.

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 870
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 14 sie 05, 17:40

"Milosc jest zimniejsza niz smierc" to jeden z moich ulubionych wczesnych filmow Fassbindera. Prawdziwy majstersztyk.
Ten film to prawdziwe wyzwanie. Pamietam miny niektórych zaraz po zakończeniu projekcji :wink:

MK
 
Posty: 896
Na forum od:
26 gru 04, 10:41

Post 14 sie 05, 18:51

Pewnie chodzi ci o minę mojego brata ;-), z niczym nieporównywalną
A moim odkryciem był Amerykański Żołnierz, zwłaszcza ostatnia scena (Robert Longo zrobił na jego podstawie instalację, gdzieś mam nawet zdjęcia)
MK

Magda.W
 
Posty: 53
Na forum od:
27 lip 05, 17:51

Post 14 sie 05, 21:25

bossska byla ta scena.

Becior
 
Posty: 4
Na forum od:
21 sie 05, 18:37

Post 21 sie 05, 18:55

Wpis krótki.... Małecki był świetny! Sztuczna wywrotowość i pseudointelektualizm objawiające się chronicznie wśród niektórych uczestników festiwalu... żałosne!

zmazywacz
 
Posty: 6
Na forum od:
3 sie 05, 11:43

Post 22 sie 05, 19:55

ZGADZAM SIĘ Z BECIOREM...NADĄSANI,SKACOWANI INTELEKTUALIŚCI ,KTÓRZY TAK BARDZO WIERZĄ,W TO CO MÓWIĄA MÓWIĄ I MÓWIĄ,A DESZCZ PADA A RYDEL GADA I GADA.....

Avatar użytkownika
z
 
Posty: 53
Na forum od:
2 sie 05, 20:15

Post 22 sie 05, 20:05

ale przeciez becior byl za a nie przeciw;>

zmazywacz
 
Posty: 6
Na forum od:
3 sie 05, 11:43

Post 22 sie 05, 21:35

Becior był za :).....apropo scenek ,jakos mi nie przeszkadzały,były wprowadzeniem do filmu,typowym prostym ,improwizowanym,ale widze skupiłaś się na innych wartościach,proponowałbym też wiecej słuchać i lepiej patrzeć,a może wtedy lepiej zrozumiesz o czym były filmy Fassbindera....a z Twoich postów wnioskuje ,że potrafisz tylko negować,skoro tak bardzo nie podobały ci się wprowadzenia moglaś sama coś zaproponować ,scena stała otworem,albo po prostu wyjść,a nie teraz biadolić jak to było źle.. jedyne co mogę wywnioskować to tylko to ,ze chyba mam przyjemność z krytykiem filmowym,wiecznym malkontentem...pierwsze primo ,zaproponuj coś lepszego ,a dopiero potem krytykuj,bo przecież tak jest wygodniej .drugie primo,lepiej uzasadniaj swoje wypowiedzi,bo to ,że cos jest białe ,a coś czarne to wiemy już od dawna.......

MK
 
Posty: 896
Na forum od:
26 gru 04, 10:41

Post 23 sie 05, 6:04

Zmazywaczu: nie ma takie słowa jak "apropo", ale pewnie uznasz takie komentarze za "żałosne" (a jakże).
Widzę, że Małecki cię natchnął i dzięki wsłuchiwaniu się w jego mądre słowa zrozumiałeś o czym są filmy Fassbindera. Myślę, że bez wstępu Małeckiego średnio inteligentna osoba z maturą też może tego dokonać, Fassbinder to nie Greenaway!
MK

zmazywacz
 
Posty: 6
Na forum od:
3 sie 05, 11:43

Post 23 sie 05, 10:41

A Greenaway to nie Fassbinder.....i tak mozna w kółko..kłopoty ze słuchem?a propos-ale pewnie też będzie źle bo brakuje kreseczki:)wiesz apropo to Twoj żałosny temat zastepczy -a jakże skoro nie masz o czym pisać....a natchnął,...napisz coś na temat filmów,chyba ,że studiujesz polonistyke i bedziesz poprawiać dyktando Hasta Luego....

Następna strona

Powrót do 5. - Program festiwalu



cron