Co z naszym kochanym forum? Zmierzch?

O planach na następny Festiwal. O filmowych podróżach. I w ogóle.
Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 2 lip 15, 23:50

Na forum jest aktywnych zaledwie kilka osób. Smutne, ale to chyba znak czasu. Nadeszła pora, aby chyba ogłośić zmierzch naszego festiwalowego forum :D :D :D.

A co Wy sądzicie?

Pozdrawiam seredcznie,

Roman Gutek

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 3 lip 15, 9:53

A czy tych kilka osób, które wciąż tu piszą - zwykle sensownie, i kilkanaście, które je czytają, mniej się liczy od tych kilkuset, które lajkują, i kilkudziesięciu, które piszą pod postami na Facebooku: "wow!", "Gdzie Młodość?", "czekałem", "super"?

To przykre. Rozumiem, że znakiem czasów jest też stawianie ponad wszystko klikalności i "liczby wejść". Wiadomo, liderzy opinii są już tylko w mediach społecznościowych.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1706
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 3 lip 15, 10:08

Przecież na profilu festiwalu na FB aktywność (z pominięciem pseudoaktywności, czyli lajkowania) jest dokładnie tak samo zaniedbywalna. Nie ma żadnych kilkudziesięciu, jak piszesz - pod większością postów jedynymi komentującymi są Agnieszka i Mariusz (co dla mnie jest przezabawne). Zresztą funkcje, jakie pełnią fora takie jak to nie mają wiele wspólnego z funkcjami mediów społecznościowych - jedne nie zastąpią drugich, bo nawet nie mają takiej technicznej możliwości.

I nie wiem, czy my tutaj możemy robić za liderów opinii. Raczej wątpię. Wiem natomiast, że w mediach społecznościowych w jakikolwiek sposób powiązanych z festiwalem takich liderów nie ma na pewno.

Avatar użytkownika
kubak
 
Posty: 614
Na forum od:
8 gru 04, 10:49

Post 3 lip 15, 11:01

Jestem jedną z osób, która kiedyś była bardzo aktywna na forum i dużo pisała, a teraz prawie wyłącznie czyta. Nie wiem do końca z czego to wynika, bo entuzjazmu mi nie brakuje - może po prostu wolę teraz słuchać niż mówić?

Niechęć do pisania w internecie potęguję wysyp pseudopublicystyki w mediach społecznościowych i na blogach - miliardy bezsensownych naciśnięć klawiszy klawiatury. Ludzie teraz częściej ćwierkają, szerują, łołują i lajkują niż piszą co naprawdę myślą. Dlatego to forum, w tym zalewie paplaniny, wygląda na twór archaiczny. No ale ja postrzegam to jako jego zaletę.

Proszę zobaczyć jaka jest tu jakość dyskusji - gdzie w internecie można w takim stylu dyskutować o kinie? Ja nie znam innego miejsca.

Nie mniej, nawet jeśli w forum angażuje się teraz mniej osób niż kiedyś, nawet jeśli miałaby to być garstka ludzi, to przecież wie Pan dobrze, Panie Romanie, że nawet w taką grupę warto inwestować. Czyż nie tak to wszystko się zaczęło?

Pozdrawiam serdecznie,

PS. czy mógłby Pan chociaż zmienić tytuł swojego pierwszego postu, by nie straszył nowo odwiedzających? :-)
10. Festiwal Filmowy Pięć Smaków / listopad 2016 / piecsmakow.pl

pawel
 

Post 3 lip 15, 11:11

Oto... dziwna sytuacja!

Wydaje mi się, że forum jest i było bardzo ważnym elementem wewnętrznej komunikacji w sieci. Czy fakt, że mniej ludzi ma ochotę pisać kogoś dziwi? Mnie nie. Obserwuję, że już od kilku lat aktywność "pisana" zmniejsza się znacząco, liczą się przede wszystkim krótkie sygnały aktywności (like). Wynika to przede wszystkim z przeniesienia wszelkich kanałów społecznościowych na smartfony, aplikacje mobilne itp. Ponadto, w mediach społecznościowych, forach, najbardziej uaktywniają się hejterzy - są głodni prowokacyjnych treści, teorii, puszczania oczka do plotkarskich kanalików w sieci. A czy forum jest reliktem przeszłości? A może postawmy sobie pytanie na odwrót...

Osobiście uważam, że "śmierć" na forum to jedynie mała prowokacja, prowokacja do rozmowy na ten temat, nie wydaje mi się, żeby ktoś na serio chciał zamknąć okno, które daje możliwość wypowiedzi, wymiany poglądów- nawet tych krytycznych! Nie pomija się teraz (Grześ) tzw. "pseudoaktywności" - jak ją nazywasz, ponieważ "like" to podstawowe narzędzie użytkowników FB. Komentarze - to dodatek, jedynie wolna przestrzeń do transakcji słownej. A jeśli chodzi o rolę liderów opinii - cóż, gratuluję im chęci i pasji, ponieważ dzięki nim możemy czytać, dowiadywać się, a nawet podejmujemy decyzje o wyborze tytułu, wydarzenia... Chwała im za to, że w przestrzeni FB mówią więcej niż "Dzień dobry" + obrazek.

Forum na straży kultury pisania, swobodnej i nieograniczonej wymiany myśli. Nie będę wypowiadał się na temat tych, którzy nie mają ochoty pisać, komentować itp. Ich decyzja i szanuję to. Czasem też mam ochotę pomilczeć po filmie, albo nie zabierać głosu w momencie, gdy brakuje mi słów. Czasem widząc piękny kadr z filmu na FB, czy cytat zwyczajnie "lajkuję", bo podoba mi się to i mam z tym pewne osobiste przeżycia i emocje - i niekoniecznie chcę
w komentarzach publicznych pisać, co czuję.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1706
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 3 lip 15, 11:31

To ja tylko dodam dwa słowa o lajkowaniu. Zdaję sobie sprawę, że na FB to jest podstawowa forma aktywności. Z tego właśnie między innymi powodu, że działanie, które mogłaby wykonać małpa, nie wymagające wysiłku jakiegokolwiek, myślenia czy emocjonalnego zaangażowania, stanowi tam podstawową formę aktywności (podobnie jest z jej innymi typowymi formami), a te, które wymagają choćby umiarkowanego zastosowania mózgu, nie są, nie mam, i nie planuję mieć w przyszłości, na FB konta. Po co tracić czas na coś oferującego tak niewiele. Przykre że tak wielu innym to wystarcza.

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 869
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 3 lip 15, 15:38

Coraz więcej użytkowników przyjmuje postawę bierną - czytelnika. Podobnie zmienia się postawa widzów na festiwalowych spotkaniach z reżyserami - coraz częstszym zjawiskiem jest rozmowa twórcy tylko i wyłącznie z osobą prowadzącą, z roli osoby pytającej i słuchającej widz stał się osobą tylko słuchającą.
Może wynika to m.in. z tego, że po wielu latach przygody z NH zupełnie inaczej odbieramy filmy, szukamy w nich własnego odbicia, nawiązań do przeżytych doświadczeń. Odbiór stał się zatem totalnie intymny, ciężko potem o tym publicznie pisać (i mówić).

Dodam, że Forum jest obecnie kopalnią wiedzy na temat historii NH. Archiwum stanowi niezwykle bogatą bazę. Użytkownicy (bardzo często niezalogowani) korzystają z niego, szukają informacji właśnie tam - od pierwszego Cieszyna do ostatniego Wrocławia. Wystarczy spojrzeć na liczbę wyświetleń poszczególnych tematów. To tam w dużej mierze skierowane są oczy czytających.

Pragnę przypomnieć, że największy ruch na Forum był w czasach zmian organizacyjnych związanych z przeprowadzkami. Przeniesienie festiwalu z Sanoka do Cieszyna, potem z Cieszyna do Wrocławia, powodowało, że ludzie poznawali miasto i festiwal wpisany w nowe, nieznane otoczenie. Zadawali pytania dot. funkcjonowania w przestrzeni miejskiej, a przy okazji udzielali się filmowo. Cóż, od 2006r. mamy bez przerwy Wrocław, wszyscy wszystko o wszystkim wiedzą, więc nie pytają. Może czas przenieść NH np. do Katowic? :) Gwarantuję wtedy ogromny ruch na Forum!!! Żartuję, oczywiście.

Grześ, nowohoryzontowy Facebook pełni rolę informacyjną. Wykorzystujemy ten kanał promocji właśnie w taki sposób - bez puszczania oka w kierunku widzów i zaczepek w stylu "Jak mija Wam dzień?". FB NH ma współgrać z przyjętą ideą festiwalu, a nie stać się jej karykaturą. Przyjęte założenie, które zostało już gdzieś opisane, brzmi mniej więcej tak: >profil FB NH skierowany jest do ludzi dorosłych, jego celem jest promocja festiwalu i innych wydarzeń związanych z działalnością SNH oraz stworzenie przestrzeni informacyjnej dla polskich widzów zainteresowanych światowym kinem artystycznym.<

A zatem przy takim założeniu (chyba słusznym?) o komentarze b. trudno. Pamiętajmy, że wszystkie komentarze na fanpejdżach, które są do wglądu wszystkich ("znajomych" i "nieznajomych"), są podpisane imieniem i nazwiskiem (a nie nickiem, jak tu, na Forum). Często utrudniają je wspomniane wyżej mobilne aplikacje i związane z nimi ograniczenia manualne. Liczba publikowanych postów jest wysoka, codziennie minimum trzy (staramy się w jak największym stopniu wspierać filmy nieoczywiste, trudne w odbiorze, wymagające promocji, noworyzontowe), to z kolei przy budowie facebookowego walla (jednopasmowego) utrudnia komunikację (a biorąc pod uwagę zmieniająca się co chwile politykę FB dot. FP, tym bardziej).

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 3 lip 15, 16:14

kubak napisał(a):Ludzie teraz częściej ćwierkają, szerują, łołują i lajkują niż piszą co naprawdę myślą. Dlatego to forum, w tym zalewie paplaniny, wygląda na twór archaiczny. No ale ja postrzegam to jako jego zaletę. Proszę zobaczyć jaka jest tu jakość dyskusji - gdzie w internecie można w takim stylu dyskutować o kinie? Ja nie znam innego miejsca.

Dokładnie tak - i wszystko jasne. A ponadto, gdyby nie forum, to nie poznałbym co najmniej dwudziestki świetnych ludzi, z którymi zawsze rozmawiam w trakcie festiwalu albo komentuję filmy tutaj długo po imprezie. Może czas aby inni forumowicze ujawnili się na żywo podczas zbliżającej się edycji?
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 3 lip 15, 17:41

psubrat napisał(a):Dokładnie tak - i wszystko jasne. A ponadto, gdyby nie forum, to nie poznałbym co najmniej dwudziestki świetnych ludzi, z którymi zawsze rozmawiam w trakcie festiwalu albo komentuję filmy tutaj długo po imprezie. Może czas aby inni forumowicze ujawnili się na żywo podczas zbliżającej się edycji?

Podpisuję się pod Psubratem, gdyż i ja nie poznałabym tej grupy ludzi tak ważnej dla mnie gdy myślę o festiwalu. :)

Od kilku dni przeżywam dziwny czas, czas retrospekcji osobistej. W tym roku mija moje festiwalowe 10 lat - to dobry moment by mieć refleksje. I o dziwo zbiegło się to z momentem dużego zniechęcenia do fb, nie, że taki zły, bo ma plusy i minusy, ale nadmiar informacji, konieczność reagowania / like / , że lubię, że przeczytałam, że ktoś się być może obrazi, itp itd. i zajrzałam tu na forum, a tu taki slow life, za to bogaty w obserwacje, refleksje, które bez pośpiechu mogę przeczytać. Dużo w klimacie mi bliskim, więc jak nie lubić forum ?
Jaka śmierć, toż to forum jest jak najbardziej trendy :) ;)

A wracając do mojej dekady, która zaczęła się ostatnim Cieszynem - Roman zna początki :)
I stwierdzam, że ta dekada miała i ma ogromny wpływ na mnie jako osobę, na świadomość, postrzeganie świata. Ciągle się uczę i jestem niewypowiedziane wdzięczna losowi, Romanowi, ludziom z którymi się zetknęłam, wreszcie twórcom filmów za to jaki zakręt życiowy nastąpił w moim życiu w 2004 roku - na rok przed moim pierwszym zetknięciem się z Festiwalem. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że dzięki Nowym Horyzontom jestem w takim miejscu jakie mi się podoba. Do tego to jest uzależnienie, z którego na szczęście nikt nie leczy :)

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1052
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 4 lip 15, 12:25

Zapewniam, nasze ukochane festiwalowe forum będzie istniało do końca świata. Nawet, jeżeli będzie aktywna na nim tylko jedna osoba. Spędziłem z forum i z Wami 15 lat i bardzo dużo się nauczyłem i ciągle uczę. To jest dla mnie bezcenna wartość.
Rozpocząłem ten watek, bo smutno mi się zrobiło, gdyż po opublikowaniu programu na forum nie było żadnej dyskusji o festiwalowej ofercie, nie licząc kilku osób, które przede wszystkim narzekały, że brakuje im w programie filmu ukochanego przez nich reżysera.

Dobrego weekendu.

Pozdrawiam seredcznie,

Roman Gutek

ayya
 
Posty: 668
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 5 lip 15, 13:32

Odniosę się do paru rzeczy.

Rozpocząłem ten watek, bo smutno mi się zrobiło, gdyż po opublikowaniu programu na forum nie było żadnej dyskusji o festiwalowej ofercie, nie licząc kilku osób, które przede wszystkim narzekały, że brakuje im w programie filmu ukochanego przez nich reżysera.


Ale to jest chyba naturalna reakcja. Zwłaszcza, że akurat Pan, Panie Romanie, jest bodaj jedynym szefem festiwalu w Polsce, który prowadzi stały dialog z widzami, wszystko rzeczowo tłumaczy, przyjmuje zarówno uwagi pozytywne, jak i te krytyczne, merytorycznie się do nich odnosząc. Program festiwalu w tym roku jest bardzo fajny, ale trzeba go też trochę poanalizować, jak zawsze, a o samych filmach już najlepiej dyskutować po ich zobaczeniu.

Coraz więcej użytkowników przyjmuje postawę bierną - czytelnika. Podobnie zmienia się postawa widzów na festiwalowych spotkaniach z reżyserami - coraz częstszym zjawiskiem jest rozmowa twórcy tylko i wyłącznie z osobą prowadzącą, z roli osoby pytającej i słuchającej widz stał się osobą tylko słuchającą.


Ale tego bym akurat nie łączyła. Spotkania z twórcami to akurat dość specyficzna "atrakcja" i każdy ma do niej inne podejście. Ja np. wolałabym rzeczową, merytoryczną rozmowę między twórcą a PRZYGOTOWANYM prowadzącym, a nie dziwne, przypadkowe pytania z sali, które często do najmądrzejszych nie należą.

Przecież na profilu festiwalu na FB aktywność (z pominięciem pseudoaktywności, czyli lajkowania) jest dokładnie tak samo zaniedbywalna.


FB festiwalu dobrze akurat spełnia swoją rolę informacyjną, sam festiwal też ostatnio dużo mocniej inwestuje w swoją obecność i ewentualną interakcję w różnych mediach społecznościowych. Tylko że, co wynika z samej natury tychże mediów, one nigdy nie wygenerują takich dyskusji jak te forumowe. Inna sprawa, że chyba taka forma też stała się archaiczna i zbyt czasochłonna. Zresztą mniej dyskusji tu na forum nie oznacza, że tych rozmów jest mniej w trakcie festiwalu, na korytarzach. Zwłaszcza teraz, gdy festiwal jest w jednym miejscu.

gdyby nie forum, to nie poznałbym co najmniej dwudziestki świetnych ludzi, z którymi zawsze rozmawiam w trakcie festiwalu albo komentuję filmy tutaj długo po imprezie.


Też się pod tym podpisuję!:)

Avatar użytkownika
paNMieczyslaw
 
Posty: 256
Na forum od:
10 cze 05, 8:48

Post 6 lip 15, 9:14

W ostatnich latach bardzo do przodu poszła technologia for internetowych, a nasze forum trąci myszką i IMO między innymi dlatego pisze na nim grupka (panie wybaczą) głównie doświadczonych użytkowników

Dla młodszych festiwalowiczów nasze forum jest drewniane i kompletnie nieatrakcyjne. Nie można lajkowac komentarzy, dodawać do ulubionych, posty nie zapisują się w wersjach roboczych, nie ma słownika na żywo etc.

Nowoczesne fora wyglądają na przykład tak:
http://techcrunch.com/2013/04/05/goodby ... -its-free/

Ja nie jestem informatykiem i zupełnie się na tym nie znam, po prostu chodzi mi o funkcjonalność i wizualną atrakcyjność. Oczywiście są przykłady for, które są rozgrzane do czerwoności, a ich funkcjonalność jest jeszcze prostsza od naszej, ale moim zdaniem nam przydałaby się jednak zmiana.

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 6 lip 15, 13:51

paNMieczyslaw napisał(a):W ostatnich latach bardzo do przodu poszła technologia for internetowych, a nasze forum trąci myszką i IMO między innymi dlatego pisze na nim grupka (panie wybaczą) głównie doświadczonych użytkowników


:)))))) ze swojej strony wybaczam, choć poczulam się bardziej doświadczona niz jestem i mimo " doświadczenia" zgadzam się z Mieczysławem :) bywam na nowocześniejszych forach :). Z drugiej strony no jest sentyment :)

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 6 lip 15, 15:05

no dobra - pomyslałam jeszcze tak, ze w sumie co tu ma do rzeczy doświadczenie czytaj wiek użytkowników w kwestii nowoczesności forum. To nie użytkownicy opracowują.
Ja zawsze myślałam, ze piszą ci, którzy chcą, ci którym się chce i ci którzy mają o czym pisać - bez względu na wiek.
Owszem, nowocześniejsze przyciągnie młodszych - być moze i niech tak będzie, bo jeśli młodsi wniosą coś nowego, innego to jak najbardziej...

Avatar użytkownika
Strator
NH-Kreator, Admin
 
Posty: 364
Na forum od:
29 gru 04, 18:36

Post 6 lip 15, 15:27

Dobry pomysł z nowocześniejszą platformą - poszukamy co tam teraz można lepszego uruchomić.
Ale to zadanie na przyszły rok.

iszo
 
Posty: 1
Na forum od:
29 lis 14, 11:34

Post 6 lip 15, 18:09

Ciężko co kolwiek na ten temat powiedzieć ale na wystepie pewnej aktorki bardzo podobał mi się naszyjnik nieśmiertelnik , bardzo rzucał się w oczy.
Do tego może spirulina by była dobrym rozwiązaniem?
Ostatnio edytowano 3 paź 18, 15:20 przez iszo, łącznie edytowano 4 razy

ayya
 
Posty: 668
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 6 lip 15, 18:35

paNMieczyslaw napisał(a):Dla młodszych festiwalowiczów nasze forum jest drewniane i kompletnie nieatrakcyjne. Nie można lajkowac komentarzy, dodawać do ulubionych, posty nie zapisują się w wersjach roboczych, nie ma słownika na żywo etc.


Aż się boję spytać, co to jest "słownik na żywo", ale rozumiem, że to coś takiego jak w telefonie, gdy się pisze smsa. To brzmi trochę strasznie, bo ja akurat pochodzę z pokolenia, które jeszcze uczyło się formułować samodzielnie pełne zdania na piśmie:]

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 6 lip 15, 18:36

Poza tym brakuje nowych tematów, nie tylko wokół konkretnego filmu, ale i wokół jakiegoś zjawiska, które wywołał jakiś film. Żeby była dyskusja musi coś budzić emocje. A tu, jeśli chodzi o zaczynanie tematów to właśnie się sprawdzają bywalcy, a nowi milczą.

Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 437
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 7 lip 15, 13:39

Roman Gutek napisał(a):Na forum jest aktywnych zaledwie kilka osób. Smutne, ale to chyba znak czasu.

Nie... my dopiero budzimy się ze snu zimowego :)

Roman Gutek napisał(a):Rozpocząłem ten watek, bo smutno mi się zrobiło, gdyż po opublikowaniu programu na forum nie było żadnej dyskusji o festiwalowej ofercie

Może dlatego, że nie wszyscy zdążyli przejrzeć, przeczytać program?
Mnie samo przypinanie metek zajęło 4 dni, teraz dopiero układam mój program. A może nie każdy miał tyle czasu, żeby od razu go czytać?

A jeśli chodzi o program...
Program jest bardzo interesujący i ciężko mi zmieścić wszystko to, co chcę obejrzeć. Najbardziej chyba napalam się na kino litewskie. To chyba jest zawsze najciekawsza sekcja na festiwalu, bo można odkryć coś nowego (Kanada, Turcja, Grecja, Litwa).

Przed festiwalem, przed obejrzeniem filmów mogę powiedzieć tylko, że nie podoba mi się forma Nocnego szaleństwa, z którego zawsze zdarzały się jakieś filmy, które się nie zmieściły w moim programie, a w tym roku nie wygląda zachęcająco i nie wiem, czy w ogóle coś stamtąd obejrzę. Chyba jednak stare, znane (i nieznane) amerykańskie filmy sprawdzają się w tym przypadku lepiej.

paNMieczyslaw napisał(a):między innymi dlatego pisze na nim grupka głównie doświadczonych użytkowników

Zmiana silnika forum nie sprawi, że przyciągnie ono setki ludzi, którzy będą chcieli tu pisać.

A jeśli chcemy, żeby więcej osób pisało, to jest na to dobry sposób - wystarczy dać 20 wolnych miejsc dla karnetowiczów na film otwarcia i zaraz powstanie gorąca dyskusja ;-)

paNMieczyslaw napisał(a):Dla młodszych festiwalowiczów nasze forum jest drewniane i kompletnie nieatrakcyjne.

To opinia większości?
Dla mnie forum jest idealne i bardzo atrakcyjne.
To własnie zmiana wyglądu/funkcjonalności forum zniechęciłaby mnie do zaglądania tu, bo pewnie nie mógłbym się odnaleźć gdzie co jest i by mnie to irytowało.

paNMieczyslaw napisał(a):posty nie zapisują się w wersjach roboczych

Pod każdym postem jest przycisk "zapisz kopię roboczą".

paNMieczyslaw napisał(a):Nie można lajkowac komentarzy, dodawać do ulubionych, posty nie zapisują się w wersjach roboczych, nie ma słownika na żywo etc.

To forum ma wszystko czego potrzeba na forum. To nowoczesne, które podałeś to nie forum, tylko jakiś ciąg komentarzy jeden pod drugim, jak na youtube czy facebooku. Chyba już stary jestem, bo jakoś nie widzę potrzeby "lajkowania" czyjegoś postu na forum :/
Wszystko, co się wydarzyło, zostało sfilmowane. A jeśli zostało sfilmowane, znaczy, że to prawda.

Melomanka
 
Posty: 418
Na forum od:
26 lip 10, 15:35

Post 8 lip 15, 0:36

m4ro napisał(a):
paNMieczyslaw napisał(a):Dla młodszych festiwalowiczów nasze forum jest drewniane i kompletnie nieatrakcyjne.

To opinia większości?
Dla mnie forum jest idealne i bardzo atrakcyjne.
To własnie zmiana wyglądu/funkcjonalności forum zniechęciłaby mnie do zaglądania tu, bo pewnie nie mógłbym się odnaleźć gdzie co jest i by mnie to irytowało.

paNMieczyslaw napisał(a):Nie można lajkowac komentarzy, dodawać do ulubionych, posty nie zapisują się w wersjach roboczych, nie ma słownika na żywo etc.

To forum ma wszystko czego potrzeba na forum. To nowoczesne, które podałeś to nie forum, tylko jakiś ciąg komentarzy jeden pod drugim, jak na youtube czy facebooku. Chyba już stary jestem, bo jakoś nie widzę potrzeby "lajkowania" czyjegoś postu na forum :/

Zgadzam się.

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 8 lip 15, 6:46

Przypomniały mi się moje początki z internetem, jakoś rok 2000 chyba. Trafiłam na bardzo popularne forum interii Hyde Park. Było przejrzyste, czytelne i mnóstwo interesujących tematów. No i ludzie piszący niegłupio. Potem to forum unowocześniono - posty pojawiały się schodkowo / gazeta.pl ma zdaje się taką formę /. Rozleciało się towarzystwo,bo to juz nie bylo TO.
Z kolei na fb podobało mi się, ze większość osób pisze nieanonimowo - to też ma wpływ na poziom dyskusji.

A jeszcze czasem obserwuję forum lokalnego tygodnika na Podhalu - tu z kolei jest masakra i formuła nie ma nic do rzeczy bo piszą anonimowi bywalcy na poziomie komentarzy na onetach i faktach.

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 8 lip 15, 7:03

...a właśnie : bo dlaczego my piszemy tu ANONIMOWO ?

-Roman Gutek nie jest anonimowy, to choćby wobec Niego..to raz
- nie ma tu tematów narażających nas na cokolwiek, bo nawet napisanie czegoś kontrowersyjnego czy odmiennego jest wpisane w zjawisko NOWE HORYZONTY

Sama piszę prawie nieanonimowo, bo eliska jest moim nickiem "artystycznym", do tego zdjęcie z przed 2 lat, ale moje.

Avatar użytkownika
paNMieczyslaw
 
Posty: 256
Na forum od:
10 cze 05, 8:48

Post 8 lip 15, 8:43

m4ro napisał(a):To opinia większości?
Dla mnie forum jest idealne i bardzo atrakcyjne.
To własnie zmiana wyglądu/funkcjonalności forum zniechęciłaby mnie do zaglądania tu, bo pewnie nie mógłbym się odnaleźć gdzie co jest i by mnie to irytowało./


Tak oczywiście, zrobiłem sondaż na reprezentatywnej grupie 1054 Polaków, przecież inaczej nie mógłbym napisać swojej opinii. :mickey:

Swój wniosek wysnułem z prostej obserwacji - publiczność festiwalu, to co roku nowi młodzi ludzie, a piszący na na naszym forum, to coraz mniejsza grupka starych wyjadaczy. Myślę, że zmiany są nieuniknione, ponieważ to jest nowoczesny festiwal, a gdyby ciągle zostawać przy starych sprawdzonych metodach, ciągle stalibyśmy bez rezerwacji w gigantycznych kolejkach przed seansami, by nie zrazić weteranów z Sanoka.

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2568
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 8 lip 15, 19:00

Niezła prowokacja!

Ja kiedy spoglądam wstecz na te prawie 10 lat (o rany!) z forum, najbardziej doceniam atmosferę szczerości, jaką moim zdaniem forum zawsze emanowało - pewnie było to możliwe właśnie za sprawą jego kameralności, ale też otwartości zarówno ze strony organizatorów festiwalu w osobie pana Romana, jak i forumowiczów. To nie jest łatwe, może być dziwne albo nieprzyjemne, to jest ryzykowne, ale wierzę (widzę, widzę), że się opłaca każdej ze stron. I żaden spec od wizerunku nie przekona mnie, że się mylę. Zarówno jeżeli chodzi o opinie dotyczące kina, jak i organizacji festiwalowego życia. Anachroniczna, nieatrakcyjna szczerość (mam gdzieś młodość).

Więc nadal będę Was namawiać do ściągania prochowców, nawet jeżeli mnie już nie wszystko wolno, a chętnie świeciłabym przykładem.
Ostatnio edytowano 8 lip 15, 20:28 przez aszeffel, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 8 lip 15, 19:09

Fajne też były różne wpisy emocjonalne, żartobliwe, długie, krótkie, pełne fantazji. Fajne też były tematy. Mam nadzieję, ze to wróci jeszcze.

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 8 lip 15, 23:03

eliska napisał(a): Ja zawsze myślałam, ze piszą ci, którzy chcą, ci którym się chce i ci którzy mają o czym pisać - bez względu na wiek.


I - co najbardziej prozaiczne - ci, którzy mają czas. Ja tu się zawsze starałem być aktywny, bo fajni jesteście i dobrze się z Wami rozmawia ;) Ale ot, przez kilka ostatnich miesięcy nawet nie tyle nic nie napisałem, co nawet na forum nie zajrzałem - tak podziałało na mnie przejście od beztroskiej studenckości do bezwzględnej korposzczurowatości. Ale wracam i na pewno jeszcze co nieco napiszę - i liczę na to samo ze strony niejednej interesującej osoby, którą przez to forum poznałem.

Ale unowocześnienie to by się przydało, tak ;)
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
Franciszek
 
Posty: 171
Na forum od:
30 lip 13, 20:01

Post 19 lip 15, 22:29

Może jestem dziwny, ale mnie forum podoba się takie, jakie jest. Przykład rzucony przez paNMieczyslaw wydaje się mi zupełnie nieczytelny i mało atrakcyjny. A taki poniekąd archaiczny, tradycyjny phpBB przynajmniej jest sprawdzony, wszystko wiadomo co i jak, jest czytelnie i estetycznie.

Co do mojej aktywności - zaglądam często, choć, niestety, ograniczam się tylko do czytania. Dlatego żałuję, że w okresach poza festiwalem forum jest półżywe. Brakuje mi tu dyskusji dotyczących filmów wchodzących na ekrany kin, czy odkopywania starych wątków. Jakoś tak w sezonie ogórkowym za mało się tu dzieje. Ja sam rzadko dzielę się opiniami, bo, powiem szczerze, czuję się onieśmielony. Poziom dyskusji i opinii dotyczących filmów na forum jest dla mnie chyba nazbyt wysoki i dlatego trochę obawiam się maczania w nich własnego palca, żeby go nie zaniżyć :P

A forum NH jest faktycznie niepowtarzalnym miejscem, jeśli chodzi o wymianę poglądów dotyczących kina art-house'owego. Chyba nie tylko na skalę polską, bo platform zagranicznych w tym klimacie wcale nie jest łatwo znaleźć. Dlatego szkoda wielka, że aktywność nie jest specjalnie powalająca :(
I killed my father, I ate human flesh and I quiver with joy!

Avatar użytkownika
paNMieczyslaw
 
Posty: 256
Na forum od:
10 cze 05, 8:48

Post 20 lip 15, 9:47

Mrozikos667 napisał(a): tak podziałało na mnie przejście od beztroskiej studenckości do bezwzględnej korposzczurowatości.


BTW, chyba widziałem kolegę parę dni temu na przystanku na Służewcu, wystrojony jak szczur na otwarcie kanału ;), pozdro z Mordoru, jeszcze 4 dni... :mickey:

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 20 lip 15, 12:18

Franciszek - [ Jakoś tak w sezonie ogórkowym za mało się tu dzieje. ]

ostatnio czytałam, że w obecnych czasach sezon ogórkowy trwa cały rok :)

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 20 lip 15, 13:18

paNMieczyslaw napisał(a):
Mrozikos667 napisał(a): tak podziałało na mnie przejście od beztroskiej studenckości do bezwzględnej korposzczurowatości.


BTW, chyba widziałem kolegę parę dni temu na przystanku na Służewcu, wystrojony jak szczur na otwarcie kanału ;), pozdro z Mordoru, jeszcze 4 dni... :mickey:


A możliwe, możliwe ;) Wystrojony jak wystrojony, taki styl od pewnego czasu, w pracy szczury też dziwnie patrzyły, potem się przyzwyczaiły ;)
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
Franciszek
 
Posty: 171
Na forum od:
30 lip 13, 20:01

Post 20 lip 15, 16:07

eliska napisał(a):Franciszek - [ Jakoś tak w sezonie ogórkowym za mało się tu dzieje. ]

ostatnio czytałam, że w obecnych czasach sezon ogórkowy trwa cały rok :)


I trochę się to tu sprawdza, trzeba rozkręcić całoroczną imprezę.
I killed my father, I ate human flesh and I quiver with joy!

modrzef
 
Posty: 41
Na forum od:
5 sie 15, 21:33

Post 12 lip 16, 19:44

Szanowni,
myślę sobie, że to będzie pasowało do mnie, by pierwszy post na forum dodać w wątku o jego zmierzchu ;)

Pozwolę sobie na kilka słów jako przedstawiciel grupy osób głównie czytających - bo forum regularnie przeglądam od kilku lat, chociaż konto założyłem dopiero rok temu. Rok też musiał minąć, żebym się zdecydował coś napisać... Bo to forum ma wszystkie plusy i minusy każdego forum, które ma już grube kilka lat - pewna ekipa je tworzyła, zna się dosyć dobrze (częściowo nawet na żywo) i tworzy jakieś "środowisko". Problem jest tylko taki, że trzeba mieć dużo samozaparcia i sił, by do takiej ekipy dołączyć - bynajmniej nie dlatego, że ktokolwiek tutaj nie chce "nowych", ale dlatego, że po prostu trudno dołącza się do ekipy, gdzie wszyscy się w miarę dobrze znają. Tutaj nawet nie ma przecież kogoś wprowadzającego, kto mógłby przedstawić: "to jest ktośtam, to są wszyscy - poznajcie się".
Sam miałem dokładnie taką sytuację kiedy kilka lat temu zacząłem jeździć na NH - dołączyłem do ekipy, która znała się jak łyse konie... Do tej pory sam się dziwię, że przebrnąłem jakoś przez ten etap (kilkuletni!), kiedy oni zawsze znali tych wszystkich reżyserów dziwnych, a ja jedyne co, to mogłem się jarać opisami (żeby po chwili się dowiedzieć, że "stary, popierdoliło cię, że chcesz na to iść - nie widziałeś jego poprzedniego filmu?" lub "stary, chyba cię popierdoliło, że nie chcesz na to iść - nie widziałeś jego poprzedniego filmu?"). To jest zresztą świetna ekipa kilku-kilkunastu osób, które na NH jeżdżą od lat kilkunastu... i z którymi codziennie do bladego świtu siedzimy po okolicznych knajpach sącząc kawy i/lub orzechówki i kłócąc się o interpretacje filmów... tylko po to, żeby o tej 8 rano rzucać mięsem na cały świat i konieczność wstawania. I oczywiście wstawać... (i tylko przez Diaza nie mamy zaliczonych maksymalnych ilości seansów! ;>).
I teraz ważna sprawa - wiele razy się zastanawiałem dlaczego ta ekipa nie udziela się na forum - świetnie by tu pasowali (lub też - jak to czasami powtarzam - ludzie z forum świetnie by pasowali do nas ;>). Odpowiedź? Opcja przegadania tych filmów na żywo, wykłócenia się, zarzucania się koncepcjami, ścierania ze sobą.. po to, żeby dostrzegać jeszcze więcej, żeby czasami przyznawać rację czyjejś śmiałem interpretacji i dorzucać do niej co chwile swoje trzy grosze... To daje dużo więcej frajdy niż jednak zupełnie inny sposób wyrażania emocji i myśli dostępny tutaj. A na festiwalu jest jednak po prostu mało czasu na to, żeby i siedzieć do rana po knajpach rozmawiając, i pisać tutaj (ten post piszę już chyba 20 minut... to ile bym pisał o genialnym dla mnie filmie?).
ALE... kiedy tak rozmawiamy o jakimś filmie... to bardzo często pojawia się tam hasło "zobaczmy co napisali o tym na forum". I wchodzimy na to forum, przeglądamy, czytamy... co jest dla nas dalszą pożywką do dyskusji.
I myślę, że takich ekip przeglądających to forum jest dużo, dużo więcej...

To trochę jak z gazetą festiwalową - głównie ludzie narzekają (bo przecież sami by zapytali o te głębie ludzkiej duszy, o które autorzy wywiadów wcale nie pytają... ;>), ale WSZYSCY ją przeglądają, czytają, odnoszą się do niej.
I tak, jak gazety w żadnym wypadku nie należałoby likwidować... tak też forum ma swoje - imho ważne - miejsce w tym całym zjawisku, jakim jest ten festiwal.

Jasne - przydałaby się świeża krew; osoby, które będą chciały się tutaj spierać i rozmawiać o filmach... i można się zastanowić co zrobić, żeby je przyciągnąć - oczywiście bez wielkiej nachalności. Ja bym się na przykład zastanowił nad większym wykorzystaniem treści wypowiedzi - po festiwalu pojawiają się na fejsbuku "top 10" różnych osób z forum i to jest świetny pomysł... ale może by tak włączyć forum w ciąg innych mediów?
Rozumiem, że łatwo wyświetlać otagowane zdjęcia z instagrama na telewizorze... Ale ja osobiście wolałbym, gdyby tam się pojawiały np. fragmenty wypowiedzi o filmach chociażby z tego forum. Albo przed filmami - krótkie smaczki z wypowiedzi? A może w gazecie festiwalowej? Tylko oczywiście pojawia się kwestia spoilerów... ;> To może na forum? Nic tak nie zachęci do wybrania się na drugi seans jakiegoś filmu jak kilka wrażeń osób, które były na pierwszym seansie...

Jakby nie patrzeć - forum bardzo wpasowuje się w ten festiwal. I mam nadzieję, że jednak nie "zmierzchnie" całkiem ;)
(a ja sam mam zamiar w tym roku wyjść poza zamkniętą grupę moich znajomych - pora już na to ;) więc korzystając z okazji: cześć, jestem kuba i również uważam, że papierowe katalogi filmów były lepsze ;>)
--
Jakub Dziewit

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 12 lip 16, 19:56

Ale fajny tekst, nic, że długo pisany :). Dobre pomysły na końcu. :)
Podobne odczucia :)

Witaj Kubo. :)

tangerine
 
Posty: 1722
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 12 lip 16, 21:47

modrzef napisał(a):ten post piszę już chyba 20 minut... to ile bym pisał o genialnym dla mnie filmie?).


trzeba uważać, bo po dłuższym czasie automatycznie wylogowuje... kiedyś musiałem jednego posta wielokrotnie odtwarzać z pamięci...

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2568
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 13 lip 16, 11:42

Kubo, to jest świetne :) dziękuję Ci za ten post! uważaj, poczuliśmy świeżą krew!

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 13 lip 16, 13:13

Kubo, witamy Cię w naszym gronie. Na razie wirtualnie, ale już za tydzień z okładem być może w realu :)

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 13 lip 16, 15:14

No właśnie, teraz nic, tylko się ujawnić i pokazać buźkę ;)
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 437
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 13 lip 16, 23:50

modrzef napisał(a):Problem jest tylko taki, że trzeba mieć dużo samozaparcia i sił, by do takiej ekipy dołączyć - bynajmniej nie dlatego, że ktokolwiek tutaj nie chce "nowych", ale dlatego, że po prostu trudno dołącza się do ekipy, gdzie wszyscy się w miarę dobrze znają. Tutaj nawet nie ma przecież kogoś wprowadzającego, kto mógłby przedstawić: "to jest ktośtam, to są wszyscy - poznajcie się".


E... nie musisz tu nikogo znać żeby pisać... Jak masz coś do dodania na temat, to pisz... a jak nie, to też pisz ;)

Ja też tych reżyserów wszystkich, których się tu wymienia nie znam :P

modrzef napisał(a):"stary, chyba cię popierdoliło, że nie chcesz na to iść - nie widziałeś jego poprzedniego filmu?"

Ja po zeszłorocznym Love nauczyłem się, żeby nie oceniać filmu po reżyserze.
To znaczy jeśli już jakiegoś skreśliłem, to pozostanie skreślony :P. Ale jeśli jakiegoś polubiłem to nie znaczy że pójdę na każdy jego kolejny film (np. Tsai w tym roku, Kim Ki Duk w zeszłym...)


modrzef napisał(a):uważam, że papierowe katalogi filmów były lepsze ;>


Wszystko co analogowe jest lepsze :P
Wszystko, co się wydarzyło, zostało sfilmowane. A jeśli zostało sfilmowane, znaczy, że to prawda.

Avatar użytkownika
paNMieczyslaw
 
Posty: 256
Na forum od:
10 cze 05, 8:48

Post 26 lip 16, 14:28

W imieniu czytających, a nie lub mało piszących proszę tych dużo piszących żeby się wzięli do roboty, bo szkoda kasy na utrzymywanie serwera...

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 27 lip 16, 0:43

Płacisz? :P
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

worren
 
Posty: 197
Na forum od:
15 sty 11, 11:47

Post 27 lip 16, 11:07

Witaj Kubo na forum, chociaż my się akurat znamy od dłuższego czasu z reala. Fajnie byłoby, aby część twoich nocnych rozmów z resztą ekipy tu trafiała, bo zawsze to były bardzo ciekawe, trafne i niecodzienne spojrzenia na filmy prezentowane w programie NH, zwłaszcza z konkursu głównego. Sam pamiętam chociażby z ostatnich lat bardzo długą i ożywioną dyskusje po projekcjach "Norte, koniec historii" Lava Diaza, czy "Ruchów Browna" Nanouk Leopold.

OYE
 

Post 29 lip 16, 15:59

(...) Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, źe ktoś musi zacząć mówić pierwszy (...). Tak więc czekam na wątki w "Każdy ma swoje kino", bo chętnie poznam opinie o filmach, które mam już za sobą. Niektóre filmy nie tak bardzo rozczarowują, źe myślę, że może mi coś umknęło. Jakoś w tym roku wątków mało, więc nie mam gdzie dopisać swoich opinii. Tak się składa tym razem, że nie te filmy oglądam. Piszcie, proszę, zaczynajcie mówić.

Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 437
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 15 sie 16, 0:01

Wszyscy do Locarno pojechali, że nikt nic nie pisze na forum? :o

Chciałbym poczytać o filmach, których nie widziałem, a tu cisza!

OYE napisał(a):Piszcie, proszę, zaczynajcie mówić.

Właśnie :P
Wszystko, co się wydarzyło, zostało sfilmowane. A jeśli zostało sfilmowane, znaczy, że to prawda.


Powrót do Pan Roman chciałby coś powiedzieć