"Sight & Sound" Poll 2012 - filmy wszech czasów

O planach na następny Festiwal. O filmowych podróżach. I w ogóle.
Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1025
Na forum od:
8 gru 04, 9:10
Lokalizacja:
Gutek Film

Post 17 sie 12, 19:21

Drodzy Państwo,

poniżej wklejam link do wyników organizowanego w tym roku przez miesięcznik filmowy "Sight and Sound" (wydawany przez British Film Institute) głosowania na najlepszy film wszech czasów (Ten Greatest Films of All Time). To głosowanie przeprowadzane jest co dziesięć lat od 1952 roku. Redakcja miesięcznika zaprosiła ponad tysiąc krytyków filmowych, selekcjonerów festiwali, filmoznawców i kuratorów. Do tego grona zaproszono również mnie. Każdego głosującego poproszono o wybranie dziesięciu najważniejszych, ich zdaniem filmów. Tytuły należało przedstawić w porządku alfabetycznym. Ostatecznie głosowało 846 osób z 73 krajów na 2 045 tytułów.

Tutaj znajda Państwo informacje o głosowaniu, nazwiska głosujących oraz wyniki:
http://explore.bfi.org.uk/sightandsoundpolls/2012

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

eMWu
 
Posty: 180
Na forum od:
25 paź 05, 23:33
Lokalizacja:
Warszawa

Post 18 sie 12, 11:04

Panie Romanie,

pozwolę sobie podać tytuły filmów, które Pan wybrał. Oto one (kolejność alfabetyczna wg tytułów oryginalnych):


Przygoda
Obywatel Kane
Zwierciadło
Męczeństwo Joanny d'Arc
Persona
Rashomon
Szatańskie tango
Tokijska opowieść
Zawrót głowy

Mimo, że Sight & Sound nie poprosił o moją "10" ;) to w wolnej chwili postaram się wybrać moje ulubione tytuły z tej listy. Waszych wyborów też jestem ciekaw :)

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1614
Na forum od:
5 cze 07, 7:48
Lokalizacja:
Wrocław

Post 18 sie 12, 13:51

Ale to nie mają być ulubione z tej listy, co w ogóle ulubione :)

tangerine
 
Posty: 1680
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 18 sie 12, 14:41

Łącznie zgłoszonych zostało 27 filmów Godarda !

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1025
Na forum od:
8 gru 04, 9:10
Lokalizacja:
Gutek Film

Post 18 sie 12, 18:05

Drodzy Państwo,

proszę o komentarze do "dziesiątki wszech czasów 2012". Bardzo jestem też ciekawy Waszych wyborów. Publikujcie tutaj, proszę, Wasze "dziesiątki".

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1614
Na forum od:
5 cze 07, 7:48
Lokalizacja:
Wrocław

Post 18 sie 12, 20:30

Oj, nie było łatwo. Mnóstwo moich ukochanych filmów zostało za burtą... No ale ostatecznie ułożyła mi się taka dziesiątka:

Casablanca (1942), Michael Curtiz
Cinema Paradiso (1988), Giuseppe Tornatore
Cría cuervos (Nakarmić kruki, 1976), Carlos Saura
Diaboliques, Les (Widmo, 1955), Henri-Georges Clouzot
Goda viljan, Den (Dobre chęci, 1992), Bille August
Graduate, The (Absolwent, 1967), Mike Nichols
Höstsonaten (Jesienna sonata, 1978), Ingmar Bergman
Rosemary's Baby (Dziecko Rosemary, 1968), Roman Polański
Siekierezada (1985), Witold Leszczyński
Third Man, The (Trzeci człowiek, 1949), Carol Reed

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1509
Na forum od:
28 mar 09, 0:13
Lokalizacja:
Wroclaw

Post 18 sie 12, 21:03

Problem z układaniem takich zestwień jest taki, że gdybym miał układać listę swoich ulubionych 10 filmów, to wyglądałaby ona inaczej niż lista filmów, na które bym głosował w ankiecie, jak ta przeprowadzana przez Sight and Sound. W tej drugiej bierze się pod uwagę np. to, czy warto marnować swój głos na film, na który inni nie będą głosowali (taki, wydaje mi się, jest powód niesamowitego sukcesu Zawrotu głowy - wielu ludzi chce zagłosować na coś Hitchcocka, ale nie wybiera swojego ulubionego filmu Mistrza, tylko pewniaka z czołówki zestawień z poprzednich lat, którego, skądinąd, większość uważa za świetny film), często też chce się zagłosować na jakiś typ kina, jakiegoś twórcę, którego żadnego filmu nie umieściłoby się w dziesiątce, więc wybiera się filmy z jej zaplecza. Wielu ludzi stosuje do tego różne "parytety" (np. tylko jeden film z Japonii, tylko jeden z francuskiej nowej fali itp.). Poniżej dwa "moje" zestawienia - pierwsze to moje rzeczywiście ulubione filmy, drugie - jak bym głosował w tego typu plebiscycie.

Dziesiątka rzeczywista:
All or Nothing (Wszystko albo nic), Mike Leigh 2002
The Conversation (Rozmowa), Francis Ford Coppola 1974
Frenzy (Szał), Alfred Hitchcock 1972
Pickpocket (Kieszonkowiec), Robert Bresson 1959
Rashomon, Akira Kurosawa 1950
Le rayon vert (Zielony promień), Eric Rohmer 1986
Riff-Raff, Kenneth Loach 1990
Sans toit ni loi (Bez dachu i praw), Agnes Varda 1985
The Silence of the Lambs (Milczenie owiec), Jonathan Demme 1991
Vredens dag (Dzień gniewu), Carl Theodor Dreyer 1943

Dziesiątka zmanipulowana:
All or Nothing (Wszystko albo nic), Mike Leigh 2002
Banshun (Późna wiosna), Yasujiro Ozu 1949 (to w rzeczywistości tuż tuż za dziesiątką - swoją drogą, cieszę się, że jest tak wysoko w zestawieniu S&S, mimo że ludzie mogli po najmniejszej linii oporu głosować na Tokijską opowieść)
The Conversation (Rozmowa), Francis Ford Coppola 1974
Frenzy (Szał), Alfred Hitchcock 1972 (tu się mocno zastanawiałem nad zamianą na Osławioną, ale że to też żaden pewniak, to zostałem przy Szale)
La passion de Jeanne d'Arc (Męczeństwo Joanny d'Arc), Carl Theodor Dreyer 1928
Persona, Ingmar Bergman 1966 (choć moim ulubionym filmem Bergmana są Goście Wieczerzy Pańskiej, ale kto by na Gości głosował)
Pickpocket (Kieszonkowiec), Robert Bresson 1959
Rashomon, Akira Kurosawa 1950
Sans toit ni loi (Bez dachu i praw), Agnes Varda 1985
The Silence of the Lambs (Milczenie owiec), Jonathan Demme 1991
W ten sposób zagłosowałbym na 7 z 10 swoich ulubionych reżyserów (brakuje tylko Tsaia oraz Rohmera i Loacha, których usunąłem, nomen omen, bo zastosowałem parytety (Rohmer nie, bo jest już Varda, Loach nie, bo jest już Leigh) - głupie, ale prawdziwe (w 10 reżyserów nie ma oczywiście Demme'a, Coppoli i... Hitchcocka)).

tangerine
 
Posty: 1680
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 18 sie 12, 22:06

Wyniki tej ankiety są faktycznie "w stylu dowolnym"... Wydaje mi się, że nie można wybrać 10 ulubionych filmów bez wyrzutów sumienia...

Pełnio ciekawostek można wynaleźć, np. nikt nie wymienia filmu D.Lyncha Dzikość serca, niezwykle ważnego dla kina lat 90 (tzw. kina gwałtu), a pojawiają się zarówno Diuna (ale tutaj Zizek) jak i Prosta historia. W przypadku Wajdy pojawia się nieoczekiwanie Bez znieczulenia, a brak epokowego Człowieka z marmuru.

Zresztą kometarz Zizka http://explore.bfi.org.uk/sightandsound ... 2/voter/94 jest tutaj bardzo znamienny:

This time, I opted for pure madness: the list contains only ‘guilty pleasures’, from two screen versions of Ayn Rand to a top Nazi melodrama, from David Lynch’s greatest flop to height of musical kitsch, from a low-budget Hollywood action thriller to a Chinese big-budget historical spectacle, plus a half-forgotten Western and two marginal noirs. This is what I really enjoy – no compromises for high quality or good taste.

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 850
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 18 sie 12, 22:38

To, o czym pisze Grześ we wstępie, jest, niestety, smutną prawdą. Głosowanie na zasadzie zadawania sobie pytań, czy warto marnować swój głos, wskazując film mało znany, nieoczywisty, etc. (przy jednoczesnym stosowaniu wspomnianych parytetów) powoduje m.in. to, że cześć filmów jest skazanych na wieczny byt w pierwszej dwudziestce... Ech.

Moja dziesiątka:

Człowiek, który śpi (Un homme qui dort), Bernard Queysanne, 1974
Koń turyński (A Torinói ló), Bela Tarr, 2011
Koronczarka (La dentellière), Claude Goretta, 1977
Mleko (Süt), Semih Kaplanoglu, 2008
Ogród (The Garden), Derek Jarman, 1990
Pieniądz (L'argent), Robert Bresson, 1983
Querelle, Rainer Werner Fassbinder, 1982
Spojrzenie Odyseusza (To vlemma tou Odyssea), Theo Angelopoulos, 1995
Szatańskie tango (Sátántangó), Bela Tarr, 1994
Szklane serce (Herz aus Glas), Werner Herzog, 1976

Pieniądz Bressona to chyba mój nr 1, a nr 2: Szatańskie tango Tarra.

_________________________________________________

Tuż za pierwszą dziesiątką:

Double Tide, Sharon Lockhart
Gerry, Gus Van Sant
Idioci, Lars von Trier
Jedzcie, to jest bowiem ciało moje, Michelange Quay
Melancholia, Lav Diaz
Mleczna droga, Benedek Fliegauf
Most artystów, Eugene Green
Nie chcę spać sam, Tsai Ming-liang
Pieśni z drugiego piętra, Roy Andersson
Stroszek, Werner Herzog
Zwyczajni kochankowie, Philippe Garrel
Nie ma dla mnie nic bardziej moralnie obrzydliwego niż otrzymanie Oskara (Luis Bunuel)

tangerine
 
Posty: 1680
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 18 sie 12, 22:42

Ale można inaczej, jak np. Pan Ally Derks - Dyrektor IDFA (Amsterdam International Documentary Festival) wymienia same dokumenty http://explore.bfi.org.uk/sightandsound ... /voter/825 w tym film U. Seidla. Nie zapominajcie o dokumentach.

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 757
Na forum od:
31 sty 05, 22:00
Lokalizacja:
Warszawa

Post 18 sie 12, 23:08

Zizek też ma ładną listę :)

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1286
Na forum od:
3 sie 08, 11:11
Lokalizacja:
Bolesławiec/Warszawa

Post 18 sie 12, 23:13

Mission Impossible. Po pierwsze dlatego, że za dużo tych filmów, po drugie dlatego, że jeszcze wielu klasycznych dzieł zwyczajnie nie widziałem. Ale jak się bawić, to się bawić. I bez parytetów, co to to nie. A więc:

Budda runął ze wstydu, reż. Hana Makhmalbaf, 2007
Garsoniera, reż. Billy Wilder, 1960
Incepcja, reż. Christopher Nolan, 2010
Jak we śnie, reż. Michel Gondry, 2006
Która tam jest godzina?, reż. Tsai Ming-Liang, 2001
Persona, reż. Ingmar Bergman, 1966
Pewnego razu na Dzikim Zachodzie, reż. Sergio Leone, 1968
Podwójne ubezpieczenie, reż. Billy Wilder, 1944
Przygoda, reż. Michelangelo Antonioni, 1960
Psychoza, reż. Alfred Hitchcock, 1960

Idiotyczne. Nie da się tego zrobić ;) Dlatego poniżej Poczekalnia Dla Filmów, Które Za Godzinę Mogą Znaleźć Się W Dziesiątce:
Cena strachu, reż. Henri-Georges Clouzot, 1953
Harakiri, reż. Masaki Kobayashi, 1962
Ojciec chrzestny II, reż. Francis Ford Coppola, 1974
Okno na podwórze, reż. Alfred Hitchcock, 1954
Szepty i krzyki, reż. Ingmar Bergman, 1972
Trzeci człowiek, reż. Carol Reed, 1949
WALL-E, reż. Andrew Stanton, 2008
Zawieście czerwone latarnie, reż. Zhang Yimou, 1991
Zawrót głowy, reż. Alfred Hitchcock, 1958
i jeszcze z kilkanaście/kilkadziesiąt innych...

O pierwsze miejsce od lat biją się Psychoza z Personą. Jednak raczej Hitchcock...
Ostatnio edytowano 18 sie 12, 23:16 przez Mrozikos667, łącznie edytowano 1 raz
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 894
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 18 sie 12, 23:15

A czemu jeszcze Mrozikos nie zauważył, że na tej liście, było nie było, brytyjskiego pisma, kilka filmów (co najmniej) pana Hitchcocka? ;-D
@Jarosz i @Grześ > parę tytułów chyba muszę obejrzeć...
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1286
Na forum od:
3 sie 08, 11:11
Lokalizacja:
Bolesławiec/Warszawa

Post 18 sie 12, 23:16

Zauważył, zauważył ;)
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 894
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 18 sie 12, 23:22

I nawet "Science of sleep" u Mrozika... myślalem, że tylko ja ten film tak uwielbiam na wyrost... a tu click-clak, misch-masch...
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1509
Na forum od:
28 mar 09, 0:13
Lokalizacja:
Wroclaw

Post 18 sie 12, 23:27

To ja jeszcze dodam (skoro inni o tym piszą), że u mnie na czele tej dziesiątki są Rashomon oraz Bez dachu i praw.

I z zupełnie innej beczki - gdyby głosowało się na przykład na 50 filmów zamiast 10, zestawienie (to S&S) wyglądałoby zupełnie inaczej (choć nie wiem, jak, ale wszystkie efekty parytetów, obaw przed zmarnowaniem głosu itp. byłyby mocno osłabione). Querelle ma rację, że taka forma tej ankiety powoduje zakonserwowanie czołówki.

tangerine
 
Posty: 1680
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 19 sie 12, 0:31

No niestety, przy ograniczeniu do 10 pozycji trudno znaleźć miejsce nawet dla niewątpliwych olśnień. Chyba żeby pójść drogą Zizka... Gdybym miał 25 pozycji to bym na pewno tam zmieścił 4 filmy W. Allena i 3 Antonioniego... A muszę to teraz redukować... Co was może zaskoczyć na mojej liście to film Lumeta (nie zgłoszony w ankiecie), film Bertolucciego (też nie zgłoszony w ankiecie) oraz Jarmusch... Ważą się losy filmów, który mnie uwiodły i nie mogę o nich zapomnieć jak genialny film Stopparda... Ale przecież muszą znaleźć się miejsca dla filmów, które spowodowały, że jesteśmy tu gdzie jesteśmy, a więc na forum ultrafanatyków kina, i dwa z nich już znajduję na listach kolegów (Nakarmić kruki, Rozmowa).

MK
 
Posty: 896
Na forum od:
26 gru 04, 10:41

Post 19 sie 12, 0:42

Oczywiscie 10 sie nie da! Wybralam filmy, ktore ciagle sa ze mna

Stroszek Herzog
Harmonie Werckmeistera - Tarr
Process, C.S. Leigh
Ordet, Dreyer
ZOO- GReenaway
Chciwosc, von Stroheim
Pianistka - Haneke
Dogville - von Trier
Mechaniczna pomarancza - Kubrick
PIesni z drugiego Pietra- Andersson

(lista rezerwowa:
Aniol zaglady, Crash - Cronenberg, Peeping Tom - Powell, Harlan County USA- Kopple, Amerykanski zolnierz - Fassbinder,
Caravaggio, LOve is the Devil, Onibaba - Kaneto Shindo), Odglosy robakow, Liechti
czlowiek slon, , Zle wychowanie , Wstret, Into the Abyss, Herzog)
MK

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1509
Na forum od:
28 mar 09, 0:13
Lokalizacja:
Wroclaw

Post 19 sie 12, 10:34

Patrzę się na wasze dziesiątki oraz na wyniki ankiety S&S i mało jest elementów wspólnych (chyba że za wspólne uznać filmy, które u nas/was są w pierwszej 10, a na liście S&S w czwartej, piątej, czy innej osiemnastej) - zastanawiam się, skąd się taka rozbieżność bierze.

Myślę sobie, że trudno obwiniać głosujących (w rzeczywistym rankingu - nie tutaj), jeśli stosują różne "strategie głosowania" - wydaje mi się, że są przy tym uczciwi. Narzuca mi się to, kiedy czytam wasze listy - na wielu z nich są filmy, które mogę uznać za swoje do tego stopnia, że aż mi głupio, że to nie ja je podałem (dla mnie takimi "moimi" filmami podanymi przez innych są Nakarmić kruki, Słowo, Harmonie Werckmeistera, Która tam jest godzina?, Mechaniczna pomarańcza, Koń turyński) - i głosując chciałbym jakoś dać znać, że zachwyt nad właśnie tymi filmami jest wspólnym doświadczeniem moim i tych innych głosujących, i mam wrażenie, że o wyłapanie takich filmów w tym głosowaniu chodzi - takich, które większa grupa odbiorców uważa za wielkie, za swoje. Jeśli każdy będzie w pełni uczciwie podawał 10 ulubionych filmów, to będzie niemożliwe (to już widać w tych kilku naszych dziesiątkach, w których żaden tytuł nie powtórzył się chyba więcej niż dwa razy). Ciekawe, czy gdybyśmy my stosowali takie strategie, nasze listy byłyby bardziej podobne do tej oficjalnej.

Po drugie wydaje mi się, że odpowiadając na pytanie o najlepsze filmy wszech czasów, wiele osób nie podaje listy swoich ulubionych filmów, tylko próbuje wskazać filmy najważniejsze dla rozwoju kina (stąd Obywatel Kane, Reguła gry, Człowiek z kamerą, Pancernik Potiomkin itd.) Inni starają się wybrać filmy, które według jakichś mniej lub bardziej obiektywnych kryteriów są najlepsze, tworząc takie zestawienia subiektywno-obiektywne. Jak by wyglądały takie zestawienia stworzone przez nas? - zapewne inaczej niż te podane. Czy przez to, że ludzie starają się myśleć w ten sposób, są mniej uczciwi? - też chyba nie. Przyznam, że nie zżymam się na to, że czołowe miejsca okupują wciąż ci sami, jak Querelle. W zamian za to cieszę się zmianami, które następują niżej. Z czasem one zmienią też czołówkę.

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 894
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 19 sie 12, 11:57

Ja się nie podejmuję swojej dziesiątki, bo dziesięć to za mało, ale jednocześnie mam nowe źródło tytułów do uzupełnienia podczas zbliżającej się jesieni. ;-D
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

tangerine
 
Posty: 1680
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 19 sie 12, 13:33

Grzes napisał(a): Ciekawe, czy gdybyśmy my stosowali takie strategie, nasze listy byłyby bardziej podobne do tej oficjalnej.


Nie sądzę, po pierwsze nasza próba dotyczy jednak mniejszej populacji, a przecież większa populacji w badaniu powoduje redukację odchyleń. Po drugie powiem szczerze, ja za większości filmami z początku listy nie przepadam - nie miałbym np. siły męczyć się na Obywatelu Kane, Hitchcock - nie moja bajka. Mnóstwo jest też filmów starszych, z którymi powiem szczerze nie potrafię znaleźć emocjonalnego związku. I tutaj pojawiają sie dwa wątki: jeden to znajomość historii kina, a drugi to właśnie możliwość oceny tych filmów z dzisiejszej perpsektywy. Filmoznawcy zasadniczo już te wczesne lata podsumowali. Szkoda np. że nikt nie tworzy rankingów ograniczonych do współczesności (lata 90. do roku 2010). Ja wcześniejsze filmy odkrywałem już jako klasykę, chociaż większość filmów u mnie pochodzić będzie z lat 60. 70 i 80.
A tak w ogóle to więszość tych filmów dawno nie widziałem i nie sądzę żeby selekcjonerzy przypominali sobie co roku 250 filmów z tego zestawienia.

Lęk przed marnowaniem głosów można ograniczyć poprzez zastosowanie etapowego wyłaniania najlepszych filmów. W pierwszej kolejności nominuje się np. 30 filmów, z podsumowania wyłania się 100 najczęściej wskazywanych, a potem głosuje się na 10 najlepszych w tych 100. Wtedy wyniki mogłyby być inne.

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 850
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 19 sie 12, 14:28

Grzes napisał(a):gdyby głosowało się na przykład na 50 filmów zamiast 10, zestawienie (to S&S) wyglądałoby zupełnie inaczej (choć nie wiem, jak, ale wszystkie efekty parytetów, obaw przed zmarnowaniem głosu itp. byłyby mocno osłabione). Querelle ma rację, że taka forma tej ankiety powoduje zakonserwowanie czołówki.

Dobry pomysł, więcej mielibyśmy nieoczywistych wskazań jak chociażby Jeanne Dielman, Bulwar Handlowy, 1080 Bruksela Chantal Akerman (36 miejsce, 34 głosujących), Piękna praca Claire Denis (78 m., 21 gł.) czy jedyny głos p. Ewy Mazierskiej na świetną Epidemię Larsa von Triera (chyba najbardziej niedoceniany jego film). Pewnie sporo ciekawych rzeczy wydarzyłoby się od miejsca 30. w dół. Po prostu typujący (ci, którzy stosują regułę niemarnowania głosu) mieliby więcej miejsca na "swoje" filmy. Ciekawe, w jakim stopniu wpłynęłoby to na czołówkę...
Nie ma dla mnie nic bardziej moralnie obrzydliwego niż otrzymanie Oskara (Luis Bunuel)

nicker
 
Posty: 54
Na forum od:
5 sie 11, 1:24

Post 19 sie 12, 14:29

dosyć zaskakujące, że do pierwszej setki prawie weszło Drzewo życia (#102), natomiast Michael Mann umieścił w 10-tce Avatara :D

ma-sz
 
Posty: 13
Na forum od:
2 lip 12, 23:27

Post 19 sie 12, 23:56

nicker napisał(a):dosyć zaskakujące, że do pierwszej setki prawie weszło Drzewo życia (#102), natomiast Michael Mann umieścił w 10-tce Avatara :D


Przepraszam, nie mogę tego odszukać, gdzie można znaleźć dziesiątki reżyserów?

fin
 
Posty: 2
Na forum od:
25 lip 12, 20:46

Post 20 sie 12, 0:04

Dzika planeta, René Laloux
Fando i Lis, Alejandro Jodorowsky
Głowa do wycierania, David Lynch
Harmonie Werckmeistera, Béla Tarr
La Strada, Federico Fellini
Noc, Michelangelo Antonioni
Sayat Nova, Sergei Parajanov
Sanatorium pod Klepsydrą, Wojciech Jerzy Has
Stalker, Andriej Tarkowski
Żyć własnym życiem, Jean-Luc Goddard



Dziesiątki reżyserów/głosujących dla ciebie ma-sz:

http://explore.bfi.org.uk/sightandsoundpolls/2012/voter

ma-sz
 
Posty: 13
Na forum od:
2 lip 12, 23:27

Post 20 sie 12, 1:06

fin napisał(a):Dziesiątki reżyserów/głosujących dla ciebie ma-sz:

http://explore.bfi.org.uk/sightandsoundpolls/2012/voter


A jak w tym miejscu zobaczyć najlepsze filmy wybrane przez reżyserów? Jeśli czegoś nie przeoczyłem, w podanym linku można wybrać tylko kategorie: academic, archivist, critic, distributor, other, programmer.

nicker
 
Posty: 54
Na forum od:
5 sie 11, 1:24

Post 20 sie 12, 1:14

http://screencrush.com/directors-top-10/

zdaje się, że pozostałych nie opublikowano

Avatar użytkownika
Querelle
 
Posty: 850
Na forum od:
24 gru 04, 4:26

Post 20 sie 12, 10:26

Ciężkie są te wybory.
Musiałem wrzucić (podobnie jak MK i Mrozikos) listę z filmami "tuż za 10tką".

Bardzo podobają mi się poniższe dwie listy z dość nowohoryzonowymi typami:

http://explore.bfi.org.uk/sightandsound ... /voter/172
(m.in. 13 jezior Benninga, The Angelic Conversation Jarmana, Melancholia Diaza, Anger, Costa..., ach!).

http://explore.bfi.org.uk/sightandsound ... /voter/228
(Azja rządzi! :) Aż trzy filmy Hou Hsiao-hsiena, Weerasethakul, Jia Zhang-ke, Tsai Ming-liang..., miód!)
Nie ma dla mnie nic bardziej moralnie obrzydliwego niż otrzymanie Oskara (Luis Bunuel)

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1614
Na forum od:
5 cze 07, 7:48
Lokalizacja:
Wrocław

Post 20 sie 12, 12:13

tangerine napisał(a):np. nikt nie wymienia filmu D.Lyncha Dzikość serca, niezwykle ważnego dla kina lat 90 (tzw. kina gwałtu)


To jest jeden z tytułów, który u mnie musiał ostatecznie wylecieć z pierwszej dziesiątki, mimo że uwielbiam go bezgranicznie...

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1614
Na forum od:
5 cze 07, 7:48
Lokalizacja:
Wrocław

Post 20 sie 12, 12:16

ma-sz napisał(a):
fin napisał(a):Dziesiątki reżyserów/głosujących dla ciebie ma-sz:

http://explore.bfi.org.uk/sightandsoundpolls/2012/voter


A jak w tym miejscu zobaczyć najlepsze filmy wybrane przez reżyserów? Jeśli czegoś nie przeoczyłem, w podanym linku można wybrać tylko kategorie: academic, archivist, critic, distributor, other, programmer.


To proste - kliknij wybrane nazwisko i pojawi się lista wyborów danej osoby :)

peppermintfrappe
 
Posty: 6
Na forum od:
30 lip 12, 12:56

Post 20 sie 12, 16:16

Wybór tak trudny, że niemal niemożliwy. Brakuje tu wielu ważnych dla mnie tytułów, dla których nie starczyło miejsca, ale oto dziesiątka, która jest mi najbliższa i sprawdza się po każdym kolejnym seansie:

1. Cienka czerwona linia, Terrence Malick (1998)
2. Zaćmienie, Michelangelo Antonioni (1962)
3. Szatańskie tango, Bela Tarr (1994)
4. Czas apokalipsy, Francis Ford Coppola (1979)
5. Vive L'amour, Tsai Ming-liang (1994)
6. Nakarmić kruki, Carlos Saura (1976)
7. Człowiek z kamerą, Dziga Wiertow (1929)
8. Piękna praca, Claire Denis (1999)
9. Koronczarka, Claude Goretta (1977)
10. Koniec lata, Yasujiro Ozu (1961)

Zaraz za nimi:

Śledztwo w sprawie obywatela poza wszelkim podejrzeniem, Elio Petri (1970)
Garsoniera, Billy Wilder (1960)
Ostrożnie, pożądanie, Ang Lee (2007)
Dziecko Rosemary, Roman Polański (1968)
Choroba tropikalna, Apichatpong Weerasethakul (2004)
Ulice nędzy, Martin Scorsese (1973)
Melancholia, Lav Diaz (2008)
Mamma Roma, Pier Paolo Pasolini (1962)
Harold i Maud, Hal Ashby (1971)
Chungking Express, Wong Kar-wai (1994)

eMWu
 
Posty: 180
Na forum od:
25 paź 05, 23:33
Lokalizacja:
Warszawa

Post 20 sie 12, 19:12

Rozumiem że wybieramy z tych 250 czołowych filmów (jeżeli jednak wybieraliście z całej listy ponad 2000 tytułów to gratuluję. Mi się nie chciało tak dużej liczby przeglądać;)). Policzyłem że widziałem 102 z nich, czyli prawie połowę. Skandalem jest dla mnie brak Dziecka Rosemary, Brzdąca, Gości wieczerzy pańskiej, Upadłych aniołów, Dekalogu i pewnie jeszcze kilku innych. Na dzień dzisiejszy moja "10" wygląda tak (kolejność przypadkowa):

Obywatel Kane
Do utraty tchu
Ojciec chrzestny (część pierwsza)
Okno na podwórze
Amarcord
Kobieta pod presją
Rozmowa
Berlin Alexanderplatz
Anioł zagłady
Trzy kolory: czerwony

zaraz za 10:
Dyktator
Chungking Express
400 batów
Mulholland Drive

eMWu
 
Posty: 180
Na forum od:
25 paź 05, 23:33
Lokalizacja:
Warszawa

Post 20 sie 12, 19:14

ehhh... przyjrzałem się dokładniej Waszym listom i widzę że chyba wybieraliście z ponad 2000 tytułów albo nawet ze wszystkich, które widzieliście. Jak będę miał więcej czasu to może też się do tego przymierzę...

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1509
Na forum od:
28 mar 09, 0:13
Lokalizacja:
Wroclaw

Post 20 sie 12, 19:20

Nie wybieraliśmy "z ponad 2000 tytułów" ani "z czołowych 250", tylko z wszystkich filmów świata, tak jak uczestnicy ankiety. Jaki sens miałoby wybieranie ograniczone do czegokolwiek?

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1614
Na forum od:
5 cze 07, 7:48
Lokalizacja:
Wrocław

Post 20 sie 12, 19:21

Ależ eMWu, chyba nikt nie sprawdzał, czy jego ulubiony tytuł jest na liście czy nie. Ja na przykład nie patrzyłem, czy jest tam Siekierezada, ale coś mi się nie wydaje. Powtórzę jeszcze raz - to nie mają być nasze ulubione filmy Z TEJ LISTY, tylko ulubione w ogóle. Gdzie jest napisane, że trzeba wybierać z tych, które już ktoś wymienił? :wink:

eMWu
 
Posty: 180
Na forum od:
25 paź 05, 23:33
Lokalizacja:
Warszawa

Post 20 sie 12, 19:25

Jarosz napisał(a):Ależ eMWu, chyba nikt nie sprawdzał, czy jego ulubiony tytuł jest na liście czy nie. Ja na przykład nie patrzyłem, czy jest tam Siekierezada, ale coś mi się nie wydaje. Powtórzę jeszcze raz - to nie mają być nasze ulubione filmy Z TEJ LISTY, tylko ulubione w ogóle. Gdzie jest napisane, że trzeba wybierać z tych, które już ktoś wymienił? :wink:


chyba tylko ja tak napisałem :D zaraz się poprawię i podam moją 10 wszech czasów :)
Ostatnio edytowano 20 sie 12, 22:34 przez eMWu, łącznie edytowano 2 razy

eMWu
 
Posty: 180
Na forum od:
25 paź 05, 23:33
Lokalizacja:
Warszawa

Post 20 sie 12, 19:41

Moja 10 wszech czasów (kolejność przypadkowa):

Dziecko Rosemary
Dekalog
Goście wieczerzy pańskiej
Czy pamiętasz Dolly Bell?
Upadłe anioły
Trzy kolory: czerwony
Rękopis znaleziony w Saragossie
Oldboy
Brzdąc
Anioł zagłady

Poza 10:
Amarcord
Śmierć komiwojażera
Pejzaż we mgle
Wszystko może się przytrafić
Chce tylko żeby mnie kochano
Dlaczego Pan R. oszalał?
Między słowami
Do utraty tchu
Pokój syna
Cinema paradiso
Okno na podwórze
Ptaki
Rebeka
Kobieta pod presją
Posępna noc
Obywatel Kane
Ojciec chrzestny (część pierwsza)
Rozmowa
Berlin Alexanderplatz
Dyktator
Chungking Express
400 batów
Mulholland Drive
Ostatnio edytowano 20 sie 12, 22:52 przez eMWu, łącznie edytowano 1 raz

eMWu
 
Posty: 180
Na forum od:
25 paź 05, 23:33
Lokalizacja:
Warszawa

Post 20 sie 12, 20:12

Grzes napisał(a):Nie wybieraliśmy "z ponad 2000 tytułów" ani "z czołowych 250", tylko z wszystkich filmów świata, tak jak uczestnicy ankiety. Jaki sens miałoby wybieranie ograniczone do czegokolwiek?


Jakiś tam sens by miało. Byłoby to jakieś odniesienie do ścisłego kanonu, który się wyłonił (tak na marginesie to wiedzac ze obejrzałem 102 z 250 najwyżej ocenionych filmów mam jakąś odpowiedź nt. tego na ile znam klasykę). No ale przyznaje że głosowanie bez ograniczeń jest sensowniejsze i łatwiejsze do przeprowadzenia :-)

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1614
Na forum od:
5 cze 07, 7:48
Lokalizacja:
Wrocław

Post 20 sie 12, 21:00

:)

ayya
 
Posty: 633
Na forum od:
27 lip 09, 10:52
Lokalizacja:
Wrocław/Warszawa

Post 20 sie 12, 22:10

Victor Fleming: Przeminęło z wiatrem
Billy Wilder: Bulwar Zachodzącego Słońca
Joseph L. Mankiewicz: Wszystko o Ewie
Richard Linklater: Przed wchodem słońca/ Przed zachodem słońca
Jean-Luc Godard: Do utraty tchu
Woody Allen: Annie Hall
Liliana Cavani: Nocny Portier
Alfred Hitchcock: Okno na podwórze
John Huston: Skłóceni z życiem
Nikita Michałkow: Spaleni słońcem

Nie umiem wskazać tylko 10 najlepszych, a nawet ulubionych. Te powyższe to coś w stylu klasycznej dla mnie 10stki definiującej mój gust (niestety u mnie w takim przypadku zawsze niedowartościowane będzie kino europejskie), ale i tak bardzo okrojonej, bo brakuje czegoś z kina niemego, które kocham, czegoś z lat 00., czegoś Maddina, którego uwielbiam etc.

Z zestawienia S&S najbardziej dziwi mnie ten konkretny film Forda tak wysoko (na 7. miejscu). Fajne przedsięwzięcie, ale traktuje je bardziej w stylu: może znajdzie się tam coś nieoczywistego, co warto zobaczyć. Bo sorry, ale Felliniego i Wellesa nikt mi nie musi polecać:)

miecznik
 
Posty: 252
Na forum od:
10 mar 08, 13:41
Lokalizacja:
Wrocław

Post 20 sie 12, 22:35

Moja "przypadkowa i wypadkowa" dziesiątka wszechczasów:

Gabinet doktora Caligari. reż. Robert Wiene (1920)
Dzisiejsze czasy, reż. Charles Chaplin (1931)
Niebo nad Berlinem, reż. Wim Wenders (1987)
Pasja, reż. Mel Gibson (2004)
Powrót, reż. Andrey Zvyagintsev (2003)
Purpurowe skrzypce, reż. François Girard (1998)
Ręce do góry, reż. Jerzy Skolimowski (1967)
Trzy kolory: Niebieski, reż. Krzysztof Kieślowski (1993)
Zawrót głowy, reż. Alfred Hitchcock (1958)
Zawieście czerwone latarnie, reż. Zhang Yimou (1992)

Kolejna dziesiątka:

Dwunastu gniewnych ludzi, reż. Sidney Lumet (1957)
Edi, reż. Piotr Trzaskalski (2002)
Incepcja, reż. Christopher Nolan (2010)
Jestem, reż. Dorota Kędzierzawska (2005)
Krwawa niedziela, reż. Paul Greengrass (2002)
Książe Egiptu, reż. Brenda Chapman, Steve Hickner, Simon Wells (1998)
Niedzielne igraszki, reż. Robert Gliński (1983/1987)
Truman Show, reż. Peter Weir (1998)
Wielki bieg, reż. Jerzy Domaradzki (1987)
Wielki błękit, reż. Luc Besson (1988)

Ciągle szkoda, że muszę odrzucać kolejne tytuły:

300 mil do nieba, reż. Maciej Dejczer (1989)
Gorączka złota, reż. Charles Chaplin (1925)
Amadeusz, reż. Milos Forman (1984)
Kinematograf, reż. Tomasz Bagiński (2009)
Labirynt Fauna, reż. Guillermo del Toro (2006)
Świteź, reż. Kamil Polak (2011)
Żegnaj, moja konkubino, reż. Chen Kaige (1993)
WALL-E, reż. Andrew Stanton (2008)
Wehikuł czasu, reż. George Pal (1960)
Złodzieje rowerów, reż. Vittorio de Sica (1948)

i tak mógłbym wymieniać bez końca, bardzo trudno jest stworzyć obiektywną listę "naj". Zwłaszcza, że niektórych filmów już nie pamiętam, musiałbym sięgać do notatek, przejrzeć encyklopedie, przejrzeć bazy filmowe, aby przypomnieć co mnie fascynowało.
Ostatnio edytowano 20 sie 12, 23:00 przez miecznik, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1509
Na forum od:
28 mar 09, 0:13
Lokalizacja:
Wroclaw

Post 20 sie 12, 22:47

Ja w ferworze wybierania ulubionych filmów ułożyłem już listę 250 ulubionych :).

ayya napisał(a):Z zestawienia S&S najbardziej dziwi mnie ten konkretny film Forda tak wysoko (na 7. miejscu).

To żadna niespodzianka (choć sam, nawet wybierając z filmów Forda, na pewno na niego bym nie wskazał) - od lat w różnych plebiscytach tego typu jest w czołówce (jako jedyny film Forda zresztą).

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 865
Na forum od:
21 lip 08, 14:29
Lokalizacja:
Wrocław

Post 20 sie 12, 23:28

Najbardziej smuci to, że w pierwszej setce nie ma zdaje się ani jednego filmu polskiego. Najwyżej jest "Trzy kolory: Niebieski" (127 miejsce). Chyba że coś przeoczyłem...
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

Avatar użytkownika
vifon00
 
Posty: 344
Na forum od:
23 sty 12, 13:41
Lokalizacja:
Wrocław

Post 21 sie 12, 8:35

Starałem się, jak mogłem, żeby wyszła z tego ładna dziesiątka, ale nic z tego. Najpierw wyszła mi dycha złożona z samego Bergmana, pomyślałem więc, że to nie ma być lista najlepszych filmów, ale reżyserów. I tu pojawił się kolejny problem – wiadomo kto miał się pojawić, gorzej z konkretnymi filmami. Potem chciałem jeszcze dopisać poczekalnię tego, co się nie załapało i wyszło kolejne 16, na dobrą sprawę nie ustępującą tym wcześniejszym.

1.Persona – Ingmar Bergman 1966
2.8 i pół – Federico Fellini 1963
3.Harmonie Werckmeistera 2000 – Bela Tarr (albo Szatańskie tango)
4.Stalker – Andriej Tarkowski 1979
5.Słowo- C. T. Dryer 1955 (albo Dzień gniewu)
6.Pogarda – J. L. Godard 1963 (albo Do utraty tchu)
7.Powiększenie – M. Antonioni 1966 (albo któryś z trylogii, bądź Czerwona pustynia)
8.2001: Odyseja kosmiczna – Stanley Kubrick 1968
9.Zagubiona autostrada – David Lynch 1996
10.Pieśni z drugiego piętra – Roy Anderson 2000

1.Requiem dla snu – Darren Aronofsky 2000
2.Cienka czerwona linia – Terence Malick 1998
3.Czas apokalipsy – F. F. Coppola 1979
4.Przełamując fale - Lars von Trier 1996
5.Idz i patrz – Elem Klimow 1985
6.Spiskowcy rozkoszy – Jan Svankmajer 1996
7. Wszystko o Lily Chou Chou – Shunji Iwai 2001
8.Brasil – Terry Gilliam 1985
10.Love Exposure – Sion Sono 2008
11.Rekonstrukcja – Christoffer Boe 2003
12.Palindromy – Todd Solondz 2004
13.Faust – Aleksander Sokurow 2011
14.Papierowy żołnierz – Aleksiej German Jr. 2008
15.Spragnieni miłości – Wong Kar Wai 2000
16.Mój wujaszek - Jacques Tati 1958

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 865
Na forum od:
21 lip 08, 14:29
Lokalizacja:
Wrocław

Post 21 sie 12, 13:09

Ustalenie pierwszej 10 jest równie trudne jak pierwszej 20, czy 30. Zawsze coś zostanie za burtą. Niech więc będzie 10. Siłą rzeczy w takiej sytuacji trzeba stawiać na filmy ulubionych reżyserów i te dzieła, które w jakiś sposób nami w życiu wstrząsnęły. Kolejność przypadkowa.

2001: Odyseja kosmiczna, reż. Stanley Kubrick
Persona, reż. Ingmar Bergman
Zagubiona autostrada, reż. David Lynch (ale Głowa do wycierania też się tu powinna znaleźć)
Czas apokalipsy, reż. Francis Ford Coppola (albo Ojciec chrzestny)
Gabinet doktora Caligari reż. Robert Wiene (jako jedyny reprezentant niemieckiego ekspresjonizmu, choć uwielbiam wiele więcej filmów)
Światła wielkiego miasta, reż. Charlin Chaplin (i Gorączka złota i Dzisiejsze czasy...)
Nakarmić kruki, reż. Carlos Saura
Pies andaluzyjski, reż. Luis Bunuel (albo Viridiana albo Widmo wolności albo...)
Funny Games, reż. Michael Haneke
Ballada o Narayamie, reż. Shohei Imamura

No nieźle i nie starczyło miejsca na żaden film mojego ulubionego reżysera, czyli Wernera Herzoga, ani na nic Milosa Formana, ani na nic Beli Tarra, ani na nic Petera Greenawaya, ani na Wielki błękit Bessona itp itd... Głupia ta zabawa.
Ostatnio edytowano 21 sie 12, 14:49 przez doktor pueblo, łącznie edytowano 1 raz
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1509
Na forum od:
28 mar 09, 0:13
Lokalizacja:
Wroclaw

Post 21 sie 12, 14:09

A zauważyliście, że Nakarmić kruki, które tutaj już chyba 3 osoby podały (a ja bym podał, gdybym wskazywał 20, i zdaje się tangerine też by podał itd.) nie dostało ani jednego głosu w ankiecie S&S? Niebywałe!

A a propos słabej obecności polskich filmów w 250 - czeskie kino jest jeszcze bardziej nieobecne. W 250 są tylko 2 filmy (Małgorzata, córka Łazarza na 154. i Stokrotki na 202), a poza tym tylko jeszcze jeden film (Pociągi pod specjalnym nadzorem) ma więcej niż 2 głosy.

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 865
Na forum od:
21 lip 08, 14:29
Lokalizacja:
Wrocław

Post 21 sie 12, 14:53

No ciekawe, wśród zebranych łącznie 8460 głosów (846 krytyków x 10 filmów) jest aż jeden głos na jakikolwiek film Carlosa Saury (Anna i wilki). To może tylko my w Polsce uważamy, że to ważny reżyser, a na świecie jest nieznany?!
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 865
Na forum od:
21 lip 08, 14:29
Lokalizacja:
Wrocław

Post 21 sie 12, 15:09

Najzabawniejsze, że na liście jest za to "Plan 9 z kosmosu" Eda Wooda :)
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

ayya
 
Posty: 633
Na forum od:
27 lip 09, 10:52
Lokalizacja:
Wrocław/Warszawa

Post 21 sie 12, 15:47

Ta lista Slavoja Zizka to chyba jakiś żart:D Dźwięki Muzyki obok Hitmana:D

tangerine
 
Posty: 1680
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 21 sie 12, 20:27

Grzes napisał(a):A zauważyliście, że Nakarmić kruki, które tutaj już chyba 3 osoby podały (a ja bym podał, gdybym wskazywał 20, i zdaje się tangerine też by podał itd.) nie dostało ani jednego głosu w ankiecie S&S


Zgadza się, w dwudziestce, w piętnastce bez wahania, film widziałem wiele razy więc trudno mówić o chwilowym zauroczeniu... Na liście głosującej jest wielu Hiszpanów więc to tym bardziej dziwne (większość z nich typuje wczesnego Bunuela). Ale z drugiej strony Polacy też nie zawsze wskazują chociażby jeden film polskiego reżysera.

Następna strona

Powrót do Pan Roman chciałby coś powiedzieć



cron