Podlasie SlowFest - festiwal (nie tylko filmowej) powolności

O planach na następny Festiwal. O filmowych podróżach. I w ogóle.
Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1037
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 17 kwi 17, 22:15

Zapraszam do Supraśla koło Białegostoku w dniach 1 lipca - 17 września 2017 roku.
Poniżej mój tekścik z bieżącego numeru Przekroju (nr 2 (3557) /17:

Oglądam dużo nowych filmów, ale muszę przyznać, że od pewnego czasu kino coraz mniej mnie satysfakcjonuje. Dominują konwencjonalne filmy, w których aktorzy nie wychodzą poza standardy psychologicznego aktorstwa i w których dialogi są sztuczne, a emocje rodem z seriali.
W ostatnich latach, w opozycji do coraz bardziej gładkiego kina artystycznego, powstał nurt slow cinema (kino powolności). Do jego przedstawicieli zalicza się zarówno Węgra Bélę Tarra (autor legendarnego, siedmiogodzinnego filmu „Szatańskie tango”), jak i irańskiego reżysera Abbasa Kiarostamiego („Pięć”), amerykańskiego eksperymentatora Jamesa Benninga („13 jezior”) i Argentyńczyka Lisandro Alonso („Los Muertos”), Turka Nuri Bilge Ceylana („Pewnego razu w Anatolii”), Apichatponga Weerasethakula z Tajlandii („Cmentarz wspaniałości”), Tajwańczyka Tsai Ming-lianga („Wędrówka na Zachód”), czy Jima Jarmuscha, którego najnowszych, goszczący właśnie na ekranach polskich kin, film „Paterson”, jest idealnym wręcz przykładem kina powolności .
W tych filmach znajduję to, co teraz w kinie jest mi najbliższe: kontemplacyjny, powolny rytm, długie ujęcia, prawie zupełny brak akcji, ciszę, monotonię, nutkę melancholii i niemal fizycznie odczuwalny upływ czasu. Nie atakuje mnie szalone tempo akcji, szybki montaż, ani głośny dźwięk. Filmy wybieram świadomie, wiem czego się mogę spodziewać na ekranie . Te filmy oglądam najczęściej sam. Przed seansem staram się wyciszyć i skupić, żeby łatwiej mi było wejść w rytm filmu. Zapominam także o „bożym świecie” i w kinie mam dużo czasu na bycie z filmem, spotkanie z jego twórcą, swoimi myślami i samym sobą. Często te „filmowe snuje”(zwane także filmami dla wędkarzy) sfilmowane są tylko w kilku czy kilkunastu ujęciach i trwają 5-6 godzin. Nie mam z tym problemu. Przestaję po prostu zwracać uwagę na czas, a seans staje się rodzajem wewnętrznej podróży, w trakcie której doświadczam głębokiego spokoju, stanu wyciszenia i koncentracji.
W prostocie i minimalizmie tych filmów zawarte są najgłębsze prawdy o świecie i życiu. W przeciwieństwie do większości współczesnych filmów, mówią one przemijaniu, samotności, śmierci, pierwotnych lękach i atawizmach, przyglądają się realnym postaciom (często w tych filmach występują amatorzy). To kino nie schlebia powszechnym gustom, ani nie jest wynikiem marketingowych kalkulacji. Jego siłą jest naturalność, prostota i kontemplacyjny charakter.
Właśnie ta potrzeba podkreślenia wyjątkowości każdego dzieła sztuki i potrzeba wyjątkowości w obcowaniu ze sztuką zaprowadziła mnie, zresztą nie mnie pierwszego, na Podlasie, gdzie, głównie w Supraślu, przez trzy letnie miesiące będzie się odbywał leniwy festiwal powolności łączący różne dziedziny sztuki, kulinaria i naturę. To będzie kontrpropozycja dla ludzi zmęczonych dużymi festiwalami, w trakcie których ogląda się po pięć filmów dziennie albo słucha siedmiu koncertów. Gdzie nie ma czasu na rozmowy, przemyślenia, zastanawianie się, namysł, nawiązywanie głębszych relacji. Gdzie wszyscy ślizgamy się po powierzchni, byle więcej i szybciej. Podlaski festiwal będzie propozycją dla ludzi przytłoczonych nadmiarem możliwości, wielością źródeł informacji i związanym z tym chaosem informacyjnym. Dla ludzi żyjących w świecie nieustającej konsumpcji, w którym już dawno zapomnieliśmy o tym, jak to jest oczekiwać na coś, a później cieszyć się, gdy to coś nadejdzie. Sam czekam na ten festiwal z ciekawością.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1037
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 25 kwi 17, 21:08

Będę wdzięczny za sugestie tytułów slow filmów, które koniecznie powinny się znaleźć w programie festiwalu w Supraślu. Może są jakieś mniej znane filmy, które sami chcielibyście zobaczyć.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Rocik
 

Post 27 kwi 17, 13:43

Przegląd filmów Theo Angelopoulosa byłby na pewno niesamowitym doznaniem duchowym i estetycznym. Oprócz tego przegląd twórczości Tarra i Diaza też byłby mile widziany :)

tangerine
 
Posty: 1708
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 28 kwi 17, 19:13

Roman Gutek napisał(a):Do jego przedstawicieli zalicza się (...) irańskiego reżysera Abbasa Kiarostamiego („Pięć”),


Nie pamiętam żeby w Polsce odbyła się retrospektywa Abbasa Kiarostamiego. Słabo dostępne jego wczesne filmy sprzed sukcesów w Cannes. "Uniesie nas wiatr" to na pewno jeden z najważniejszych filmów nurtu "slow cinema".

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1037
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 29 kwi 17, 21:17

Rocik: Angelopoulos i Tarr mieli swoje retrospektywy na Nowych Horyzontach, ale w kolejnych latach warto ich dzieła przypominać.

tangerine: myśleliśmy o retrospektywie Kiarostamiego, ale okazało się, że kopie większości jego filmów są w fatalnym stanie. Teraz poddawane są cyfrowej obróbce i w przyszłym roku z pewnością będziemy mogli pokazać dorobek Kiarostmiego. W Supraślu z pewnością będzie któryś z filmów tego reżysera.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

DamianK
 

Post 1 maja 17, 10:23

Jak to pięknie, że ktoś wpadł na taki pomysł! Byłoby wspaniale móc zobaczyć filmy Alberta Serry na dużym ekranie.

Avatar użytkownika
Malga Kubiak
 
Posty: 147
Na forum od:
1 sie 15, 12:45

Post 2 maja 17, 2:51

w Supraslu? Bedzie festival w Supraslu?
pozdrawiam,
Malga
Juz przeczytalam, powyzej, i czytam nadal, przepraszm, ze jestem 'niedoinformowana,
pozdrawiam,
Malga
:chaplin:

Avatar użytkownika
Malga Kubiak
 
Posty: 147
Na forum od:
1 sie 15, 12:45

Post 3 maja 17, 2:44

Nie jestem pewna czy moje filmy moglby sie zaliczyc do 'slow cinema' choc ktos ostatnio to wlasnie zaznaczyl; ale sa na pew no dlugie; 'Raoul Wallenberg w obecnej formie 'ma' 13 godzin i jest podzielony na 6 czesci. Andrzej Slodkowski by szalal z radosci gdyby mogl je prezentowac i wreszcie obejrzec w samym Supraslu, serdecznie pozdrawiam,
Malga

iamx
 

Post 3 maja 17, 10:32

Skoro powolnie i statycznie to może filmy Ulricha Seidla?

e.
 
Posty: 44
Na forum od:
6 lut 05, 22:46

Post 4 maja 17, 20:07

A może "Sen" Warhola? Wiem, był w Cieszynie...

modrzef
 
Posty: 20
Na forum od:
5 sie 15, 21:33

Post 6 maja 17, 3:20

Panie Romanie,
mniej więcej rok temu obiecywałem sobie, że na forum NH zagoszczę na dłużej... nie wyszło. Teraz w gruncie rzeczy powinienem pisać co innego, ale nie wytrzymałem i siłą reakcji na Pana projekt - musiałem tu się zalogować.

Przede wszystkim - szalenie się z tego festiwalu cieszę! Pamiętam jak wraz ze znajomym rozmawialiśmy z Panem krótko m.in. o tym projekcie stojąc przed Szajbą (nawet znajomi zrobili nam zdjęcie, o czym dowiedziałem się później..) - i podejrzewam, że Pan tej rozmowy pewnie nie pamięta, bo mogło podobnych być mnóstwo. Ale już wtedy ze znajomym byliśmy tematem podjarani równo... A teraz?
Cóż, napiszę tylko tak - "moja" grupa, która na NH jeździła od czasów początkowych Cieszynów (ja dołączyłem dopiero we Wrocławiu) w tym roku prawie w całości się wykruszyła z Horyzontów, przynajmniej na razie. Bo "pora coś zmienić", "chcą czegoś nowego", "bez sensu popadać w rutynę". I w momencie, kiedy zaczęli dawać takie właśnie odpowiedzi - Pan publikuje info o slowfestiwalu. Automatyczna, szczera reakcja wszystkich, z kim rozmawiałem: zajebista rzecz! (wulgaryzm dla podkreślenia autentyczności reakcji).
Teraz wszyscy czekamy... nawet nie na program! Tylko na więcej informacji "jak to będzie działać" - jak często będą filmy, czy można będzie tam spędzić sensownie np. tydzień... czy wszystko będzie porozrzucane... I snujemy myśli - czy będziemy w stanie to "ugryźć".
I szczerze - program chyba nie jest do końca najważniejszy... to znaczy: te nowohoryzontowe snuje uwielbiamy prawie wszystkie widziane do tej pory.. Więc ja osobiście nie muszę być "kupowany" programem, tylko właśnie tą ogólną wizją - obejrzenia jednego filmu, zjedzenia czegoś dobrego i może posiedzenia w miejscu, a może pokręcenia się po okolicy, bo to teren świetny właśnie do snucia się. A same filmy - jestem przekonany, że do mnie tafią, jeśli będą utrzymane w klimacie tych najlepszych snujów nowohoryzontowych :)
Ciekawi mnie też - czy filmy będą pokazywane w tym kinie koło kościoła? To świetne miejsce, szalenie mi się tam podobało, kiedy byłem kilka lat temu.. klimat fajnego kinoteatru (byłem tam tylko na koncercie, ale wciąż...).
Ciekawi mnie też mocno ten wątek kuchni - jak to będzie wyglądało.. i zastanawia to, czy będzie ogólnie jakaś oferta warsztatów, wykładów, rozmów... Ba! Pierwsza myśl była taka, by wysłać maila, że chcę w czymś tam pomagać... Ale może to by było przesadą jednak ;)

Wiem, wiem, trochę rozwlekłe te zachwyty - ale to dlatego, żeby Pan wiedział, że przynajmniej ja ze znajomymi się zachwycamy pomysłem. Osobiście tylko boję się kwestii finansowych - małe mam szanse na to, żeby mocno uczestniczyć zarówno w NH, jak i na dłużej pojechać do Supraśla. Dlatego wstrzymałem się nawet z wykupywaniem karnetu do Wrocławia i rezerwacją noclegów... ale może jakoś się to uda połączyć wszystko :)

I dobrze, żeby nie było, że nie piszę nic zupełnie o programie, dam dwa-trzy punkty:
1) osobiście zachwyciłbym się retrospektywą Diaza (pomysł wydania go pewnie już umarł całkiem?) - tym bardziej, że znam go dopiero od "Norte, koniec historii"...
2) mam nadzieję, że będzie tam pokazywanych trochę filmów, które już na NH gościły - szczególnie w Cieszynie i początkach Wrocławia. Ja wiem, że większość starych wyjadaczy je widziała, ale przecież festiwal działa na tyle długo, że część osób - jak ja - dołączyło np. 4-5 lat temu i po prostu nie miało możliwości zobaczenia tych filmów wcześniejszych. Byłaby idealna okazja do nadrobienia...
3) i jeszcze tak po cichu, coś nierealnego - z różnych powodów nie mogłem zostać na ostatnich Horyzontach do końca i wyjechałem nie zobaczywszy River of Fundament... pomimo tego, że bilet na to miałem (znajomi przekazali go na moją prośbę jakiejś wolontariuszce, bo cały wolontariat nowohoryzontowy osobiście szalenie lubię.. ciekawe, czy kiedyś się dowiem kto to był ;)). I ja wiem, to pewnie nie te środki finansowe i możliwości realizacyjne (choć może w Białymstoku?) + może nie do końca ten klimat nawet... ale gdyby Pan szukał chętnych do zobaczenia tego właśnie na slowfeście, to ja w to wszedłbym na pewno ;)

Tyle. Aż za dużo - ale to dlatego, że nakręcony jestem na temat tego festiwalu bardzo mocno.
--
Jakub Dziewit

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1037
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 6 maja 17, 21:23

Panie Jakubie, proszę napisać pod adres: info@podlasieslowfest.pl. Wyślę Panu więcej informacji o programie supraskiego wydarzenia. Niestety, nie znajdzie Pan tam zbyt wielu konkretów dotyczących filmów. Program filmowy nie jest jeszcze zamknięty, gdyż mamy jedno poważne ograniczenie: w Domu Ludowym w Supraślu kilka lat temu zlikwidowano kino (i kabinę projekcyjną). Nie możemy więc pokazywać filmów z taśmy 35 mm, nie ma po prostu gdzie wstawić projektorów 35 mm. Zdani więc jesteśmy na DCP i cyfrowe kopie. Niestety, większość "klasycznych" filmów slow nie ma jeszcze cyfrowych kopii. Poszukiwanie ich też zajmuje czas.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman Gutek

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1037
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 6 maja 17, 21:28

Jest już fanpage: https://www.facebook.com/PodlasieSlowFest/, a od poniedziałku będzie aktywna wizytówka strony internetowej: http://www.podlasieslowfest.pl, gdzie będzie można znaleźć informacje o programie, głównie o wydarzeniach muzycznych, teatralnych, literackich i o warsztatach.
Program bedzie opublikowany 26 maja, internetową sprzedaż biletów uruchomimy 5 czerwca.

Pozdrawiam seredcznie,

Roman Gutek

fin
 
Posty: 3
Na forum od:
25 lip 12, 20:46

Post 6 maja 17, 21:57

ozu, cassavetes

mdp
 

Post 7 maja 17, 8:51

Blue Dereka Jarmana wyświetlone w ogrodzie i koniecznie z taśmy. To coś, o czym można marzyć w takim miejscu.

Ilona
 

Post 7 maja 17, 21:56

Od razu pomyślałam o Bagdad Cafe :)

modrzef
 
Posty: 20
Na forum od:
5 sie 15, 21:33

Post 7 maja 17, 23:22

Na szybko - strona już działa. Nie ma jeszcze rozpiski filmów (chociaż są nazwiska częściowo!), ale jest rozpiska spektakli teatralnych, rezydencji literackich, warsztatów i koncertów :)
--
Jakub Dziewit

sally
 
Posty: 76
Na forum od:
23 gru 12, 16:08

Post 8 maja 17, 10:39

Piękny festiwal się szykuje:) Tarkowski w takich okolicznościach z pewnością będzie smakował wybornie. I Dumała, Dudziak... Wcześniej czy później powinien też znaleźć się w filmowej propozycji Bartas.

Ada Minge
 
Posty: 1
Na forum od:
7 maja 17, 9:54

Post 8 maja 17, 10:45

Roman Gutek napisał(a):Będę wdzięczny za sugestie tytułów slow filmów, które koniecznie powinny się znaleźć w programie festiwalu w Supraślu. Może są jakieś mniej znane filmy, które sami chcielibyście zobaczyć.

Roman Gutek


Ja bym w tym ,,organicznym'' kadrze widziała filmy dokumentalne Roberto Minerviniego: Zatrzymać bijące serce, Po drugiej stronie, Low Tide, The Passage - z czego tylko dwa pierwsze (chronologicznie ostatnie) zostały zaprezentowane polskiej publiczności.
I filmy Enrique Rivero (wspaniały Mai Morire był pokazywany na NH kilka lat temu, ale jego wcześniejsze filmy - Pozoamargo i Parque via - do Polski chyba nie trafiły).

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1602
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 8 maja 17, 12:26

Film Parque via był prezentowany na NH 2009 (co nie zmienia tego, że to bardzo ładny przykład wolnego kina, a z tego, co rozumiem, w Supraślu nie mają być wyłącznie (ani (sądząc po anonsowanych nazwiskach) nawet głównie) prezentowane filmy, których w Polsce jeszcze nie pokazywano).

Roman Gutek
NH-Kreator
 
Posty: 1037
Na forum od:
8 gru 04, 9:10

Post 11 maja 17, 18:21

Grześ: w ostatnich latach nurt slow cinema nie jest już tak płodny jak 15 - 20 lat temu. Wiele filmów trafia na festiwale i do kin. Trudno więc budować program festiwalu w Supraslu tylko w oparciu o nieznane w Polsce filmy. Wiele klasycznych slow filmów jest tylko na taśmie 35 mm i nie możemy ich pokazać na Podlasiu.

Pozdrawiam serdecznie,

Roman

eMWu
 
Posty: 181
Na forum od:
25 paź 05, 23:33

Post 17 maja 17, 23:34

Dobry wieczór. Kilka słów od uczestnika NH 2003, 2004, 2008 i 2016:

Moim zdaniem to bardzo wartościowy pomysł. Będę kibicował żeby udało się go zrealizować jak najlepiej.

Gdybym miał wybrać największy minus tradycyjnych festiwali (w tym kontekście nawet NH są tradycyjnym festiwalem) to jest to psychologiczna konieczność wybierania wielu tzn. aż kilku wydarzeń/seansów dziennie. Niby można dokonać samoograniczenia, ale w praktyce ciężko sobie odmówić uczestnictwa bo przecież festiwal to tylko 10-14 dni w roku a tyle wyjątkowych wydarzeń itd. Formuła festiwali temu sprzyja, zachęca do oglądania jak największych części retrospektyw, konkursów czy zasmakowania w jak największej ilości cykli. W takim pędzie rzeczywiście sporo umyka, każdy to czuje, ale i tak poluje na kolejną potencjalną perełkę do kolekcji, która poruszy/wstrząśnie.
Festiwal w Supraślu ma szansę poruszać głębiej i co ważne umożliwić nawiązywanie ciekawych znajomości (tak, tu będzie naprawdę możliwość rozmowy). Wydaje mi się że o sukcesie festiwalu może zdecydować dobór osób, które będą moderowały rozmowy, angażowały uczestników, otwierały ich (bardziej liczyć się będzie charakter i charyzma niż głośne nazwisko czy dorobek). To musi być naprawdę serdeczna atmosfera, jeśli ma to się udać. Podczas festiwali artystycznych zawsze jest pewna domieszka snobizmu, pozerstwa, chęci zaistnienia, pokazania się przed innymi swoimi intelektualnymi walorami. To nieuniknione. Na tym festiwalu musi być sporo osób "prowadzących" które będą to umiejętnie tonować, a jednocześnie skutecznie otwierać mniej śmiałych, tych mniej pewnych wartości swoich przemyśleń. Uczestnicy powinni być ciekawi siebie nawzajem. Piszę to z punktu widzenia introwertyka, którym jestem (choć w dorosłym życiu już nie takim silnym ;)).

Jeśli chodzi o muzykę to wiadomo, że tu jest ogromne pole do popisu.

Co do filmów to muszę się zastanowić, może coś zaproponuję. Tak na szybko (sic!) to może Antonioni, choć wiem że był w Cieszynie, jest na DVD itd.

Cieszę się że będzie literatura, teatr i słuchowiska radiowe. Uważam, że zwłaszcza literatury powinno być dużo. To jest prawdziwa slow dziedzina sztuki ;) Warto żeby był czas na przeczytanie czegoś na miejscu, ale można dać pracę domową uczestnikom przed festiwalem (jedną, może parę lektur), żeby każdy mógł potem być pełnoprawnym uczestnikiem rozmów. Nie czytałem jeszcze "W poszukiwaniu straconego czasu", ale z tego co słyszałem to mogłoby to się nadawać na Slowfest (oczywiście nie całość, ale może chociaż pierwsza część).

To tyle. Na pewno będę śledził doniesienia dotyczące Slowfest. Trzymam kciuki za to przedsięwzięcie.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1602
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 26 maja 17, 12:29

Program filmowy ogłoszony:
https://www.podlasieslowfest.pl/lista.do?kategoria=film
Widzę dużo znajomych tytułów (co mnie akurat cieszy, bo w Supraślu nie będę). I widzę też nie pokazywany chyba jeszcze w polskim obiegu festiwalowym film Wszystkie miasta Północy Dane Komljena - niedawno miałem okazję go obejrzeć i bardzo mi się podobał.


Powrót do Pan Roman chciałby coś powiedzieć



cron