Marudzenie i narzekanie

Sprawy organizacyjne. Wasze propozycje. Czułe słówka, szepty i krzyki.
Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 450
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 22 lip 16, 7:38

W tym temacie można do woli pomarudzić, ponarzekać lub wylać swoje żale :)
Wszystko, co się wydarzyło, zostało sfilmowane. A jeśli zostało sfilmowane, znaczy, że to prawda.

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 22 lip 16, 8:02

To ja tradycyjnie ponarzekam na to, że w tym mieście (które bardzo lubię) autobusy nocne jeżdżą co godzinę :P
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
paNMieczyslaw
 
Posty: 256
Na forum od:
10 cze 05, 8:48

Post 22 lip 16, 8:50

Beznadziejny wątek...

megi83
 
Posty: 3
Na forum od:
7 sie 09, 21:50

Post 22 lip 16, 22:08

Wątek bardzo potrzebny, bo pozwala coś poprawić...teoretycznie. Jestem wierna festiwalowi od lat ale w tym roku organizacja jakoś wyjątkowo kuleje. Dziś powaliła mnie na kolana również sytuacja w kinie plenerowym na rynku. Kolejki jak co roku - standard ale w tym roku jak skończą się miejsca siedzące już nie wpuszczają - dlaczego??? Zawsze można sobie było przycupnąć na fontannie, z krzesełkiem z boku, na karimacie z przodu. A w tym roku nie:( Smutno trochę, wolontariusze w rynku nie bardzo wiedzą co się dzieje dookoła nich. Ochrona wpuszcza ponad stan za piękne oczy albo jak ktoś jej "zapasuje", dziwne to. No ale może to ja marudzę.

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 23 lip 16, 20:48

Marudzenie
Był zegar na parterze, nad windą. Po 1-2 dniach nie ma. Zmieniają baterię ? Wiem, że wszyscy mają telefony, ale moja torebka, jak najbardziej damska, chowa telefon :) i jak wtedy sprawdzać godzinę ? :)

Chwalenie
ładnie wydany program, fajna szata graficzna plakatów, programu itp, itd
w bistro ciągle smacznie
klimatyzacja działa
klimat festiwalowy jest
:)

ps. dwa dni później - wrócił zegar :) dziękuję
Ostatnio edytowano 25 lip 16, 12:15 przez eliska, łącznie edytowano 1 raz

mordrax
 
Posty: 19
Na forum od:
25 lis 12, 21:18

Post 24 lip 16, 22:57

Nie o filmach, kinie ani organizacji, ale koncercie Xiu Xiu i szumie szmerze który przez większość czasu towarzyszył mi w trakcie a nie stałem wcale daleko od sceny. Taka "kulturalna" publiczność a nie potrafi się zachować i gada, i gada.

hermanstopek
 
Posty: 75
Na forum od:
29 lip 12, 1:31

Post 25 lip 16, 9:22

Drażni brak na smartfony pełnej wersji strony do rezerwacji, jej uproszczono-rozwleczona forma uniemożliwia zaklepanie "wyśnionych " seansów. A gdy już jakimś cudem uda się rezerwacja na dany blok to system odsyła ponownie na początek listy. Istne ranne szaleństwo :cry: :cry: :twisted: :shock:

hermanstopek
 
Posty: 75
Na forum od:
29 lip 12, 1:31

Post 25 lip 16, 14:29

Zwracam honor i przepraszam za moje marudzenie podszyte ignorancją. Znajomy pomógł mi "ogarnąć temat ". Mój błąd polegał na tym, iż najpierw się logowałem a następnie szukałem pełnej wersji strony rezerwacji.

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 26 lip 16, 10:10

Marudzenie - są toalety dla niepełnosprawnych w tym jedna na parterze, co jest dużym ułatwieniem, ale... no niestety ale, bo zupełnie nie rozumiem dlaczego jeśli jest mi trudniej dotrzeć do tych dla wszystkich, ta ta przeznaczona między innymi dla takich jak ja, jest zamknięta ? Żeby skorzystać muszę szukać kogoś kto ma klucz, czyli łatwiej mi dotrzeć do tych ogólnych, to po co one są ? one, czyli toalety dla tych, którym trudniej. Ma nie być tak łatwo ?

kovan
 
Posty: 204
Na forum od:
19 wrz 10, 14:19

Post 26 lip 16, 10:16

Mało w tym roku mam powodów do narzekań, ale wczoraj pojawił się jeden:
Zniknęły z kina dystrybutory z wodą :/

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2575
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 26 lip 16, 11:40

El, toalety już otwarte.

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 26 lip 16, 20:22

Serdecznie dziękuję :) ps. normalnie bym nie marudziła gdyż staram się raczej nie korzystać z takich uprawnień w miarę możliwości, rzecz jasna. Tu sobie pozwoliłam ze względu na to, ze jest więcej osób które skorzystają :)

Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 450
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 29 lip 16, 7:50

Marudzę na ekrany na Hydeparku.
Wszystko, co się wydarzyło, zostało sfilmowane. A jeśli zostało sfilmowane, znaczy, że to prawda.

modrzef
 
Posty: 41
Na forum od:
5 sie 15, 21:33

Post 29 lip 16, 13:49

Ja rozumiem, że kanapka, jakieś słodycze, coś w tym stylu... ale przynieść sobie do drugiego rzędu sali smażoną rybę z frytkami na wynos - no po prostu gratuluję!;>
--
Jakub Dziewit

Avatar użytkownika
paNMieczyslaw
 
Posty: 256
Na forum od:
10 cze 05, 8:48

Post 29 lip 16, 13:51

Na Diazie sympatyczni młodzi ludzie poszli po hot-dogi do żabki.

OYE
 

Post 29 lip 16, 15:52

Ja za to mam mdłości na widok spoconych i zakurzonych stóp na fotelach. Panienki, ogarnijcie się! Nie jesteście u siebie w domu!

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1709
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 29 lip 16, 22:33

Narzekam na panią w okularach tłumaczącą z hiszpańskiego, która dołączyła w tym roku do pana z wąsem w grupie "tłumaczy kreatywnych", tzn. pomijających części wypowiedzi gości lub zmieniających ich sens. Przykłady: po Mrocznych bestiach reżyser mówi o milicjach, czyli grupach paramilitarnych - pani konsekwentnie o policji, reżyser o restytucji ziemi - pani nie wie, o co chodzi, reżyser o Złotej Kamerze - pani o Złotej Palmie. Przed Tasiem reżyser o utrzymywaniu się z produkcji węgla drzewnego, polowania i łowienia ryb - pani pomija pierwsze i ostatnie, a w zamian dodaje uprawę roli, itp. itd.

Narzekam też (niezmiennie) na osoby gadające i świecące komórkami na seansach. Tych ostatnich w tym roku jest (na szczęście) zaskakująco mało, tych pierwszych niestety tyle, co zwykle. I drobna uwaga: drodzy Państwo, jeśli rozmawiacie szeptem, też przeszkadzacie - co najwyżej osób, którym przeszkadzacie, jest mniej. Dziś na Rodzinie miałem w pobliżu parę, która gadała przez cały seans (szeptem oczywiście, czyli pewnie czują się rozgrzeszeni).

Licorne
 
Posty: 15
Na forum od:
4 lip 11, 23:16

Post 1 sie 16, 15:09

Pytanie. Czy filmy nieanglojęzyczne na festiwalu tłumaczone są z napisów angielskich czy z oryginalnej wersji językowej? Szczególnie silne wrażenie, że niestety z angielskich miałam na wszystkich francuskich filmach, które obejrzałam w tym roku, z czego wnioskuję, że gdybym znała pozostałe języki świata, to miałabym stale podobne wrażenie. Na "Duchu roju" z rozpaczy zaczęłam czytać napisy angielskie, bo wydawały mi się bardziej akuratne niż polskie, w filmie Diaza niezmiernie irytowało mnie to uporczywe "sir" (oczywiście pochodzące z napisów ang). Błagam organizatorów, żeby nie próbowali już więcej oszczędzać na tłumaczach - to bardzo nieprofesjonalne i nie muszę chyba mówić, że takie tłumaczenie zakłóca odbiór filmów, bo może zmienić sens i przesłanie całej wypowiedzi.

Miałam też wrażenie (być może mylne, jako że po raz pierwszy nie miałam karnetu, tylko bilety, więc siłą rzeczy widziałam mniej filmów niż zazwyczaj), że w tym roku reżyserzy byli wyjątkowo mało obecni na festiwalu. Szkoda, bo zawsze zostawałam po filmach na rozmowach z twórcami, nawet jak film mi się nie podobał. W tym roku miałam szczęście trafić jedynie na 3 reżyserki (na 23 seanse): Ottinger, Hausner i Denis (czyli bohaterki retrospektyw).

Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 450
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 1 sie 16, 22:48

Licorne napisał(a):Pytanie. Czy filmy nieanglojęzyczne na festiwalu tłumaczone są z napisów angielskich czy z oryginalnej wersji językowej?
w filmie Diaza niezmiernie irytowało mnie to uporczywe "sir" (oczywiście pochodzące z napisów ang).

Nie sądzę, żeby do tłumaczenia filmu Diaza zostali zatrudnieni tłumacze tagalog i hiszpańskiego :P. Tymbardziej, że DCP miało już angielskie napisy...

Nie liczyłbym na to, że do egzotycznych języków będą zatrudniani inni tłumacze niż angielskiego... Raczej wiele festiwalowych kopii ma już gotowe napisy angielskie...
Wszystko, co się wydarzyło, zostało sfilmowane. A jeśli zostało sfilmowane, znaczy, że to prawda.

Avatar użytkownika
Mariza
 
Posty: 120
Na forum od:
20 sie 07, 20:02

Post 1 sie 16, 23:20

Nie przypuszczałam, że po kilkunastu latach z Nowymi Horyzontami wypowiem się w tym wątku. Nawet nie wiem czy to narzekanie czy raczej zażenowanie osobnikiem, którego ewidentnie poniosło i na Ostatnich dniach miasta postanowił natrętnie mylić poręcz z moim kolanem. Zaangażowana w obraz, przez niezły kwadrans byłam przekonana, że sama ocieram się o ramię torebki. Dyskomfort mnie wybił, nie wierzyłam własnym oczom, ale trudno nie zauważyć cudzej ręki na swoim udzie. Staram się nie używać przemocy, popatrzyłam więc wymownie na osobnika - na szczęście pomogło i po kilku minutach opuścił salę. Niesmak pozostał.
,,Czyj duch na podobieństwo owej skały
Mocno się oprze i wahać przestanie,
Kto namiętności wyzbył się na zawsze,
Ni gniewu nie zna ani nie zna lęku”

hermanstopek
 
Posty: 75
Na forum od:
29 lip 12, 1:31

Post 2 sie 16, 1:24

Grzes napisał(a):Narzekam też (niezmiennie) na osoby gadające i świecące komórkami na seansach.

Szczególnie ostatni dzień festiwalu obfiował w "niedzielnych widzów ".

remky
 

Post 2 sie 16, 1:28

Mariza, chyba i tak miałaś szczęście, że na tym się skończyło i nie musiałaś użyć przemocy. A szczególnie, że nie byłaś zmuszona zwracać się o pomoc do obsługi sali. Mogło być gorzej. To chyba akcja pana festiwalowicza po spożyciu i pod wpływem, bo chyba nie pod wrażeniem filmu. Jednak co pomacał, to jego. Ehh. Opuścił salę? Chwali się.

remky
 

Post 2 sie 16, 1:48

W sumie to szkoda, że takich niesmacznych incydentów się nie zgłasza, bo nie wiadomo, czy to jednorazowa akcja, czy nie. Nie zna się osobnika, jasne, ale sygnał o żenującym zachowaniu warto dać.

Avatar użytkownika
Mariza
 
Posty: 120
Na forum od:
20 sie 07, 20:02

Post 2 sie 16, 8:45

remky napisał(a):Mariza, chyba i tak miałaś szczęście, że na tym się skończyło i nie musiałaś użyć przemocy. A szczególnie, że nie byłaś zmuszona zwracać się o pomoc do obsługi sali. Mogło być gorzej. To chyba akcja pana festiwalowicza po spożyciu i pod wpływem, bo chyba nie pod wrażeniem filmu. Jednak co pomacał, to jego. Ehh. Opuścił salę? Chwali się.


Poświęciłam z dziesięć sekund na skan tego pana i pod wpływem nie był z pewnością, chyba, że masz na myśli dragi. Przeszło mi wtedy przez myśl, że siarczysty raz w policzek wystarczyłby - marynarka była zbyt dobrze skrojona. Na szczęście udało się bez.
Jest mi wstyd, że wśród nowohoryzontowej publiczności są playboye podłej jakości.
,,Czyj duch na podobieństwo owej skały
Mocno się oprze i wahać przestanie,
Kto namiętności wyzbył się na zawsze,
Ni gniewu nie zna ani nie zna lęku”

Gendo
 
Posty: 115
Na forum od:
26 lip 09, 20:57

Post 2 sie 16, 10:00

To nie Tobie powinno byś wstyd.

e.
 
Posty: 56
Na forum od:
6 lut 05, 22:46

Post 2 sie 16, 14:57

Ogólnie ta edycja festiwalu była dla mnie udana. Choć program wydawał się ubogi, obejrzałam sporo dobrych filmów i bardzo niewielu żałuję (tu można dyskutować czy zaletą czy wadą jest to, że nie zostaliśmy zmuszeniu do dokonywania trudnych wyborów z którego filmu zrezygnować). Chyba po raz pierwszy nie było też problemów z rezerwacją za co ogromnie dziękuję organizatorom! :)

Zawsze dałoby się na coś ponarzekać – szczególnie na uciążliwych współwidzów uzależnionych od komórek – ale tak naprawdę chciałabym raczej wyrazić swoją konsternację niż jakikolwiek żal.
Otóż chodzi mi o grę miejską. Ktoś z Was uczestniczył?

Po prostu nie bardzo rozumiem do kogo była skierowana. Z jednej strony było pytanie dotyczące festiwalowego filmu rozgrywającego się na morzu, z drugiej pytania o "Rockiego" i "Rydwany Ognia". Punkty – poza kinem plenerowym (nawiasem mówiąc kto kabinę projekcyjną nazywa trybunką???) – z tego co wiem nie były związane z Festiwalem i usytuowane dość daleko jak dla osób oglądających pięć filmów dziennie (dla wczasowiczów i mieszkańców natomiast zbyt blisko), repertuar też raczej nieprzystający do imprezy (mam tu na myśli "Fight Club", do "Deszczowej piosenki" nic nie mam, ot klasyka).
Przyznam, że sekretny pokaz na NH wyobrażałabym sobie raczej jako "Awarię" wyświetlaną na basenie czterdziestu widzom stłoczonym na czteroosobowym pontonie :twisted:

Chętnych do zabawy też chyba zbyt wielu nie było biorąc pod uwagę, że nikogo nie spotkałam na trasie, a w autobusie była spora ilość osób otwarcie twierdzących, że nie brały udziału w żadnej grze…
Organizację chyba przemilczę ;)

Generalnie uważam, że pomysł był dobry, ale należałoby go przemyśleć, poprowadzić całość konsekwentnie i bardziej festiwalowo…

tricia
 
Posty: 33
Na forum od:
3 sie 08, 18:24

Post 2 sie 16, 21:37

Zawsze dałoby się na coś ponarzekać – szczególnie na uciążliwych współwidzów uzależnionych od komórek


Jestem jak najdalsza od uzależnienia od komórki. Ale przed seansami ciągle czytałam co jest grane! Nawet zostałam upomniana, żebym wyłączyła komórkę. No, między seansami czasu nie starczało... w każdym razie jestem niezadowolona z braku gazetki festiwalowej.

GRA MIEJSKA - jak zobaczyłam pierwszy punkt, to mi się odechciało - tyyyle chodzenia...

I nie miałam poczucia, że było niewielu twórców na spotkaniach. Udało mi się uczestniczyć w sporej ich liczbie.

Pozdrowienia

e.
 
Posty: 56
Na forum od:
6 lut 05, 22:46

Post 3 sie 16, 10:27

Przed seansami to nie problem, nawet na reklamach (choć przyznam, że osoby czytające do ostatniej chwili wzbudzały czasem mój niepokój, oddychałam z ulgą gdy w końcu chowały komórki), problem gdy w trakcie filmu ktoś świeci po oczach.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 3 sie 16, 13:40

Ale to niechlubny festiwalowy standard, że najwięcej świecą osoby, które siadają pod samym ekranem, najlepiej w pierwszym rzędzie w okolicach środka - niech cała sala widzi, jacy są powyposażani. I oczywiście na Fejsbunia trzeba się zawsze zalogować akurat wtedy, gdy na ekranie pojawia się prośba o wyłączenie telefonów, zaraz przed spotem Legalnej Kultury :?

Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 450
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 3 sie 16, 23:01

Jarosz napisał(a):gdy na ekranie pojawia się prośba o wyłączenie telefonów

Bo spoty o wyłączeniu telefonu powinny być bardziej dosadne. Te z roku na rok są coraz bardziej łagodne. Nie pamiętam co było w tegoroczonym... Coś o wyciszeniu siebie? Wycisz się i oglądaj? Na pewno nie było nic w stylu "proszę wyłączyć telefony".
Myślę, że w większości przypadków przeszkadzanie przez świecenie telefonem nie wynika ze złośliwości, tylko z niewiedzy - ludzie wyciszają dzwonki... ale tylko tyle. Po prostu nie zdają sobie sprawy, że przeszkadza ich swiecący ekran smartfona wszystkim za nim. Nie wiedzą tego, bo nie byli w "naszej" sytuacji - tj. nie chodzą na 50 seansów podczas festiwalu, albo nie mieli sytuacji, w której chcieli się skupić na filmie, a przed nimi ktoś świecił, albo po prostu im to nie przeszkadza.

Ten temat powraca co roku i będzie powracał.
Ja już pisałem o tym chyba nie raz, że o wiele bardziej mi przeszkadza świecenie, niż to że komuś zadzwonił telefon... A nawet takie sprawdzanie godziny - o tym też ludzie sobie nie zdają sprawy (przecież wyłączyłem dzwonek!, przecież tylko sprawdziłem godzinę!), że to bardzo przeszkadza i irytuje. Niestety jeśli ktoś tak robi, to mój wzrok mimowolnie wędruje na jego telefon (i nie mogę tego kontrolować), trwa to ułamek sekundy, ale nawet jeśli nie było w tym czasie żadnego dialogu na filmie do przeczytania, to po tym, że wiem, zaczynam się zastanawiać nad tym, która godzina, a czy film się zaraz skończy i strasznie wybija to z rytmu. Jeśli ktoś naprawdę musi sprawdzić godzinę, to można to zrobić dyskretnie!

Aśsie rozpisałem. Co roku o tym samym.
Trzeba zrobić spot informujący o tym, żeby wyłączyć telefon, a nie wyciszyć dzwonki (a tak interpretują to ludzie) i z UZASADNIENIEM. Ludzie są bardziej skłonni spełnić prośbę, jeśli mają uzasadnienie (wystarczy jakiekolwiek). Taki spot z prośbą o nieużywanie telefonu w trakcie seansu z uzasadnieniem "bo to przeszkadza innym" mógłby załatwić sprawę. Może być np. w formie "Ciekawostki festiwalowe: Czy wiesz, że włączając smartfona w czasie seansu, przeszkadzasz widzom za tobą?".

Podsumowując, ludzie świecą smartfonami, bo NIE WIEDZĄ ŻE TO PRZESZKADZA.
Wszystko, co się wydarzyło, zostało sfilmowane. A jeśli zostało sfilmowane, znaczy, że to prawda.

mp
 
Posty: 149
Na forum od:
2 sie 05, 10:42

Post 6 sie 16, 11:34

Wolałbym, żeby było więcej kanap do siedzenia, jak przy sali numer 6, niż wszelkiej maści puf.

Oponuje powrót do tematycznego Nocnego Szaleństwa.

Propozycja: koncert Cliffa Martineza, tak mi przyszło do łba.

Zbiorniki gdzieś pod koniec festiwalu wyparowały.

Wielkie dzięki organizatorom, (że wam się jeszcze chce) wolontariuszom i panią sprzątaczkom.

tangerine
 
Posty: 1723
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 7 sie 16, 13:22

W tym roku na Nowych Horyzontach (już we Wrocławiu) destrukcji uległa moja torba festiwalowa z 2008 roku (w czwartek 21 lipca urwały się jednocześnie oba mocowania paska na ramię). Niestety żadna z późniejszych nie spełnia moich oczekiwań. Tegoroczna torba również nadaje się jedynie na zakupy codzienne. Jeżeli ktoś dysponuję nieużywaną torbą festiwalową z 2008 r. chętnie odkupię. :)

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1924
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 7 sie 16, 13:23

a przypomnij ją

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1719
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 7 sie 16, 16:05

To ja ponarzekam na nierzetelne informacje w postaci zapowiedzi spotkań z twórcami, które z dotychczasowej gazety festiwalowej przeniosły się na stronę festiwalu: http://www.nowehoryzonty.pl/aktualnoscim.do?rodzaj=spotkania2016. Jak na przykład czytać taką oto informację?

"21.45
"Ukryte" / "Caché" / "Hidden", reż. Michael Haneke (KNH, sala 3). Po projekcji spotkanie z reżyserem"

Ano przyjedzie Haneke i będzie można się z nim spotkać, prawda? Że też mu się chce tak na jedno spotkanie, i to w trakcie pracy nad najnowszym filmem. A nie można było po prostu napisać, że spotkanie owszem będzie, ale z Agnieszką Holland, która Ukryte wybrała jako swój film mistrzowski?

Z drugiej strony: tego samego dnia po seansie Białych nocy listonosza Aleksieja Triapicyna ODBYŁO SIĘ spotkanie z Andriejem Konczałowskim, ale we wspomnianym wykazie próżno nawet takiej zapowiedzi szukać, podobnie jak spotkaniowej ikonki w programie ramowym...


Powrót do Koridorius



cron