Marzenie o zdobyciu karnetu... w lipcu, czyli szaleństwo

Sprawy organizacyjne. Wasze propozycje. Czułe słówka, szepty i krzyki.
ataga
 
Posty: 4
Na forum od:
12 lip 16, 22:29

Post 12 lip 16, 22:58

Spojrzenie pełne niedowierzania i uśmiech pełen politowania - takie reakcje może wzbudzić założony przeze mnie wątek i jest to całkowicie zrozumiałe. A jednak ośmieliłam się napisać. Jestem jedną z tych osób: wierna od wielu lat Nowym Horyzontom, czekająca cały rok na kolejny Festiwal... a jednak bez karnetu, z własnej winy/głupoty. Byłam bardzo zajęta, ale czy to jest jakieś usprawiedliwienie? Nie wydaje mi się... nagle ocknęłam się na początku czerwca, że trzeba kupić karnet, ale już było za późno. Teraz bardzo ciężko patrzy mi się na swoje odbicie w lustrze... Nie wyobrażam sobie wakacji bez Nowych Horyzontów na takich zasadach, jak zawsze. Próbowałam różnymi ścieżkami jakoś zdobyć karnet, ale bez rezultatu. Powinnam pewnie jakoś żyć z tym wszystkim, ale wierzę, że zawsze trzeba walczyć do końca o swoje marzenia :-)

Może jest jakaś szansa na zdobycie karnetu, bo ktoś się rozchorował, albo nie może pojechać na Festiwal i choć karnety są imienne - w drodze wyjątku mogłabym jakoś go odkupić i skorzystać z niego? Jeśli jest choćby cień nadziei - będę wdzięczna za wiadomość :-)

Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 450
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 12 lip 16, 23:11

A ile zwykle oglądasz filmów na festiwalu?
Wszystko, co się wydarzyło, zostało sfilmowane. A jeśli zostało sfilmowane, znaczy, że to prawda.

ataga
 
Posty: 4
Na forum od:
12 lip 16, 22:29

Post 12 lip 16, 23:16

Pięć dziennie, czasami cztery - przyznaję się ;-)

ataga
 
Posty: 4
Na forum od:
12 lip 16, 22:29

Post 12 lip 16, 23:20

W tym roku przez jeden dzień muszę być w pracy, na resztę wzięłam wolne - o tym akurat pamiętałam...

Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 450
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 12 lip 16, 23:30

A to teraz rozumiem twój ból:)

No to bilet 20+ nie zastąpi ci karnetu przy takiej liczbie filmów, ale to chyba jedyne co ci zostaje...
Można na to spojrzeć z pozytywnej strony - nie musisz wstawać wcześnie rano, jeśli nie idziesz na poranny film, masz prawie 100-procentową pewność że dostaniesz się na każdy film na który chcesz, bilety na niektóre sekcje są w tym roku tańsze, no i możesz iść na Diaza - to jak trzy filmy w cenie jednego:)
Wszystko, co się wydarzyło, zostało sfilmowane. A jeśli zostało sfilmowane, znaczy, że to prawda.

Avatar użytkownika
paNMieczyslaw
 
Posty: 256
Na forum od:
10 cze 05, 8:48

Post 13 lip 16, 8:13

Zawsze możesz skroić jakiegoś leszcza przed Heliosem, karnet co prawda nie da Ci możliwości wejścia na film, ale przynajmniej będziesz mogła sobie rezerwować codziennie o 8:30, jak co roku.

Uszy do góry, ja z karnetem jeździłem od Cieszyna, a w tym roku bileciki. Zamierzam nawet na tym zarobić, skupię wszystkie bilety na Almodovara i z zimną krwią i dużym zyskiem będę je odsprzedawać zapłakanym studentkom iberystyki.

kovan
 
Posty: 204
Na forum od:
19 wrz 10, 14:19

Post 13 lip 16, 10:12

paNMieczyslaw napisał(a): Zamierzam nawet na tym zarobić, skupię wszystkie bilety na Almodovara i z zimną krwią i dużym zyskiem będę je odsprzedawać zapłakanym studentkom iberystyki.

Czytając ten fragment złapałem się na myśli, że na forum przydałyby się lajki ;)

Ze skrojeniem karnetu może dałoby się coś ugrać, tylko trzeba zadbać, żeby poprzedni właściciel był dość podobny do nowego + uzyskać hasło do logowania ;-) Wtedy powinno być ok ;-)

ataga
 
Posty: 4
Na forum od:
12 lip 16, 22:29

Post 14 lip 16, 20:14

Pomysł skrojenia jakiegoś leszcza brzmi fajnie. Tylko, że mam marne szanse na sukces, bo przecież sama jestem leszczem.W końcu kto inny wziąłby wolne z pracy, a spóźnił się z kupnem karnetu. Znając życie i moje szczęście to skroiłabym karnet od jakiegoś murzyna, a że jestem białą blondynką to i tak pracownicy NH nie wpuściliby mnie na salę.

Karnet 20+ brzmiałby fajnie. Ale na myśl o koszcie obejrzenia tych powiedzmy 45 filmów - moje konto dostaje śmiertelnych spazmów... jednak dziękuję za rady.

Panie Mieczysławie poprawił mi Pan humor, na krótko, ale jednak ;-)


Powrót do Koridorius