Głosowanie Publiczności

Sprawy organizacyjne festiwalu. Miłe dodatki. Wrażenia pofestiwalowe.
Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 926
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 14 sie 14, 11:36

aszeffel napisał(a):
paNMieczyslaw napisał(a):
Seblon napisał(a):Z Waszych podsumowań jasno wynika, że najlepszy film Konkursu NH to Owca (ostatnie miejsce w plebiscycie publiczności, średnia 2,68).



Może w takim razie za rok, na zakończeniu, warto przyznać Wyróżnienie Forumowiczów.


forumowicze musieliby się sprężyć i ogłosić swoje podsumowania przed ogłoszeniem wyników


Zawsze uważałem (nawet gdy sam nie kupowałem jeszcze karnetu), że Nagrodę Publiczności powinny przyznawać tylko osoby, które mają karnet. Te osoby oglądają najwięcej filmów konkursowych i ich wybór byłby najbardziej rzetelny. Nie byłyby wówczas potrzebne te wszystkie karteczki i kody, bo system miałby odnotowane, które filmy dany karnetowicz widział i mógłby on na nie głosować bezpośrednio z modułu rezerwacji.

Nagroda publiczności w tej formie, w jakiej jest teraz, jest zupełnie bez sensu. Festiwal chlubi się, że promuje kino nowohoryzontowe, ale w głosowaniu publiczności wygrywają zawsze filmy najbardziej standardowe, bo te najbardziej podobają się masowej publiczności.
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

dudo
 

Post 14 sie 14, 11:47

doktor pueblo, ej, chwileczkę, lecisz jakimś stereotypem, że ktoś ma bilety i tylko tak 1-2 filmy? posiadacze biletów wielokrotnych oglądają sporo, z pewnością niejednokrotnie tyle samo co karnetowicze (także filmów konkursowych), tylko więcej płacą za taką przyjemność; dlaczego mają mieć odebrane prawo do głosowania? co to za niezrozumiała dyskryminacja? ejże, stop

tangerine
 
Posty: 1724
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 14 sie 14, 17:29

To może również uprawnić do głosowania również posiadaczy karnetów 20+.

dudo
 

Post 14 sie 14, 18:17

zgadza się, mam przede wszystkim na myśli posiadaczy biletów wielokrotnych 20+, no i oczywiście 10+

Avatar użytkownika
Franciszek
 
Posty: 171
Na forum od:
30 lip 13, 20:01

Post 15 sie 14, 16:26

Nie sądzę, by takie rozwiązanie było odpowiednie, a głosowanie publiczności... cóż, jest jakie jest. Nie można odebrać ogółowi głosu tylko dlatego, że według kogoś nagradza filmy mało nowohoryzontowe (patrząc na tegoroczny wynik można by, idąc za tym argumentem, uznać, że nowohoryzontowe jury wybrało film nienowohoryzontowy). Ja sam przyznaję się, że w głosowaniu nie brałem udziału, bo zapomniałem dwa razy, że istnieje limit 12 godzin, a potem już sobie po prostu darowałem.

Najsprawiedliwszą rzeczą byłoby, gdyby głosować mogły jedynie osoby, które zobaczyły wszystkie filmy konkursowe. Zadanie niewykonalne, bo może takich osób ostałoby się kilka-kilkanaście. Głosowanie publiczności jest jakie jest i nie widzę powodu, by to zmieniać (oprócz tego głupiego limitu, który doskwiera zwłaszcza w przypadku filmów, które po prostu muszą urosnąć w człowieku przez pewien czas).
I killed my father, I ate human flesh and I quiver with joy!

tangerine
 
Posty: 1724
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 15 sie 14, 17:56

Franciszek napisał(a):Najsprawiedliwszą rzeczą byłoby, gdyby głosować mogły jedynie osoby, które zobaczyły wszystkie filmy konkursowe. Zadanie niewykonalne, bo może takich osób ostałoby się kilka-kilkanaście.


To nawet ciekawy kierunek myślenia. Tylko zamiast wszystkie może np. 75%. Osoby takie by wtedy otrzymywały uprawnienie w systemie i dokonywały oceny. To wyeliminowałoby oceny osób które znalazły się przez przypadek na jakimś seansie konkursowym (np. nie było innych biletów). Oczywiście należy wziąć pod uwagę ideę jaka przyświeca takiemu plebiscytowi, bo jury profesjonalne mamy tak i tak (nawet podwójne). Czy chodzi tutaj o sprawdzenie szerszego obioru filmu, edukację publiczności poprzez konieczność ustosunkowania się do filmu czy może o wyłonienie filmu dobrze przyjmowanego przez koneserów i miłośników sztuki filmowej ? Tego nie wiem, bo nie zasiadam w "zarządzie". A narzędzia powinno się dostosowywać do celów. Stąd trudno wyrokować. Możemy jedynie podsuwać propozycje.

Do do przypadku Owcy z tego roku to nawet się wczoraj nad tym zastanawiałem dłuższą chwilę i wychodzi mi na to, że film mógł zostać odrzucony ze względu na treść, a nawet konstrukcję samego bohatera. Dla ludzi żyjących w hipokryzji dnia codziennego bohater filmu - zamknięty w sobie, uciekający od matki (nie chce się z nią widywać), znajdujący się na samym dole drabiny społecznej, nie wykazujący materialistycznych ambicji, słuchający ostrej, anty-whatever muzyki - mógł przerastać ich możliwości empatyczne.

Avatar użytkownika
Thane
 
Posty: 1041
Na forum od:
14 lip 07, 9:51

Post 15 sie 14, 18:02

W głosowaniu publiczności od zawsze chodziło o ilość. A ta podobno wcale nie jest powalająca, także każda zmiana (zawężenie głosujących) będzie prowadziła do kuriozalnych wyników, gdzie kilka/kilkanaście głosów może mieć znaczenie. Nie dajmy się zwariować, bo może jeszcze ktoś wymyśli gorsze rozwiązanie niż jest obecnie, o co jak widać wcale nietrudno.

Edit: Seblon, może wydziel nas do osobnego tematu? ;).
"When I'm alone I don't speak..." Tsai Ming-liang

Avatar użytkownika
paNMieczyslaw
 
Posty: 256
Na forum od:
10 cze 05, 8:48

Post 16 sie 14, 20:10

IMHO głosowanie nie powinno być zawężane do żadnej grupy, czy to karnetowiczów, czy jeżdżących od Sanoka, albo tych, co nie potrafią odpowiedzieć na pytanie "gdzie jest klub festiwalowy", czy wreszcie tych, co chodzą cały festiwal w jednej koszulce. Publiczność festiwalu, to wszyscy widzowie, chodzący na filmy i koniec. Jeśli ma to być nagrodą publiczności, prawo głosu mają mieć wszyscy, którzy film widzieli.

Natomiast ciekawe jest dla mnie, jaka jest mechanika liczenia głosów, czy to po prostu średnia arytmetyczna?

yoyo
 

Post 19 sie 14, 22:30

Tak, Owca przerasta możliwości empatyczne, a forumowicze z klubu krytyków wiedzą lepiej i czują bardziej. Proponuję iść dalej i zakazać wchodzenia do kina wszystkim, którzy nie przejdą odpowiednich testów na nowohoryzontowość czy konesera sztuki filmowej. Karnetowicze i podludzie.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1714
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 19 sie 14, 23:51

yoyo napisał(a):a forumowicze z klubu krytyków wiedzą lepiej i czują bardziej

Nie wiedzą lepiej i nie czują bardziej. Mimo to są między "nami" a "wami" na tyle istotne różnice, że z werdyktami głosowania publiczności nie jesteśmy się w stanie identyfikować, mimo że jesteśmy jej częścią. Te różnice są zapewne takie:
1) my interesujemy się takim kinem, jakie tu jest pokazywane, dłużej niż większość publiczności,
2) widzieliśmy więcej "nowohoryzontowych" filmów, cokolwiek by to słowo miało oznaczać,
3) bardziej identyfikujemy się z tym festiwalem.
To, wbrew pozorom, są bardzo istotne różnice - takie, które sprawiają, że my w większości uważamy Owcę za świetny film, a wy ją odrzucacie. Nie ma się co obruszać o to, że niektórzy z nas usiłują analizować powody, dla których wyniki głosowania są takie, a nie inne, bo taka polaryzacja opinii jest sama w sobie interesująca, zwłaszcza w przypadku filmu tak przemyślanego i dobrze (w sensie czysto technicznym) zrobionego jak Owca.

Inna sprawa, że moim zdaniem też niedorzeczne są sugestie, że należałoby komukolwiek z widzów zakazywać udziału w plebiscycie publiczności. Jak dla mnie ludzie przychodzący na pojedyńcze tytuły są równie istotną częścią publiczności co karnetowicze (a z punktu widzenia dystrybutora, który chciałby, żeby ktoś te filmy później obejrzał w kinach, pewnie nawet istotniejszą). Zresztą mam głębokie przekonanie, że nawet po postulowanych przez niektórych tutaj ograniczeniach wśród głosujących (do tych, którzy widzieli jakiś tam procent filmów konkursowych albo do karnetowiczów), wyniki plebiscytu byłyby bardzo podobne - wygrałby któryś z filmów z czołówki (tych "najbardziej standardowych", jak to doktor ujął), a Owca pozostałaby gdzieś blisko końca stawki.

Natomiast zmiana, polegająca na tym, żeby dopuścić głosowanie na wszystkie filmy aż do ostatniego dnia konkursu, byłaby bardzo sensowna.

Avatar użytkownika
Franciszek
 
Posty: 171
Na forum od:
30 lip 13, 20:01

Post 20 sie 14, 8:11

Grzes napisał(a):Inna sprawa, że moim zdaniem też niedorzeczne są sugestie, że należałoby komukolwiek z widzów zakazywać udziału w plebiscycie publiczności. [...]
Natomiast zmiana, polegająca na tym, żeby dopuścić głosowanie na wszystkie filmy aż do ostatniego dnia konkursu, byłaby bardzo sensowna.

Nic dodać, nic ująć.

Jednak rozumiem poniekąd oburzenie yoyo. Pomimo wszelkich różnic między 'zwykłą publicznością' a 'publicznością wyrafinowaną', nie uważam za stosowne przyjmowanie snobistycznej retoryki pod tytułem "jestem lepszy, bo oglądam Diaza na śniadanie", która czasami pojawia się w niektórych forumowych wpisach.
I killed my father, I ate human flesh and I quiver with joy!

yoyo
 

Post 20 sie 14, 12:16

Mimo to są między "nami" a "wami" na tyle istotne różnice, że z werdyktami głosowania publiczności nie jesteśmy się w stanie identyfikować, mimo że jesteśmy jej częścią. Te różnice są zapewne takie:
1) my interesujemy się takim kinem, jakie tu jest pokazywane, dłużej niż większość publiczności,
2) widzieliśmy więcej "nowohoryzontowych" filmów, cokolwiek by to słowo miało oznaczać,
3) bardziej identyfikujemy się z tym festiwalem.
To, wbrew pozorom, są bardzo istotne różnice - takie, które sprawiają, że my w większości uważamy Owcę za świetny film, a wy ją odrzucacie.


Grzesiu (i Franciszku), nie twierdzę, że każdy widz NH jest w równym stopniu kompetentny, doświadczony i obyty z nowohoryzontowym repertuarem. Demokracja to bardzo niedoskonały system, ale obruszanie się na wyniki plebiscytu, bo ja wiem przecież lepiej, jest trochę kuriozalne. Najlepiej jak stworzycie własne głosowanie w zamkniętym kręgu i wówczas będziecie zadowoleni. Nie ma jak elitaryzm. Dla mnie możecie nawet przyznawać oficjalną nagrodę im. true hardkorów NH ;) Poważnie, nie mam nic przeciwko Waszej nagrodzie, grupa NH powinna może o tym pomyśleć. Skoro istnieje klub krytyków, to może powinna być też nagroda klubu krytyków forum NH.
Zaznaczanie różnic i robienie podziału publiczności grubą kreską na "wy" i "my" tylko może utwierdzać w przekonaniu, że są widzowie i podwidzowie NH. W takim razie jestem dumną przedstawicielką tej drugiej grupy;) Rozumiem obruszanie się na wyniki jurorów, dziennikarzy i krytyków (profesjonalistów), ale nagrody publiczności można oceniać tylko w kategoriach socjologicznych (o, to taka tendencja, takie upodobania - ciekawostka). Ocenianie i analizowanie samych widzów jest nie na miejscu.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1714
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 20 sie 14, 12:44

Podział na "nas" i "was" jest Twój - mi samemu by nawet nie przyszedł do głowy. Na głosowanie publiczności patrzę wyłącznie w sensie socjologicznym, statystycznym, tyle że tam żadnych tendencji nie ma i nie ma prawa być. Poza jedną - głosowanie publiczności zawsze wygrywa film relatywnie prosty, nie wymagający, bo większość publiczności, a nawet większość karnetowiczów, to nie są żadni nowohoryzontowi hardkorowcy, żadni starzy wyjadacze, i to jest zupełnie naturalne. W dodatku wcale mi to nie przeszkadza (jak widać powyżej, nie brałem udziału w idiotycznej dyskusji pt. "jak to zrobić, żeby Owca wygrała plebiscyt publiczności", za to narzekałem na werdykt krytyków - dokładnie tak, jak byś chciała) tak długo, jak długo w konkursie są filmy, które są w miarę tradycyjne, ale jednocześnie dobre (nowohoryzontowość z jakością, moim zdaniem, nie jest specjalnie skorelowana) - jeśli więc mam pretensje o wyniki plebiscytu (vide zeszły rok), to wyłącznie do organizatorów.

yoyo
 

Post 20 sie 14, 12:53

Moje pretensje przez przypadek poszły w Twoim kierunku, ale chodziło mi o wypowiedzi, które oceniały psychologiczne zdolności widzów do właściwego oceniania Owcy (np. "Dla ludzi żyjących w hipokryzji dnia codziennego bohater filmu - zamknięty w sobie, uciekający od matki (nie chce się z nią widywać), znajdujący się na samym dole drabiny społecznej, nie wykazujący materialistycznych ambicji, słuchający ostrej, anty-whatever muzyki - mógł przerastać ich możliwości empatyczne").

Przecież wklejony przeze mnie cytat dot. różnic "my" i "wy" nie był mojego autorstwa ;)

To może po prostu wyluzujmy z nagrodą publiczności skoro wiadomo jaka ona jest ;)

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 926
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 20 sie 14, 14:44

No ja na pewno nie byłem za dzieleniem na lepszych i gorszych, skoro byłem za głosowaniem samych karnetowiczów, nawet gdy nim nie byłem. Nie chodzi tu o to, że jedni czują więcej, tylko że oglądają więcej, więc mają lepsze rozeznanie w samym konkursie. yoyo histeryzujesz ;)

Tak naprawdę, moim zdaniem, najlepszym rozwiązaniem, jeśli chodzi o Nagrodę Publiczności, jest jej całkowita likwidacja. Albo ewentualnie objęcie nią większej liczby filmów niż te wyselekcjonowane do oficjalnego konkursu. W obecnej sytuacji cała ta nagroda sprowadza się do wybrania filmu najmniej nowohoryzontowego (bo najbardziej podobającego się szerokiej publiczności) z wyselekcjonowanej puli najbardziej nowohoryzontowych, co wydaje mi się lekko schizofreniczne.

Przy tym wszystkim tak naprawdę abstrahuję od tego, kto wygrał, a kto przegrał, bo nie wierzę w obiektywny gust, więc ma to dla mnie znaczenie czystej ciekawostki.
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

ang
 
Posty: 13
Na forum od:
19 sie 14, 16:30

Post 20 sie 14, 17:14

Proponuję żeby w przyszłym roku bez żadnych wcześniejszych przesłanek, nagrodę publiczności przyznano filmowi który uzyska najmniej pozytywnych głosów :) wtedy być może wynik pokryje się w pewnym stopniu z opiniami użytkowników forum, no chyba, że akurat najbardziej nieprzys- ekhm, "nowohoryzontowym" filmem kolejnej edycji okaże się być coś pokroju Wojcieszka czy też ciastka z wiśniami :)

A tak na poważnie, popieram pomysł wprowadzenia osobnego głosowania dla karnetowiczów, chyba nie powinno być większych problemów z dodaniem opcji do systemu rezerwacji gdzie użytkownicy mogliby ogwiazdkować obejrzane filmy dzień lub dwa później.

antko
 

Post 21 sie 14, 12:00

segregacje, selekcje ... po co osobne głosowanie dla karnetowiczów? samo posiadanie karnetu podnosi status widza i wartość głosu? :)) ABSURD i chore myślenie

antko
 

Post 21 sie 14, 12:04

a jakie są statystyki, która grupa częściej głosuje na filmy? karnetowicze czy ci pozbawieni wartości posiadacze biletów? kto i w jakim procencie odpowiada za ten mało satysfakcjonujący forumowiczów werdykt? ktoś to wie? :))

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 926
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 21 sie 14, 12:23

Tegoroczny wybór publiczności jest chyba akurat mało kontestowany. Prawdziwe dyskusje wywołał wybór ubiegłoroczny...
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1714
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 21 sie 14, 12:34

antko napisał(a):a jakie są statystyki, która grupa częściej głosuje na filmy? karnetowicze czy ci pozbawieni wartości posiadacze biletów? kto i w jakim procencie odpowiada za ten mało satysfakcjonujący forumowiczów werdykt? ktoś to wie? :))

Takie statystyki nie istnieją - głosować można anonimowo, bez logowania się do systemu (sam tak czasem robiłem). A co do podziału na posiadaczy karnetów i biletów - ktoś tu chyba mocno przecenia związek posiadania karnetu z zamiłowaniem do trudnego kina. Z karnetami, bez karnetów - wyniki głosowania byłyby takie same albo bardzo podobne. Oczywiście nie mam żadnych wiarygodnych statystyk, ale intuicja właśnie to podpowiada. Jakie były najbardziej oblegane (również przez karnetowiczów) retrospektywy autorskie w historii NH? Tsai? Tarr? Jarman? Godard? Nic z tych rzeczy. Najbardziej oblegany był Hartley, a w drugiej kolejności Davies. To takie nowohoryzontowe? Myślę, że wcale. Jakie filmy mają regularnie najwięcej zielonych metek (w większości od karnetowiczów)? Filmy z Panoramy, które wkrótce będą w regularnej dystrybucji - taki (jak to chyba tang nazwał w innej dyskusji) "arthouse'owy mainstream". Publiczność (cała), jaka jest, każdy widzi. Jeśli chcemy, żeby wyniki jej głosowania nie były takie, jak rok temu, to nie pula głosujących powinna być przedmiotem dyskusji, ale wybory filmów do konkursu - wyłącznie one decydują o tym, czy w przyszłych latach nie będzie powtórki z rozrywki.

yoo
 

Post 21 sie 14, 17:04

Jeśli chcemy, żeby wyniki jej głosowania nie były takie, jak rok temu, to nie pula głosujących powinna być przedmiotem dyskusji, ale wybory filmów do konkursu - wyłącznie one decydują o tym, czy w przyszłych latach nie będzie powtórki z rozrywki.


I to jest sensowny apel.

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 926
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 21 sie 14, 17:21

yoo napisał(a):
Jeśli chcemy, żeby wyniki jej głosowania nie były takie, jak rok temu, to nie pula głosujących powinna być przedmiotem dyskusji, ale wybory filmów do konkursu - wyłącznie one decydują o tym, czy w przyszłych latach nie będzie powtórki z rozrywki.


I to jest sensowny apel.


Bo ja wiem. Może i sensowny, ale za to kompletnie nierealny, bo kompletnie niewymierny.
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1714
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 21 sie 14, 18:15

Ale przecież tu chodzi wyłącznie o uniemożliwienie werdyktów kuriozalnych, jak ten z zeszłego roku. Poprzez ograniczenie uprawnień do głosowania jedynie do części widzów też niczego więcej nie osiągniesz. Chyba że ograniczenie będzie bardzo drastyczne - ale wtedy to przestaje być nagroda publiczności.

Inna sprawa, że wątpliwości podobne do twoich chyba chodzą po głowach też części organizatorów. Czym innym, jak nie kompromisem pomiędzy klasyczną nagrodą publiczności a oczekiwaniami niektórych tutaj na forum jest nagroda przyznawana na Pięciu Smakach (przypominam - przez jury złożone z nieprofesjonalistów, pasjonatów, takich właśnie jak koledzy z forum analizujący nowohoryzontową publiczność)?

tangerine
 
Posty: 1724
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 21 sie 14, 18:56

Co do podziału na widzów z karnetami i bez to on zupełnie wyszedł przez przypadek, bo to co było proponowane to dopuszczanie do głosowania widzów którzy obejrzeli większość filmów konkursowych, a że bilety nigdy nie były imienne to stąd się wzięły te karnety. Czyli w sumie nie jako kategoria sama w sobie.

Ponadto, zgubił się w tej dyskusji problem z ocena filmu Owca. Wygrana Białego cienia nie jest szokiem, tym co zdumiewa jest bardzo niska ocena filmu Owca i z tym trudno się pogodzić.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1714
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 21 sie 14, 19:34

tangerine napisał(a):Co do podziału na widzów z karnetami i bez to on zupełnie wyszedł przez przypadek, bo to co było proponowane to dopuszczanie do głosowania widzów którzy obejrzeli większość filmów konkursowych, a że bilety nigdy nie były imienne to stąd się wzięły te karnety. Czyli w sumie nie jako kategoria sama w sobie.

Nie wyszedł przez przypadek - pojawia się w pierwszym poście w tym wątku, jeszcze zanim zaproponowałeś to, o czym piszesz.

i dalej napisał(a):Ponadto, zgubił się w tej dyskusji problem z ocena filmu Owca. Wygrana Białego cienia nie jest szokiem, tym co zdumiewa jest bardzo niska ocena filmu Owca i z tym trudno się pogodzić.

Może trudno się pogodzić, ale to nie jest żaden precedens. Pierwsze filmy Tsaia (Która tam jest godzina, Good Bye, Dragon Inn) na przykład też lądowały na końcu stawki. Przykładów zapewne znajdzie się znacznie więcej. Pewne filmy, jeśli mają być docenione, to na pewno nie przez szeroką publiczność - niestety.

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 926
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 22 sie 14, 11:45

Grzesiu, kwestia ograniczenia głosujących widzów pojawia się na początku, ale to dlatego, że przeniesiono wcześniej zaczętą dyskusję do osobnego wątku i postanowiono ją rozpocząć od mocnego uderzenia ;) Nie mam o to pretensji, ale uważam, że nie do końca zrozumiano moje stanowisko w sprawie, więc je teraz dłużej rozwinę.

Mój podstawowy zarzut wobec Nagrody Publiczności dotyka jej sedna. Otóż filmy w Konkursie głównym to filmy wyselekcjonowane wg bardzo specyficznego klucza, filmy z założenia trudne, nowotarskie, wyznaczające nowe granice, budzące dyskusje i kontrowersje. Nie mam żadnych zastrzeżeń wobec subiektywnych nagród jury w takiej sytuacji (nawet jeśli wygra film, który mi się kompletnie nie podoba), bo przy takich filmach naturalnym jest, że gusty są rozrzucone. Mam natomiast poważne wątpliwości co do Nagrody Publiczności z uwagi na jej konstrukcję. Otóż nagroda ta opiera się na średniej, promuje się film o najwyższej średniej, czyli który średnio najbardziej się podoba, a to jest dokładne zaprzeczenie idei tego konkursu. Pół żartem pół serio można powiedzieć, że z ideą tego konkursu bardziej współgrałoby nagradzanie filmu o najwyższej wariancji, czyli rozproszeniu odpowiedzi, bo to byłby film, który przynajmniej wzbudzałby emocje.

W rozwiązaniu, które zaproponowałem, kierowałem się dwoma kryteriami: implementowalności (czyli łatwości wdrożenia) i tego, czy w jakimś stopniu poprawia sytuację. Po namyślę widzę jednak też inne rozwiązania. Poniżej moje pomysły rozwiązań uporządkowane wg sensowności (subiektywnie ocenianej):

1. Likwidacja Nagrody Publiczności: rozwiązanie łatwe do wprowadzenia i całkowicie załatwiające problem. Nie chciało mi się sprawdzać wszystkich innych ambitnych festiwali filmowych, ale wątpię, by w każdym z nich funkcjonowała taka nagroda. Można się bez niej po prostu obejść.

2. Rozszerzenie puli filmów: skoro to zabawa, to czemu widzowie nie mogą głosować na wszystkie nowe filmy, np. również te z Panoramy? Rozwiązuje to problem o tyle, że wygra film, który naprawdę najbardziej się podobał widzom, a nie ten, który najmniej się nie podobał z Konkursu.

3. Ograniczenie liczby głosujących do tych którzy widzieli więcej filmów konkursowych, ale o tym już była mowa.
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1714
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 22 sie 14, 12:32

doktor pueblo napisał(a):Grzesiu, kwestia ograniczenia głosujących widzów pojawia się na początku, ale to dlatego, że przeniesiono wcześniej zaczętą dyskusję do osobnego wątku i postanowiono ją rozpocząć od mocnego uderzenia ;)

No nie, doktorze. Do tamtego wątku też zaglądałem - naprawdę jesteś pierwszy :) (poza tangerinem, który swój pomysł już zgłaszał przed rokiem, oraz sugestią, żeby ustanowić dodatkową nagrodę forum NH).

Co do twojego stanowiska - ja je doskonale rozumiem i rozumiałem już wcześniej. Tyle że mam wrażenie, że najlepszym z proponowanych przez Ciebie rozwiązań jest to proponowane żartem ;) (choć zapewne filmem z największą wariancją mogłoby być równie dobrze coś pokroju Mondomanili, czyli rzecz która wzbudza kontrowersje, tyle że nie radykalnością formy, a tandetnością, obrzydliwością, czy czymś podobnym; dodam, że w tym roku zapewne wygrałaby w takim głosowaniu Spadająca gwiazda - nie Owca, jak tyle osób by chciało). Głosowanie na wszystkie filmy pokazywane na festiwalu na 90% zakończyłoby się wygraną filmu, który ma już dystrybutora, a na 100% czegoś, co pod żadnym pozorem nie powinno być dystrybuowane pod szyldem Nowe Horyzonty. Ograniczenie wyboru widzów to tak naprawdę preselekcja filmów, które pod takim szyldem pojawić się mogą, dlatego też jest taka istotna. O wadach rozwiązania 3. już pisałem. Inna sprawa, że rozumiem, że ty opowiadasz się za rozwiązaniem 1., które mi też odpowiada, ale innym tutaj dyskutującym zapewne nie.

ayya
 
Posty: 669
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 1 wrz 14, 22:05

doktor pueblo napisał(a):Otóż filmy w Konkursie głównym to filmy wyselekcjonowane wg bardzo specyficznego klucza, filmy z założenia trudne, nowotarskie, wyznaczające nowe granice, budzące dyskusje i kontrowersje.


No właśnie ten klucz nie jest już tak do końca jasny. Do dziś nie potrafię zrozumieć, czym kierowano się, dając Płynące Wieżowce do konkursu głównego. Biały Cień też nie powinien być w konkursie tak na dobrą sprawę, bo otrzymał wcześniej wiele prestiżowych nagród (w tym w Wenecji!), a takie filmy moim zdaniem powinny trafiać do Panoramy.

Porównując konkurs na NH do warszawskiego - wiem, że kompletnie inne filmy są tu i tu, na WFF dodatkowo głosuje się na wszystkie filmy - na WFF od np. 2010 roku nie wygrał zły film. I założę się, że na WFF nigdy w życiu nie wygrałyby Płynące Wieżowce, a tam jest dopiero masowa, popcornowa publiczność.

System głosowania na NH nie jest najszczęśliwszy. Moim zdaniem, byłby dużo ciekawszy, gdyby np. głosowano na 5 filmów uszeregowanych od 1 do 5, gdzie 1 to byłby najlepszy i tak w dół. Tym samym mogłyby głosować osoby, które co najmniej te 5 filmów widziały, a średnia ocen byłaby chyba w mniejszym stopniu wyborem najbardziej średniego filmu ze stawki. Eliminuje to też sytuację, gdy na film przychodzą krewni i znajomi twórców i to oni głównie "robią wynik" - to oczywiście głównie urealniałoby sytuację przeważnie rodzimych filmów.

Avatar użytkownika
Franciszek
 
Posty: 171
Na forum od:
30 lip 13, 20:01

Post 2 wrz 14, 13:33

ayya napisał(a):No właśnie ten klucz nie jest już tak do końca jasny. Do dziś nie potrafię zrozumieć, czym kierowano się, dając Płynące Wieżowce do konkursu głównego. Biały Cień też nie powinien być w konkursie tak na dobrą sprawę, bo otrzymał wcześniej wiele prestiżowych nagród (w tym w Wenecji!), a takie filmy moim zdaniem powinny trafiać do Panoramy.


To wtedy odpada również Owca (Locarno) :(
I killed my father, I ate human flesh and I quiver with joy!


Powrót do Póki szaleństwo nas nie rozdzieli