Dystans, reż. Sergio Caballero

Dyskusje nt. wybranych przez organizatorów filmów z programu 14.TNH 2014
Avatar użytkownika
Seblon
NH-Moderator
 
Posty: 1032
Na forum od:
16 lut 07, 14:33

Post 15 cze 14, 11:19

Piątym tytułem Klubu Krytyków Forum NH jest Dystans (La distancia) - najnowszy film Sergia Caballero (Finisterrae), który zostanie pokazany w Międzynarodowym Konkursie Nowe Horyzonty.

{{ MFF Rotterdam 2014 }}
{{ MFF CPH:PIX Kopenhaga 2014 }}

"Artysta więziony w opuszczonej syberyjskiej elektrowni w Dystansie nieprzypadkowo przypomina Josepha Beuysa. Jest to bowiem film równie dadaistyczny i nieprzewidywalny, co performanse Niemca, łączące szamanizm i zamiłowanie do nauki. Caballero śmiało wkracza w domenę absurdu, udziwniając narrację jeszcze bardziej niż w debiutanckim Finisterrae. Trzech porozumiewających się telepatyczną ruszczyzną karłów dostaje od więźnia zadanie – wykraść tytułowy przedmiot, czymkolwiek on jest. Na swojej drodze bohaterowie spotkają m. in. strażnika-mutanta, podróżującego między wymiarami oraz dymiącą beczkę, wygłaszającą haiku po japońsku i kochającą się w kominie. Reżyser stawia na głowie konwencje heist movie, osiągając komiczny efekt dzięki przeciąganym ujęciom i zaskakującemu montażowi. Nie spiesząc się nigdzie, przywołuje ducha Stalkera Tarkowskiego. Głównie po to, by się z niego pośmiać, lecz nie tylko – w cieniu imponującego rosyjskiego krajobrazu kryje się bowiem zaskakująca melancholia." (Robert Mróz)

:arrow: zwiastun >


.
Załączniki
0.jpg
2.jpg
1.jpg
4.jpg
5.jpg
18. MFF Nowe Horyzonty, Wrocław, 26 lipca - 5 sierpnia 2018

Avatar użytkownika
vifon00
 
Posty: 344
Na forum od:
23 sty 12, 13:41

Post 15 cze 14, 11:39

Dystans jest pierwszym filmem z tegorocznego klubu, który chcę zobaczyć na dużym ekranie. Dlatego z chęcią poczytam, co napiszecie, bo zobaczę go dopiero za miesiąc...

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1304
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 16 cze 14, 22:08

Piłka, piłka, uczelnia, uczelnia, mało czasu. Krótko więc. W sumie to, co możecie przeczytać powyżej, dobrze opisuje to, co myślę o tym filmie, poza tym, jak go oceniam. A oceniam bardzo wysoko - mniej otwarcie zabawny niż "Finisterrae", ale przecież przepysznie parodystyczny, a przy tym jakoś tak zaskakująco melancholijny, tak nieco po rosyjsku właśnie. Ciekawe, co tak ciągnie reżysera do Rosji. Wspaniały audiowizualnie, jeśli ktoś nas czyta, to jak najbardziej polecam seans na dużym ekranie - muzyka nie raz, nie dwa buduje lekko horrorowy klimat, który najczęściej zostaje z gracją przełamany jakimś dziwacznym żartem. A co do Josepha Beuysa, to tu nieco kontekstu:

http://en.wikipedia.org/wiki/Joseph_Beu ... 2C_1974.29
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 903
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 19 cze 14, 13:38

Na pewno warto obejrzeć ten film na dużym ekranie. Podobało mi się to bardziej niż Finisterrae, choć widać, że to robota tego samego reżysera. Na poziomie najbardziej ogólnym Dystans jest filmem sensacyjnym ;), opowieścią o napadzie, którego celem jest zdobycie tajemniczego Dystansu. Co powiedziawszy, nie mówi się o filmie nic, bo tu rządzi logika z innego świata, której opowieść - trzeba to wyraźnie przyznać - jest bardzo konsekwentnie podporządkowana. Innymi słowy: wszystko ma tu sens, tylko jest to zupełnie inny sens, niż ten, do którego jesteśmy przyzwyczajeni.

Przy tak oryginalnym podejściu do filmu trudno właściwie wskazać jakichś twórców, których można by uznać za podobnych do Sergia Caballero. Moje najbliższe skojarzenie to Quentin Dupieux (Opona, Wrong), wydaje mi się, że mają ci twórcy nieco podobne subtelnie surrealistyczne poczucie humoru. Choć oczywiście jest też sporo różnic między ich filmami.
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 608
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 19 cze 14, 22:16

Styl reżysera jest bez wątpienia niepowtarzalny. Porównanie do "Finisterrae" nasuwa się automatycznie. Ale w "Dystansie" przewaga formy nad treścią jest wyraźniejsza, a przez to chyba film staje się mniej atrakcyjny dla mnie w odbiorze (wtórność do pierwszego dzieła?). Wolę "Finisterrae", chociaż nie mogę nie uznać "Dystansu" za film godny uwagi.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1658
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 2 lip 14, 11:41

W oczekiwaniu na pełen program tegorocznego festiwalu znalazłem czas na nadrobienie ostatniego tytułu klubowego. Poniżej parę słów o nim.

Świetna zabawa kinem. To trochę rozczarowanie, bo Finisterrae wydawało się podszyte czymś trochę więcej. Jednocześnie film jest od poprzedniego bardziej zwarty stylistycznie i bardziej dopracowany technicznie. Co do przynależności gatunkowej, to jednak należało by powiedzieć, że jest to komedia - nie film sensacyjny, bo cały wątek "skoku" jest koncertowo sprowadzony do absurdu (o czym już wspominał Mrozik). Tyle że określenie "komedia" też niczego nie oddaje - inspiracje są raczej "poważną" sztuką i "poważnym" kinem, tempo jest jak u Tarkowskiego, wielki nacisk jest położony na malarskość obrazu. W dodatku śmiejemy się głównie z rzeczy, które komu innemu (niż autorowi tego filmu) nie wydałyby się śmieszne (mi osobiście bardzo przypadł do gustu pomysł z "muzyką", grającą w samochodzie karła o morderczych skłonnościach). Nawet jeśli wiele z użytych pomysłów pojawiało się już w Finisterrae, całość pozostaje niezwykle oryginalna i bardzo świeża. Zdecydowanie godne polecenia.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1703
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 21 lip 14, 21:55

Bardzo lubię Finisterrae, ale Dystans rozłożył mnie na łopatki. Kawał szalonego kina. Wyjątkowo utrafił w moje poczucie humoru.
Nie przekopywałem Sieci pod kątem wypowiedzi reżysera, na pewno ma to jakieś uzasadnienie, bardzo bym bowiem chciał wiedzieć, skąd u Caballery taka rusofilia, której bynajmniej nie uważam za wadę, a za jeszcze jeden środek do podkręcenia absurdu opowiadanych historii. Wyliczanka tego, co mnie w filmie ujęło, może być w tym konkretnym przypadku odebrana jako spoilerowanie, więc Wam tego oszczędzę. Miłośnicy Monty Pythona i pochodnych - do kina marsz! :)

ayya
 
Posty: 664
Na forum od:
27 lip 09, 10:52

Post 21 lip 14, 22:46

Ja też ostatnio postanowiłam to nadrobić i muszę powiedzieć, że trochę się rozczarowałam. "Finisterrae" mi się podobało, a tutaj, mimo dużo lepszej niż poprzednio formy, jest jeszcze dziwniej, ale to nie znaczy, że fajniej. Oczywiście, że jest surrealistycznie i zabawnie, bo karły planujące jakiś dziwny skok i porozumiewające się telepatycznie po rosyjsku, same w sobie takie są. Jednak dla mnie "Finisterrae" było bardziej lekkie i jakieś takie bardziej autentycznie śmieszne. Na "Dystansie" też się trochę śmiałam, ale ewidentnie brakowało mi świeżości poprzednika. Może Caballero trochę przekombinował, choć to też nie jest dobre nazwanie tego, co mnie konkretnie w "Dystansie" uwiera. Niemniej też umiarkowanie polecam (zwłaszcza, jak ktoś nie widział "Finisterrae"), bo film jest to na pewno to ciekawy i niecodzienny.

sally
 
Posty: 77
Na forum od:
23 gru 12, 16:08

Post 24 lip 14, 23:47

Późno, bo późno... ale jednak. Czuję, że miałabym kaca, gdybym tego nie napisała. Drugi bardzo dobry konkursowy film w ramach klubu. Reżyser zaprasza do swojego dziwnego i atrakcyjnego świata. Czuć tutaj życzliwy "dystans" wobec Tarkowskiego choć ostatnie sceny to już polemika. Polecam tym, którzy "Stalkera" kochają, tym, którzy nie znoszą i tym, którzy jeszcze nie znają :)


Powrót do 4. Klub Krytyków Forum NH



cron