Lily

Filmy 4. AFF - wypowiedz się!
Avatar użytkownika
Thane
 
Posty: 1041
Na forum od:
14 lip 07, 9:51

Post 17 lis 13, 12:16

Po czasie jednak najlepiej zapamiętuje się główną bohaterkę. Historia nie jest tutaj taka ważna, ale to jak wszystko zostaje wygrane - imponuje.
"When I'm alone I don't speak..." Tsai Ming-liang

Avatar użytkownika
vifon00
 
Posty: 345
Na forum od:
23 sty 12, 13:41

Post 1 lis 13, 17:29

To nie jest kolejna historia o kobiecie chorej na raka, nie ma tu sztucznie napompowanych dramatów, punktów kulminacyjnych i w końcu wielkiego finału. To film skromny, nieoczywisty, zaczyna się w miejscu, w którym większość obrazów tego typu się kończy, opowiada nie o chorobie, ale o trudnym powrocie do rzeczywistości. Wielkie brawa dla Amy Grantham - jej Lily potrafi być w jednej chwili słodka, naiwna i infantylna, by za chwilę pokazać się jako dojrzała, doświadczona tragedią kobieta.


Powrót do Moje własne Idaho



cron