Niebieski Caprice

Filmy 4. AFF - wypowiedz się!
Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1712
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 25 paź 13, 23:46

Co roku nie mam wielkiej ochoty chodzić na większą liczbę filmów na tym festiwalu, bo wiecznie mam wrażenie, że wszystkie są robione przez debiutantów (nawet jeśli w rzeczywistości jest zupełnie inaczej), którzy nie mają nic do powiedzenia od siebie, nie szukają własnego stylu, ale za to podręcznik scenopisarstwa wkuty mają na pamięć, przez co wszystkie filmy są do siebie podobne, i nudne zwyczajnie. Zwykle jest jednak jakiś tytuł, który się wyraźnie wyróżnia. W tym roku tym tytułem będzie chyba dla mnie Niebieski Caprice. Film zrobiony przez debiutanta, ale robiący wrażenie pewnością ręki, jasnością tego, co chce powiedzieć, i jak. Rzecz niby o seryjnych mordercach, ale z obrazami ich działań ograniczonymi do minimum, koncentrująca się w zamian na dynamice relacji pomiędzy bohaterami. Do tego pozostawiająca wiele tropów interpretacyjnych związanych z zakorzenieniem ich działania w amerykańskiej kulturze, z samotnym mścicielem, miłością do broni oraz brzydkim ale arcyamerykańskim tytułowym samochodem. Rzecz mocna i subtelna zarazem. Nieoczywista. Polecam.

Avatar użytkownika
aszeffel
NH-Kreator
 
Posty: 2576
Na forum od:
23 mar 06, 11:51

Post 26 paź 13, 5:28

zgadzam się, doceniam, ale jest to kolejny film, który przechodzi jakby obok mnie, potrafię zrozumieć, że dokładne przepracowanie przez reżysera tematu powoduje u niego naturalne wzruszenie, jednak łzy w oczach czy wbicie w fotel, które deklaruje publiczność, zastanawia mnie i zadziwia. Te uczucia -mimo szczerej chęci- nie są moim udziałem.

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 27 paź 13, 10:31

Mój ulubiony film konkursu, choć jednocześnie nie wybitny.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 926
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 27 paź 13, 12:33

Niezły. Doceniam, że reżyser nie skusił się na pójście ścieżką sensacji, ale z drugiej strony w fotel nie wbija. "Słoń" to to nie jest.
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1712
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 27 paź 13, 13:00

Zgadzam się, że w fotel nie wbija, ale co z tego (na dotychczasowych AFF nic mnie nie wbiło - za słabe młotki Amerykanie stosują). A Słoń to nie jest, bo chyba nie miał być - mimo podobieństw to trochę inne kino (bardziej, nazwijmy to "problemowe", mniej "artystyczne", czego nie uważam za wadę) i trochę o czym innym - o tym, jak manipulacja głodem uczuć/autorytetu, która pojawia się pod każdą szerokością geograficzną, i która w normalnym przypadku prowadziłaby (tylko) do jakichś dysfunkcji emocjonalno-społecznych, w warunkach amerykańskiego społeczeństwa (z jego kultem siły, uwielbieniem dla broni itd.) prowadzi do tragedii.

Avatar użytkownika
vifon00
 
Posty: 345
Na forum od:
23 sty 12, 13:41

Post 31 paź 13, 21:01

Niebieski Caprice pozostawił mnie całkowicie obojętnym i na (wybitnie niesympatycznych) bohaterów i ich dramaty(które chyba nie do końca pojąłem). Film próbuje odkryć pochodzenie zła, ale zmierza do banalnej konkluzji - że zło jest bezsensowne. Ładnie zrobiony, ale przeraźliwie zimny film.

sally
 
Posty: 82
Na forum od:
23 gru 12, 16:08

Post 31 paź 13, 22:04

Skromny, zdyscyplinowany, konsekwentnie stworzony obraz podejmujący problem psychopatii. Nie wzruszał, nie szantażował, nie rościł sobie większych praw do moich emocji- i w konsekwencji otrzymał wszystko. Im więcej dawał mi przestrzeni, tym bardziej porażał. Jedyny konkursowy film, który biorę w całości.

Grzes napisał(a):manipulacja głodem uczuć/autorytetu, która pojawia się pod każdą szerokością geograficzną, i która w normalnym przypadku prowadziłaby (tylko) do jakichś dysfunkcji emocjonalno-społecznych, w warunkach amerykańskiego społeczeństwa (z jego kultem siły, uwielbieniem dla broni itd.) prowadzi do tragedii.

Zupełnie się z tą opinią nie zgadzam- różnica wynika raczej z tego, kto i w jaki sposób ten głód zaspokaja, a nie w jakich to się dzieje warunkach.


Powrót do Moje własne Idaho