Niebiańskie żony łąkowych maryjczyków

Filmy 13. TNH - wypowiedz się!
Avatar użytkownika
liverpoolski
 
Posty: 57
Na forum od:
30 lip 07, 19:02

Post 25 lip 13, 21:09

Co za film! Umarłem :) Już dawno tak się nie wyśmiałem. Dla mnie był to taki realizm magiczny w wydaniu rosyjskim stylowi narracji przypominający zaś opowiadania Etgara Kereta, gdzie surrealistyczne i absurdalne wydarzenia przenikają codzienność. Początkowo brakowało mi płynności w przechodzeniu pomiędzy tymi 26. opowieściami, ale po czasie kiedy się już przyzwyczaiłem do konwencji to poszło jak burza. Moja ulubiona to ta z kułakiem bagiennym (chyba tak brzmiała nazwa tego ptaka:). Nie wiem jak innym, ale mi się bardzo podobał ten baśniowy świat zaklęć, duchów i czarów w wydaniu maryjsko-łąkowym :)

luis
 
Posty: 7
Na forum od:
25 lip 13, 22:50

Post 25 lip 13, 23:01

Nie ma jak policjant (tudzież wojskowy - w każdym razie mundurowy) uzbrojony w zwój paciorków do odpędzania umarlaków szwendających się po mieście :) Ludowy humor - trzeba przyznać - pierwsza klasa, tylko płynność reżyserii trochę kulała, przez co film jako całość trochę nierówny i niespójny. Taki zbiorek epizodów bardziej, niż jednolite dziełko. Ale mimo wszystko oglądało się przednio :D

B .
 

Post 25 lip 13, 23:05

Czyżby taki miks Cieni Zapomnianych Przedków i produkcji MTV?

sally
 
Posty: 82
Na forum od:
23 gru 12, 16:08

Post 25 lip 13, 23:17

Jeden z trzech największych- jak do tej pory- festiwalowych zawodów.
Dobrze, że na zakończenie bohaterki tak wdzięcznie "przewinęły się" przed kamerą- inaczej nie sposób byłoby doliczyć się ilości tych epizodów... "Co za dużo to niezdrowo". I to jest mój główny zarzut. Choć nie jedyny.
Owszem, ja też chwilami się śmiałam ale im dalej w las, tym bardziej mnie ten film męczył. Ogólnie o wiele poniżej moich oczekiwań :(

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 26 lip 13, 0:44

Łatwe, proste i przyjemne. Trochę się pośmiałem, trochę zwyczajów zobaczyłem, nowych horyzontów nie dostrzegłem (konkurs, srlsy?), jestem całkiem kontent, acz szału nie ma.
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

mambala
 

Post 26 lip 13, 8:42

Super film. Taki folklor jak u Paradżanowa trochę. Ale to nie wszystko. Do tego super poetyckie kadry i odjechały klimat "wczuta" muzyka. Dobre dobre . :D

moszhenryk
 
Posty: 35
Na forum od:
21 lip 13, 10:54

Post 26 lip 13, 20:35

Nie spodziewałem się tak dobrego filmu na koniec konkursu, a tutaj zaskoczenie. Miks opowiadań o zapomnianych ludach. Kostiumy, muzyka, postaci i sposób narracji nadają temu filmowi szczególną wartość. Mój typ do wygranej w konkursie publiczności, bo jurorzy to pewnie wybiorą film o pedałach nad jeziorem.

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 27 lip 13, 1:23

moszhenryk napisał(a):Nie spodziewałem się tak dobrego filmu na koniec konkursu, a tutaj zaskoczenie. Miks opowiadań o zapomnianych ludach. Kostiumy, muzyka, postaci i sposób narracji nadają temu filmowi szczególną wartość. Mój typ do wygranej w konkursie publiczności, bo jurorzy to pewnie wybiorą film o pedałach nad jeziorem.


Lobby gejowskie z Belą Tarrem na czele trzyma rękę na pulsie.

moszhenryk
 
Posty: 35
Na forum od:
21 lip 13, 10:54

Post 27 lip 13, 7:18

A nie mów, że Bela jest gejem?

B .
 

Post 27 lip 13, 7:44

Jak dla mnie, to związek gejowski o naturze gerontofilskiej w Harmoniach Werckmeistera wydał się dość oczywisty.

moszhenryk
 
Posty: 35
Na forum od:
21 lip 13, 10:54

Post 27 lip 13, 7:48

B . napisał(a):Jak dla mnie, to związek gejowski o naturze gerontofilskiej w Harmoniach Werckmeistera wydał się dość oczywisty.


Nic z tego nie rozumiem, ale coś w tym musi być, mając na względzie, że obecnie prawie w każdym filmie MUSI pojawić się motyw gejostwa.

luis
 
Posty: 7
Na forum od:
25 lip 13, 22:50

Post 27 lip 13, 9:19

Nic z tego nie rozumiem, ale coś w tym musi być, mając na względzie, że obecnie prawie w każdym filmie MUSI pojawić się motyw gejostwa.



NIE SPODZIEWAŁEM SIĘ HISZPAŃSKIEJ INKWIZYCJI NA FORUM NH :o p.s. nie jestem gejem, ani nie należę do lobby gejowskiego, komunistycznego, masońskiego, żydowskiego, ani żadnego innego :P Kochani, jak Wam nie wstyd... myślałem, że przynajmniej ludzie z kręgu NH reprezentują sobą jakiś poziom i nie poddają się histerycznej fali jakiejś kołtuńskiej demagogii, która wynika z kompleksów i strachu :chaplin:

Avatar użytkownika
liverpoolski
 
Posty: 57
Na forum od:
30 lip 07, 19:02

Post 27 lip 13, 11:06

Wiadomo nie od dziś, że środowisko artystyczne ma większą niż przeciętnie reprezentację osób homoseksualnych. Większa jest też otwartość wobec tematu homoseksualizmu, stąd też częste jego pojawianie się w książkach, sztukach, filmach itp. Mówienie jednak o jakimś lobby gejowskim na NH jest pewnym nadużyciem. Choć z drugiej strony nie dziwię się ludziom tworzącym teorie spiskowe, jeżeli w tym roku oba filmy otwarcia i zamknięcia poruszają właśnie ten temat!!! Jednak dopóki na festiwalu tylko kilka filmów na prawie 400 a nie na przykład 50% porusza ten temat to chyba nie ma co się martwić. Na razie ;)

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 765
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 27 lip 13, 11:12

Z mojej strony to był żart, który wyczuł jedynie niejaki B.

luis
 
Posty: 7
Na forum od:
25 lip 13, 22:50

Post 27 lip 13, 11:22

No to całe szczęście że żart :) Bo doprawdy nie wiem jak można ze śmiertelną powagą oburzać się obecnością tematyki homoseksualnej w kinie, skoro osoby o takiej orientacji stanowią ok 10% społeczeństwa. Ale tu nie miejsce na takie dyskusje, zatem je laisse tomber, czy jakoś tak :P

Avatar użytkownika
uszaty fotel
 
Posty: 26
Na forum od:
7 wrz 12, 16:31

Post 29 lip 13, 9:12

Ale fajny film! Nie wiem jakim cudem nie odstręczył mnie od niego jego tytuł i opis w festiwalowym katalogu. Film nieznanego mi dotąd Fedorczenki szczerze mnie urzekł. Kompilacja dwudziestu kilku nowel, rysuje dziwaczny, quasi etnograficzny obrazek, pod którym kipi od kobiecości, ciepłego humoru i prostej, ale urzekającej afirmacji życia. Brzmi to wszystko okropnie banalnie, ale jest w filmie Fedorczenki coś niewymuszonego, co udaje mu się utrzymać nawet przed takimi popisami absurdalnej wyobraźni, jak opowieść o zazdrośniku, wysyłającym za swoją żoną do Moskwy żywego trupa, czy gry w "kopytko". I nic to, że niektóre nowele nie są udane na poziomie pomysłu czy realizacji. Warto byłoby spędzić nawet kompletnie jałowe półtorej godziny, żeby zobaczyć w ostatniej scenie jedną z bohaterek, obwieszczającą światu utratę dziewictwa, obok wymalowanego na trawie napisu "Pokój światu". To było zwyczajnie wzruszające.
posiedź u mnie: http://uszatyfotel.pl

szalom
 
Posty: 1
Na forum od:
16 lis 13, 13:12

Post 16 lis 13, 13:14

Ona obwieszczała utratę dziewictwa? A nie pierwszy okres?


Powrót do Każdy ma swoje kino



cron