Cieszyńskie powroty

Wasze propozycje filmowe, muzyczne i inne. Zapowiedzi programowe.
Avatar użytkownika
Seblon
NH-Moderator
 
Posty: 1017
Na forum od:
16 lut 07, 14:33

Post 6 sty 13, 10:10

Organizatorzy MFF T-Mobile Nowe Horyzonty zastanawiają się nad prezentacją sekcji o roboczej nazwie Cieszyńskie powroty. Sekcja ta składałaby się z dziesięciu (może mniej) nowohoryzontowych filmów-legend pokazywanych w Cieszynie. Filmów, które były szeroko komentowane zarówno podczas festiwalu, jak i w następnych latach (np. na Forum NH). Każdy tytuł z dziesiątki, co bardzo ważne, musiałby być ogólnie bardzo trudno dostępny (najlepiej zupełnie nieosiągalny).

Ciekawi jesteśmy Waszych propozycji. Przejrzyjcie cieszyńskie katalogi, archiwum Forum NH, Wasze notatki z tamtych lat. Pamiętajcie, żeby proponowane przez Was nowohoryzontowe filmy:

:arrow: były z programu NH z lat 2002-2005 (nie uwzględniamy filmów z innych festiwali),
:arrow: nie były pokazywane w polskich kinach,
:arrow: nie zostały wydane w Polsce na DVD (najlepiej, jeśli nie zostały również wydane za granicą).

Dla przykładu, takim filmem, który na pewno spełnia wszystkie trzy powyższe wytyczne, jest Process C.S. Leigh pokazywany w konkursie podczas 5.NH w 2005r.

W tym temacie wpisujcie Wasze propozycje. I wielka prośba - bardzo prosimy o uzasadnienie swoich typów, dlaczego warto pokazać wymienione filmy innym uczestnikom (oprócz tego, że spełniają trzypunktowy warunek konieczny (ale niewystarczający)).
17. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty, Wrocław, 3 - 13 sierpnia 2017

MK
 
Posty: 896
Na forum od:
26 gru 04, 10:41

Post 6 sty 13, 20:36

Pomysl bardzo dobry, ja mam jeden typ, od dawna, zreszta Ms Seblon wspomnial go w swoim wpisie, Process C.S. Leigh oczywiscie... Film nie tyle malo dostepny, co po prostu niedostepny.
POwtorzylabym sobie rowniez Trouble evey day Claire Dennis z cyklu francsukich rewolucji, La vie nouvelle i Sombre Grandrieux, Decasia Billa Morrisona; Dependencia sexual, BYl tez swietny japonski film, chyba w konkursie , Nobody knows? The Time we killed Jennifer Reeves... Pamietam swietna trylogie dokumentalna o I wojnie swiatowej: Jency wojenni, o czlowieku, i caly ten pokój Yervanta Gianikiana i Angeli Ricci Lucchi
MK

tit
 

Post 6 sty 13, 22:33

oj, genialnie, dla tych co nie byli, nie mieli okazji i takie tam (zobaczyć Process C.S. Leigh, mrrrauu)! zacieram łapki

eMWu
 
Posty: 181
Na forum od:
25 paź 05, 23:33

Post 6 sty 13, 23:28

Z filmów, które widziałem w 2004 roku w Cieszynie proponuję:
- The Missing (reż. Lee Kang-Scheng) - za ciekawą formę oraz emocje/napięcie jakie we mnie wzbudził (m.in. dzięki tej formie).
- The Time We Killed (reż. Jennifer Todd Reeves) - za wrażenie że jestem w czyjejś głowie ;););) Bardzo hipnotyczne i osobiste kino.

Propozycje z 2005 roku to:
- Wielka ekstaza Roberta Carmichaela - mocny, bardzo zapada w pamięć. W tym filmie prawie nie było zbliżeń (mam na myśli pracę kamery). Był to bardzo trafiony zabieg mający przełożenie na stosunek do bohaterów i sposób odbioru całego filmu.
- Jeśli można wymieniać tytuły z retrospektyw to Dlaczego Pan R. oszalał? (Fassbinder) - za przejmujące pokazanie jak nieznośne może być codzienne, "zwyczajne" życie. Bardzo lubię filmy, które pokazują, że w relacjach międzyludzkich jest wiele gestów i słów, które pozornie nieszkodliwe potrafią bardzo wiele zmienić w życiu innych (to jeden z takich tytułów). I w życiu i w filmach takie zachowania na swój własny użytek nazywam "szarą strefą" (szara, bo przecież "nic takiego się nie dzieje"). Nie wiem czy to co piszę jest w pełni zrozumiałe, ale film na pewno warto zobaczyć ;)
- Filmy, które wymieniłem są dość znane wśród uczestników festiwalu. Były komentowane na tym forum i podczas samego festiwalu. Chciałbym zwrócić uwagę jeszcze na jeden, na temat którego nie słyszałem/nie czytałem chyba żadnej opinii. Nie chodzi nawet o cały film. W obrazie Three Extremes jedną z części wyreżyserował Park Chan-Wook i z tego co pamiętam, miałem wrażenie że nie ustępuje ona bardzo rewelacyjnemu Oldboyowi (znów brawurowo pokazany motyw zemsty). Niestety dwie pozostałe nowele były dużo słabsze.

eMWu
 
Posty: 181
Na forum od:
25 paź 05, 23:33

Post 6 sty 13, 23:52

Chciałbym dodać jeszcze Paradox Lake, który wygrał konkurs w 2002r. Nie byłem na tej edycji, ale udało mi się go zobaczyć podczas "objazdowych" NH (mam nadzieję że fakt pokazywania tego filmu w ramach objazdowego przeglądu nie dyskwalifikuje go). Przyznam, że zatarł mi się już trochę w pamięci (widziałem go ok. 10 lat temu), ale zachwytu jaki we mnie wzbudził nie zapomnę. To był chyba pierwszy tytuł, po którym stwierdziłem: Tak! Nowe Horyzonty to jest to co mnie interesuje :)

Wspomnę jeszcze o Opowiadaniu. Może nie rzucił mnie na kolana tak jak wcześniej wymienione przeze mnie filmy, ale pamiętam że Solondz ciekawie poprowadził tam narrację (szczegółów nie pamiętam:)). Raczej nie chcę proponować go do pokazania w tej sekcji. Rzucam ten tytuł raczej po to aby sprawdzić czy inni też go zapamiętali i czy się podobał :)

Z filmów, których nie widziałem, a chciałbym to wymienię tylko Process i Szatańskie tango. Pewnie podałbym ich znacznie więcej gdybym miał pod ręką katalogi lub działające strony internetowe z tamtych edycji ;)

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1903
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 7 sty 13, 17:28

MK napisał(a):Pomysl bardzo dobry/... Pamietam swietna trylogie dokumentalna o I wojnie swiatowej: Jency wojenni, o czlowieku, i caly ten pokój Yervanta Gianikiana i Angeli Ricci Lucchi


taak, ta trylogia znakomita bardzo poruszająca i chyba niemożliwa do zobaczenia jakkolwiek.

dodatkowo " Gdyby żółwie mogły latać " / irański o dzieciach w czasie wojny - ten film choć momentami zabawny, odchorowałam każdą komórką - pamiętam go do dziś / 2005 rok

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1601
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 7 sty 13, 22:36

Popieram "Process" i "Trouble Every Day". "Daremo shiranai" i "The Time We Killed" też interesujące (ten ostatni praktycznie niedostępny również za granicą, ale pewnie szanse ma niewielkie, bo nie tak dawno, we Wrocławiu, była retrospektywa Jennifer Todd Reeves). Podobnie niewielkie szanse pewnie miałyby "Vive l'amour" i "Rzeka" Tsaia, które ja chętnie bym sobie odświerzył na dużym ekranie. No i jeszcze do tych propozycji dodałbym "Millenium mambo" Hou Hsiao Hsiena, "Długie wakacje" Johana van der Keukena oraz "Private" Saverio Costanzo (ale uzasadniać mi się nie chce :P).

mp
 
Posty: 141
Na forum od:
2 sie 05, 10:42

Post 8 sty 13, 20:32

Pierwszy powrót

Po wyjściu uderzyło we mnie popołudniowe piątkowe słońce. Ale bliżej nokautu byłem pijąc łagodno-drastyczny koktajl z Wyspy Kim Ki-duka. Wiedziałem już, że dobrze zrobiłem przyjeżdżając. To taki mój, nowo horyzontowy dziewiczy film.

Drugi powrót

Siedzie sobie na piętrze Teatru im. A. Mickiewicza i meczę się z tajwańskim smętem. Jakbyś dostawał odwrotność tego czego oczekujesz. A później nie daje ci spokoju, i walczysz, czy przyjmiesz ten przeszczep. Spodziewałem się, oczekiwałem, wreszcie się złamałem, bo nie potrzeba potoku słów, ani szybkich ruchów. Dziękuje smoku.

Reszta propozycji to:

L'esquive, jakoś francuskich nastolatków bardziej lubię niż polskich, plus Kechiche od razu go polubiłem
Four Shades of Brown, nie bądżmi tacy poważni, absurd wskazany, importujmy go ze Szwecji
Szatańskie tango, na pewno tym razem się zdecyduje.

Fassbinder, żałowałem, że tak mało go widziałem( chyba 2 filmy). Dupy nie chciało mi się targać do Divadla. Czas jest bezkompromisowy.

O Processie już nie warto chyba nic mówić , tylko go znowu obejrzeć.

tangerine
 
Posty: 1708
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 9 sty 13, 18:01

mp napisał(a):L'esquive, jakoś francuskich nastolatków bardziej lubię niż polskich, plus Kechiche od razu go polubiłem


Unik to jeden z moich ulubionych filmów widzianych w Cieszynie (w kinie Era).

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 899
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 9 sty 13, 21:29

Druga edycja festiwalu w Cieszynie:
1) Sombre, reż. Grandrieux - pomijając fakt, że to mój ulubiony reżyser, uważam, że publiczność w ogóle nie była gotowa na tak radykalne kino (lub złe, jak twierdzi Querelle). Tytuł ma się pojawić w boxie Grandrieux, sam reżyser tak mnie poinformował, ale póki co cisza w eterze.
2) Teoremat, reż. Pasolini - z odświeżonej kopii, esencja nowych horyzontów, to że do filmu nawiązał ostatnio teatr nie jest przypadkowe.
3) Niżynsky - trochę w klimatach filmu o tańcu, trochę nowohoryzontowo, wspomnieniowo, magicznie, eliska pewnie by się zakochała.
4) dokumenty Sokurowa - w sezonie 2012 barcelońskie muzeum MACBA prezentowało dwa dokumenty wojenne na temat rosyjskiej armii, rewelacja, a metraż 4h!!!
5) Eureka, reż. Aoyama, bo mimo, że szerzej dystrybuowany to mam wrażenie że kompletnie niedoceniony.
6) Długie wakacje - pamiętam częste słowa zachęty przy różnych okazjach ze strony zapowiadających projekcje filmów na festiwalu, ale jednak jako początkujący filmofil przegapiłem.
7) Love letter - japońska słodko-gorzka perełka, trochę jak późniejszy Tony Takitani. Ot, taki subiektywny zaułek tej edycji.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1601
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 9 sty 13, 21:39

Tak. Love Letter i Eureka to moje ulubione filmy tamtej edycji. I jeszcze może Peron Zhang-ke bym dodał. To też rzadko pokazywany film (choć w UK właśnie ukazała się (ma ukazać?) reedycja na dvd w boksie z innymi filmami pana Zhangke). Za to Sombre to koszmar był, i mam wrażenie, że dziś bym nie zmienił zdania (aż dziwne, że w sumie w podobnej poetyce udało się Grandrieux zrobić film tak znakomity jak Jezioro).
Ostatnio edytowano 9 sty 13, 22:26 przez Grzes, łącznie edytowano 1 raz

eMWu
 
Posty: 181
Na forum od:
25 paź 05, 23:33

Post 9 sty 13, 21:40

Popieram film, który zgłosili mp i tangerine - Unik (L'esquive), w którym główne role grali naturszczycy angażuje emocjonalnie, nie pozostawia obojętnym.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1601
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 9 sty 13, 22:26

Ja w sumie też nie miałbym nic przeciwko :).

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1903
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 10 sty 13, 23:34

psubrat napisał(a):Druga edycja festiwalu w Cieszynie:

3) Niżynsky - trochę w klimatach filmu o tańcu, trochę nowohoryzontowo, wspomnieniowo, magicznie, eliska pewnie by się zakochała.


eliska dziękuje i popiera :))))

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 899
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 11 sty 13, 20:00

Trzecia edycja festiwalu w Cieszynie:
1) Decasia - początek przygody z Morrisonem, skutecznie kontynuowana na ostatnim AFF i jeszcze dodatkowo inny jego film to osobisty typ MK; hipnotyczny, mroczny z genialną ścieżką dźwiękową.
2) Gambling Gods and LSD - świetny dokument, trudny do odnalezienia, myślę, że wiele osób go nie widziało, pamiętam szczątkowo wypełnione kino Piast.
3) La souffle - przyzwoity konkurs, który przemknął niezauważony, pełnokrwisty, ładnie sfotografowany dramat francuski.
4) Trouble every day - mój faworyt, częściowo z uwagi na cykl rewolucje francuskie ale też z powodu świetnych kreacji Gallo/Dallea a do tego ścieżka dźwiękowa Tindersticks.
5) Sam przeciw wszystkim - czy te początki Noego znają dzisiejsi nowohoryzontowcy?
6) Picture of light - jako mój osobisty typ do nadrobienia, w cyklu pani redaktor Asz poleca.
7) Tiempo real - subiektywny typ dobrej, meksykańskiej, tarantinowskiej sensacji i to nakręconej w jednym ujęciu. Zdaje się, że nawet lepszy od PVC-1 ;-D
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

soth
 

Post 16 sty 13, 13:28

Chciałbym zaproponować film który przynajmniej w moim skromnym odczuciu stał się synonimem "nowohoryzontowości", słynne 13 jezior Jamesa Benninga, nie było jeszcze chyba festiwalu podczas którego nie zasłyszałbym gdzieś na korytarzu czy sali kinowej tuż przed seansem, dyskusji o jego pracach, szczególnie o "tym filmie z jeziorami" który "jest tak odjechany, że mogli go pokazać tylko tutaj". Z tego co się orientuję Jeziora nigdy nie zostały wydane na dvd a sam reżyser wyraził kiedyś w internecie opinię, że jedyny sposób aby "naprawdę je obejrzeć" to zrobienie tego na dużym ekranie kina.

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1683
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 20 sty 13, 17:42

Wypowiem się tu szerzej, gdy przekopię się przez programy cieszyńskich edycji. Jak na dziś w funkcji priorytetów powtórzę dwa tytuły z wymienionych powyżej: Process i Wielką ekstazę Roberta Carmichaela.

Avatar użytkownika
okon
 
Posty: 757
Na forum od:
31 sty 05, 22:00

Post 21 sty 13, 18:51

Chciałbym zobaczyć to, czego nie widziałem, a o czym słyszałem wiele dobrego: "Starszego brata" hongkońskiej reżyserki Yan Yan Mak i wspominany przez wszystkich "Process" C.S. Leigha.

Fajnie by było też wrócić do "Sombre" i "La vie nouvelle" na dużym ekranie.

tangerine
 
Posty: 1708
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 21 sty 13, 20:16

a może byłoby fajnie udostępnić w sieci e-booki z festiwalowych katalogów ? bo ja nie mam dostępu do papierowych teraz

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 899
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 31 sty 13, 19:22

Czwarta edycja w Cieszynie:
1. La vie nouvelle - to nie wymaga mojego komentarza.
2. Cremaster - z uwagi na niedostępność.
3. Tulse luper suitcases - powstał cały cykl czy tylko fragment?
4. Wyspa - pomijana przy retrospektywie niedawno, a moim zdaniem to najlepszy film Kim Ki-Duka.
5. The Missing - przegapiłem, podobnie: Tiny snowflakes, które Aśka oceniła w konkursie na 6.
6. Anatomia piekła - z uwagi na trochę skandalizujący charakter.
7. Last train - moja prywatna prośba biorąca się z zamiłowania do reżysera, tak jak punkt nr 1 tej listy. ;-D
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1296
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 31 sty 13, 20:01

psubrat napisał(a):4. Wyspa - pomijana przy retrospektywie niedawno, a moim zdaniem to najlepszy film Kim Ki-Duka.


O, myślałem, że jestem sam.
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1601
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 31 sty 13, 21:41

W jakim sensie? Ja też tak uważam.

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1296
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 1 lut 13, 1:26

Cóż, po prostu nie spotkałem jeszcze ludzi, którzy wyżej od "Wyspy" nie ceniliby chociażby "Pustego domu". To znaczy - okazuje się, że spotkałem, ale o tym nie wiedziałem :)
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 899
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 1 lut 13, 9:44

I jeszcze podczas tej samej, czwartej edycji były dwa filmy rosyjskie tego samego reżysera "Dłonie" i "Miejsce na ziemi". Pamiętam paradokumentalne, czarno-białe zdjęcia i ciężki klimat filmów, ale jakoś szczegółów nie pomnę... Więc dorzucam jeszcze te dwa filmy do propozycji.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

mp
 
Posty: 141
Na forum od:
2 sie 05, 10:42

Post 1 lut 13, 12:51

Artur Aristakisjan. Mołdawianin z Kiszyniowa. Pamiętam, że nie chyba nie miał czeskiej wizy, dlatego nie przyszedł do Centralu na projekcje Miejsca na ziemi. O moskiewskiej komunie wszelkiej maści wykluczonych. Gdzie lekiem ma być miłość cielesna. Taka utopia jak chrystusowa.
Kojarze obrazy to tatalne syfu i brzydoty jakim był ten film przepełniony. Ladoni to też obraz wykluczonych tylko dokumentalny.
Facet był przez długi czas bezdomny, stąd ta tematyka.

Dołączam się do zwolenników Wyspy jako najlepszego filmu Kim Ki-duka . Cieszy mnie to bardzo.

Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 598
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 1 lut 13, 20:50

Nie brałem udziału w cieszyńskich edycjach festiwalu, a więc żaden z proponowanych filmów nie był przeze mnie obejrzany. Z mojego punktu widzenia jedynym kryterium wyboru jest ich obecność na innych festiwalach i zdobyte tam nagrody. Być może narusza to warunek nr 1, ale wśród dotychczasowych propozycji innych osób znajdują się filmy pokazywane na różnych kanałach telewizyjnych. Trudno mi zgodzić się z tezą, że film nagrodzony np w Cannes nie może znależć się w sekcji 'Cieszyńskie powroty", a film emitowany kilkakrotnie np w TVP Kultura na taką obecność szczególnie zasługuje.
Moje propozycje:
ENH 2002:
1. Gorączka (La Fiebre del loco)
2. Matka boska morderców (La Virgen de los sicarios)
3. Pustkowie (Latitude zero)
4. Sobota (Sabado)
5. Taxi, spotkanie (Taxi, un encuentro)
ENH 2003:
1. Czas rzeczywisty (Tiempo real)
2. Taksówka dla trzech (Taxi para tres)
ENH 2004:
1. Ken Park
2. Pragnienie (Atash)
3. Taśma (Tape)
4. Unik (L'Esquive)
5. Uzależnienie seksualne (Dependencia sexual)
6. Zabić drania (Bully)
ENH 2005
1. Człowiek, który kopiował (O Homem Que Copiava)
2. Czuły pocałunek (Ae Fond Kiss)
3. Małe niebo (El Cielito)
4. Santiago (Dias de Santiago)
Do tego proponuję rozważyć pozycje z retrospektyw (Pier Paolo Pasolini, Derek Jarman, Bela Tarr, Rainer Werner Fassbinder).

zła_porucznik
 
Posty: 14
Na forum od:
14 mar 11, 13:22

Post 12 mar 13, 19:04

soth napisał(a):słynne 13 jezior Jamesa Benninga, nie było jeszcze chyba festiwalu podczas którego nie zasłyszałbym gdzieś na korytarzu czy sali kinowej tuż przed seansem, dyskusji o jego pracach, szczególnie o "tym filmie z jeziorami" który "jest tak odjechany, że mogli go pokazać tylko tutaj".

Legenda "13 jezior" krąży po całej Polsce w wersji opowiadanej (a nie naocznej) - myślę, że byłoby całkiem sporo chętnych na powtórzenie tej projekcji, by móc się przekonać wreszcie na własne oczy, czy rzeczywiście przeleciał ptak, czy też nie.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1601
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 12 mar 13, 20:47

Och, 13 jezior to prawdziwy film akcji - nie tylko przelatuje ptak, ale przepływają dwa statki. A może dzieje się jeszcze więcej - jednego z jezior nie widziałem (zbyt ciepło było w Teatrze im. Mickiewicza, i tuż po obiedzie ;)).

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 899
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 12 mar 13, 20:55

Jasne, że więcej, jeszcze ktoś jeździ na skuterach wodnych przecież... ;-D
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

tangerine
 
Posty: 1708
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 12 mar 13, 21:38

słychać też pociąg... to moje ulubione jezioro...

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1601
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 12 mar 13, 22:41

Fakt. Skutery wodne i syrenę pociągu też sobie przypominam. Wniosek: tematów do kolejnych dyskusji o tym, co się wydarzyło (i jak to zinterpretować) starczy na cały rok.

Avatar użytkownika
Thane
 
Posty: 1041
Na forum od:
14 lip 07, 9:51

Post 13 mar 13, 10:47

Grzes napisał(a):Och, 13 jezior to prawdziwy film akcji


Dylematem jest czy obejrzeć TVN24 na żywo z Rzymu czy może Ruhr Benninga. Raczej ta druga opcja będzie krótsza ;). I więcej akcji.
"When I'm alone I don't speak..." Tsai Ming-liang

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1903
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 20 mar 13, 7:02

łapię się na tym, że 13 jezior często wymieniam, daję jako przyklad, wracam myślami...to dla mnie jedno z większych zdziwień działania na mnie Festiwalu wtedy Era Nowe Horyzonty :)

ja pamiętam najbardziej jezioro z okrętem, jezioro ze strzelaniem w lesie no i pierwsze jezioro

tangerine
 
Posty: 1708
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 21 mar 13, 20:05

13 jezior powinni grać co roku w teatrze cieszyńskim w rocznicę pierwszego pokazu

marko
 
Posty: 51
Na forum od:
29 paź 11, 10:08

Post 22 mar 13, 3:32

ja się łapię na tym, że 13 jezior nie widziałem, a i tak o tym opowiadam ;)

meyer
 

Post 31 lip 13, 2:06

La vie nouvelle, Process, Decasia, Wielka ekstaza Roberta Carmichaela, The Time We Killed, 13 jezior oraz dwa filmy Artura Aristakisiana = w 100% TAK!

Eureka, Teoremat, Trouble Every Day, Szatańskie tango - wszystkie z nich są dostępne w Europie na DVD i z łatwością je można kupić (amazon, ebay, a nawet na allegro!)

Od siebie dorzucam:
- Dzika niewinność (Sauvage innocence); reż. Philippe Garrel
- Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? (Eli, Eli, Lema Sabachtani?); reż.: Shinji Aoyama
- Śpiewając za parawanami (Cantando dietro i paraventi); reż.: Ermanno Olmi;

z retrospektyw:
Nocne psa śpiewanie (Kutya eji dala); reż. Gabor Body
Cicho zaczyna się dzień (Ek Din Pratidin); reż.: Mrinal Sen
Bohemia Docta albo labirynt dusz i raj serc (Boska Komedia) [Bohemia Docta aneb Labyrint světa a lusthauz srdce (Božská komedie)]; reż. Karel Vachek

Avatar użytkownika
kata_strofa
 
Posty: 133
Na forum od:
1 maja 05, 14:51

Post 31 lip 13, 8:54

meyer napisał(a):La vie nouvelle, Process, Decasia, Wielka ekstaza Roberta Carmichaela, The Time We Killed, 13 jezior oraz dwa filmy Artura Aristakisiana = w 100% TAK!

Ten sam zestaw tylko bez 13 jezior :wink:
Do tej pory pamiętam jak podczas "The time we killed" ktoś uporczywie kaszlał na sali. Zobaczyłabym jeszcze raz bez tego efektu.
Z mojej strony jeszcze: "Last life in the universe".
Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.

Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 324
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 15 lip 16, 10:17

Jest szansa na taką sekcję w przyszłym roku?
Wszystko, co się wydarzyło, zostało sfilmowane. A jeśli zostało sfilmowane, znaczy, że to prawda.


Powrót do Płynące wieżowce