Twoja siostra

Filmy 12.T-MNH - wypowiedz się!
Avatar użytkownika
vifon00
 
Posty: 345
Na forum od:
23 sty 12, 13:41

Post 28 lip 12, 7:01

Dla mnie jeden z faworytów tego festiwalu. Kino społeczne połączone z dramatem obyczajowym, świetnie sportretowane relacje rodzeństwa i wielka tajemnica w tle.

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1705
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 28 lip 12, 10:52

Według mnie też jeden z najlepszych filmów na festiwalu. Serdecznie polecam.

MK
 
Posty: 896
Na forum od:
26 gru 04, 10:41

Post 28 lip 12, 23:12

czy w Szwajcarii nie ma opieki spolecznej?
MK

Avatar użytkownika
AK
 
Posty: 168
Na forum od:
1 mar 05, 21:01

Post 28 lip 12, 23:14

Eee tam, taki film faworytem? To klasyczne, solidne kino europejskie, niezbyt nowohoryzontowe. Niczym nie zachwyca. Dziwię się, że jednocześnie się znęcacie nad Dupą dealuri, że przeciętny (z filmów o tradycyjnej fabule to dla mnie jeden z najlepszych na festiwalu)
Ogólnie film niezły, ale nieobowiązkowy, taki do obejrzenia w TV.

Avatar użytkownika
PaniKazia
 
Posty: 26
Na forum od:
21 lip 12, 22:38

Post 29 lip 12, 3:49

nowohoryzontowy to on nie byl, ale ze tv to sie nie zgadzam

byl klasyczna historia, ale cos w nim bylo wyrozniajacego, moze ten aspekt siostra/matka, niejasne relacje, zazdrosc chlopca, ten emocjonalny aspekt historii byl przyciagajacy i ja jestem na tak

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 922
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 30 lip 12, 14:19

Ja też jestem na tak, film dość klasyczny, ale co z tego. Świetna historia, dobrze opowiedziana, z surowością trochę w stylu braci Dardenne.
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

mortiis2
 
Posty: 67
Na forum od:
27 lis 05, 22:06

Post 30 lip 12, 19:35

do braci Dardenne to ta panią dzielą lata świetlne.
Film niczym Kewin sam w domu. Och jak wspaniale zaradny był ten chłopaczek, a przy tym taki piękny! Wzruszające....

Avatar użytkownika
kata_strofa
 
Posty: 133
Na forum od:
1 maja 05, 14:51

Post 1 sie 12, 8:17

Mając w pamięci "Home" pani Meier liczyłam na nieco inne kino. "Twoja siostra" była taka, hmmm, szwajcarska. Pamiętam jak na którymś z festiwali twórcy filmu "Chrigu" mówili o Szwajcarach, ze oni nawet nie mówią "kocham cie" tylko raczej "lubię". I tak oglądając film myślałam o tych ich narodowych problemach z wyrażaniem emocji ;)
takie przyzwoite kino, na solidne 4. Jak ktoś słusznie zauważył, można z powodzeniem obejrzeć w telewizji.
Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.

i
 

Post 1 sie 12, 12:19

dziwne, film był naładowany emocjami i prowokował emocje, może nawet zbyt mocno, ale to chyba przypadek niektórych widzów; gdy czytam o rzekomej telewizyjności tego filmu, to uśmiecham się pod nosem, tak samo jak wtedy, gdy Carlos Reygadas mówił, że nie wyobraża sobie, jak można lubić jednocześnie "Bitwę w niebie" i "Mrocznego rycerza"; ten film jest zbyt dobry, by dać się władować w taką szufladkę

mortiis2
 
Posty: 67
Na forum od:
27 lis 05, 22:06

Post 1 sie 12, 15:04

Chyba nie potrafie czytać ze zrozumieniem. Co chcesz powiedzieć? film ten był dobry i nie zasługuje na porównania z batmanem a my przez to ze go porownujemy do telewizyjnych filmów nie znamy sie na filmach?

Avatar użytkownika
m4ro
 
Posty: 437
Na forum od:
27 lip 10, 0:33

Post 6 sie 12, 2:37

i napisał(a):film był naładowany emocjami

Nie zauważyłem.
Wszystko, co się wydarzyło, zostało sfilmowane. A jeśli zostało sfilmowane, znaczy, że to prawda.

----> m4ro
 

Post 6 sie 12, 4:45

kwestia indywidualnego odbioru, ty nie zauważasz, ktoś inny dostrzega

Avatar użytkownika
vifon00
 
Posty: 345
Na forum od:
23 sty 12, 13:41

Post 6 sie 12, 11:46

Zaskakujące zarzuty. Zwyczajny, klasyczny, do obejrzenia w TV, nie dość nowohoryzontowy. Może jeszcze pomarudzimy, że za dobre (profesjonalne) zdjęcia, zbyt dobry, trzymający w napięciu scenariusz, obecność prawdziwych aktorów (co tu robi na przykład Gillian Anderson?!). Z tego i z innych wątków wynika, że dla wielu odbiorców nie liczy się rzeczywista wartość filmu, ale to, czy jest nowohoryzontowy, czy nie. Czysty snobizm.

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 6 sie 12, 13:25

Właśnie w przypadku vifona nie potrafię określić co go w tym filmie tak bardzo urzekło. Lubuję się w kinie społecznym i uwielbiam wszelakie dylematy z blokowisk, ale ten film naprawdę nie ma żadnego pomysłu.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
vifon00
 
Posty: 345
Na forum od:
23 sty 12, 13:41

Post 6 sie 12, 14:35

Bardzo często oglądam film jak krytyk, czysto analitycznie, rozkładam go na czynniki pierwsze, zastanawiam się, jakie składniki były w nim udane, a jakie nie. Czasami jednak odbieram film czysto emocjonalnie, wtedy nie muszę zastanawiać się, co mnie w nim urzekło, a co nie, dlatego, że zadziałał jako całość, synteza, a nie zbiór poszczególnych składników. "Twoja siostra", należy do tego drugiego typu. I nie ma sensu, żebym ciebie Psubracie albo kogokolwiek innego próbował przekonywać, że to świetny film, dlatego że raz: i tak was nie przekonam, dwa: odbiór każdego dzieła jest czysto subiektywny. Tłumaczenie dlaczego podobał mi się film to trochę, jak mówić, dlaczego podoba mi się ta, albo tamta kobieta. No właśnie, czemu? Po prostu tak jest i już.

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 7 sie 12, 8:02

W porządku, ja też zakładam subiektywność odbioru i nikomu nie mam za złe, że coś się komuś podoba lub nie. Myślałem natomiast, że jesteś w stanie mi ten film dookreślić, albo przekonać mnie, że coś ciekawego lub istotnego umknęło mi podczas oglądania.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
vifon00
 
Posty: 345
Na forum od:
23 sty 12, 13:41

Post 7 sie 12, 12:10

Ok psubracie, spróbuję. Uwielbiam, jak kamera przez cały film podąża za jednym bohaterem, szczególnie dzieckiem, wszystko widzimy z jego perspektywy, cała rzeczywistość przedstawiona jest w zasadzie jego rzeczywistością (patrz wspomniani wcześniej bracia Dardenne). Dzień po dniu obserwujemy jego zajęcia, z okruchów budujemy jego relacje z otoczeniem, siostrą, Kristin i Mike'em, a z tych relacji odkrywamy stopniowo prawdę o nim samym. Podoba mi się nienachalność scenariusza, brak łatwych wzruszeń, melodramatyzmu i prób manipulacji widzem. W końcu najważniejsza rzecz, wiarygodna kreacja charakteru Simona, dzięki której ja, jako widz mogę wejść w jego skórę. To uważam za największy sukces tego filmu.

mortiis2
 
Posty: 67
Na forum od:
27 lis 05, 22:06

Post 7 sie 12, 19:54

Łatwych wzruszeń było w tym filmie aż nadto. Melodramatyzm? a końcowa scena? Wiarygodność kreacja charakteru Simona? Proszę cię, ten chłopak był jak Kevin sam w domu.

ojej ojej
 

Post 7 sie 12, 20:13

mortiis2, powiedzmy szczerze, cały film jest ja kevin sam w domu, c'nie ? :))

mortiis2
 
Posty: 67
Na forum od:
27 lis 05, 22:06

Post 7 sie 12, 22:33

Nic nie poradzę na to, że takie miałem skojarzenia jak go oglądałem :)

Avatar użytkownika
Grzes
 
Posty: 1705
Na forum od:
28 mar 09, 0:13

Post 7 sie 12, 22:43

Zapewne ty jeden na wszystkich oglądających na dwóch seansach (mnie to skojarzenie wydaje się równie trafne jak gdyby ktoś napisał, że Za wzgórzami to taka druga Zakonnica w przebraniu).

Avatar użytkownika
paNMieczyslaw
 
Posty: 256
Na forum od:
10 cze 05, 8:48

Post 9 sie 12, 8:35

Kto wie, może nakręcą Twoja siostra 2. Akcja tym razem będzie się rozgrywać w Egipcie gdzie nasi bohaterowie pojadą na wakacje zafundowane przez nowego szwagra-ojczyma Simona i nasz główny bohater będzie tym razem kradł sprzęt do nurkowania, zakopywany potem pieczołowicie w piasku.
A sceną kulminacyjną będzie wyznanie matki-siostry, że Simon został jednak adoptowany...

e ...
 

Post 9 sie 12, 11:00

a paNMieczyslaw w epizodzie, no chyba że się sprawdzi, jest atrakcyjny, to może większe zadanie


Powrót do Ścieżki..., podwójne ślady...



cron