Lato i inne filmy konkursowe

Filmy 12.T-MNH - wypowiedz się!
tangerine
 
Posty: 1722
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 21 lip 12, 22:59

Zostawiam w tytule wątku pewną alternatywność jego dalszych losów. Dla mnie to był pierwszy dzień konkursowych seansów, a wcześniej nikt nie zdobył się na odwagę czegokolwiek napisać. A poziom jak na razie całkiem dobry.

Największe wrażenie zrobił na mnie film Lato, który przynajmniej mnie w pierwszej kolejności skłaniał do refleksji na temat istoty sztuki filmowej. Oto bowiem odczułem że obcuję z czymś co stanowi rozwinięcie idei obrazu (malarstwa). Jest to obraz w trzech wymiarach, ale wciąż ograniczony ramami. Wybierając ten a nie inny środek wyrazu (technikę) reżyser przypomina, że kino to nie tylko dramaturgia (treść), że forma jest integralną częścią przekazu artystycznego w kinie. Co ciekawe również w warstwie aktorskiej, pod względem wiarygodności i subtelności psychologicznej oraz w warstwie dialogowej jest ten film równie misterny jak cyzelowane przez wiele tygodni dzieła malarskich mistrzów. A więc nie tylko faktura obrazu (absolutnie zniewalająca), ale również rozwiązania dramaturgiczne zostały przez reżysera przygotowane tak by stanowić mogły przedmiot długotrwałych kontemplacji. Osobiście dostrzegam w tym zabiebiegu powinowactwo względem filmów Benninga jak 20 papierosów czy Ścieżki. W obu przypadkach są to dla mnie obrazy namalowane przez twórców za pomocą technologii filmowej. I mnie się bardzo podoba. I czekam z niecierpliwością na Zimę, Jesień oraz Wiosnę - mam nadzieję że powstaną. Jak dla mnie największe zaskoczenie jak na razie festiwalu i chętnie zobaczyłbym ten film raz jeszcze.

Z dwóch kolejnych konkursowych filmów bardzej podobał mi się brazylijski Sąsiedzkie dźwięki. Odważnie wykorzystujący przestrzeń ekranu kinowego, rozgrywany praktycznie bez zbliżeń, w szerokich, jak podejrzewam niedostepnych zwykłemy oku ludzkiemu perspektywach. Lekkość opowiadania idzie tutaj w parze z odwagą stylistyczną - np. wspaniała scena snu dziewczynki. Film moim zdaniem z ducha francuskiej nowej fali - nawet wychwyciłem nawiązania do Szalonego piotrusia Godarda.

Najchłodniej przyjąlem film Tylko mój, bardzo sprawnie warsztatowo zrealizowany, ale akademicki pood względem artystycznym i myślowym więć o nim wiele nie chcę pisać. Były tam możliwości dużo większe.

Avatar użytkownika
AK
 
Posty: 168
Na forum od:
1 mar 05, 21:01

Post 22 lip 12, 23:05

Co do dwóch ostatnich w zasadzie się zgadzam. Jeśli chodzi o Sąsiedzkie Dźwięki to moim zdaniem nadaje się do skrócenia, gdyby był bardziej zwarty robiłby lepsze wrażenie. To pewnie kwestia gustu.

Natomiast co do Lata, to czytając Twoją wypowiedź miałem wrażenie, że widzieliśmy inne filmy. Formę byłbym jeszcze skłonny zaakceptować. Żeby była misterna to nie powiem, ale wytworzony został pewien klimat i mógłby to być punkt wyjścia do przyzwoitego filmu. Natomiast cała reszta, wliczając pochwalone przez Ciebie dialogi, jest pożałowania godna. Nadzieję miałem jeszcze na początku jak pan wyniósł ze stołówki szynkę dla psa (sympatyczne), ale później... przegląd środków transportu naziemnego, makaron można zjeść z sosem śmietanowym, a odkurzacz słabo ciągnie!

MK
 
Posty: 896
Na forum od:
26 gru 04, 10:41

Post 24 lip 12, 0:10

Stracone dwie godziny, kolejny film nakrecony bez zadnego pomyslu, byle jak, na byle czym i o byle czym. Niczego o bohaterach sie nie dowiedzielismy po tych dwoch godzinach, poza tym, ze jednej pani zepsul sie odkurzacz. Przypomnial mi sie fatalny film sprzed kilku lat, hiszpanska Samotnosc, chociaz tam przynajmniej zdjecia byly ostre, ale podobna fabula i niekonczace sie dialogi o niczym.
MK

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 922
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 24 lip 12, 7:43

No nie, nie było aż tak źle z tym Latem, kilka scen niezłych. Była w bohaterach jakaś taka szczerość. Na przykład scena pocałunku na przystanku świetna, jako rodzaj pożegnania głównej bohaterki z dziewczęcością, rozumiejącej, że wkrótce wejdzie w rolę matki. A w ogóle to ten film był chyba o macierzyństwie, bo wszystkie bohaterki albo miały dzieci, albo były w ciąży, albo o ciąży myślały. Oczywiście fabularnie mógłby być nieco lepszy.
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

Avatar użytkownika
Mrozikos667
 
Posty: 1309
Na forum od:
3 sie 08, 11:11

Post 25 lip 12, 8:14

Mnie się "Lato" podobało, ale w pewnym momencie uznałem, że zamiast śledzić "fabułę", po prostu oddam się pod władzę kanikuły - bo ten charakterystyczny leniwy nastrój został świetnie oddany przez zdjęcia. Stylizacja na zwyczajne, amatorskie nagrania z wakacji przekonała mnie i przez cały film była spójna, wszystkie te prześwietlone kadry itd. - bardzo to lubię.
Każdy film musi mieć początek, środek i zakończenie. Choć niekoniecznie w tej kolejności. Jean-Luc Godard


Powrót do Ścieżki..., podwójne ślady...



cron