Dwa lata nad morzem, reż. Ben Rivers

Dyskusje nt. wybranych przez organizatorów filmów z programu 12.T-MNH
Avatar użytkownika
Seblon
NH-Moderator
 
Posty: 1040
Na forum od:
16 lut 07, 14:33

Post 8 lip 12, 12:23

Dwa lata nad morzem (Two Years at Sea) Bena Riversa to już ostatni film 2. edycji Klubu Krytyków Forum NH.

{{{MFF Wenecja 2011 - Nagroda FIPRESCI (sekcja Orrizonti)}}}

Film zostanie zaprezentowany w sekcji Dokumenty/eseje 22 lipca o godz. 22:00 i 24 lipca o godz. 19:30.

:arrow: o filmie na stronie 12.MFF T-Mobile NH >

:arrow: zwiastun filmu >

.
Załączniki
rivers.jpg
19. MFF Nowe Horyzonty, Wrocław, 25 lipca – 4 sierpnia 2019

Avatar użytkownika
Thane
 
Posty: 1041
Na forum od:
14 lip 07, 9:51

Post 8 lip 12, 17:25

Podczas pierwszych kilkunastu minut tego filmu, byłem niemal przekonany, że dalsza jego część nie przekona mnie do siebie. Im dłużej śledziłem egzystencję Jake'a, tym bardziej cały koncept mnie przyciągał. I oczywiście spokój, niczym niezmącony, oraz wszechogarniająca cisza. Ujęcie na jeziorze czy sceny czytania książki i rozmyślania przy ognisku, przepiękne.
"When I'm alone I don't speak..." Tsai Ming-liang

Avatar użytkownika
wks
 
Posty: 615
Na forum od:
1 lut 09, 16:38

Post 8 lip 12, 21:13

Moje pierwsze skojarzenie to wrażenie "deja vu". Film przypomina mi debiut Lisandra Alonso "La Libertad", a od argentyńskiej produkcji odróżniają go czerń i biel oraz skrajnie realistyczny minimalizm zacierający granice między fabułą a dokumentem, chociaż do "La Libertad" bardziej pasuje mi określenie "fabuła", a do "Two Years at Sea" słowo "dokument". Dla mnie to rodzaj kina pożądanego do wyciszenia, ale trudnego do odbioru na codzień.
PS. W trakcie oglądania przeze mnie filmu mój kot dwukrotnie próbował odciągnąć mnie od tego zajęcia - niemal dokładnie w momentach pojawienia się na ekranie kota Jake'a. Może to kocia intuicja. Scena z tym kotem patrzącym się do kamery należy do najlepszych.

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 914
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 8 lip 12, 21:34

No tak, ładnie to wszystko sfotografowane. Jedno mnie tylko zastanawia. W programie NH napisano, że Jake "za wszelką cenę unika kontaktu z ludźmi". Zważywszy na to, że dał już o sobie nakręcić dwa filmy, ktoś mu chyba powinien powiedzieć, że coś słabo mu to unikanie kontaktu wychodzi.
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

Avatar użytkownika
Thane
 
Posty: 1041
Na forum od:
14 lip 07, 9:51

Post 8 lip 12, 21:47

Może warto do niego napisać - jake2years@sea.com ;).
"When I'm alone I don't speak..." Tsai Ming-liang

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 8 lip 12, 21:50

Nie będę tego filmu bronił, bo owszem wizualnie jest może ciekawy, ale brakuje mi całej reszty. A kot patrzy do kamery, mógłby coś szepnąć, jak lisek w Antychryście, ale byłoby to bardziej coś w stylu: "It's soooooo incredibly slooooow".
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 9 lip 12, 7:37

moj komputer w serwisie, wiec do filmu podeszlam nie wiedzac o nim nic.
moje najsilniejesze odczucie po obejrzeniu to zdanie " z prochu powstales, w proch sie obrocisz "
najdobitniej swiadczy o tym ostatnia scena/obraz. dodatkowo sposob filmowania - ziarno /

jednak to tak na krotko. jak odzyskam komputer napisze wiecej

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 9 lip 12, 18:11

eliska napisał(a):" z prochu powstales, w proch sie obrocisz "
najdobitniej swiadczy o tym ostatnia scena/obraz.

Świetnie, tylko... po co?
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 11 lip 12, 8:42

no wlasnie - po co w takiej konwencji graficznej ?

film w sumie jest zapisem w pewnym sensie dokumentalnym z zycia mezczyzny, pogodnego, pogodzonego, pracowitego, refleksyjnego...nie dowiadujemy sie nic skad sie wywodzi, co przezyl, dlaczego sie tu znalazl..ale film wskazuje raczej na swiadomy wybor - on tam po prostu jest...
no ale...co z tego wynika?....
co mamy wyniesc z tego filmu?

Avatar użytkownika
Thane
 
Posty: 1041
Na forum od:
14 lip 07, 9:51

Post 11 lip 12, 10:12

Również uważam, że to świadomy wybór. Nie znając jego historii, zastanawiają mnie zdjęcia, które co jakiś czas Jake przegląda, widzimy je i my. Idąc tym tropem możemy się zastanawiać, czy to jego bliscy, czy wciąż żyją, czy może w przeszłości zdarzyło się coś złego, co zaważyło na tym, że Jake podjął decyzję o życiu w takich a nie innych warunkach? Możliwości jest wiele.

Myślę, że nie z każdego filmu trzeba coś wynieść, niektóre z nich należy po prostu przeżyć.
"When I'm alone I don't speak..." Tsai Ming-liang

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 11 lip 12, 10:17

Thane napisał(a):Myślę, że nie z każdego filmu trzeba coś wynieść, niektóre z nich należy po prostu przeżyć.


tez tak pomyslalam w koncu po napisaniu odpowiedzi Psubratowi , ze moze... i tu cyt z Thane'a :)

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 11 lip 12, 10:22

no i zakladamy, ze na zdjeciach jego bliscy, a moze on tak samo jak my sie zastanawia co to za ludzie, bo np trafil do tego domu i znalazl pudla ze zdjeciami :)

Avatar użytkownika
Thane
 
Posty: 1041
Na forum od:
14 lip 07, 9:51

Post 11 lip 12, 10:36

eliska napisał(a):no i zakladamy, ze na zdjeciach jego bliscy, a moze on tak samo jak my sie zastanawia co to za ludzie, bo np trafil do tego domu i znalazl pudla ze zdjeciami :)


Świetny pomysł, to by była dopiero historia! :).
"When I'm alone I don't speak..." Tsai Ming-liang

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 11 lip 12, 21:14

A mnie się nasunęło skojarzenie z jakąś służbą w armii lub na wojnie, pod kątem tytułu właśnie: "Two years at sea", i że to doświadczenie było dla Jake'a na tyle traumatyczne, że postawił na samotność i unikanie ludzi.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 11 lip 12, 21:14

Tylko nadal nie daje mi to odpowiedzi na pytanie: po co ten film powstał i dlaczego należy raczyć nim innych.
"let's just imitate the real, until we find a better one..."

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 12 lip 12, 13:14

Po co powstal? Ja tez sie zastanawiam. Ten film jest taka otwarta historia, moze chodzi o toby podywagowac? Historia czlowieka bez historii? Jest, pracuje, odpoczywa, czyta, gwizdze, na koncu wtapia sie w tlo. Znika? Albo jest dalej az zniknie.
Moze ten film jest pomnikiem czlowieka szarego, pylu na mapis swiata? Stad ta konwencja graficzna? Nie wiem, ale tak sobie tlumacze ten film.

Avatar użytkownika
doktor pueblo
 
Posty: 914
Na forum od:
21 lip 08, 14:29

Post 12 lip 12, 14:28

Myślę, że powstał po to, żeby pokazać żywot człowieka prostego, który nie potrzebuje ludzi, czy cywilizacji do szczęścia. To że tak można żyć, mnie akurat nie zaskakuje i w związku z tym nie widzę w tym nic szczególnie fascynującego, ale reżyser najwyraźniej widział.
"I do not care to belong to a club that accepts people like me as members." (Groucho Marx)

Avatar użytkownika
Jarosz
 
Posty: 1718
Na forum od:
5 cze 07, 7:48

Post 18 lip 12, 9:33

Dwa lata nad morzem dobrze się ogląda, choć to propozycja z gatunku Slow Cinema (jak ktoś lubi, powinno mu przypaść do gustu). Podobają mi się stylizowane na stary film zdjęcia, doprawione brudami i ziarnem. Miło, że film nie jest ani trochę przegadany - prawie ani jedno słowo w nim nie pada, nie licząc mamrotania Jake'a do siebie, nie do widza. Dobry pomysł z fotografiami-przerywnikami. Zainteresował mnie bohater, choć nie mogę nie zauważyć, że jak na pustelnika jest on dość nieźle wyposażony technicznie, jego hacjenda to zaś gabarytowo prawdziwy kompleks budynków, a nie - jak można się było spodziewać - szałas czy altana. Jedno mnie zastanawia, a mianowicie tytuł - ktoś tam widział jakikolwiek ślad morza? Choćby w jednym ujęciu? Z wody pamiętam wyłącznie prysznic i dwukrotnie jezioro. Tytuł nastawia na szumiące fale, drące się mewy, rybołówstwo, sztormy, plaże i tym podobne elementy świata przedstawionego, a tu guzik. To nie były Dwa lata nad morzem, tylko Dwa lata w lesie :wink:

Avatar użytkownika
eliska
 
Posty: 1923
Na forum od:
24 cze 07, 7:52

Post 18 lip 12, 9:44

Jarosz, ja miałam gorzej, bo ja się spodziewałam koloru lazurowego :)

tangerine
 
Posty: 1722
Na forum od:
13 lip 07, 5:38

Post 18 lip 12, 11:46

Uwzględniłem film w programie na Nowych Horyzontach...

Avatar użytkownika
psubrat
 
Posty: 906
Na forum od:
30 cze 05, 15:47

Post 18 lip 12, 11:59

eliska napisał(a):Jarosz, ja miałam gorzej, bo ja się spodziewałam koloru lazurowego :)

Ach tam rozmarzona pani od kolorów... ;-)
"let's just imitate the real, until we find a better one..."


Powrót do 2. Klub Krytyków Forum NH