Czarny koń

Odpowiedz

To pytanie służy do uniemożliwienia automatycznego wysyłania formularza przez boty spamujące.

Uśmieszki
:D :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :chaplin: :marilyn: :zadowolony: :mickey:
BBCode jest włączony
[img] jest włączony
[flash] jest wyłączony
[url] jest włączony
Uśmieszki są włączone
Przegląd wątku

Stowarzyszenie Nowe Horyzonty z siedzibą w Warszawie przy ul. Ludwika Zamenhofa 1, 00-153 Warszawa będzie przetwarzać Pana/i dane osobowe w celu realizacji umowy o świadczenie drogą elektroniczną usług forum. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Panu/i prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Akceptuję regulamin Forum Nowe Horyzonty.
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Czarny koń

Thane » 26 lis 11, 16:00

Ktoś już widział, czy każdy wyszedł z założenia, że "po festiwalu"? ;). Ja się skusiłem i opinie, które docierały do nas już wcześniej, mówiące, że to "inny" Solondz (chociaż nie tak inny jak ostatni Smith ;) ) były jak najbardziej prawdziwe. Kiedy zobaczyłem sam początek, któremu towarzyszyła muzyka kompletnie nie w duchu tego, czego można było oczekiwać, lekko się zmartwiłem. Okazało się, że niepotrzebnie. Temat niespełnienia i zawiedzionych oczekiwań uderz w widza z niezwykłą siłą. Jedna z osób po seansie powiedziała, że wszystko tutaj traktuje się bardzo osobiście, i miała sporo racji. Pamiętacie jedną z najstraszniejszych scen w całej twórczości Solondza? Mam tu na myśli rozmowę ojca z synem, do bóle szczere wyznanie ojca w Happiness. Czarny koń mimo tego, że nie porusza tematów tabu, potrafi wywołać emocje podobne do tych towarzyszących nam podczas seansów wcześniejszych filmów reżysera i to jest jego największa siła. Z kolei postać Abe'a jest zaprzeczeniem klasycznego bohatera, który nic nie musi, a może wszystko. W filmach Solondza postacie nic nie mogą, a muszą wszystko. Podobnie rzecz ma się w Czarnym koniu.

Góra

cron