Wasze największe odkrycie filmowe Festiwalu

Odpowiedz

To pytanie służy do uniemożliwienia automatycznego wysyłania formularza przez boty spamujące.


BBCode jest wyłączony
Uśmieszki są wyłączone
Przegląd wątku

Stowarzyszenie Nowe Horyzonty z siedzibą w Warszawie przy ul. Ludwika Zamenhofa 1, 00-153 Warszawa będzie przetwarzać Pana/i dane osobowe w celu realizacji umowy o świadczenie drogą elektroniczną usług forum. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Panu/i prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Akceptuję regulamin Forum Nowe Horyzonty.
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Wasze największe odkrycie filmowe Festiwalu

Ufo82 » 4 lis 06, 13:05

Moim zdaniem "Arjun" (kinematografia telugu) z nocnego szaleństwa. Dla wielbicieli wyrafinowanych scen walki z przymrużeniem oka i typowej masali w kinie.

Kakihara » 22 sty 06, 18:45

"4" było odkryciem. Zdecydowanie. Co za debiut !! Wielka niespodzianka, zwłaszcza po przedmowie reżysera :-)

nadrazil » 15 wrz 05, 20:59

Popowtarzam się, co by słuch o tym co wartościowe nie zaginął. "Mysterious Skin" Gregga Araki - to nie było moje odkrycie. Odkryłem tego reżysera na Warszawskim FF dawno, dawno temu. Poszedłem na seans "Nowhere", jeden, prawdopodonie z dwóch jedynych w naszym kraju, to było niesamowite przeżycie. Wyskakujący przez okno ufoludek, mówiący na pożegnanie "Spadam stąd" (myslał o naszej planecie), powiedział i zrobił to, co chyba wielu z nas chciałoby zrobić. "Mysterious Skin" jest kolejnym głosem reżysera, opowiadającym się przeciw nienormalności i otaczającej wszystkich Ziemian chorej rzeczywistości. Co lubię u Arakiego najbardziej to umiejętność przeprowadzenia narracji w nieszablonowy, wciągający, wchłaniający do reszty sposób. Dlatego o Arakiego trzeba oglądać, znać i przeżywać ciągle na nowo :) A poza nim Godard i Fassbinder. Godard, którego pierwszy raz miałem okazję widzieć w kinie (a widziałem mnóstwo jego filmów), to dla mnie najważniejszy reżyser, zawsze inspirujący, wciągający, intrygujący i mądry nade wszystko. Korzysta z tego, by w ciągu 90 minut przeładować widza słowami i obrazami, po to by mu w swój sposób pokazać w jakiej rzeczywistości żyje. W jakiej wszyscy żyjemy. A droga, którą JLG idzie, jest jedyna, niepowtarzalna i niestety nie nam dane będzie nią kroczyć. Możemy jedynie śledzić go (świat) gołym lub uzbrojonym w obiektyw okiem. Rejestrować i spróbować zapamiętać choć część tego co chciał nam przekazać. A dzisiaj, 15 września, wiem, że "Naszą muzyką" są obrazy a nie język. Słowa nas okłamują, są zwodnicze, obrazy zaś pozostają. I na koniec Fassbinder, moje największe odkrycie tego festiwalu. Widziałem kilka dni temu "Lolę". Ach, co za film. Nie zgadzam się z głosem niektórych krytyków, że to jego słabszy film. Przecież to kolejne, świetne kino, fabuła stara jak świat, a od "Błękitnego anioła" od czasu do czasu goszcząca na szerokim ekranie. Przyjrzałem się pracy kamery i oświetleniu. Cóż można rzec, dopracowane, dopieszczone, wysmakowane... Ale i tak "Ostrzeżenie przed świętą dziwką" uważam, na razie, za jego najlepszy film, najbardziej inspirujący ze wszystkich. Fabuła rozegrana mistrzowsko. I Fassbinder i reżyser w skórze Fassbindera i cała gama "Pogard", "Nocy amerykańskich", "Hoteli", "8 i pół", "Stanów rzeczy". Autotematyzm trzeba umieć zrobić. Szkoda, że Fassbinder nie zrobił serialu na ten temat. Byłoby to arcydzieło. RWF i JLG - bez nich nie wyobrażam sobie kina. Pozdrawiam Forumowiczów i Nowe Horyzonty.

ave_Adore » 11 wrz 05, 23:05

dziekuje,
ten tekst jest rozbrajajacy :D

Uuuu » 11 wrz 05, 20:26

Do Ave-Adore:
Uśmiechnęłam się też na tym i nawet zapisałam
"Duch jest zafascynowany tajemniczą aparaturą dźwiękową żołnierza"
Pozdro!

Yellowe » 26 sie 05, 13:16

Kaprysna chmura nad pustym domem w Manderlay.

ave_Adore » 26 sie 05, 13:13

w tej drugiej czesci była scenka..
ten chłoptas sledzi tygrysa..
i nagle,
lektor tak rzecze:
tygrys boi sie wosjkowego sprzetu zołnierza..
czy ktos to pamieta dokładniej?
Usmialam sie wtedy..
takie surrealistyczne wydało sie to.

MK » 26 sie 05, 8:17

Choroba była fajna, tylko, że nie podobała mi sie w niej scena z zielonym duchem byka, który sobie spaceruje po lesie, albo niektóre scenki z pomalowanym "leśnym" człowiekiem. Co tu dużo mówić, wyglądało to jak ekranizacja Księgi Dżungli z za małym budżetem. Zuepłnie niepotrzebne tricki. Ale poza tym, najbardziej mi sie podobała struktura filmu, jedna realistyczna, a druga symboliczna, komentarz do tej pierwszej części.

ave_Adore » 26 sie 05, 7:34

Tropikalna choroba za:

- poetyckie uchwycenie rodzacego sie uczucia
- brak egzaltacji
- "spiewny" popis kobiety
- intrygujące napisy w drugiej połowie
- specyficzną atmosfere na ekranie i nie tylko..
- cieżkie powietrze prosto z lasu, które czułam

cze67 » 25 sie 05, 11:25

A prospos "Pustego domu", to zdobył on tegoroczna nagrodę FIPRESCI:
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wyd ... p?wi=27250

I słusznie:)

husky » 24 sie 05, 16:59

a Ty tylko o jednym filmie:p

Freak_lodz » 24 sie 05, 16:28

tarnation pod koniec roku ma byc...lub na poczatku przyszlego w kinach...

A_n_i_a » 24 sie 05, 12:16

Solondz- "Palindromy"(na coś takiego czekałam, dostałam, dziękuję)

Ozon- "Krople wody.." mistrzowskie:) Pierwszy wieczorny seans poza "Dzieckiem" na otwarciu( co za straszliwa porażka..) i jaka miła odmiana:)

Cauette - "Tarnation" - i tak wszyscy wiedza, za co... Trudno mi wytłumaczyć skąd i kiedy ja tak bardzo, bo nie powinnam, z moim podejściem do obrazu, z nastawieniem do (to szerokie pojęcie) "filmów tego typu"...Ilustracją dziwacznego afektu dla tego dzieła może stać się cytat z anonimowego widza, opuszczającego wraz ze mną Mickiewicza po projekcji : "stary, spójrz, ile było takich filmów, w innej formie może nieco, ale było, wszystko było! I w*****a mnie, że tak strasznie mnie to rusza, ze płakałem, ale wiesz, abstrahując od montażu, muzyki(mój wtręt- fenomenalnej!), to wiesz o co chodzi- to się wszystko stało naprawdę..". Może to marny argument, tani ekshibicjonizm, ale nieistotne, po tym filmie poczułam się prawdziwa, dziękuje.

Kim Ki-Duk "Pusty Dom" i "Kaprysna Chmura" Tsai MJ- razem, bo we mnie wywołały podobną reakcję operując skrajnie odmiennymi narzędziami. Coś pomiędzy przekornym zdziwieniem a spokojnym zachwytem.

KALWARIA- dla mnie objawienie, absolutne, całego festiwalu. W trakcie projekcji miałam wrażenie, że błoto z ekranu pokrywa szczlnie moją skóre i że wkrótce uduszę się z nadmiaru zła, buty, zgnilizny... i to było piekne, strasznie oczyszczające. Poza tym jeden z rzadkich okazów filmu, który kończy się idealnie w punkt, a reżyser nie daje się zwieść zgubnej pokusie powiedzenia jednego zdania więcej, jeszcze więcej, za duzo.

Uuuu » 17 sie 05, 8:50

Hej masakryczna. Nie uważam, że Bollywood to tylko śmiech, ale nie powiesz mi, że chodzą ci słowa z tych filmów po głowie przez parę tygodni, tak jak hasło z palindromów czy Takitaniego, na przykład.
To kino, które poprawia nastrój, zachwyca, wzrusza, ale nie imputujmy mu wielkich mądrości.

cze67 » 11 sie 05, 14:07

Pusty Dom (cóż za niezwykle piekne zakończenie festiwalu!), Boże, Boże czemuś mnie opuścił (najlepszy film konkursowy), Cafe Lumiere, Zasypany Las.

Druid » 8 sie 05, 15:29

Dla mnie Fassbinder - i Cafe Lumiere (ale wielu filmów nie widziałem )

Natalia » 5 sie 05, 22:58

(info ze strony Process, nie wiem, co oznacza, ale wygląda ładnie)
"PROCESS coming to Ireland, Japan, Korea, Hong Kong, Germany, United States, Canada, Poland, & other territories in 2005"
(chyba ze np. tylko o Cieszyn im chodziło)

mp » 5 sie 05, 22:57

Tarnation myślę, że będzie w kinach jako zwycięzca, tylko trochę poczekamy zpewnością.

Natalia » 5 sie 05, 22:54

India napisał(a):Yellowe: "bardzo zaluje tarnation, ale bedzie w kinach"

Tarnation w polskich kinach? czy to informacja potwierdzona? jeśli tak to kiedy?

Tarnation-wstrząsający, fascynujący, wzruszający

nie no, niepotwierdzona do końca, ale chyba założeniem zawsze było, że film zwycięski ląduje prędzej czy później na ekranach...
Process akurat ma, moim zdaniem jakieś szanse na wydanie kiedyś na kasetach albo pokazanie w tv, bo w końcu był w Berlinie i znani aktorzy grają... (ej, chociaż Dziura w sercu była w tv, to znaczy, że chyba wszystko może być;))

India » 5 sie 05, 22:43

Yellowe: "bardzo zaluje tarnation, ale bedzie w kinach"

Tarnation w polskich kinach? czy to informacja potwierdzona? jeśli tak to kiedy?

Tarnation-wstrząsający, fascynujący, wzruszający

Yellowe » 5 sie 05, 20:52

najwieksze odkrycie panoramy? najpewniej "pusty dom".
o indiach juz pisalem.
bardzo zaluje tarnation, ale bedzie w kinach, wiec nadrobie.
Process - prawie 6.

NoktowizoR » 5 sie 05, 20:00

gdzies pewnie wydadza i pewnie to nie bedzie u nas... swoja droga tez chcialbym bo mysle ze na DVD moglyby znalezc sie sceny ktore ostatecznie w filmie sie nie znalazly - a mysle ze takich pewnie jest troszke - moglyby byc naprawde ciekawym uzupelnieniem

MK » 5 sie 05, 18:30

Byłoby miło zobaczyć to znowu w kinie, ale to rzeczywiście trudne do zrealizowania. Może gdzieś to wydadzą na DVD, w każdym razie ma ochotę wrócić do tego filmu.

Querelle » 5 sie 05, 17:48

Zgadzam się z MK.
Dla mnie "Process" to jeden z najlepszych filmów konkursowych, biorąc pod uwagę wszystkie dotychczasowe edycje NH.
Odkrycie z Panoramy: "Oh, man" Yervanta Gianikiana i Angeli Ricci Lucchi. Ten film powinien zostać pokazany naszym parlamentarzystom, zwłaszcza tym, którzy tak bardzo popierają udział polskich wojsk w Iraku...

MK » 5 sie 05, 10:52

Process , zdecydowanie. Troche się bałam tego filmu, bo w opisie ktoś go porównywal z anatomią piekła, na szczęście nic nie mial wspólnego... Poza tym Tarnation i Joanna.
Po Palindromach spodziewalam sie wszystkiego najlepszego, bo przepadam za Solondzem, więc nawet mnie nie zaskoczyły

AgentOrange » 5 sie 05, 2:55

Dil Se, jako piękny film, nie jako komiczny Bollywood. Poza tym Dziura w sercu. Czuły pocałunek. Czeski Sen...

dolores haze » 3 sie 05, 19:12

NoktowizoR napisał(a):zdecydowanie najbardziej TONY TAKITANI... od kiedy go zobaczylem lazi za mna, nie moge przestac myslec o tym filmie, chce koniecznie go jeszcze raz zobaczyc!



mi sie tez podobal choc moglby byc lepszy (czekalem na ten film), - na otarcie lez (na powrot do klimatu filmu) przeczytaj sobie Na poludnie od granicy na zachod od slonca Murakamiego (jesli jeszcze tego nie znasz;)
pzdr

z » 3 sie 05, 13:40

bollywood ok, ale cos mi sie szybko przejada. tak akurat na 1wieczor z masala soundsystem i kinem piast:>

masakrytyczna » 3 sie 05, 12:51

Uuuu - > jesli w Bollywood doceniasz tylko to ze mozna sie z dystansem smiac z ich uczuciowosci, to mysle ze tracisz troche. i na pewno spłycasz bollywood, ono jest cudne bo mozna sie smiac z zamierzonych gagów, smiac z niezamierzonych gagów i czuc pełnia serca to co jest oczywiste dla ludzi z pełnym sercem. i płakac. sam smiech to mało, moim zdaniem oczywiscie

Uuuu » 3 sie 05, 9:18

Odkryłam dla siebie Bollywood i jednocześnie jakoś mi smutno, bo nie wierzę, że te filmy można będzie jeszcze zobaczyć gdzieś w takiej atmosferze;-)
Oglądałam Czasem słońce w kinie w Białymstoku i było normalnie. To znaczy ja chichotałam, ale większość widzów płakała i podchodziła do scen miłosnych wyznań bardzo poważnie. W Cieszynie to było niesamowite, że wszyscy umieli się bawić i odbierali filmy z rezerwą. Pozdrawiam wszystkich tańczących pod ekranem. ;-) Mam nadzieję, że w przyszłym roku też będzie taka możliwość!!
A na poważnie zachwycił mnie Tony Takitani, Palindromes, 20 palców, To take a wife i kino czeskie.
Pamiętacie jak narrator w Tonym mówi: Nie życzył sobie tego pamiętać....;-) Ileż razy mogłabym tak powiedzieć kilku chłopaczkom. Nie życzyłabym sobie.... ciebie pamiętać.

Markos » 3 sie 05, 0:51

Na festiwalu w Cieszynie byłem pierwszy raz w tym roku. Niestety, nie mialem karnetu i w związku z tym widziałem tylko 17 filmów. Ale wielkim odkryciem dla mnie był Fassbinder (mam na myśli "Ostrzeżenie przed świętą dziwką" i "Strach zżerać duszę"). Bardzo poruszył mnie film "Mysterious skin" (ten film pokazywał jak ważne jest nasze dzieciństwo, przedstawił poszukiwania swojej tożsamości), a także "Och, człowieku" (chyba dla tego, że były to prawdziwe ujęcia, a do tego ta przeszywająca cisza...). Jestem też pod wrażeniem dokumentów Vacheka, jak się okazało dokument przedstawiający zwykłą historię Czechosłowacji może także opowiadać o waznych kwestiach egzystencjalnych. Po tym trudnym kinie dobrze się oczywiście bawiłem na bollywoodzie.

kokabaku » 2 sie 05, 23:34

Moje niespodzianki ( wcześniej nie słyszałam o obu reżyserach...tak,tak, to prawda)

Fassbinder - estetyka (jakie kadry!), rytm narracji ( dużo jazzu)i teatralność (wyzwala takie skupienie co je lubię)
Body - pomysły reżyserskie (że dawno, a rewelacja)i wrażliwość(wszystko czytam swoją)

jagna » 2 sie 05, 22:58

Tickets
Mysterious skino

hunter » 2 sie 05, 22:56

kaprysna chmura - najlepszy film jaki widzialem w tym roku
pusty dom
czeski sen
gorzki sen
boze moj boze...
cut(z three extremes)
devdas(tylko tyle widzialem z bollywood)
szczescie rodziny katakuri:)

ania_szm » 2 sie 05, 22:55

Odkryć na tym festiwalu miałam kilka, ale Najlepszy był 1)Fassbinder (szczególnie "Miłość jest zimniejsza niż śmierć"), 2) BOLLYWOOD :D, 3)"Cafe Lumiere". Piękne filmy, świetna atmosfera festiwalu, tak trzymać!

Ufo82 » 2 sie 05, 22:45

Odkrycie-"Gorzki sen", "Gdyby zolwie mogly latac", "Cien przechodnia"i oczywiscie Bollywood. Ubawilam sie jak nigdy na bajkowych pokazach i tancach przed seansami-wiecej takich :)))
"Czuly pocalunek","Narcyz in Psyche"mnie rozczarowaly, ale nie byly zle.

La Montana Sagrada » 2 sie 05, 21:14

Dla mnie największym odkryciem były nie filmy, a człowiek i jego sposób czytania Fassbindera. Mowa o panu Grzegorzu Małeckim, którego niniejszym pozdrawiam, choć nie wie co ja jestem za jeden. :)

freerock » 2 sie 05, 19:40

Bardzo podobały mi się "Znaleźć sobie żonę" i dokument "Dotknąć dzwięku (lub jakoś tak)"

NoktowizoR » 2 sie 05, 18:23

zdecydowanie najbardziej TONY TAKITANI... od kiedy go zobaczylem lazi za mna, nie moge przestac myslec o tym filmie, chce koniecznie go jeszcze raz zobaczyc!

Mr Brightside » 2 sie 05, 16:54

Ja odkryłem 2 twórów, których filmów będę teraz szukał i oglądał do upadłego: Takashi Miike i Rainer Werner Fassbinder ("Lola" mnie rozwaliła).

Natalia » 2 sie 05, 15:13

Process
Bollywood, bo kina autorskiego widziałam za mało
Misterious skin
20 palców, Pusty dom, Wielka ekstaza- podobały mi się, ale "odkrycie" to chyba za mocne słowo...
widziałam tylko jednego Fassbindera, ale mam ochotę na więcej, tak samo zresztą z trylogią Apu- tu widziałam tylko Niezwyciężonego.
wrrr, i nie mogłam iść na Tarnation:(

A* » 2 sie 05, 14:43

kasztanowykłamca napisał(a):a A* jakie widziałaś kim ki duki??


Już mówie; "Bad guy", "Samarytanka", "Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna" no i "Pusty dom". "Wyspe" w zeszłym roku ominęłam, niestety.

ave_Adore » 2 sie 05, 14:15

do Joanny dorzuce jeszcze jeden film: Boze, Boze, na temat którego juz sie wysmętniałam w innym temacie :]

kasztanowykłamca » 2 sie 05, 13:56

tarnation, tony takitani, izo, 13 lakes, boże mój boże... , handlarz czterech pór roku

a A* jakie widziałaś kim ki duki??

mrta » 2 sie 05, 13:18

"Tickets" - szczególnie pierwsza część - ujmującą, zachwycająca, można się wtopić po prostu.
Oprócz tego "Pusty dom", "Three... extremes", "Tarnation" (tak od połowy, mam zastrzeżenia co do tego filmu), no i "Joanna" (chociaż historia jest strasznie banalna, ale jak zaczęli śpiewać to tak jakbym dostała mocno w czaszkę :-) )

Kocham BOLLYWOOD!! Widziałam wszystkie filmy (...tak, wiem, że to żałosne... ;-) )


PS. Niestety z filmami rok temu było lepiej! :-( ("Good Bye Dragon Inn", "Buongiorno, notte", "Złe wychowanie") Za to atmosfera była rewelacyjna :-)

ave_Adore » 2 sie 05, 12:31

Joanna! to było najwieksze dla mnie odkrycie! Rzecz o kobiecie, ktora po przedawkowaniu morfiny odnajduje w sobie lecznicze własciwosci. Skazana na ostracyzm przez srodowisko lekarskie, znajduje schronienie, a raczej chec pomocy u swoich pacjentów.

Juz sama fabuła, jej pomysł był fenomenalny! Reszta, czyli klimat, atmosfera, muzyka, doskonale wpisuje sie w głowne załozenia rezysera, który wytyka hipokryzje wszechogarniająca, a takze dązenie do celu(odrzucony lekarz msci sie na Joannie, tym samym zabiera pacjentom ich cudotwórce..byc moze to nadinterpretacja :P ). Podoba mi sie klimat tego szpital, np.: te malunki wilków i innych potworków na scianach w pokojach dzieci(sic!).
I najwaznijesze! Muzyka, głosy aktorów(choc sam głos Joanny był podkładany..jesli sie nie myle). To stworzyło niesamowita całosc, cos surealistycznego..

Mag » 2 sie 05, 12:22

Jeśli chodzi o odkrycie to Krople deszczu na rozpalonych kamieniach, jedyny film związany z Fassbinderem jaki widziałam (Divadlo za daleko niestety :( ) i po tym tylko strasznie żałuję, że nie było mi dane zobaczyć więcej Reinera.

bazy_liszka » 2 sie 05, 11:45

Odkryć było kilka:
- Świat Apu (żałuję, że widziałam tylko ostatnią część trylogii, ale przynajmniej wiem, czego teraz szukać) - film się nie zestarzał, równie dobrze mógłby zostać nakręcony 30, 20, 10 lat temu... Jak napisał wyżej kubak - film ponadczasowy
- Mysterious Skin - choć wiem, że wielu się nie podobał... do mnie jakoś przemówił
- Riot On! - rozweselający, zróżnicowany
- Zasypany las
- Fassinder
Upewniłam się co do mojej miłości do Kim Ki-duka (Pusty Dom) i ponownie zauroczyło mnie Bollywood.

nadrazil » 2 sie 05, 11:38

"Nasza muzyka" JL Godard - mój ulubiony reżyser, "Ostrzeżenie przed świetą dziwką" Fassbindera (dołączył do najważniejszych twórców na mojej liście-nie znałem wczesniej jego twórczości) "Mondovino" Nassitier

kubak » 2 sie 05, 11:35

A moim największym odkryciem była klasyka: "Narcyz i Psyche" Gabora Body oraz "Trylogia Apu" Satyajita Raya. Nigdy wcześniej tych dzieł nie widziałem i w obu przypadkach byłem kompletnie zaskoczony i zachwycony. Ten pierwszy poraził mnie swoim magicznym, poetyckim nastrojem. Drugi zaskoczył mnie świetnym aktorstwem i ciekawą, niebanalną, ponadczasową historią. Dramat psychologiczny sprzed 50 lat, który śmiało może konkurować ze współczesnym kinem społecznym np. Mike'a Leigh.

Góra