Septien

Odpowiedz

To pytanie służy do uniemożliwienia automatycznego wysyłania formularza przez boty spamujące.

Uśmieszki
:D :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :chaplin: :marilyn: :zadowolony: :mickey:
BBCode jest włączony
[img] jest włączony
[flash] jest wyłączony
[url] jest włączony
Uśmieszki są włączone
Przegląd wątku

Stowarzyszenie Nowe Horyzonty z siedzibą w Warszawie przy ul. Ludwika Zamenhofa 1, 00-153 Warszawa będzie przetwarzać Pana/i dane osobowe w celu realizacji umowy o świadczenie drogą elektroniczną usług forum. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Panu/i prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Akceptuję regulamin Forum Nowe Horyzonty.
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Septien

psubrat » 27 lis 11, 22:26

No właśnie... Ale ja strzelę co się Jaroszowi spodobało. Ta postać znikąd, która uzdrawia całą sytuację jakimiś tajemniczymi egzorcyzmami. Tak panie J.?

Thane » 26 lis 11, 17:52

Septien to najgorsza rzecz jaka spotkała mnie podczas tej edycji. Właśnie, czy ktoś wie jak nazywał się prowadzący spotkanie z reżyserem? Jegomość prowadził również spotkania z Joe Swanbergiem i nawet zrobił mu wykład o typach zombie (nieważne, naprawdę...).

A tata Psubrat mówił: "Nie idź, nie idź, bo ja włączyłem". Nie posłuchałem i teraz mam ;). Jedyną interesującą rzeczą były obrazy autorstwa filmowego Amosa. A sceny które miały być z założenia zabawne wcale takie nie były.

Ale dlaczego nie ma tutaj Jarka, któremu ten film się podobał? Jarku, prosimy ;).

psubrat » 17 lis 11, 23:55

Nie wiem gdzie jest, ale może wystarczy dziś rozdawać ludziom puzzle w kinie, to uznają, że mają do czynienia ze sztuką... No chyba, że jeszcze ktoś lubi jak mężczyźni na ekranie mówią do siebie per "sweetheart".... A motyw zdolności sportowych reżysera? Po co? Komu?

tangerine » 17 lis 11, 23:47

rozmowa zaczyna niebezpiecznie dryfować w kierunku pytania: czy w Ameryce powstają jeszcze niezależne filmy na wysokim poziomie atystycznym, które mogłyby obchodzić kogoś innego niż zblazowanych festiwalowiczó ( a i to coraz bardziej wątpliwe)... Gdzie jest Ameryka do odkrycia ?

chinaski » 17 lis 11, 21:31

To chyba dawniej się nazywało puzzle.

aszeffel » 17 lis 11, 21:20

co to są pucle?

ayya » 17 lis 11, 20:36

W 100% się zgadzam. Po co i dla kogo jest ten film to ja nie wiem. Już dawno robienie dziwnych filmów tylko po to, by było dziwnie i absurdalnie wyszło z mody;)

doktor pueblo » 17 lis 11, 20:32

Te rysunki to akurat chyba jedyny w miarę oryginalny element w tym filmie. Reszta klasyczna (jeśli istnieje coś takiego jak klasyka humoru z koledżu). Ja jestem bardziej wyrozumiały od Ciebie (albo widziałem dużo więcej naprawdę koszmarnych filmów) i daję 5/10. W mojej skali oznacza to: "da się obejrzeć, tylko po co?"

psubrat » 17 lis 11, 20:24

Zawsze marzyłem o malowaniu kupy i penisów na śniadanie. Jakbym kupił na ten film bilet to bym gorzko płakał. Ale cierpliwi może coś z tego filmu dla siebie wyciągną, dla mnie 3/10.

doktor pueblo » 17 lis 11, 20:16

Moje pierwsze rozczarowanie. Zbyt dużo naprawdę dziwnych filmów w życiu widziałem, żeby uznać ten za jakoś specjalnie dziwny (podobno najdziwniejszy na festiwalu, zdaniem zapowiadającego). Nie żeby był jakoś szczególnie zły, ot taki wygłup, nawet miejscami zabawny, ale do zapomnienia 10 minut po wyjściu z sali...

Jestem natomiast ogromnie rozczarowany spotkaniem z reżyserem. Bynajmniej nie z jego winy, tylko z winy prowadzącego, który najpierw popisał się kilkoma żartami (jak dla mnie raczej mało błyskotliwymi), po czym zorganizował konkurs, w którym rozdawano magiczne pucle (cytując tłumacza). Pucli było do rozdania chyba z 30 sztuk, więc wymyślano kolejne fantastyczne konkursy, rozdawano te pucle i rozdawano aż mnie po 15 minutach szlag trafił i wyszedłem. Może na przyszłość trochę umiaru z tymi puclami?

Góra

cron