Przyszłość

Odpowiedz

To pytanie służy do uniemożliwienia automatycznego wysyłania formularza przez boty spamujące.

Uśmieszki
:D :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :chaplin: :marilyn: :zadowolony: :mickey:
BBCode jest włączony
[img] jest włączony
[flash] jest wyłączony
[url] jest włączony
Uśmieszki są włączone
Przegląd wątku

Stowarzyszenie Nowe Horyzonty z siedzibą w Warszawie przy ul. Ludwika Zamenhofa 1, 00-153 Warszawa będzie przetwarzać Pana/i dane osobowe w celu realizacji umowy o świadczenie drogą elektroniczną usług forum. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Panu/i prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Akceptuję regulamin Forum Nowe Horyzonty.
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Przyszłość

Thane » 26 lis 11, 18:36

Zaiste był to miły prezent dla mnie :). Faktycznie było nieco słabiej niż przy debiucie - Ty i ja, i wszyscy, których znamy, ale i tak uważam, że jeden z najlepszych na festiwalu. Co do głosu kota to mnie akurat się podobał, chociaż przeciwnicy twierdzą, że po przeczytaniu powieści pt. Kota Mruczysława poglądy na życie pióra E.T.A. Hoffmanna, spojrzenia na te zwierzęta już nigdy nie będzie takie samo, a głos w w/w postaci będzie wręcz nie do przyjęcia!

Ten film (ba, edycja cała) pokazał(a) również, że dotąd gusta Jarka i moja, dość zbierze, nagle się rozjechały :D. Ale można to wytłumaczyć na podstawie tzw. twierdzenia Skoczylasa (którego zapewne nie omieszka przedstawić Grześ, gdy tylko znajdzie chwilę między nękaniem swoich studentów). Dlatego czekam właśnie aż szanowny kolega Jarosz zabierze głos odnośnie Przyszłości, Miłości i Septien ;).

psubrat » 20 lis 11, 22:59

Ta japonka mówiła też, że ta dusza jest jeszcze większa od ciała właśnie... A co do "Przyszłości" to odczuwam niedosyt, przypominając sobie, że pani ostatnio coś nakręciła w 2005 to za dużo się nie napracowała... Ale i tak jeden z lepszych filmów festiwalu.

miecznik » 19 lis 11, 20:07

Kot mnie urzekł. Jedyna perełka tego tytułu. Ten przetworzony głos M. July był niesamowity! Ciekawa była również rozmowa z księżycem o zatrzymaniu czasu. Reszta do wyrzucenia i zapomnienia.

aszeffel » 18 lis 11, 6:54

Dla wielbicieli Mirandy July to będzie na pewno miły prezent. Ja ją lubię, podoba mi się sposób, w jaki wykorzystuje do budowania postaci swoje ciało (piękny taniec w (z) żółtym tiszercie). Pokazuje jak bardzo utkani jesteśmy z rutyny, jak ją kochamy, nawet tacy dziwacy jak jej bohaterowie, zmiana jest dla nas trudnym środowiskiem życia, mimo że stoi bardzo wysoko w hierarchii (kto nie chciałby się zmienić, zacząć życie na nowo, podróżować w morzu nieustannych zmian?). A tu zatrzymać czas, oznacza zatrzymać zmianę.

Mam tylko jedno zastrzeżenie dotyczące brzmienia głosu kota, to oczywiście znaczy, ale drażni mnie infantylizacja zwierząt, które (co widać na załączonym obrazku) są o wiele bardziej Dorosłe niż my. Podobał mi się moment, w którym widać pustą klatkę, a kot mówi nadal (gdyby nie ten głos...), mówi, że nadal czeka na swoich wybawców. Przypomniała mi się scena z filmu Mekasa, w której podczas jednej z rozmów przy winie piękna Japonka tłumaczy, że dusza nie mieszka w ciele, nie jest w nim zamknięta, ciało jest częścią duszy, kiedy ciało odchodzi, dusza pozostaje uszczuplona co prawda, ale nadal jest.

Góra

cron