Niebiańskie dni

Odpowiedz

To pytanie służy do uniemożliwienia automatycznego wysyłania formularza przez boty spamujące.

Uśmieszki
:D :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :chaplin: :marilyn: :zadowolony: :mickey:
BBCode jest włączony
[img] jest włączony
[flash] jest wyłączony
[url] jest włączony
Uśmieszki są włączone
Przegląd wątku

Stowarzyszenie Nowe Horyzonty z siedzibą w Warszawie przy ul. Ludwika Zamenhofa 1, 00-153 Warszawa będzie przetwarzać Pana/i dane osobowe w celu realizacji umowy o świadczenie drogą elektroniczną usług forum. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Panu/i prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Akceptuję regulamin Forum Nowe Horyzonty.
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Niebiańskie dni

tangerine » 18 lis 11, 23:45

To co zdumiewa najbardziej we wszystkich filmach reżysera to jakość literacka komentarza z offu, którym jedna z postaci prowadzi narrację i sposób w jaki tekst ten gra z obrazami. Kolejne dowody na to że kino to też literatura. Jeśli wezmę kiedyś do ręki podręcznik nt. języka filmu i pod hasłem komentarz z offu nie przeczytam nic na temat Malicka to będę wiedział , że taki podręcznik jest bezużyteczny.

aszeffel » 18 lis 11, 7:51

O tym filmie mówi się głównie w kontekście wspaniałej roboty Nestora Almendrosa i trudności, jakie towarzyszyły realizacji, bo wiele scen było kręconych podczas „liliowej godziny”. Jest rzeczywiście piękny, „fotograficzny”, po raz pierwszy widziałam go na dużym ekranie. Myślę, że jest „pełny”, żeby nie powiedzieć spełniony. Wszystko w nim leży jak ulał. Światło, przestrzeń, ruch i bezruch, emocje, każdy gest i twarz. I to wrażenie uniwersalności, ta historia mogłaby się zdarzyć w każdym czasie, a historyczny sztafaż (te wszystkie maszyny, sukienki, meble, budynki) służą nie tyle oddaniu realiów epoki, ile tworzą nieco surrealistyczne tło (ale bez zgrywy, bez mrugania okiem). Jest w tym filmie też inność, jakieś niedopasowanie, jak w dobrze skrojonym ubraniu, które nagle zaskakuje przesunięciem, czy odkryciem szwu. Może to jest ten kroczek Richarda Gere'a jakby z innej bajki, może tembr głosu Brooke Adams, zaskakująca, świeża młodość Sama Sheparda, nie wiem.

Góra

cron