Dokąd z festiwalem

Odpowiedz

To pytanie służy do uniemożliwienia automatycznego wysyłania formularza przez boty spamujące.


BBCode jest wyłączony
Uśmieszki są wyłączone
Przegląd wątku

Stowarzyszenie Nowe Horyzonty z siedzibą w Warszawie przy ul. Ludwika Zamenhofa 1, 00-153 Warszawa będzie przetwarzać Pana/i dane osobowe w celu realizacji umowy o świadczenie drogą elektroniczną usług forum. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Panu/i prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Akceptuję regulamin Forum Nowe Horyzonty.
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Dokąd z festiwalem

boy_in_the_hood » 19 lip 08, 11:48

Tylko uważaj, niektóre zajęte przez strasznie zazdrosnych facetów ;)

jersey » 19 lip 08, 10:13

Są, są i to bardzo ładne. Trzeba niestety poświęcić kilka projekcji żeby nawiązać znajomość.

A* » 18 lip 08, 20:02

Znajdź sobie żonę-miłośniczkę Nowych Horyzontów. Sporo kobiet widuję na tym festiwalu :)

jersey » 18 lip 08, 17:45

Nie będę się logował... Napiszę incognito... Wręcz przeciwnie - ja widzę to zupełnie inaczej... Wielu ludzi związanych z festiwalem w latach wcześniejszych nie przyjechało... Zdecydowanie mało widuję znajomych twarzy... WYdaje mi się, że nowi ludzie przyjechali na festiwal - nastąpiła zmiana pokoleń... Studenci z cieszyńskich lat - pracują i nie zawsze stać ich na poświęcenie 10 dni urlopu - tym bardziej jeśli już żyją w związkach... Pozdrawiam...

Ps. Ja wciąż jeszcze przyjeżdząm i wciąż singiel - więć polecam się uwadze, za rok już mogę być żonaty i mnie żona nie puści, więc być moża chwila jest ostatnia...

A* » 17 lip 08, 12:02

K napisał(a):O ile organizatorzy dbają o filmową oprawe festiwalu i marketing o tyle atmosfera staje sie z roku na rok coraz bardziej gęsta.


ja tam osobiście czuję wręcz coraz więcej przestrzeni. w tym dobrym znaczeniu.

okon » 11 lip 08, 14:34

K napisał(a):Patrzac na festiwal z perspektywy kilku lat człowiek robi smutną mine.
O ile organizatorzy dbają o filmową oprawe festiwalu i marketing o tyle atmosfera staje sie z roku na rok coraz bardziej gęsta.

Festiwal staje sie dostępny dla z góry wyslekcjonowanej grupy osób.
Moim zdaniem chocby ceny biletów są zbyt wysokie, przez co dostępnośc spada. 'Artyści' ze lekko snobistycznym podejsciem pomału zaczynają tworzyć wiekszość. Równie dobrze można by było zrobić zamknietą impreze i wcale tego nie ogłaszać.
Raz jeszcze podkreśle - festiwal z roku na rok zdaje sie być coraz bardziej izolującą się w swoim artystycznym światku impreza. A nie taki powienien być cel.


Przecież cena karnetu nie zmienia się od lat.

skalpel » 11 lip 08, 13:08

festiwal jeszcze się nie zaczął a już słychać marudzenie :P

poczekamy, zobaczymy...

choć bilety w tym roku mogłyby być trochę tańsze ;)

apsara » 11 lip 08, 11:39

e tam.
pomijając grupe zdeklarowanych kinomanów - wydaje mi sie ze wiecej jest przecietnych widzów, jak patrze po swoich znajomych to ludzie którzy nawet nie pomysleli o wybraniu sie do cieszyna atakuja np karneciki 10+ zeby łyknać co się w tym kinie dzieje po pracy ;)
to jest bardzo miłe jak sie na nich patrzy z boku i zaprzecza teorii o izolacji jak dla mnie

K » 11 lip 08, 10:56

Patrzac na festiwal z perspektywy kilku lat człowiek robi smutną mine.
O ile organizatorzy dbają o filmową oprawe festiwalu i marketing o tyle atmosfera staje sie z roku na rok coraz bardziej gęsta.

Festiwal staje sie dostępny dla z góry wyslekcjonowanej grupy osób.
Moim zdaniem chocby ceny biletów są zbyt wysokie, przez co dostępnośc spada. 'Artyści' ze lekko snobistycznym podejsciem pomału zaczynają tworzyć wiekszość. Równie dobrze można by było zrobić zamknietą impreze i wcale tego nie ogłaszać.
Raz jeszcze podkreśle - festiwal z roku na rok zdaje sie być coraz bardziej izolującą się w swoim artystycznym światku impreza. A nie taki powienien być cel.

Góra

cron