Krzyk mrówek

Odpowiedz

To pytanie służy do uniemożliwienia automatycznego wysyłania formularza przez boty spamujące.


BBCode jest wyłączony
Uśmieszki są wyłączone
Przegląd wątku

Stowarzyszenie Nowe Horyzonty z siedzibą w Warszawie przy ul. Ludwika Zamenhofa 1, 00-153 Warszawa będzie przetwarzać Pana/i dane osobowe w celu realizacji umowy o świadczenie drogą elektroniczną usług forum. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Panu/i prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Akceptuję regulamin Forum Nowe Horyzonty.
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Krzyk mrówek

anzelm » 19 sie 09, 19:15

gdzie można kupić ten film na dvd? wie ktoś może?

tayuki » 30 lip 07, 20:15

Zgadzam się z przedmówcami.
Raz - film miał fabułę, do czegoś zmierzał, było nieco liryzmu, ale i humoru.
Po wielu filmach konkursowych, na które z pewnych względów byłam czasem zmuszona iść jest to wielka zaleta.
Może jestem tępa albo niedojrzała, ale czasem lubię, kiedy w filmie ktoś coś mówi i nie muszę wypatrywać metafor i symboli w absolutnie każdym ujęciu.
Poza tym właśnie owo połączenie dokumentu z fikcją - świetne. Zupełnie nie czuje się sztuczności tego zabiegu.
I spojrzenie na Indie - nieradykalne, bo bywa tak, że albo dostajemy piękne panie w sari wirujące w tańcu albo samą biedę i ciemnotę.
Tutaj było to całkiem rozsądnie wyważone.

No i oczywiście Niemiec ... :D

masakrytyczna » 30 lip 07, 9:20

dla mnie, jeden z najbardziej inspirujących filmów z tego festiwalu.

mądry, wielowątkowy i tematycznie wstrzelony w czas. Poza tym oczywiście realizacja - połączenie dokumentalnych zdjęć z wątkiem fabularnym, pierwsza klasa.

no i taksówkarz który mówi, w odpowiedzi czy może zawieść ich do Świętego Człowieka:
" samochodem godzina, pieszo dwa dni. Jak pojedziecie bedziecie mieć piękny widok, jak pójdziecie: doznacie wspaniałej wizji..."

viviana » 26 lip 07, 16:04

Film wyjątkowy. Mnie zauroczyła już pierwsza scena: tory na pustyni, Ona siedzi na krześle, na twarzy ma rękawiczkę. On stoi za nią i trzyma parasol. Dwójka chłopców próbuje kamieniami okolić cień, który rzuca para. Oczywiscie im się nie udaje - dziewczyna przechyla głowę lub parasol się porusza i chłopcy muszą przesuwać kamyczki. Podobnie jak niemożliwe jest uchwycenie cienia, tak niemozliwe wydaje się odnalezienie tego, czego szukają bohaterowie (prawdy, Boga...?).

Następny plus - rozmowa z Niemcem, który w dość specyficzny sposób tłumaczy fakt wymyslenia przez człowieka religii. Rozważania o gównie (przepraszam za wyrażenie, ale tak było w filmie;-) ocierają się o banał, ale trzeba przyznać, cos w tym jest, hehe... Tak przy okazji - pozdrowienia dla dziewczyn, które rozmawiały na ten temat wczoraj na Dominikańskim, czekając na autobus 251:-)

asgaard » 25 lip 07, 20:45

nareszcie kawałek niezłego kina z "końca świata", które nie epatuje wydumanymi filozofiami, nie pozostawia 4 minut niebiańskiej muzyki w których widz przewidziany jest do zapadnięcia w reflesję nad sensem istnienia. nie, mimo dia- i monologów na wielkie tematy, bo nie z nich czerpałam swoje odczuwanie filmu. Ale może się znajdą tacy co zaczerpną?
W każdym razie polecam

Góra

cron