spotkania z gośćmi

Odpowiedz

To pytanie służy do uniemożliwienia automatycznego wysyłania formularza przez boty spamujące.


BBCode jest wyłączony
Uśmieszki są wyłączone
Przegląd wątku

Stowarzyszenie Nowe Horyzonty z siedzibą w Warszawie przy ul. Ludwika Zamenhofa 1, 00-153 Warszawa będzie przetwarzać Pana/i dane osobowe w celu realizacji umowy o świadczenie drogą elektroniczną usług forum. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Panu/i prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Akceptuję regulamin Forum Nowe Horyzonty.
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: spotkania z gośćmi

Melomanka » 24 lip 13, 14:09

O, proszę, jaka poprawa, po Spokojnych dodatkowego mikrofonu wprawdzie nadal nie było, za to prowadzący biegał ze swoim po całej sali, pochwalam :-)

psubrat » 24 lip 13, 7:14

I w tym temacie uwaga do moderatorów: cieszy mnie przygotowanie pytań do dyskusji w przypadku, gdyby widownia nie miała nic do powiedzenia, ale to mocno nieprofesjonalne, żeby zadawać gościom tysiąc niekoniecznie ważnych pytań od siebie w momencie gdy widownia wręcz kipi od podniesionych rąk.
Natomiast uwaga do widzów: nie marnujcie czasu dyskusji i przechodźcie od razu do konkretnego pytania pomijając 10-minutowe peany na cześć właśnie obejrzanego filmu i Waszych rozbudzonych emocji.

Melomanka » 24 lip 13, 0:42

Mam dwie uwagi:

1. Jeśli chodzi o mikrofony, nic się nie poprawiło od zeszłego roku. W mniejszych salach jeszcze da się bez nich przeżyć, ale w dziewiątce wygląda to tak, że tylko osoby z pierwszych rzędów wykrzykują swoje komentarze gościom, a reszta może się dowiedzieć, co zostało powiedziane, dopiero dzięki tłumaczeniu na angielski. No i kurczę, żeby nawet na film konkursowy nie dało się skombinować mikrofonu dla widowni?

2. Czy rezygnacja z krzesełek dla uczestników dyskusji (dwa lata temu takowe były) to celowy zabieg? Mam czasem wrażenie, zwłaszcza po polskich krótkometrażówkach, że ci twórcy, który w danej chwili nie mówią do mikrofonu, nie wiedzą, co ze sobą począć - a to splotą ręce przed sobą, a to za sobą, to na jedną nogę przeniosą ciężar ciała, to na drugą, kroczek w lewo, kroczek w prawo... I jeszcze bardziej się tremują.

Góra

cron